Kilka pytań do kobiet

Mam kilka pytań dotyczących ciała i jakoś muszę zacząć.
Na początku XX wieku kobiety nosiły długie suknie. Na plażę chodziła śmietanka towarzyska. Biedota musiała pracować. Wówczas panie siadały w koszach i były osłonięte od słońca dodatkowo kapeluszami i parasolami. Po pewnym czasie wszystko zaczęło się zmieniać. Kostiumy zaczęły być coraz bardziej skąpe. Bikini. Oczywiście moda poszła dalej, ale większość jeszcze tego nie przyjęła i myślę, że nie przyjmie. Mini bikini i mikro bikini. Niby ubrana, a praktycznie naga.  
   Co skłania kobietę, jak również dziewczynę do kupienia takiego czy innego kostiumu? Oto jest pytanie. Dlaczego niektóre osoby kupują jednoczęściowe, a inne dwuczęściowe? Jedne zasłaniają pośladki, a inne odkrywają? Czy to ostanie ma coś wspólnego ze wstydem?
   Sam mieszkam w mieście turystycznym. Jest tu wielkie jezioro z dużą ilością plaż. Z powodu, że miasto nie jest takie wielkie, plaże są blisko centrum i dużych sklepów spożywczych. Dlatego często można zobaczyć osoby w sklepie, w samym kostiumie. Jednak nie zupełnie. Większość kobiet zarzuca coś w rodzaju sukienki plażowej. Jeżeli chodzi o ulice przy jeziorze to nie ma różnicy. Ludzie chodzą jak po plaży.
   Jeżeli jakaś dziewczyna to przeczyta, proszę mnie oświecić w jednej kwestii. Jaka jest różnica miedzy byciem w bieliźnie, a kostiumie kąpielowym. O ile wiem, większość bielizny nie jest przezroczysta i nie widać tego co jest pod spodem. Dlaczego taka osoba wcale się nie krępuje być na plaży w kostiumie, natomiast w bieliźnie by tam raczej nie wystąpiła?  
   Następne pytanie dotyczy kobiecych tatuaży. Macie dwadzieścia par butów, tyle samo sukienek, torebek. Dlaczego decydujecie się na tatuaż, który będziecie miały przez kilka lat, jeżeli nie całe życie.  
   Następne pytanie jest o kolor włosów. Czy gdyby natura obdarzyła was zielonymi czy czerwonymi włosami, farbowałybyście się na czarno czy brązowo? Czy farbujecie włosy by inaczej wyglądać, czy jest też inny powód? O makijaż również chciałbym zapytać. Czy malujecie się dla siebie czy innych. I czy dla innych kobiet czy bardziej dla innych mężczyzn. A jeżeli dla mężczyzn, to dla innych czy raczej dla swojego aktualnego partnera. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. W każdym razie nie miałem takiego zamiaru. Jeżeli jakaś kobieta zdecyduje się udzielić mi odpowiedzi będę wdzięczny.

661 czyt.
100%46
AlexAthame

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe i inne, użył 441 słów i 2484 znaków.

6 komentarzy

 
  • Iga21

    Iga21 · 14 sierpnia ·

    1. Aktualnie nie chodzę na plaże ani nawet na basen. Jakbym chodziła na plażę to zakładałabym kostium dwu częściowy. Dlaczego? Bo wiecej ciała miałabym opalonego. Dla kogo? Dla samej siebie i po części dla partnera też Gdy wyszlabym z plazy nałozylabym na siebie spodenki i koszulke (chociażby bokserke) jakoś nie widzę siebie chodząco "nago"  
    2. Tatuaże są moim zdaniem w porządku.  
    Sama ich nie mam bo nie mogę się zdecydować, który bym chciała.  
    Są tatuaże zmywalne więc nie koniecznie trzeba je nosić do konica życia.  
    3. Jeśli chodzi o wlosy tez nie rozumiem po co zmieniać się w papuge.  
    Mam ciemny blond i raz tylko rozjasnilam na jasny błąd i uznalam, że do mnie kompletnie nie pasuje i nigdy wiecej nie przefarbuje czy nie rozjasnie włosów.  
    4. Temat makijaż. Jak dla mnie to brak tematu, a przyczyna jest prosta. Nie potrzebuje go i jako nastolatka też nie potrzebowałam.  
    Ok zdążyło się kilka razy, że sobie go zrobiłam ale tylko na specjalne okazje np wesele.

  • Tea

    Tea · 13 sierpnia · 193487185

    Odpowiedź jest bardzo prosta bo mogą i chcą...

