Ofiara miłości cz. 9

Ofiara miłości cz. 9

Czas płynął nam przyjemnie aż do momentu, kiedy Sonia spanikowana poderwała się i pobiegła w stronę chłopaków. Od razu wstałam i pobiegłam z nią.  
-Robert zostaw go!! -krzyczała Sonia
Michał leżał na ziemi, tuż nad nim stał Robert z ręką w górze, wyglądało jakby miał go zaraz uderzyć. Michał miał całą twarz we krwi, nie mógł się ruszyć.  
-Co ci odbiło?!!!-krzyknęłam  
Razem z Sonią pomogliśmy wstać Michałowi i zaprowadziłyśmy go do domku, Robert gdzieś poszedł. Po drodze wzięłam z auta apteczkę, aby opatrzyć rany chłopaka. Niestety rany wyglądały groznie i ciągle sączyła się z nich krew. Postanowiłam zawiezć Michała do pobliskiego szpitala, w celu opatrzenia ran i zbadania czy nic mu się nie stało. Poszłam do pokoju przebrać się w leginsy, top i sandałki, a następnie pojechałam z chłopakiem do szpitala. Sonia została w domku.  
Po około 20 minutach jazdy byliśmy na miejscu. Pomogłam chłopakowi wysiąść z auta i udaliśmy się za izbę przyjęć. Zarejestrowałam chłopaka i czekaliśmy na lekarza, który zjawił się po 5 minutach. Zabrał chłopaka od razu do gabinetu zabiegowego w celu opatrzenia ran. Po 20 minutach chłopak wyjechał na wózku, jak się okazało miał rozcięty prawy łuk brwiowy, który lekarz mu zaszył i zakleił plastrem, miał także rozbitą wargę, która nie była w złym stanie. Chłopak został przewieziony na tomograf, gdzie zrobiono mu badanie. Po 15 minutach chłopak sam już wyszedł z sali, ponieważ nie doznał żadnego obrażenia wewnętrznego głowy. Czekaliśmy na wypis. Trzymałam go za rękę. Po kolejnych 15 minutach otrzymaliśmy wypis. Udaliśmy się do domu.  
-Michał powiedz mi co się stało. -powiedziałam  
-Robert przyłożył mi, a jak się pozniej dowiedziałem to za to, że odbijam mu dziewczynę. -odpowiedział  
-Nie wiem, co mu strzeliło do głowy, nawet z nim nie jestem. -odpowiedziałam
Resztę drogi spędziliśmy w ciszy, czułam się winna zaistniałej sytuacji. Kiedy dojechaliśmy do domu zobaczyłam, że wrócił Robert, postanowiłam z nim pogadać, dlatego zawołałam go.  
-Mógłbyś przestać zachowywać się jak dzieciak? -zapytałam ironicznie  
-Nie pozwolę, żeby ten fajer zabrał mi Cię, kocham Cię. -powiedział
-Nasz związek skończył się z chwilą kiedy się wyprowadziłam, nie mieszaj mi w życiu. -powiedziałam ze złością  
-ON nie zasługuje na ciebie, maleńka. -powiedział i złapał mnie za twarz
-Lepiej spójrz na siebie. Od kiedy stałeś się takim dupkiem?- zapytałam  
-Zobaczysz jeszcze pożałujesz swojego wyboru. -powiedział  
Ja nie słuchając i nie odpowiadając poszłam do Sonii i Michała, Robert natomiast wyszedł gdzieś. Kiedy podeszłam do Sonii, ona od razu zaczęła się pytać o szczegóły rozmowy, ale zbyłam ją i zaproponowałam nocny maraton horrorów, przyjaciele się zgodzili. Sonia zaproponowała, aby przygotować jedzenie, zgodziłam się i zaczęłyśmy robić pizze, natomiast Michał szukał jakiś filmów, po skończeniu robienia pizzy Sonia zaczęła rozstawiać jedzenie i alkohol na stole w salonie, a ja poszłam pod prysznic, po wyjściu ubrałam czarne spodenki i czarną bluzę i udałam się do przyjaciół, którzy już pili pierwsze piwa. Sonia postanowiła przez oglądaniem wykąpać się, dlatego opuściła nas i poszła do łazienki. Wzięłam ze stolika piwo i podeszłam do Michała, który stał na tarasie i patrzył na zachodzące słońce. Kiedy chłopak zorientował się,że stoję za nim złapał mnie w pasie i przyciągnął do siebie.  
-Lili, kocham Cię. -wyszeptał mi do ucha
-Ja Ciebie też. -powiedziałam  
Chłopak zamarł w bezruchu.  
-Naprawdę? -zapytał po chwili  
-Tak Michał, miała powiedzieć ci już dawno, ale nie było okazji. -powiedziałam  
Chłopak złapał mnie i pocałował. Pocałunek przerwała nam Sonia.  
-No proszę, a zostawiłam was samych tylko na chwilę. -powiedziała śmiejąc się  
Weszliśmy do środka i usiedliśmy na sofie, zaczeliśmy oglądać pierwszy horror, klasycznie był to "Egzorcysta". Po paru godzinach oglądania Sonia powiedziała, że idzie już spać, i poszła do pokoju, razem  z Michałem postanowiliśmy pójść w jej ślady i także udać się do pokoju. Wyłączyliśmy telewizor i poszliśmy. Noc spędziliśmy razem.

633 czyt.
100%52
ManiaHania

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 784 słów i 4340 znaków ·

Komentarze (2)

 
  • Duygu

    Duygu 13 września

    Łapeczka w górę ode mnie, kochana! Wiedziałam, że się pobiją, wiedziałam! Wkurza mnie ten Robert Cieszę się, że razem z Michałem tworzycie szczęśliwą parę Pozdrawiam i życzę weny!

  • Paula97

    Paula97 12 września

    Bardzo fajny rozdział! Coś czuję, że ich szczęście nie potrwa za długo... Weny!!