Wiele dróg cz. 2

Sklep znajdował się kilka domów dalej na prawo od naszego, Pani Basia która jest właścicielką, nie raz pomagała nam w różnych sprawach, czasami nawet nie proszona. Jestem jej za to niezmiernie wdzięczny bo w wielu przypadkach ratowała mi i mojej siostrze skórę, czasami dosłownie.  

Gdy tylko zdążyłem przekroczyć próg sklepu, zauważyła mnie córka właścicielki Agnieszka, która gdy tylko wszedłem, z widocznym uniesieniem się ze mną przywitała:  

Agnieszka: Hej!  

Podniosłem rękę i nie patrząc się w jej stronę odpowiedziałem:  

Damian: Cześć.  

Poszedłem w stronę pieczywa, gdzie obok chleba, można było znaleźć gotowe kanapki, o kształcie bagietek. Wziąłem 1 chleb, 3 kanapki i poszedłem do kasy. W drodze do sklepu miałem nadzieje że kasjerką będzie Pani Basia, ale niestety tak nie jest. Agnieszka jest bardzo ładną dziewczyną i lubię z nią rozmawiać, ale gdy tylko wdaję się z nią w jakiś temat, ona zaraz zaczyna wbrew mojej woli ze mną flirtować, kiedy doskonale o tym wie że mam dziewczynę i nie zniósł bym gdyby mój związek się rozpadł przez głupi flirt:  

A: Coś taki zamyślony?  
D: Mam dzisiaj do załatwienia parę spraw i nie wiem co z nich wyniknie.  
A: Może będę mogła jakoś pomóc, kończę pracę o 18, moglibyśmy się spotkać i obgadać te twoje sprawy?  
D: Wiesz dzisiaj nie dam rady, może kiedy indziej. Ile płacę?  
A: 10,50.  
D: Proszę, do zobaczenia.  
A: Do zobaczenia.  

Wychodząc ze sklepu spojrzałem na zegarek wiszący nad drzwiami, była już prawie ósma, a zaczynam pracę o 8. 30. Szybkim krokiem wróciłem do domu, zaniosłem siostrze kanapkę, którą położyłem na stoliku obok łóżka. W drodze do drzwi usłyszałem zaspanym głosem, ciche:  

Wiktoria: Dzięki.  
Damian: Nie ma za co.  

Chwile po tych słowach, ustałem w progu i trzymając rękę na klamce, powoli zamykałem drzwi, patrząc się jednocześnie na zasypiającą siostrę.

Zszedłem na dół, zaniosłem chleb do kuchni, włożyłem go do chlebaka i poszedłem do pracy.

396 czyt.
92%396
jiuliusz

opublikował opowiadanie w kategorii miłosne i przygodowe, użył 379 słów i 2041 znaków ·

Dodaj komentarz