Od nienawiści do... miłości Cz.9

Chłopak zatrzymał się przed nimi i burknął do Wiktorii.
- Pani Kasia martwi się o Ciebie.- Wika prychnęła i powiedziała złośliwie.
- Pff... Chyba Ty się o mnie martwisz, bo napisałam do cioci SMS-a i ona wie gdzie byłam. A w przeciwieństwie do Ciebie ona mnie nie śledziła dzisiaj przed południem. Ups!- Wika zakryła dłonią usta gdyż dziewczyna, która była z Hubertem puściła jego dłoń i powiedziała wściekła.
- Co zrobiłeś? Dlaczego ją śledziłeś Kochanie?!- Wika chciała coś jeszcze powiedzieć, ale Tomek pociągnął ją za rękę i odeszli. Popatrzał na nią i powiedział.
- Oj Wika.  
- No co? Niech dziewczyna wie z kim ma do czynienia.- Chłopak uśmiechnął się i pożegnał z przyjaciółką.- Ej, Tomek!- Krzyknęła dziewczyna oparta o furtkę. Chłopak był przy drzwiach domu.  
- Ej, co?- Zapytał z uśmiechem na twarzy. Wika roześmiała się i zapytała.
- Bieganie o siódmej na wieczór?
- Nie mogę jutro.- Skinęła głową. Tomek pomachał jej. Wika odwzajemniła ruch i włożyła słuchawki do uszu. Nuciła pod nosem piosenkę Mrozu. Głowa podskakiwała jej w rytm piosenki. Gdy zaszła do domu krzyknęła, że wróciła i za chwilę zejdzie na dół tylko zostawi torbę w pokoju. Tak jak powiedział, tak też zrobiła. Weszła do kuchni i zastała ciocię stojącą przy kuchni i coś gotującą. Podeszła do niej i dała buziaka w policzek.- Siemka ciociu. Daj, pomogę Ci.- Po dwuminutowej szarpance ciocia wygrała bitwę. Wika podniosła ręce do góry w geście kapitulacji i powiedziała, wyciągając talerze z półki i rozstawiając je na stole.- Wujek zdąży na kolacje?
- Nie.- Dziewczyna zaczęła miłą pogawędkę z ciocią i po 10 minutach wszystko było gotowe.- O kurczę! Idź po Angelę, a ja szybko dostawie jeden talerz.  
- Po co?  
- Angelika ma kolegę.- Puściła Wice oczko, a Wiktoria zaśmiała się i pokiwała głową ze zrozumieniem. Weszła po schodach i zapukała do pokoju. Angela krzyknęła.
- Wejść!- Wika uchyliła lekko drzwi i zobaczyła jak jej kuzynka gra z jakimś chłopakiem w grę komputerową. Dziewczyna przyjrzała się lepiej koledze Angeli. Był to chłopak 12 góra 13 lat. Dość wysoki, jak na swój wiek, krótkie blond włosy, niebieskie oczy. Ubrany był w biały podkoszulek z jakimś komiksem i brązowe spodnie 3/4. Angela zarumieniła się przedstawiając ich sobie co wyglądało bardzo słodko gdyż miała bardzo bladą karnację. Taki bałwanek z rumieńcami.- Wika to Daniel, mój najlepszy przyjaciel. Daniel to Wika, moja kuzynka. Ta o, której Ci opowiadałam.- Wika podała dłoń Danielowi i powiedziała przyjaźnie z uśmiechem.
- No to czuje jak na mnie nagadała.
- Eeee nie było tak źle. Z tego co mi mówiła wynika, że jesteś całkiem spoko.- Wika zaśmiała się i zauważyła kątem oka, że Angela wypuszcza powietrze wyraźnie się rozluźniając.  
- Okey, chodźmy na dół.- Starsza z kuzynek wyszła z pokoju zamykając cicho drzwi. Postanowiła później wypytać kuzynkę co to za Daniel. Uśmiechnęła się chytrze i zeszła na dół. Usiadła obok cioci, a po chwili przyszła tamta dwójka. Gdy byli w połowie kolacji do kuchni wszedł zdenerwowany Hubert. Burknął do wszystkich coś co miało być powitaniem i usiadł do stołu. Wika przewróciła oczami i ugryzła się w język by nie zapytać jak poszło z nową koleżanką. Nadziała sałatkę na widelec gdy Hubert podniósł głowę i popatrzał na Katarzynę.  
- Dziękuje Pani za to, że podstawiła mi miskę wieczorem.- Ciocia popatrzała na niego jakby stanął w płomieniach, a Wika spuściła głowę, rumieniąc się. Ciotka chyba nie poczuła gdy Wika lekko kopnęła ją w nogę i powiedziała zdziwiona.
- O czym Ty mówisz Hubert? Jaka miska?
- No wczoraj, nie ukrywajmy, nieźle zabalowałem i gdy się obudziłem w nocy przy moim łóżku była miska, szklanka i woda.- Wika zaczerwieniła się jeszcze bardziej i wzięła duży łyk wody gazowanej.  
