Zaskakujące Lądowanie rozdział 51

51
Mia  

   Starałam się. Naprawdę się starałam, lecz nie potrafię, wręcz jest to niemożliwe. Jak mam zasnąć, kiedy emocje prowadzenia samochodu pierwszy raz po długiej przerwie pozostawiły po sobie ślad? Może nie dosłownie, ale byłam obsrana ze strachu po same kostki, twarz miałam przyklejoną do przedniej szyby i sama się dziwię, że nie wybiłam gałami opancerzonego szkła. Na szczęście dotarłam do domu bez wypadku, stłuczki, czy śmiertelnych ofiar, a to graniczy się z cudem lub fartem dla żywych istot. Natomiast zaufanie, jakim obdarzył mnie Samuel, do tej pory zapiera mi dech w piersiach, a euforia, adrenalina i mała duma wirują na przemian ze wspomnieniami rozpoczętej w barze gry wstępnej, bez przerwy na nowo pobudzają wszystkie zmysły i wzniecają coraz większy ogień pożądania. Do tej pory czuję smak ust Samuela, jego namiętne liźnięcia, delikatny dotyk dłoni, gdy masował moją pierś, doprowadzając tym do kotłującej w żyłach krwi, twardych brodawek oraz boleśnie pulsującego łona. Chociaż wiem, iż jesteśmy w związku od dwóch dni i dałam szczeniakowi karę, tak szalejące w moim organizmie hormony są nie do opanowania. W głębi duszy wiem, że przyszedł czas, aby przeskoczyć przez tę niemożliwą wcześniej dla mnie barierę. Akt miłości.
  Przygotowałam się do tego kroku najlepiej, jak potrafiłam. Chcę dzisiejszej nocy uwolnić się z pragnienia, poddać rozkoszy pieszczot męskich dłoni mojego chłopaka, jego języka oraz poczuć raz po raz przepływające dreszcze podniecenia, by na koniec móc ponieść się fali uniesienia, rozładować w końcu wzrastające z minuty na minutę seksualne napięcie.  
  Leżąc w łóżku przykryta miękką pościelą po same pachy, czytam przy świetle nocnej lampki jakiś romans, lecz nie potrafię się skupić na jego treści przez puszczoną w łazience wodę. ‘Jeszcze trochę i zostaniesz uwolniona z męki.’ Powtarzam sobie w myślach, by uspokoić rozgrzaną, niecierpliwą żądzę.
  Drzwi do sypialni otwierają się, automatycznie kieruję wzrok na mojego mężczyznę i widzę… wilgotne włosy, nagi gładki tors, przylegające do ciała czarne bokserki i umięśnione męskie nogi. Gdyby ktoś mnie teraz widział, porównałby mnie do wiewiórki ze wścieklizną, a to przez rosnącą w ustach pianę. Samuel zaskoczony, stoi krótko w drzwiach, po czym na jego twarzy pojawia się mój ulubiony łobuzerski uśmieszek. Odkładam trzymaną lekturę na bok.
– Nie możesz zasnąć? – pyta łagodnie, na co kręcę głową. Chłopak podchodzi do mnie powolnym krokiem, niczym lew polujący na antylopę, nachyla się i daje buziaka w usta. – Mhmm, pięknie pachniesz – szepcze, po czym całuje drugi raz.
Nie wytrzymam tego! Zaraz oszaleję!
Odpycham oburącz faceta od siebie, a następnie płynnym ruchem odsłaniam pościel, pokazując mu, co dla niego przygotowałam. Czerwony ładnie podkreślający moje piersi gorset z przyczepionymi do pończoch pasami oraz pasujący skąpy skrawek majteczek i choć moja prezentacja jest jeszcze niezakończona, tak mężczyzna zaczyna gwizdać na ukazany mu widok. Siadając na róg łóżka, staram się nie ujawnić najistotniejszego detalu i schylam się po leżące pod łóżkiem krwistoczerwone zamszowe szpilki, zakładając je zwinnym ruchem na stopy.  
– Piękność – mówi gorącym głosem. Podnoszę na niego wzrok i wskazuje gestem dostawionego do ust palca, by milczał.  
– Połóż się wygodnie. – Planowałam wypowiedzieć te słowa szorstko, lecz zabrzmiały one niczym mała kotka błagająca o miskę mleczka.  
