Od nienawiści do... miłości Cz.5

Prychnął, a Wika odepchnęła go od siebie i krzyknęła głośno.  
- Ludzie wyzywam Huberta na pojedynek taneczny!- Wszyscy patrzeli na tą dwójkę, a Hubert stał osłupiały. Wika patrzała na niego wyzywająco. Rozejrzał się nerwowo dookoła i przełknął głośno ślinę. Wiktoria zauważyła swoich przyjaciół jak próbowali się przedostać do przodu by do niej podejść. " Prawdziwi przyjaciele " pomyślała czule. Hubert stał i nie odzywał się szukając wzrokiem drogi ucieczki. Chłopaki przedostali się przez resztę ludków i stanęli po obu stronach Wiki. Gdy Krzysiek zauważył Huberta bądź kogoś bardzo podobnego do niego z wyglądu, bo z zachowania na pewno to nie był on, krzyknął.
- Patrzcie ludziska! Pierwszy raz dziewczyna zawstydziła naszego Casanovę!- Wika roześmiała się, a Hubert jakby wyrwany z transu podszedł bliżej niej. Dziewczyna też wysunęła się do przodu w skutek czego stali na środku kółka, które się wytworzyło i chłopak wysyczał jej w twarz.
- Jesteś pewna tego co robisz?
- Tak samo jak tego, że 2+2 to 4.- Odpowiedziała odważnie. Powiedziała do Mateusza.- Coś szybkiego i skocznego. Pan przodem.- Wika ukłoniła się i zrobiła miejsce Hubertowi. Mateusz zniknął w tłumie, a Wice do ucha wyszeptał przerażony Tomek.
- Przecież Ty tańczyć nie umiesz.
- Zrobisz z siebie pośmiewisko.- Dodał Krzysiek. Wika odwróciła się do nich i krzyknęła tak żeby Mati usłyszał.- Puszczaj!- Z głośników poleciała piosenka " I'm an Albatraoz ", której dziewczyna nie lubiła, ale fajnie się przy niej tańczyło. Hubert zaczął tańczyć, a raczej wygłupiać się. Wika uniosła kącik ust do góry widząc to. Tomek znów wyszeptał.
- Jak chcesz to jeszcze możesz odejść.- Wika prychnęła i odpowiedziała patrząc na niego wilkiem.
- Nie bój się. Nie będzie aż tak źle jak Ci się wydaje.- Hubert odsunął się i Wika weszła na parkiet. Zaczęła wyginać ciałem we wszystkie strony świata. Gdy Krzysiek zaczął klaskać wszyscy poszli jego śladem i klaskali co dodało dziewczynie powera. Gdy skończyła tańczyć ukłoniła się i zaczęły się prawdziwe oklaski oraz gwizdanie. Wika nie przejmowała się nimi i podeszła do Huberta który wyglądał jakby przed chwilą zobaczył seryjnego morderce. Popatrzała na niego wyzywająco i dodała kpiarsko.- I co dalej uważasz, że nie umiem tańczyć?- Chłopak stał i patrzał na nią, a Wika pokręciła głową i dodała.- Też tak myślałam.- Odeszła do swoich przyjaciół, którzy rzucili się na nią. Gdy już prawie udusili dziewczynę odsunęli się i Tomek powiedziała zszokowany.
- Ja nie wiedziałem, że Ty tak tańczysz umiesz! Kiedy się tego nauczyłaś?
- Raz taka dziewczyna u mnie z klasy pokazała jakiś układ którego nauczyła się na hip-hop'ie i tak mi się spodobało, że mnie nauczyła.
- A jakieś jeszcze umiesz?- Zapytał Mateusz, a Krzysiek przyglądał się im bacznie.
- No chyba dwa albo trzy.- Wika przesunęła się w bok i spytała szeptem chłopaków.- Powiedzcie mi jak Wam poszło z dziewczynami.- Mateusz i Tomek wygięli usta w grymas. Wika patrząc na Krzyśka wybuchła z nim głośnym śmiechem.- No więc widzę, że to nie są wasze bratnie dusze.- Chłopaki pokiwali głowami, a Wika uniosła kącik ust do góry.- A Ty jak z Sandrą?
- Fajnie.- Odpowiedział krótko. Wika pokręciła głową z rozczarowaniem.- Kiedy przyszłaś?- Szybko zmienił temat.  
- Jakieś piętnaście po szóstej, a iż byliście tak zajęci dziewczynami, że nie chciałam Wam przeszkadzać i gadałam z Jankiem.- Wzruszyła ramionami. Chłopaki wymienili porozumiewawcze spojrzenia.- Błagam Was bez żadnych aluzji. Dopiero przyjechałam i nie mam najmniejszego zamiaru szukać sobie tutaj chłopaka, bo i tak wyjadę po wakacjach.- Skrzywiła się i posmutniała.  
