Od nienawiści do... miłości Cz.36

Po chwili ciszy zadała pytanie, które nurtowało ją od paru godzin.
- Dlaczego dzisiaj miałeś łzy w oczach, kiedy patrzyłeś na Anitę?- Poczuła jak mięśnie chłopaka napinają się. Wstrzymał oddech, zamykając oczy.- Hubert, co się stało?- Podniosła głowę i spojrzała na niego. Otworzył oczy, ale patrzył przed siebie. Chciał coś powiedzieć, ale nie był w stanie tego zrobić.
- Kiedyś... Kiedyś Ci powiem.- Pokiwała tylko głową na znak zgody znów tuląc się do swojego chłopaka. Oboje usnęli.
Rano wstali o godzinie szóstej. Ubrali się szybko po czy zeszli do kuchni, w której wujostwo dziewczyny siedziało. Rozmawiali o przedsięwzięciu, którego podjęła się żona mężczyzny. Nastolatki spojrzeli na siebie znużenie gdyż festyn stał się głównym tematem rozmów małżeństwa. Wzięli sobie po jabłku i wody niegazowanej. Wyszli do pracy.
Dzień na placu szkolnym zleciał im na pilnowaniu dzieci i przygotowaniach do karaoke, które miało się odbyć wieczorem. Wiktoria z Hubertem wyszli wcześniej ze świetlicy, ponieważ musieli jeszcze zrobić zakupy związane z imprezą. Gdy zaszli do domu, dziewczyna przebrała się w wygodne ubrania, a włosy związała w kitkę. Chłopak poszedł w jej ślady, dlatego po chwili byli w drodze do sklepu. Szli trzymając się za rękę gdy dostrzegli migdalącą się Oliwię z Damianem. Wika szturchnęła swojego chłopaka w bok. Hubert spojrzał na nią, a ona napełniła usta powietrzem, zakrywając je dłonią. Hubert uśmiechnęła się do niej szeroko przyznając rację. Weszli do sklepu biorąc dwa koszyki. Wrzucali do nich chipsy, picia gazowane, słodycze i tego typu rzeczy. Gdy wypakowali zakupy, sprzedawczyni patrzyła na to z szeroko otworzonymi oczami.
- Wy to sami chcecie zjeść?- Zapytała z niedowierzaniem starsza kobieta.
- Pękłby nam żołądki, proszę Pani.- Uśmiechnęła się szesnastolatka. Zapłacili za zakupy po czym wyszli z czterema torbami przekąsek ze sklepu.- Boże, jakie to ciężkie.
- Boga to Ty w to nie mieszaj.- Mruknął chłopak, a dziewczyna zaczęła się śmiać.
Gdy doszli do domu, torby zostawili u siebie w pokoju po czym chłopak poszedł się ubrać, a dziewczyna szukała dla siebie ciuchów na karaoke. Wzięła pomarańczową bokserkę i czarną, rozkloszowaną spódniczkę. Spakowała to wszystko do torby.
- A Ty jeszcze nie przebrana?- Zadał pytanie zdumiony chłopak stojąc w drzwiach. Miał na sobie biały podkoszulek, niebieską marynarkę zapiętą na jeden guzik oraz białe rurki. Na stopach Adidas'y, które pasowały do podkoszulki.
- Później.- Machnęła lekceważąco ręką.- Ej, gdzie będzie ta impreza, bo nikt mi nie powiedział?
- U mnie, na podwórku. Zobaczysz mój domek.- Wyszczerzył się do Wiktorii. Odwzajemniła jego gest po czym oboje wybuchnęli gromkim śmiechem. Wzięli torby z jedzeniem oraz z przebraniem dziewczyny, pożegnali z wujostwem i ruszyli w drogę.
Ruszyli w stronę lasu, który znajdował się parę minut drogi od domu dziewczyny. Na samym krańcu drogi, a prawie wejściu do lasu znajdował się dom. Był to dwupiętrowy dom wykonany z drewna. Nad wejściem do domu był balkon. Na prawo, od drzwi wejściowych, znajdował się garaż. Przed domem był zadbany ogród z pięknymi kiatami oraz krzakami malin bądź truskawek.
- Wygląda bajecznie.- Powiedziała, nie mogąc oderwać wzroku od domu swojego chłopaka. Weszli do ogrodu chłopaka, kierując w stronę wejścia do domu. Otworzył on drzwi, przepuszczając Wiktorię przodem.
