Od nienawiści do... miłości Cz.34

- O kurwa...- Wyszeptał. Spojrzała na niego, a po jej policzkach płynęły pojedyncze łzy. Przyłożyła mu kopertę do klatki piersiowej.
- Ładnie wyszliście na zdjęciach. Szkoda tylko, że nie zrobiliście sobie selfie jak się całujecie. Z chęcią bym je zobaczyła.- Rzuciła gorzko. Opuściła rękę, a koperta zsunęła się po koszulce chłopaka. Złapał ją, patrząc na Wiktorię. Wyminęła go obojętnie i poszła do pokoju wycierając łzy.
- Pogadajmy.- Powiedział idąc za nią. Nie odwróciła się ani nie odpowiedziała. Weszła do pokoju po czym otworzyła szafę. Wyjęła z niej spodnie dresowe, nie zdejmując tych od piżdżamy. Ubrała je na siebie, a na plecy narzuciła czarną bluzę na zamek. Zabrała telefon, ciesząc się w duchu, że nie podała Hubertowi swojego numeru telefonu.  
Chłopak widząc reakcję dziewczyny nie wiedział co zrobić. Stał w drzwiach i patrzył na nią z kopertą w ręku. Schrzanił. Wiedział to. Zależało mu na niej jak na żadnej innej, ale całował się z Sandrą. Zrobił to i spieprzył pomimo tego, że jeszcze ze sobą wtedy nie byli. Starał się o jej względy i całował w tym samym czasie z inną dziewczyną. Nie chciał pocałunku z Sandrą, ale wyszło jak wyszło. Kiedy Wika chciała go wyminąć, zastawił jej drogę własnym ciałem. Popatrzyła na niego, a Hubert widząc jej oczy, które były pełne łez, poczuł nieprzyjemny uścisk w brzuchu.
- Gdzie idziesz?- Zapytał głosem pełnym bólu.
- Nie Twój, zasrany, interes.- Wysyczała przez zaciśnięte zęby.- Przepuść mnie.
- Nie będziesz chodzić sama w środku nocy.- Rzucił zdecydowanie.
- Bo co? Odsuń się, bo Cię uderzę.
- Nie będziesz...
Nie dokończył, bo powiedziała głośno i wściekle.
- Nie musiałabym chodzić w środku nocy po wsi gdybyś się nie całował z Sandrą.
Mierzyli się wzrokiem przez chwilę po czym Wiktoria prychnęła i przeszła obok chłopak uderzając go swoim barkiem mocno w ramię. Kiedy wyszła z domu poczuła zapach kwiatów. Było ciepło, ale dziewczyna otuliła się bluzą jakby było jej zimno. Była wściekła na Sandrę, na Huberta, ale przede wszystkim na siebie.
" Wiedziałam jaki on jest, ale co? Naiwnie myślałam, że się zmienił. Zmienił dla mnie... Przecież to niemożliwe żeby casanova się zmienił. On po prostu grał. Tak cholernie dobrze grał zakochanego. Boże... Gdybym się nie zgodziła to wszystko nie miałoby miejsca. Nie ruszyłoby mnie to, że całował się z inną. Co ja gadam? Ruszyłoby mnie, ale nie tak mocno. A miały być cudowne wakacje. "
Myślała idąc przed siebie. Po jej policzkach leciały łzy. Przybiegł Hubert. Widząc, że dziewczyna jest cała, odetchnął z ulgą wymalowaną na twarzy. Wiktoria nie obdarzyła go nawet jednym spojrzeniem. Chłopak wysunął się na przód przez co szedł przed nią. Odwrócił się do niej twarzą. Powiedział.
- Posłuchaj mnie.
- Nie.- Odparła krótko i odwróciła się by iść w stronę domu.
Hubert zastąpił jej drogę. Złapał za nadgarstki, ale wyrwała mu je. Spojrzała na niego wyzywająco.
- Proszę bardzo, wyjaśnij. Tylko zanim to zrobisz chcę Cię poinformować, że jeśli chcesz mi wcisnąć bajeczkę, że to ona się na Ciebie rzuciła, Ty próbowałeś ją odepchnąć, ale ona się Ciebie uczepiła, to  nie przejdzie. Raz dałam się na nią złapać, ale dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.- Patrzył na nią z tęgim wyrazem twarzy. Dziewczyna założyła ręce na piersi.- Czekam na Twoje wyjaśnienia.
- Ja... Ona... My... To samo... Nie chciałem...- Wiktoria, nie wiedząc czemu, po usłyszeniu tych słów wściekła się jeszcze bardziej. Krzyknęła.
- Samo?! Jakby Ci do łóżka wskoczyła to też by samo było?! Całowałeś się z nią!- Odepchnęła go od siebie dłońmi.- Starając się jednocześnie o moje względy! Zgodziłam się być Twoją dziewczyną! Codziennie patrzyłeś na mnie, całowałeś, tuliłeś! Wiesz jacy ważni są dla mnie chłopcy! Lizałeś się z dziewczyną mojego przyjaciela, a on pomógł Ci mnie zdobyć! Nie ruszyło Cię sumienie?!  
