Właśnie Ty. #6

Wstałam dziś wcześniej ponieważ dziś Maja obchodziła swoja osiemnaste urodziny i właśnie z tej okazji postanowiłam zrobić jej śniadanie. Oczywiście to nie był mój prezent, bo miałam o wiele lepszą rzecz. Chciałam po prostu rozpocząć ten dzień w miły sposób. Zrobiłam gofry i postawiłam je na stole do tego wyjęłam bitą śmietanę, czekoladę oraz truskawki, które uwielbiała Maja. Do tego zrobiłam kawę. Maja zeszła na dół szybko do niej podeszłam można powiedzieć, że wręcz rzuciłam się nią i zaczęłam składać jej życzenia. Przyjaciółka ze łzami w oczach podziękowała mi i razem usiadłyśmy do śniadania.  
-Moje ulubione gofry i truskawki! -krzyczała Maja  
-Nie krzycz tylko jedz mamy mało czasu. -powiedziałam i pokazałam jej zegarek  
Przez ostatni tydzień unikałam Mike w szkole i po za nią, on z resztą sam nie pisał, widocznie dotrzymał obietnicy. Z jednej strony się cieszyłam, ale z drugiej było mi przykro. Sama do końca tego nie rozumiałam.  
Po zjedzeniu śniadanie wyruszyłyśmy do szkoły. Wsiadłyśmy do auta i ruszyłyśmy. Kiedy dotarłyśmy na miejsce Tom wraz z Alice czekali na nas przed szkołą. Przywitałam się z nimi razem z Mają, a następnie złożyli jej życzenia, udaliśmy się do naszych szafek, aby wziąć książki. Miałam razem z Tomem oraz Mają matematykę więc pożegnaliśmy się z Alice i poszliśmy do klasy. Oczywiście gołąbeczki usiadły razem, a ja byłam skazana na samotność.  
Ku mojemu zdziwieniu dosiadł się jakiś chłopak.  
-Cześć, jestem Alex, jestem nowy. -powiedział i podał mi dłoń.
-Mia. -powiedziałam uśmiechając się i także podając mu dłoń  
-Miło mi cie poznać. -powiedział posyłając mi swój nieziemski uśmiech  
-Mi również, jeśli chcesz to mogę cię oprowadzić po szkole? -zaproponowałam  
-Naprawdę? Byłoby super, bo jak na razie nie potrafię się odnaleźć- powiedział  
-A co masz później? -zapytałam
-Angielski w klasie 312- powiedział  
-To tak jak ja, więc pójdziemy razem. -powiedziałam cały czas uśmiechając się
-Dzięki. -powiedział  
W tym momencie zadzwonił dzwonek i do sali weszła nauczycielka, a za nią jak zwykle spóźniony Mike. Nie zwróciłabym na niego uwagi, bo byłam zajęta poznawaniem Alexa, gdyby nie fakt, że rzucił się do niego o to, że zajął mu miejsce.  
-Nie widzę, żeby tu było gdzieś napisane twoje imię. -powiedział Alex  
-Widać, że jesteś nowy i nie znasz zasad. -powiedział Mike
-Mike, usiądź po protu z przodu i nie rób sceny. -powiedziałam  
Wkurzony walną o ławkę i usiadł ławkę o nas.  
-To twój chłopak? -zapytał Alex
Momentalnie wybuchałam tak głośnym śmiechem, że wszyscy razem z nauczycielką patrzyli się na mnie.  
-Ojej, przeprasza. -powiedziałam powstrzymując śmiech  
-Czyli mam rozumieć, że nie. -powiedział śmiejąc się  
-Oczywiście, nic nas nie łączy oprócz wspólnych lekcji. -powiedziałam  
Lekcja minęła mi bardzo szybko, wzięłam książki z ławki i razem z Alexem szłam w stronę drzwi kiedy zaczepił mnie Mike.  
-Możemy pogadać? -zapytał  
-Nie mam czasu teraz. -powiedziałam i wyszłam