Dziewczyna wchodząc do salonu doznała kolejnego szoku. W salonie, wielkości podwójnego pokoju Angeli, znajdowała się kanapa, dwa fotele ze skóry oraz drewniany stolik. Na wprost od kanapy, na ścianie wisiał telewizor plazmowy, a pod nim znajdował się kominek. W rogu salonu były spiralne schody, które prowadziły na górę. Na lewo znajdowała się kuchnia oddzielona blatem. Na ścianie znajdującej się na przeciw kuchni było wejście na tył domu.
- Kochanie, zamknij buzię, bo Ci mucha wpadnie do niej i uważaj żebyś orgazmu nie dostała patrząc na mój dom.- Pocałował ją w policzek, a dziewczyna zamknęła buzię, która była szeroko otworzona. Postawiła zakupy na blacie w kuchni, mówiąc.
- Nic dziwnego, że nie widziałam Twojego domu odkąd tu przyjechałam.- Chłopak zaczął rozpakowywać zakupy, odpowiadając na pytanie dziewczyny.
- Mamie zawsze marzył się taki dom i wreszcie go sobie wybudowała.- Wiktoria rozejrzała się po nowocześnie urządzonej kuchni.
- Twoi rodzice musieli dużo wpakować w budowę, nie?
Chłopak zastygł w bez ruchu.
- Mama dużo wpakowała w budowę.- Uściślił, a dziewczyna wiedziała, że temat ojca chłopaka jest tematem dla niego bardzo drażliwym. Przytuliła Huberta od tyłu. Wyszeptała.
- Przepraszam, nie chciałam Cię zasmucić.- Odwrócił się do niej przodem. Objął ją po czym złożył na jej ustach delikatny pocałunek.
- Spokojnie, nic się nie stało. Zadzwonię po chłopaków żeby przyszli nam pomóc.- Odsunął się od Wiki, wyciągając telefon z kieszeni. Wyszedł z domu, zostawiając tym samym Wiktorię samą. Dziewczyna widziała przez okno, które znajdowało się nad kranem, że Hubert był smutny, a zarazem wkurzony. Wybrał numer i zadzwonił do kogoś. Wzrok dziewczyny padł na kalendarz, który był przywieszony do lodówki. Była na nim zaznaczona data: 5 sierpnia i namalowany znicz. Wiktoria nie chcąc pogarszać humoru chłopaka, postanowiła, że nie będzie pytać co się stało w tym dniu. Po chwili przyszedł Hubert, ale wyglądał tak, jakby miał się rozpłakać. Bez słowa przytulił mocno swoją dziewczynę. Zdezorientowana Wiktoria odwzajemniła gest chłopaka, głaszcząc go po głowie.
Mruknął czule w jej włosy.
- Kocham Cię.
- Ja Ciebie też.- Zadzwonił dzwonek do drzwi, a chłopak oderwał się od Wiktorii. Uśmiechnął się smutno i poszedł otworzyć. Wiktorii wydało się dziwne zachowanie chłopaka więc postanowiła z nim poważnie porozmawiać na ten temat. Usłyszała jak Hubert wita się ze swoimi oraz dziewczyny przyjaciółmi. Zaczęła szukać po kuchni miski na chipsy, gdy usłyszała za sobą.
- Hej siostra.- Przywitała się z Tomkiem oraz pozostałymi chłopakami, którzy weszli do kuchni.
- Hej Wiki, pomóc Ci?- Zastygła w oczekiwaniu kiedy usłyszała głos Sandry. Była na nią wściekła, że zdradziła Krzyśka.  
- Nie, dziękuję. Krzysiek, Dominik z Tomkiem mi pomogą. Idź lepiej pomóż chłopakom na zewnątrz.- Wycedziła przez zaciśnięte zęby.
- Ale...- Zaczęła.
- To w takim razie ja pójdę im pomóc.- Wyszła zła, nie czekając na to aż dziewczyna dokończy zdanie. Pomogła chłopakom ustawić sprzęt potrzebny do karaoke, stoliki i krzesła, a sobie i przyjaciołom rozłożyła koce niedaleko sceny. Weszła do domu z Hubertem pod rękę. Wzięła swoją torbę, a chłopak zaprowadził ją na górę do swojego pokoju.