  • AnCaroline

    AnCaroline · 12 sierpnia · 193149919

    A.... zapomniałam dodać co do tych sklepów, jeżeli sklep mieści się na samej plaży tupu, budka z lodami, czy z jedzieniem tam oczywiście nie ma problemu, osłanianie nie wymagane, bo od tego jest plaża moim zdaniem, no ale jeśli sklep jest wgl, po drugiej stronie ulicy czy gdzieś tam, no już.... Według mnie koniec strefy na bikini ;p

  • AnCaroline

    AnCaroline · 12 sierpnia · 193149919

    Postaram się choć trochę Tobie wszystko rozjaśnić
    Pierw zacznę od tego, że my kobiety jesteśmy o wiele trudniejsze do zrozumienia, niż wy mężczyźni. Tak przyznaję się do tego, ale oczywiście nie chce i nie zamierzam tu nikogo obrażać, czy urazić. My kobiety mamy podobne do siebie ,,opragromowanie'', ale wciąż inne charaktery, które potrzebują czegoś innego i lubią co innego.
    Bikini, a bielizna?. W niczym się nie różnie po za zapięciami, wiązaniami i materiałem. No bikini ma jednak ten materiał ,,Do wody?''. Po prostu kiedyś ktoś nazwał, tak jak nazwał i podzielił. Bikini na plażę, bielizna po domu, a dom kojarzy się z prywatnością i bielizna kojarzy się z prywatnością, dlatego niechętnie pokazujemy bieliznę, bynajmniej powinno tak być, bo niektóre kobiety i potrafią bieliznę wdzięcznie odsłaniać, czym to jest spowodowane?. Chyba odwagą, pewnością siebie, brak kompleksu i brak wstydu, kobieta nieśmiała, wstydliwa, mająca skąpe bikini nie wyjdzie na plażę w skąpym bikini, inna która będzie miała świadomość, że faktycznie ma co pokazać, pójdzie nawet na plażę nudystów. Tu mogę dodać taki czynnik, jak wychowanie. Owszem noszenie stringów nie jest wychowaniem, ale no ja na przykład nie poszłabym do sklepu w bikini, nie dlatego, że się wstydzę, ale tak zostałam wychowana. Szanuję swoje ciało i szanuję innych. Kobiety powinny okryć się czymkolwiek wtedy, no ale niestety tu... Sama bym musiała się zapytać tych dziewczyn o to No na pewno tu kłania się brak wstydu, pewność siebie i brak kompleksów.
    Czym sugerujemy się w kupnie przy bikini, a jednoczęściowym?. Chyba kto co woli, kto co lubi i co tym razem wpadnie nam w oko, jedna lubi stringi, druga nie, jednej będzie wygodniej w stringach, drugiej w majtkach i tu mogę zgodzić się, fajne stringi, z fajnego materiału nie raz są wygodniejsze, niż klasyczne matjki, bokserki damskie czy inne. Mam koleżankę, która nosi tylko stringi, bo tak jej wygodniej i jest do nich przyzwyczajona. My mamy bardzo dużą różnorodność teraz w wyborze i każda wybierze co innego. Tak, jak wy przy kupnie samochódu, jeśli wam jeden konkretny spodoba się i będzie odpowiedni kupujecie ten wybrany .
    Tatuaż kwestia indywidualna, tak samo jak makijaż, ale Tatuaż... Jedna kobieta je lubi ,druga nie, jedna lubi ból, jest bardziej odporna na niego, druga nie i będzie się bała. Nie znam innych powodów, no chyba, że ,,młodzieńcza głupota'', albo ktoś namówił. Makijaż większość z nas maluje się dla siebie. Nie mogę mówić też za wszystkie, bo nie znam faktów, ale przynajmniej powinno tak być. My kobiety lubimy dobrze i ładnie wyglądać, makijaż wykonany w zdrowym rozsądku, nam na to pozwala. Kobieta, która mało się maluje i w końcu ma okazję, od osób trzecich jest nagle takie wielkie ,,wow'', a my kobiety niestety lubimy być chwalone i dostawać komplementy, ale to nie znaczy, że te kobiety akurat robią dla komplementów, po prostu chcą w końcu jakoś inaczej wyglądać. Są kobiety, które po prostu uważają, że lepiej wyglądają w makijażu, że naturalne są brzydkie i wtedy dlatego malują się, albo są też takie, co są przekonane, że ich mężczyzna, czy ktoś bliski woli je w makijażu, wtedy robią już z myślą o nich. Każda kobieta jest inna P

