Za zamkniętymi drzwiami #4

Nienawidzę poniedziałkòw.

Na szczęście dzisiaj mam tylko jedne zajęcia ale dlaczego na siódmą rano?
No nic wytrzymam jakoś tą godzinę.
- Kuba wstawaj jest szósta, obiecałeś za pół godziny odebrać Michała z dworca-Michał pojechał z nową dziewczyną na Mazury niestety ona go wystawiła i po tym jak zdradził ją z sąsiadką z domku obok, spakowała się i pojechała razem z nim zostawiając go gdzieś na zadupiu.
- no już już wstaje a zrobisz mi kawę ? - mamrotał przez sen
- zrobię zrobię ale już wstawaj.

Po wypitej kawie i zjedzonym śniadaniu rozeszlismy się w swoje strony.
Godzina wykładów szybko minęła, kupiłam butelkę czerwonego wina do obiadu i wróciłam do domu,byłam tak padnięta że chciałam się przespać jeszcze dwie godzinki ale okazało się że jednak nie będę mogła
- heja- powiedziałam z politowaniem wchodząc do mieszkania w którym siedział Michał
-przyjechales opowiedzieć nam o swojej przygodzie ? - kpiłam z niego
- nic nie mów już nie dobijaj- parsknął śmiechem
- lepiej daj mi coś do picia- pokazał na barek z alkoholem
- whisky?
- a napijesz się ze mną  
- no miałam inne plany ale dobra, a tak wogule to gdzie Kuba ?  
- na zajęcia poszedł bo mu coś tam przesuneli.

Z Michałem wypiliśmy po dwie szklanki whisky wiecej nie chciałam bo nie było jeszcze nawet dwunastej, rozgrzało mnie to więc poszłam się przebrać w spodenki "po domu"  
- niezly masz tyłek w tych spodenkach- zagwizdał za żarty Michał
- ej gdzie się patrzysz- pokazałam mu język
- Kuba nie docenia tego co ma- spoważniał
- emm nie rozumiem?- zaskoczył mnie
- błagam cię przecież w historię o spadającej ksiazce mogła uwierzyć tylko pewnie Edyta - zszokowalam się jego słowami i nie zabardzo wiedziałam jak zareagować
- yy ale to naprawdę książka
- nie chciałaś z nim uprawiać seksu? - zamurowało mnie jeszcze bardziej ale nie chciałam już udawać, do oczu napłynęły mi łzy
- ale skąd?
- skąd wiem ? Po prostu znam go i wiem jak traktuje dziewczyny, myślałam że przy tobie się zmienił ale teraz widzę że nie- zaczęłam cicho płakać jak to usłyszałam, niewiem dlaczego, po prostu czułam jakby mówił mi o jakiej jego złej stronie
- no już nie placz- przytuliłam się do niego, nawet się nie zorientowałam kiedy przylgnął ustami do moich ust
- zwariowałeś?!! - uderzyłam go w policzek
I w tej chwili usłyszelismy jak ktoś wchodzi do mieszkania- to był Kuba, na szczęście nic nie widzial a ja szybko poszłam do łazienki.

KUBA
- co jej jest- zapytalem zdziwiony całą sytuacją, alkohol na stole moja dziewczyna w kusych spodenkach właśnie wybiegła do łazienki jakby się czegoś przestraszyła, i Michał.., lubię go ale boje się że ich kontakt jest zbyt blisko
- yyy poszła się przebrać bo się zalała
- yhm- nie drążyłem tematu, później sobie wyjaśnię to z Amelką
- już jestem- wróciła do nas chociaż nie była przebrana, wkurzyłem sie.


AMELKA
zrobiło się trochę niezręcznie więc postanowiłam zabrać się za zrobienie obiadu
- dzis obiad włoski i wino - uśmiechnelam się do Kuby, widziałam że był zły ? No może poirytowany zresztą sama niewiem
- dobrze a ja pójdę się przebrać w coś wygodnego - pocałował mnie i poszedł.
Zrobiło się niezręcznie miedyzna a Michałem
- sluchaj niewiem o co ci chodzi ale ci nie wierze, myślisz że wyrwiesz mnie gadając takie bzdury o Kubie ?- próbowałam mówić szeptem
- wiem to było głupie nic nie poradzę na to ze mnie kręcisz, jak chcesz to mi nie wierz  
- dobra wiesz co najlepiej zapomnijmy o tej sytuacji, lubię cię i nie chcę żadnych spin
- dobra koniec tamatu, będę się zbierał pozeganaj Kubę odemnie- wyszedł ja odetchnęłam z ulgą.

1 077 czyt.
100%6
Czyzbyzakochana

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 719 słów i 3783 znaków

Dodaj komentarz