- Proszę bardzo. Zamknij się tu i przebież na spokojnie.- Pokiwała głową na znak zgody, a chłopak wyszedł z pokoju. Zamknęła drzwi, rozglądając się dookoła. Było czysto, co zdziwiło dziewczynę. Pod oknem było łóżko Huberta. Na ścianie obok łoża meble wraz z biurkiem. Po prawej stronie od łóżka, znajdowała się łazienka, do której zmierzała dziewczyna. Przebrała się w uszykowane ciuchy, zrobiła lekki makijaż, a włosy rozpuściła. Na nogi nałożyła czarne szpilki. Torbę rzuciła na łóżko chłopaka po czym zeszła na dół. Wszyscy popatrzeli na nią z szeroko otwartymi oczami, zwłaszcza Hubert. Podszedł do niej, a na jej ustach złożył pocałunek.
- Wyglądasz zajebiście.
- Widzę, że mamy podobny tok myślenia.- Zaczęli się śmiać.
O 20:00 zaczęła się impreza. Wiktoria siedziała sama z Sandrą, bo chłopcy zaczęli grać.
- Wiktoria, co ja Ci zrobiłam, że jesteś na mnie zła?- Zadała cicho pytanie Sandra.
- Nic.- Warknęła tylko Wiktoria wstając, gdyż chłopaki skończyli występ. Wiktoria z Hubertem dali sobie buziaka, a chłopcy zaczęli bić im brawa. Gdy impreza się rozkręciła, Wika wyciągnęła swojego chłopaka na parkiet by potańczyć. Gdy zaczęła grać wolna melodia wtuliła się w tors swojego chłopaka. Poruszali się spokojnie w rytm muzyki. W pewnym momencie Krzysiek wraz ze swoją towarzyszką podszedł do pary.
- Odbijany?- Zapytał z szerokim uśmiechem. Wika zmierzyła Sandrę wzrokiem po czym z bólem serca oderwała się od swojego chłopaka. Zarzuciła swojemu przyjacielowi dłonie na szyję. Zaczęli tańczyć.- Czemu jesteś zła na Sandrę?- Zapytał ściągając brwi.
Wiktoria powędrowała wzrokiem w bok, odpowiadając od niechcenia.
- Zdaje Ci się.
- Wiktoria...
- Poważnie. Zdaje Ci się. Nie jestem na nią zła.- Do końca tańca panowała niezręczna cisza między przyjaciółmi. Gdy skończyła się piosenka Wiktoria od razu zabrała Huberta od Sandry i usiadła z powrotem na kocu, włączając się do rozmowy z resztą przyjaciół. Sandra nie dając za wygraną, zapytała.
- Wika, możemy pogadać?
- Nie mamy o czym.- Odparła nie podnosząc wzroku na dziewczynę. Jednak widząc błagalne spojrzenie Krzyśka, wstała. Odeszły kawałek od reszty. Wiktoria założyła ręce na piersi i powiedziała oschle.- Czego chcesz?
- Czemu jesteś na mnie zła?- Zapytała z wyrzutem.
- Nie jestem.
- No przecież widzę, że jakbyś mogła to byś mnie zabiła.
- Jesteś cholernie spostrzegawcza.- Powiedziała z ironią, uśmiechając się wrednie.
- Przecież ja Ci nic nie zrobiłam.
- Mnie nic, ale Krzyśkowi owszem.- Rzuciła wściekle.
- O co Ci chodzi?- Zapytała przestraszona, blednąc na twarzy.
Zanim Wiktoria zdołała odpowiedzieć ktoś, kto nie powinien usłyszeć tej rozmowy, wtrącił się.  
----------------------------------
Heej, heej, heej :)
PRZEPRASZAM BARDZO, ŻE CZĘŚĆ DOPIERO TERAZ  
ZOSTAJE DODANA, ALE NIE MIAŁAM CZASU JEJ NAPISAĆ :(
Każda kolejna część będzie dodawana w sobotę przed godziną 15:30  
PRZYSIĘGAM NA GRÓB PRABABCI  
Mam nadzieję, że część Wam się podobała, ale zrozumiem jeśli tak nie było,  
bo nic ciekawego się w niej nie dzieje :( ;(
Przepraszam Was, że tak późno, że taka nudna, ale dzisiaj dostałam laptopa  
o godzinie 12:48 więc pisałam na szybko, a w tygodniu nie mam czasu na pisanie :(
Następna część będzie dłuższa, bo będzie miała 4 strony i ciekawsza :)  
Do końca tego opowiadanie zostało nam około 5-10 rozdziałów...
Po czym zacznę pisać nowe, prawdopodobnie ostatnie opowiadanie, bo  
coraz zauważyłam, że niektórym to opowiadanie już przestaje się podobać :(
Tak więc następne opowiadanie w sobotę przed godziną 15:30 :)
Pozdrawiam//
Lucy15