- Wybacz, ale to nie byłam ja.  
- No więc...- Hubert popatrzał na Wikę i dziewczyna dałaby sobie rękę uciąć, że Hubert uśmiechnął się szeroko. Jednak Angela postanowiła ratować swoją kuzynkę i powiedziała znudzona.
- No dobra. To byłam ja. Przyznaję się.
- Ale kiedy niby miałabyś mi to podstawić skoro jak my wróciliśmy to Ty już spałaś?- Zapytał podejrzliwie Hubert, patrząc na Wikę. Dziewczyna natomiast patrzała na kuzynkę, która szybko mówiła coś co wymyśliła na poczekaniu.
- Jak Wika wciągała Cię z Jankiem to się obudziłam i jak Wika była w ganku to szybko wzięłam miskę, i zaniosłam Ci te wszystkie rzeczy po cichaczu żeby nie usłyszała. Widocznie była tak zmęczona, że nawet nie zauważyła.- Wika popatrzała dziękująco na nią, a dziewczynka ledwie zauważalnie skinęła głową. Posłała jej spojrzenie w stylu " No to teraz masz u mnie dług kuzyneczko. " Wika skinęła głową na znak, że rozumiała i zapchała sobie usta sałatką by nie palnąć czegoś głupiego.
Hubert chciał zadać jeszcze jedno pytanie, ale chyba zmienił zdanie, bo szybko zamknął usta. Wika wstała od stołu i podeszła do zlewu. Umyła talerz. Wycierając ręce odwróciła się i powiedziała do cioci.
- Ciociu o siódmej idę pobiegać.- Widziała jak Hubert prychnął, ale nic nie powiedziała.  
- Okey, ale najpierw pozmywasz po kolacji.- Kasia zauważyła szeroki uśmiech Huberta i powiedziała do niego z złośliwym uśmieszkiem.- A Ty jej pomożesz.- Wika jęknęła razem z Hubertem. Ciocia uśmiechnęła się porozumiewawczo do dziewczyny. Wika przewróciła oczami i odwróciła się gdyż poczuła, że się rumieni. Po dwóch minutach Wice zszedł rumieniec z twarzy więc się odwróciła przodem. Wszyscy byli zajęci jedzeniem. Wiktoria myślała nad słowami Huberta wypowiedzianymi rano:
" Chcesz wojny, będziesz ją miała ".  
Wika zastanawiała się co on może wymyślić za zemstę, bo była pewna, że chłopak nie puści jej płazem porannej pobudki. Nagle Wika zorientowała się, że cały czas patrzy na Huberta plecy więc szybko odwróciła wzrok i spojrzała na Angelę, która bacznie ją obserwowała. Wika udawała, że tego nie widzi i wzięła kolejny łyk wody gazowanej, której nalała sobie do szklanki. Gdy po 10 minutach wszyscy skończyli jeść kolację więc Wika z Hubertem została sama w kuchni. Dziewczyna zmywała talerz gdy Hubert stanął bokiem tak by obserwować dziewczynę. Wika popatrzała na niego kątem oka, kładąc talerz do suszarki, który myła.  
- Co tak we mnie gały wlepiasz? Dziewczyny nigdy nie widziałeś?
Hubert udał, że nie było pytanie i przyglądając się jej uważnie, powiedziała powoli.
- To nie Angelika przyniosła do pokoju miskę, wodę i tak dalej.- Dziewczyna przewróciła oczami i wzruszyła ramionami mówiąc spokojnie, chodź w środku czuła strach.
- No, a niby kto? Wróżka zębuszka czy może Święty Mikołaj? Albo nie czekaj!- Powiedziała kładąc lewą rękę na czole i celując w niego palcem prawej ręki.- Wiem, wiem kto Ci to wszystko podłożył! Krasnoludki!- Uśmiechnęła się komicznie i wróciła do zmywania naczyń. Hubert niezadowolony taką odpowiedzią podszedł bliżej dziewczyny i ręce położył jej na tali. Wika zdziwiona tym ruchem nie zareagować. Trzymała talerz w dłoni nie ruszając się. Hubert wyszeptał jej do ucha, przygryzając je lekko.
- No nie kłam skowroneczko. Oboje wiemy, że Twoja kuzyneczka kłamała żeby nie wyszło, że to Ty mi to wszystko przyniosłaś. Tylko zastanawiam się po co to zrobiłaś skoro mnie nienawidzisz.- Wika otrząsnęła się z pierwszego szoku i popełniła błąd odwracając się do Huberta przodem. Chłopak uśmiechnął się zwycięsko i położył ręce na blacie, tak by Wika nie mogła uciec. " Kurwa, ale się dałam. Nie wiedziałam, że on jest taki inteligentny. No to już wiem czemu dziewczyny nie mogą się od niego uwolnić. " Wika potrząsnęła głową by wyrzucić te myśli i przełknęła głośno ślinę, patrząc na chłopaka.  