Szłam z nowym kolegą rozmawiając, pokazałam mu trochę szkoły. Widziałam jak laski ślinią się na jego widok, co było bardzo zabawne. Po drodze  spotkałam Maję, która szepnęła mi na ucho, żebym zaprosiła kolegę na jej urodziny. Powiedziała, puściła mi oczko i odeszła, ponieważ miała inne zajęcia.  
-Emm, może masz ochotę wpaść do mnie i mojej przyjaciółki na jej urodziny? -zapytałam lekko zdenerwowana  
-Pewnie, lepiej cie poznam. -powiedział
Uśmiechnęłam się do niego i podałam mu adres oraz godzinę naszej zabawy. Weszliśmy do sali od angielskiego i czekaliśmy na dzwonek. Nagle poczułam wibracje telefony. Dostałam wiadomość.  
MIKE: Co to za typ ?
JA: Nowy kolega.  
MIKE: To powiedz koledze, że ma się trzymać od ciebie z daleka.  
Miałam mu już coś odpisać, gdy zadzwonił dzwonek i do sali wszedł nauczyciel. Miałam już schować telefon, gdy dostałam koleją wiadomość.  
MIKE: Inaczej pożałuje.  
Zła schowałam telefon i próbowałam skupić się na lekcji.  
-Hej, wszystko w porządku? -zapytał Alex
-Tak, tak. -powiedziałam ze sztucznym uśmiechem  
-Wyglądasz na zdenerwowaną. -powiedziała
Hmm tylko na zdenerwowaną? Bo kipie ze złości, pomyślałam.
-Tak, wszystko jest okej. -powiedziałam  
Zajęcia minęły mi w miłej atmosferze, dzięki czemu zapomniałam o wiadomościach od Mika.  Jak zawsze udałam się pod szafkę, aby schować książki i poczekać na Maję. Po drodze spotkałam Alexa, który udał się ze mną. Kiedy dotarła do nas Maja przedstawiłam go jej i udaliśmy się do auta. Przy wyjściu widziałam Mika, ale nie miałam ochoty psuć sobie dnia, bo czekała nas super zabawa. Kiedy doszliśmy do samochodu pożegnałyśmy się z chłopakiem i miałam już wsiadać do środka kiedy chłopak podszedł  do mnie i pocałował mnie w policzek. Zaczerwieniłam się natychmiast.  
-Do do później. -powiedział uśmiechając się i odszedł  
Wsiadłam do auta i ruszyłyśmy. Zanim pojechałyśmy do domu, zaczepiłyśmy o sklep, aby dokupić resztę potrzebnych rzeczy. Kiedy weszłyśmy w końcu do mieszkania, obie prawie umarłyśmy na zawał, ponieważ nasi rodzice wyskoczyli i zaczęli śpiewać sto lat. Oczywiście Maja się popłakała. Po siedzieliśmy razem przy torcie i pogadaliśmy.  
-Ogród już na was czeka. -powiedziała mama Mai
-Jak to? -zapytała przyjaciółka  
-Przystroiliśmy go, żebyście miały więcej czasu na przygotowanie się. -powiedział tata Mai
Majka od razy rzuciła się na nich i zaczęła im dziękować. Po godzinie rodzice opuścili dom, a my poszłyśmy przygotowywać się. Właśnie skończyłam prysznic, gdy usłyszałam przychodzącą wiadomość.  
MIKE: Mówiłem, że ma się od ciebie odczepić.  
JA: Nie będziesz ingerował w moje życie, odczep się ode mnie i daj mi spokój.  
MIKE: Lepiej wiem co dla ciebie dobre, a on nie jest dobry..

548 czyt.
100%53
ManiaHania

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i szkolne, użyła 1104 słów i 6028 znaków ·

Komentarze (3)

 
  • Sniperelite5

    Sniperelite5 23 lis 22:05

    Super się to czyta jakby to był fragment książki to na pewno bym ją kupił

  • Anixka

    Anixka 23 lis 18:43 ip:9120768

    Wczulam się w to niesamowicie, nie mogę doczekać się następnej części!

  • Margo1990

    Margo1990 23 lis 16:03

    Kiedy kolejna część