- Ej!- Powiedział Mateusz.- No i co z tego? Te dwa i pół miesiąca będą najlepszymi w Twoim życiu. Co nie chłopaki?- Pokiwali głowami. Wika ucieszyła się, że ma przy sobie takich wspaniałych przyjaciół.
- Jesteście najlepsi.- Przytuliła się do nich. Gdy się od siebie odsunęli Tomek powiedział.
- Mogę prosić Panią do tańca?- I weszli na parkiet tańcząc szybko i energicznie. Po paru minutach Wika tańczyła z Mateuszem. Gdy przyszła pora na Krzyśka poleciała wolna piosenka, a dziewczyna uśmiechnęła się do niego ciepło i powiedziała kiwając głową w stronę Sandry.
- Idź do niej.  
- Ale...
- O mnie się nie martw ja sobie radę dam.- Powiedziała i uśmiechnęła się szeroko. Rozejrzała się dookoła i i zobaczyła, że Hubert się jej znów przyglądał. Odstawił plastikowy kubek i zaczął iść w jej stronę. Ciekawa dziewczyna co się zdarzy nie odrywała od niego wzroku. Jednak gdy Hubert już wchodził na parkiet przed dziewczyną pojawił się nie kto inny z wielkim bananem na twarzy. Powiedział.  
- Możemy pogadać?
- Pewnie. Teraz?
- Tak. Wracasz już do domu, bo jest po północy?
- No chodźmy.- Wika odwróciła się i usłyszała jak Hubert mówi.
- Ja ją odprowadzę do domu.- Dziewczyna złapała za rękę Janka i powiedziała przez ramię do Huberta.
- Chcę żeby to Janek mnie odprowadził. Wracaj do Zuzy, bo pewnie Cię szuka.- Wyszła wraz z Jankiem z plaży i ruszyli w stronę domu dziewczyny.- O czym chciałeś pogadać?- Zapytała po paru minutach milczenia.  
- Trochę mi głupio o to Ciebie prosić, ale Ty zawsze fajne rysowałaś, miałaś fajne pomysły i dzieciaki Cię lubiły.- Wika nic z tego nie rozumiała i przerwała niegrzecznie chłopakowi.
- Sorry Janek, że Ci przerywam, ale ja nie wiem o co może Ci chodzić więc jeśli był byś łaskaw wyjaśnić to byłabym wdzięczna.
- Przepraszam. Widzisz jak zaczynają się wakacje to dzieciaki już nie chodzą do szkoły, a rodzice muszą chodzić do roboty i często nie mają z kim ich zostawić. Więc ja i ten mój kolega z, którym dzisiaj rozmawiałem organizujemy taką małą świetlice dla młodszych dzieciaków. Ja z Fabianem...
- Fabianem?- Dziewczyna znów się wtrąciła.
- Ten gość z ogniska. Ja i Fabian będziemy prowadzić takie jakby SKS-y czy coś w tym stylu. Wiesz kosz, siata, nożna i takie tam.  
- Okey, ale powiedz mi co ja mam z tym wszystkim wspólnego?
- Właśnie do tego zmierzam. Mieliśmy już dziewczyny na to miejsce, ale jednak się wycofały. Twoja rola polegałaby na tym, że prowadziłabyś warsztaty plastyczne. Jakieś rysowanie, wyklejanki czy robienie czegoś z niczego, bo nie każdy lubi sport. Oczywiście znaleźlibyśmy Ci kogoś do pomocy.- Gestykulował energicznie. Zamilkł, a Wika zaczęła sobie wszystko układać. " Takie warsztaty fajna sprawa. Lubię rysować i było by to całkiem przyjemne, i pożyteczne. Dzieciaki miałyby z kim zostać, a ja zorganizowałabym sobie czas i nie musiałabym oglądać tego żabiego ryja. "  
- Wiesz bardzo fajny pomysł i pewnie, że się zgadzam, ale powiedz mi parę rzeczy.
- Serio pomożesz nam?  
- Tak. Dla mnie to będzie sama przyjemność i mogę sama prowadzić te zajęcia.  
- Jesteś niesamowita.- Przytulił ją mocno. Wika zaśmiała się cicho gdyż byli na środku ulicy.
- Wiem, że jestem niesamowita, ale gdzie to w ogóle będzie organizowane?
- Obok sali gimnastycznej jest dużo miejsca i tam rozstawi się stolika dla malarzy, a my będziemy na sali. Dzieciaki będą z klas 1-5. Tygodniowo rodzice będą wpłacać na picie i jedzenie 50 zł. Praca zaczynała by się od 8:30 rano, a kończyła o 4 po południu. Wika i co Ty na to?
- Jak na lato!-      Powiedziała zachwycona.- Kto to wszystko wymyślił? Macie już wszystkie zezwolenia i tak dalej?