- To nie byłam ja. Sam powiedziałeś, że Cię nienawidzę więc po co miałabym to robić? Może po to żeby iść po śmierci do nieba, hm? Na pewno nie, bo w niebie może jest miła atmosfera, ale w piekle mam znacznie więcej przyjaciół.- Chłopak wyraźnie zbity tropu zrobił głupią minę. Jednak po chwili uniósł kącik ust do góry. Powiedział.
- Skoro Angela mi to wszystko przyniosła to też mnie rozebrała do bokserek? Uwierz mi, wiem, że nie ja się rozbierałem tylko ktoś mnie rozebrał. No więc to też Angela?- Wika znów przełknęła głośno ślinę, a Hubert przybliżył swoją głowę na niebezpieczną odległość. Wika nie mogła się powstrzymać i spojrzała na wargi chłopaka. Były one jak u modeli reklamujących odzież. Wika przez chwilę chciała przyłożyć swoje usta do jego, ale zbeształa się w myślach za ten pomysł. Gdy miała odpowiedź na pytanie, uratowała ją wchodząca do kuchni kuzynka. Stanęła jak wryta gdy zauważyła Wikę z Hubertem. Zarumieniła się i powiedziała wycofując z kuchni.
- Przepraszam, ja Wam chyba przeszkodziłam.- Wika odzyskała pewność siebie i powiedziała do Angeliki, patrząc w niebieskie oczy Huberta.
- W niczym nam nie przeszkodziłaś.- Wika odwróciła twarz do swojej kuzynki i uśmiechnęła się. Hubert odsunął się od Wiki i wróciła na swoje miejsce. Wika zaczęła myć talerze w dwa razy szybszym tępię i gdy skończyła wytarła ręce i skacząc po dwa-trzy schody była w pokoju. Wzięła swój strój do bieganie i przebrała się w niego. Ciuchy wrzuciła do kosza na pranie i zabrała telefon z pokoju. Napisała do Krzyśka i Mateusza.
" ZA 5 MINUT POD MOIM DOMEM. IDZIEM BIEGAĆ!! xD "
Wybiegła z domu i stanęła przed furtką przestępując z nogi na nogę jak wtedy gdy chce się komuś siusiu. Rozglądał się za chłopakami gdy usłyszała jak z domu ktoś wychodzi. Nie odwróciła się, bo w tym momencie dostała dwa SMS-y. Od Krzyśka i Matiego. Były to odpowiedzi przeczące. Schowała telefon do kieszeni i zaczęła biegnąć do lasu. Wika zaczęła myśleć nad tym co się wydarzyło w kuchni.  
" Boże on mnie próbował uwieść! Nie, Wika nie wmawiaj sobie rzeczy, które się nie zdarzyły. No, ale przecież objął mnie w tali, przygryzł płatek ucha. " Wika westchnęła i myślała dalej z rumieńcami na twarzy. " Cóż muszę przyznać, że już wiem, dlaczego dziewczyny tak do niego lgnął. To przez to, że kiedy podnosi kącik ust do góry wygląda jak, jak... młody Bóg normalnie. Ta umięśniona klata, ale jest też super inteligentny. Świetnie się z nim rozmawia. Ma świetne poczucie humoru i niewyparzony jęzor. " Wika uśmiechnęła się szeroko i wtedy jej rozmyślenia przerwał krzyk. Ktoś krzyczał jej imię.
-----------------------------------
Heej Kochani!! :* :D  
Ustalmy, że formalnie mamy poniedziałek  
więc jest nowa część xD
Dodaję dzisiaj, bo nie wiem czy jutro bym się wyrobiła ;)
Ale nie macie mi tego za złe xD
Widzę, że jest coraz to mniej komentarzy i to mnie lekko niepokoi.  
Wiem, że nie każdy lubi dodawać komentarze, ale jak wiadomo, one mnie
motywują do pisania więc proszę napiszcie czy się podobało :)
Myślałam ostatnio i postanowiła, że nie będę skracać czy pomijać
pewnych fragmentów opowiadania żeby było mniej części,  
przez co Wika i Hubert by się szybciej spiknęli xD
Więc jeśli komuś to nie pasuje to na prawdę mi przykro z tego powodu
i przepraszam z góry te osoby :(  
Jeśli przestaniecie przez to czytać to opowiadanie czy obserwować mnie
no to będzie mi smutno, ale cóż... Czasami tak się zdarza :)
A powiedzcie mi co dziś robiliście? xD
Ja w Chorzowie nie byłam, bo mnie ciocia zrobiła na czarno -.-
Ale byłam na Jasnej Górze, na targach i nad wodą xD
Czyli udany dzień :D
Następna część w czwartek!
Napisz komentarz jeśli się podobało ;)
Pozdrawiam//
Lucy15