‘Świetnie Mimi. Idiotka z ciebie!’ Bluzga mnie domina.  
Samuel bez protestu wskakuje na materac, opiera się plecami o ramę łóżka, a ręce zakłada za głowę, czekając na dalszy ciąg widowiska.
– Szkoda, że nie mam przy sobie popcornu i piwa – mówi żartem. Siedząc na krawędzi łóżka, obserwuję go z półobrotu.
– Mam coś lepszego – oznajmiam słodkim tonem. Podnoszę się i prezentuję mu zadek. Chłopak ostro wciąga powietrze, odwracam głowę za ramię, aby widzieć jego reakcję. Ślepia Samuela utkwiły z wygłodniałym spojrzeniem na moich pośladkach. ‘Bardzo dobrze.’
– Absolutnie się z tobą zgadzam – syczy – a tę kokardkę na twoim tyłeczku osobiście odwiąże zębami – dodaje, poprawiając w erotyczny sposób nabrzmiały w bokserkach członek.  
– Ciii – upominam, na co Samuel zaciska usta w cienką linię, lecz nie odkleja wzroku z mojego tyłka. W pełni koncentracji robię parę kroków do przodu, by za chwilę pochylić się do niby uwierającego w pietę pantofelka, patrząc na niego ukradkiem, prezentuję mu małą niespodziankę.  
– Ja pierniczę! – woła zaskoczony gwałtownie podnosząc się do pozycji siedzącej.  
‘A kuku…’ Szatan w mojej duszy zaczyna chichotać w dostawione do mordy łapska. Chociaż koraliki trzymające przód majtek i tylną kokardkę niemiłosiernie wbijają się we wrażliwą broszkę, tak wywołana reakcja wylądowała z pełną punktacją na liście TOP 5. Prostuję się i wychodzę do kuchni po przygotowaną jego ulubioną czekoladę, którą wkładam w dekolt.  
Wracam do bacznie obserwującego mnie Samuela, wchodzę na łóżko, a następnie siadam na niego okrakiem. Chłopak kładzie dłonie na moich kolanach i powoli przesuwa je w górę, pieszcząc opuszkami skórę środkowej części uda. Jego dłonie wędrują wyżej, tak jakby rozkoszował się każdym centymetrem pokrytego gęsią skórką ciała. Samuel jedną rękę kładzie na pośladku, a drugą na tył mojej głowy wczepiając palce we włosy, przyciąga mnie do siebie i zaczyna całować. Dosłownie topię się pod jego czułością, a podniecenie jedynie wzrasta na sile, jak i nasz pocałunek. Choć nie chcę przerywać, tak roztopione, spływające w dół brzucha kakao zmusza mnie, by przerwać tango naszych języków. Prostuję się, wypinając biust prosto w twarz Samuela.  
– Liż! – Jeden rozkaz i polecenie zostaje natychmiast wykonane. Jego usta na mojej skórze zmieszane z klejącą warstwą jest jak dawka dodatkowego nitro. Moje piersi są nabrzmiałe, brodawki twarde. Potrzebuję więcej. Dociskam biodra z pulsującą kobiecością do jego erekcji, zaczynając się ocierać o czułe miejsca, a kuleczki w majteczkach dają mi podwójny efekt. Z naszych ust wydobywa się jęk ochoty i tyle mi wystarczy, abym odłączyła rozum dla mowy ciała.  
– Rób, co chcesz. Jestem twoja.

2 021 czyt.
97%343
AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i erotyczne, użyła 1109 słów i 6539 znaków.

3 komentarze

 
  • Aladyn

    Aladyn · 9 września

    Pięknie opisane rosnące podniecenie dziewczyny, którego kulminacją są słowa...jestem Twoja, rób co chcesz.
    Samuelowi przygotowała wspaniałą ucztę dla oczu, ta seksowna bielizna, kuszące pozy, roztopiona czekolada...nie dziwota, że i jego podniecenie rośnie...w bokserkach.
    Świetna scena, a co nas jeszcze czeka...    

  • Gazda

    Gazda · 9 września

    Wow, ale ostra z niej babka. Już za momencik będzie ostry   a może nie . Brawo  

  • Margerita

    Margerita · 9 września

    Łapka w górę Brawo Mia