- Tak mamy zezwolenia. Ja to wymyśliłem.- Zrumienił się lekko. Doszli do domu Wiki więc weszli do altanki i kontynuowali rozmowę tylko szeptem.- Widzisz wszystko było by proste gdyby było wystarczająco dużo ludków. Wiesz jaka jest teraz młodzież do, której my niestety też należymy.- Zaczerpnął powietrza i ponownie zaczął swój monolog.- Wolą pograć na kompie czy imprezować zamiast pomagać innym ludziom. Dobra wracając do sprawy. Jesteś pewna, że w to wchodzisz?
- Tak jestem, ale muszę pogadać z ciocią na ten temat. Zebraliście już listę ile będzie mniej więcej dzieciaków?- Chłopakowi oczy zrobiły się jak spodki od herbaty i powiedział.
- Kurwa nie.
- Ej nie przeklinaj. No to jutro jak będziecie w szkole to idźcie do nauczycielki i powiedzcie w czym rzecz, a na pewno Wam pozwoli.- Wika wzruszyła ramionami. Janek zamyślił się na chwilę po czym powiedział z namysłem.
- A gdybyś tak przyszła do szkoły po nas na lekcje i Ty powiedziałabyś nauczycielce, bo wszystkie Cię lubiły to mielibyśmy większe szanse na zrealizowanie naszego planu.- Wika przyjrzała mu się podejrzliwie i dodała.
- Mogę przyjść, ale powiedz mi co przeskrobałeś, że ja mam większe szanse.- Janek znów się zarumienił i wyszeptał ciszej.
- Zatkaliśmy z Fabianem kibel papierem toaletowym, a potem spuściliśmy wodę z czego wyszła niezła powódź. Była okropna afera, ale za to ile śmiechu.- Wika z Jankiem roześmiali się i popatrzeli na siebie.- Wszystkim Cię brakowało.- Wika przełknęła głośno ślinę i odparła patrząc na drewniany stół.
- Jest już późno i trzeba iść spać Janek. Do zobaczenia w szkole.- Dosłownie wypluła ostatnie słowo na co chłopak dostał ataku śmiechu. Gdy po pięciu minutach przestał Wika zapytała.- Którą jutro masz matmę?- Zmrużył oczy i odparł powoli.
- Drugą, a potem godzinę z wychowawcą. Druga lekcja zaczyna się o 9.05 w sali numer 24 na drugim piętrze więc bądź tak w szkole 9:10 albo 9:15 ewentualnie 9:20.
- Okey. Dobranoc.- Dała mu buziaka w policzek czym chłopak był zdziwiony. Wika pokręciła głową i dodała.- Do domu, ale już.- Wika podeszła z nim do furtki i popatrzała na drogę. Szedł nią jakiś ostro nawalony chłopak.- Nawalił się jak szpak.- Powiedziała Wika i przeraziła się gdy rozpoznała w nim...  
------------------------------------
Hejka Kochani!! :D
Z okazji tego, że mamy dzisiaj Dzień Matki dodaję opowiadanie :D
Pamiętacie o swoich mamach? Jakie daliście im prezenty?  
Wiersz przez was ułożony czy może postawiliście na klasyka?
A może zabieracie mamę na jakieś zakupy albo do kina?? xD  
Ja klasyk w tym roku xD  
Mally pytałaś o dedyk. Oto i on
Ta część jest dedykowana wszystkim mamą,  
bo kochają nas miłością bezwarunkową ze wszystkimi wadami i zaletami.
Są przy nas kiedy jesteśmy chorzy, kiedy nam się świat wali i zawsze mają jakąś radę.
Mamo, dziękuje Ci, że jesteś <3 :)
No tak więc najlepszego mamusię w tym Dniu!! :D  
Następna część w piąteczek! :D
Pozdrawiam//

6 616 czyt.
11243100% 21
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2040 słów i 10799 znaków. ·

Komentarze (10)

 
  • madziax

    madziax 29 maj 2015

    Kiedy kolejna ?

  • taka tam

    taka tam 29 maj 2015 ip:82145223

    no dawaj bo nie mogę się doczekać

  • hihi

    hihi 28 maj 2015 ip:91233156

    Poprosze o dluzsze czesci. Super piszesz

  • Aga33

    Aga33 27 maj 2015 ip:18812227

    Ekstra , czekam na kolejna **

  • lili

    lili 26 maj 2015 ip:178217249

    Super opowiadanie tylko szkoda że takie krótkie częsci dodajesz ;c

  • st

    st 26 maj 2015 ip:5172232

    Super

  • kamila12535

    kamila12535 26 maj 2015

    kiedy kolejna część ??

  • kamila12535

    kamila12535 26 maj 2015

    hejka super opowiadanie masz do tego talent :-)

  • ala1123

    ala1123 26 maj 2015 ip:85237180

    Extra Czekam na następną Ja też postawłam na klasyk

  • Cassela

    Cassela 26 maj 2015

    Super czekam na następną