    Kolor włosów, my kobiety lubimy zmiany, lubimy odmienność i inność, dla jednej po dwudziestu latach brąz się znudzi i zadecyduje na inny kolor. Są dziewczyny, które nudzą się kolorami, więc nawet potrafią dwa razy, albo i trzy w roku przefarbować,  bo trafiły na nie odpowiedni kolor, albo znów znudziły się. Wiele jest czynników na to, jedna pomyśli, że może blondynką będzie ładniejsza, a druga, pomyśli, że większość z facetów myśli, że blondynki są głupie, więc przefarbuje się na brąz. Co do szalonych kolorów, typu zielony i niebieski, osobiście nie lubię, więc gdybym miała możliwość i mogła decydować już sama o sobie, pewnie bym przefarbowała się, więc dobrze, że nie rodzimy się z zielonymi włosami, ale rudymi np... Ale przecież są już teraz takie czasy, że te kolory dla niektórych są COOL... Sam na pewno wiesz, jakie są stereotypy na temat rudy, rudy wredny, rudy jakiś tam, wtedy dziewczyna też jest skłonna do zmian na głowie... No, ale każda jest inna, ale głównie chodzi tu o zmiany, a my je lubimy, no i fryzjer.... fryzjer to dla nas relaks, więc to też jest dla nas duży plus .
    Chyba to wszystko, mam nadzieję, że jakoś wyjaśniłam i teraz bardziej zrozumiesz kobiety D
    Pozdrawiam

  • MrHyde

    MrHyde · 12 sierpnia

    Zapytałbyś o burkini  

  • kaszmir

    kaszmir · 12 sierpnia

    Ciekawy tekst choć kontrowersyjny i muszę trochę się pokłócić.  
    Kostium kąpielowy to także damska część garderoby zaprojektowana z myślą o opalaniu i letnich kąpielach. Nawet jeśli nie posiadamy perfekcyjnego ciała modelki możemy czuć się i wyglądać świetnie w czasie wakacyjnego urlopu.  
    Kiedyś istniały inne normy dla kobiet, dopiero po I wojnie światowej kobiety zaczęły odsłaniać ramiona i uda. Lata 40 i 50 to przełom i czas na odważne, dwuczęściowe kostiumy kąpielowe.  Moda na podkreślanie damskich atutów – podniesione piersi, zaznaczenie talii i odkryte pośladki już nie szokowały. Ameryka Południowa była inspiracją by zastosować odważne, brazylijskie bikini. Chodziło by wyeksponować piękno kobiecego ciała, a mankamenty ładnie zatuszować.
    Prawdą jest, że poza plażą powinno się narzucić na siebie chustę, pareo lub sukienkę... też jest sporo w tym celu zaprojektowanych okryć. Jednak jeśli to jest miejscowość turystyczna, gdzie wszystko mieści się w sąsiedztwie, nie widzę jakoś problemu.  
    To samo można odnieść do mężczyzn paradujących w slipach mocno obcisłych lub szerokich nogawkach spod których coś się wymsknie.  
    Nie wiem czy wiesz, że kiedyś bielizną nazywano części garderoby w kolorze białym. Bielizna byla nazywana po imieniu, majtki, staniki, gorsety, itp.
    Obecnie sporo elementów bielizny ma zastosowanie w ubiorach i na odwrót.  
    Kobiece tatuaże? Tutaj jestem może staroświecka, ale nie do końca. A dlaczego nie. Mały, duży, kolorowy lub nie... indywidualny zmysł. Fakt, że tatuaż pozostaje raczej na zawsze. Inne sprawy które poruszasz jak: malowanie włosów, makijaż uważam za normalność. Ja  osobiście robię to dla siebie i dla dobrego samopoczucia. Chociaż trochę też dla mężczyzny i dla otoczenia. Bo dlaczego nie. Wszystko można zastosować, tylko z umiarem.  

    Ciebie też mogę o to samo zapytać... dlaczego mężczyźni to samo robią, farbują włosy, makijaż stosują i robią sobie tatuaże. Eksponują swoje atuty na plaży w kąpielówkach np. z trąbą słonia.
    My kobiety lubimy błyszczeć i mieć swobodę. Chcemy być piękne wszędzie.  
    Zakwefione kobiety? Czy są szczęśliwe? Obok mężczyźni tylko w slipkach?  
    Bądźmy tolerancyjni wobec siebie.  

    Pozdrawiam