Niegrzeczna pielęgniarka część 1

Jestem szczupłą brunetką z małymi piersiami i długimi włosami. Mieszkam z mężem Ireneuszem w bloku na czwartym piętrze przy ulicy Orła Białego w Poznaniu. Pracuję w szpitalu na Lutyckiej jako pielęgniarka. Lubię swoją pracę, ale są momenty, że mam jej serdecznie dość, a zwłaszcza tego ohydnego, śliniącego się na mój widok ordynatora.  
Odrzucam kołdrę na bok i przez chwilę leżę, po czym wstaję, zrzucając z siebie nocną koszulę. Naga udaję się do łazienki, odkręcam kurek z letnią wodą, bo taką uwielbiam najbardziej, po czym wchodzę pod prysznic. Krople spływające po ciele pieszczą mi je niczym palce młodego Zeusa.  
Po kąpieli wracam do sypialni i się przebieram, potem udaję się do kuchni. Gdy mąż szykuje śniadanie, siadam przy stole, zakładając nogę na nogę. Mąż stawia przede mną talerz ze śniadaniem, a sam idzie szykować się do pracy.  
— Kochanie, czy podwieziesz mnie do szpitala? – pytam.  
— Jasne.  
Po posiłku wychodzimy z domu, podróż przebiega w milczącej atmosferze. Po dwudziestu jeden minutach stoimy na parkingu pod szpitalem.  
— Do zobaczenia w domu.  
Wysiadam i ruszam w stronę budynku. Po wejściu do środka windą jadę na pierwsze piętro, gdzie się mieści się dział męski. Ruszam korytarzem w stronę wielkich oszklonych drzwi. Wstukuję kod i wchodzę na oddział w dyżurce, gdzie siedzi moja koleżanka.  
— Cześć Teresa.  
— Cześć Agnieszka.  
— Co słychać? – pyta Teresa.  
— Nic, wszystko po staremu.  
— A wiesz, że mamy nowego lekarza?  
— Nie.  
— No, a jaki z niego jest przystojniak, mówię ci, kochana.  
— Tereska, ty się chyba w nim nie zakochałaś?  
— No coś ty ja, już mam swojego mężczyznę. Pomarzyć nie można?  
— Przecież ja żartuję.  
Wchodzę do pokoju socjalnego, gdzie przebieram się w fartuch. Stoję w samej bieliźnie, gdy do środka wchodzi nowy lekarz. Szybko zakładam biały fartuch, który zapinam na guziki i przechodząc koło niego, puszczam mu oko.

7 194 czyt.
88%167
Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i erotyczne, użyła 331 słów i 2006 znaków, zaktualizowała 10 wrz o 13:54.

7 komentarzy

 
  • agnes1709

    agnes1709 · 10 wrz 13:47

    Mar! To ja Ci poprawiam, wrzucam na priv, a tu dalej niepoprawione? BRAK MI SŁÓW😠

  • Gaba

    Gaba · 10 wrz 9:54

    Przeoczyłaś ---zarzucając z siebie nocną koszulkę--- chyba zrzucając z siebie. Literówka, ale ma duże znaczenie.
    I jest już lepiej.👍 Pozdrawiam

  • agnes1709

    agnes1709 · 6 wrz 8:37

    "Po kąpieli wracam do sypialni i się przebieram potem się udaję do kuchni",itd. Przebiera się potem? Czasowniki oddzielamy przecinkami - do zapamiętania! Poza tym Mar, tyle czasu już piszesz i nadal nie korzystasz z neta, aby się pouczyć? Błąd na błędzie i błędem pogania. I nie pisz jak zawsze "dziękuję", tylko staraj się poprawić.

  • Gaba

    Gaba · 4 wrz 22:35

    Chyba za dużo tematów zaczętych! Napisałaś to na kolanie? Jest mało chlujne. Żeby nie było, że się czepiam jak ten rzep, to:
    --jestem brunetką małymi piersiami /chyba z itd
    ---po jedzeniu  / nie lepiej "po śniadaniu"?
    ----wyszliśmy z domu przebiega w milczącej atmosferze / co Autorka miała na myśli???
    ----Po dwudziestu jeden minut / ????
    ----No coś ja już mam swojego mężczyznę / ????
    -----gdy do środka chodzi nowy lekarz / ???
    O przecinkach już nie wspominam....  
    Myślę, że po kilkukrotnym przeczytaniu tekstu, szacowna Autorka sama wyłowiłaby te niedopatrzenia.
    Powodzenia w pisaniu i.... Pozdrawiam!👍
    Aaaa, no i mój konik! Zapomniałem o długości odcinka! Za krótkie!!!!!!

  • Tet

    Tet · 4 wrz 21:39 · 196859633

    Z Orła Białego na Lutycka w 20 minut? Niemożliwe!

  • seth666

    seth666 · 4 wrz 17:01 · 210949647

    Nowa seria, nowe wyzwania, nowe możliwości Tylko pisz dłuższe rozdziały, lepiej się wtedy czyta

  • AnonimS

    AnonimS · 4 wrz 14:18

    Ale masz wenę do pisania.  Zestaw na tak. Pozdrawiam