6 064 czyt.
13915100% 50
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1966 słów i 10774 znaków. ·

Komentarze (17)

 
  • Malineczka2208

    Malineczka2208 5 paź 2015

    Cudoo Rewelka ;* Czekam na kolejną ;*

  • ola3508

    ola3508 5 paź 2015 ip:8516484

    Koncowka tej czesci to rewelka Czekam na next, Ola

  • Calusna

    Calusna 4 paź 2015

    Cudo czekam na kolejne

  • Urwisek

    Urwisek 4 paź 2015

    No księżniczko *-* Cóż można powiedzieć NIC DODAĆ NIC UJĄĆ Po prostu cudowne Czekam na kolejną tym razem dłuższą Kocham Cię miśka

  • hilllow

    hilllow 4 paź 2015

    JEŚLI IM SIE NIE PO DOBA TO NIECH SOBIE POBIEGAJĄ pa świetne część

  • Misiaa14

    Misiaa14 4 paź 2015

    zaje*iste cudowne omom *-*

  • BlackBerry

    BlackBerry 4 paź 2015 ip:109243149

    That's me again !! Twoje opowiadanie jest super, jak zawsze, ale wydaję mi się, że powinnaś mi wysłać wszystkie do końca, bo ja tu nie daję rady, jak mi tak urywasz!!! Zabiję cię!! Once again, i u !

  • mysza

    mysza 3 paź 2015 ip:8330247

    Ludzie się nie znają Pisz tyle opowiadań, ile masz ochotę

  • myszowata

    myszowata 3 paź 2015 ip:17610104

    Dlaczego zaczniesz pisać OSTATNIE opowiadanie ??? Komu przestaje podobać się to co piszesz ? No chyba ,że masz zbyt mało czasu na pisanie ...

  • Ktoś....

    Ktoś.... 3 paź 2015 ip:89240240

    To co piszesz jest naprawdę bardzo dobre, nie robisz błędów, tekst jest spójny i podoba się to naprawdę dużej ilości osób Niektórzy, na przykład ja, nie zostawiają po sobie komentarzy po prostu czytaja i wychodzą, ale nie zmienia to faktu że twoje opowiadanie bardzo nam się podoba Zauważyłam też, że jesteś strasznie skromna, to dobra cecha, ale zauważ w końcu że piszesz świetnie i ludzie to doceniają

  • szalona123

    szalona123 3 paź 2015

    Dla mnie nic co piszesz nie przestanie być ciekawe! Nie pisz tak b, bo to nie jest prawdą! Czekam na kolejne części ! Tylko błagam nie rezygnuj z pisania opowiadań dla nas!

  • Avery

    Avery 3 paź 2015 ip:5172252

    Niee no , kocham to opowiadanie ❤ Czekam z niecierpliwością na następną część

  • Wiki1212

    Wiki1212 3 paź 2015

    świetne jak zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne

  • Nika.....

    Nika..... 3 paź 2015 ip:377121

    To opowiadanie jest zaje*iste..... Za jednym razem przeczytałam wszystkie części....

  • Tosia12283

    Tosia12283 3 paź 2015

    Genialnie

  • NataliaO

    NataliaO 3 paź 2015

    Podoba się. Opowiadanie jest na prawdę dobre. I nie było nudne każdy rozdział wprowadza coś do całości historii, którą opowiadasz.... Nie mogę się doczekać co będzie dalej Udanego pisania. Pozdrawiam

  • Kamilka889

    Kamilka889 3 paź 2015

    Kobieto wszystkim sie podoba. Część cudowna jak ja sie ciesze że oni są razem. ❤❤❤