5 983 czyt.
11457100% 27
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2339 słów i 12066 znaków. ·

Komentarze (19)

 
  • :)

    :) 10 cze 2015 ip:79162243

    Hubert mógłby chociaż raz ją pocałować

  • xxola

    xxola 9 cze 2015 ip:213158218

    Super

  • Fantasia

    Fantasia 8 cze 2015 ip:19433111

    Super opowiadanie uwielbiam twoje wszystkie opowiadania :3 mam nadzieję,że szybciej pojawi się następna część

  • mysza

    mysza 8 cze 2015 ip:8330247

    Aż 3 dni

  • Kimii

    Kimii 8 cze 2015 ip:21799255

    Podoba mi sie

  • Miki

    Miki 8 cze 2015 ip:46149218

    Superr

  • Blablaxd

    Blablaxd 8 cze 2015 ip:831184

    Jak zawsze BOSKIE

  • ala1123

    ala1123 8 cze 2015 ip:85237180

    Jak zawsze super Czekam na next

  • xdominika

    xdominika 8 cze 2015 ip:83181

    Genialne *.* uzależniłam sie od tego opowiadania A może następna część w psełdo czwartek ?

  • NatalieWinter

    NatalieWinter 8 cze 2015

    Ah, ten Hubert. Do schrupania. Czekam do czwartku.

  • Paulaaa

    Paulaaa 8 cze 2015 ip:7711381

    Super ! Czekam na kolejna

  • Paulaa

    Paulaa 8 cze 2015 ip:18814674

    Fantastyczna część Po prostu nie mogę się oderwać od twojego opowiadania

  • madziax

    madziax 8 cze 2015

    Super !!

  • Cassela

    Cassela 8 cze 2015

    Świetne czekam na next ***

  • kamila12535

    kamila12535 7 cze 2015

    Opowiadanie jest super a ja się cieszę że jest więcej części bo można nacieszyć się bohaterami .... ja dziś byłam na spacerze później poczytałam i poszłam z koleżankami na karaoke chodź śpiewać nie potrafię

  • aESQW

    aESQW 7 cze 2015 ip:31183245

    super !

  • ...

    ... 7 cze 2015 ip:9516022

    Świetne opowiadanie! Czekam na kolejną część

  • Lili

    Lili 7 cze 2015 ip:178217249

    Dopiero w czwartek ,to przeciez prawie caly tydzien :-(

  • Nata208

    Nata208 7 cze 2015

    Super część zresztą jak inne czekam na kolejną