- Wiem, przepraszam. Nie byłem pewien czy się zgodzisz być moją dziewczyną więc...- Powiedział cicho. Wika myślała, że się przesłyszała.
- Żartujesz sobie ze mnie? Gdybym się nie zgodziła być Twoją dziewczyną startowałbyś do Sandry?- Nie doczekała się odpowiedzi.- Mój Boże... Z kim ja jestem?- Złapała się za głowę w geście rozpaczy.
- Wiktoria, przestań dramatyzować.- Rzekł zdecydowanie Hubert.
- Ty sobie ze mnie kpisz? Całowałeś się z Sandrą, dziewczyną mojego kumpla, gdybym nie była Twoją dziewczyną startowałbyś do niej. I ja dramatyzuję czy Ty zachowujesz się jak kompletny dupek?
- Zależy mi na Tobie.- Ni stąd, ni zowąd rzucił, patrząc jej w oczy.
Dotknęła palcem klatki piersiowej chłopaka. Powiedziała z bólem w głosie.
- Gdyby tak było nie zrobiłbyś tego, co zrobiłeś. Teraz daj mi spokój. Pogadamy później.- Chciała iść do domu, ale Hubert złapał jej dłoń. Wiktoria zamknęła oczy, ale nie odwróciła głowy.- Coś jeszcze?
- Co z nami?
- Pogadamy później.- Chłopak puścił jej dłoń, a dziewczyna poszła w stronę domu.
Kiedy odeszła kawałek od Huberta spojrzała przez ramię. Szedł powoli z głową zwieszoną w dół. Trzymał się na bezpieczną odległość. Kiedy zaszła do domu od razu poszła położyła się do łóżka. Leżała i myślała nad swoim związkiem z Hubertem. Zastanawiała się czy chodzenie z nim ma jeszcze jakiś sens. Nie zauważyła kiedy odpłynęła w krainę snów.
Kiedy się obudziła zauważyła, że Huberta nie ma, a słońce jest już na niebie. Usiadła na łóżku czując ból głowy. Potarła skronie dwoma palcami. Wstała i podeszła do szafy. Wyjęła z szafy czarny podkoszulek, koszulę w czarno-czerwoną kratę oraz czerwone krótkie spodenki. Cały ubiór dopełniały czerwone trampki za kostkę, bransoletka na znak przyjaźni z chłopakami, o której dziewczyna zapomniała, oraz włosy spięte w wysoką kitkę. Wrzuciła do torebki zeszyty, w których malowała, ołówki, gumy do żucia oraz słuchawki do telefonu. Komórkę schowała do kieszeni spodenek i zeszła do kuchni.
Zastała w pomieszczeniu swoją ciocię, która gotowała jednocześnie pisząc coś na laptopie. Był to plan pikniku. Wika pokręciła głową z uśmiechem po czym przywitała się z Katarzyną. Jakie było zdziwienie kobiety kiedy zauważyła Wiktorię.
- Ty jeszcze w domu?
- A czemu miałoby mnie nie być?- Odpowiedziała pytaniem na pytanie. Wzięła jabłko do ręki i ugryzła kawałek.
- Bo jest już po 12:00, a Ty nie jesteś w robocie.- Wiktoria wymamrotała coś pod nosem i wstała. Gdy miała już wyjść ciocia ponownie zabrała głos.- Pamiętaj tylko, że widzę iż płakałaś. Masz całe poczerwieniałe oczy i wyglądasz jakbyś była na kacu.- Szesnastolatka uśmiechnęła się smutno po czym opuściła kuchnię, nie komentując uwagi cioci.
Idąc do świetlicy była pewna, że Janek albo Fabian opiekują się jej podopiecznymi więc była bardzo zdziwiona gdy zobaczyła Huberta, który pomagał dzieciom. Wiktoria uśmiechnęła się na ten widok, ale natychmiast przywołała kamienny wyraz twarzy. Nie przywitała się ze swoim chłopakiem tylko z dziećmi. Poszła też na salę gimnastyczną by przywitać się z chłopakami. Kiedy ją zobaczyli, spojrzeli na siebie podejrzliwie. Dała im po buziaku w policzek przepraszając jednocześnie za to, że się spóźniła. Pokiwali głowami na znak, że przyjmują przeprosiny. Fabian złapał dziewczynę za łokieć i zaprowadził do składziku dla nauczycieli. Usiadł na biurku ze skrzyżowanymi dłońmi na piersiach.
Powiedział ze zmartwieniem w głosie.
- Co się stało? Wyglądasz jak Zombie.
- Dzięki. Wiesz jak schlebiać kobiecie.- Rzuciła z grymasem na twarzy. Zrobił skruszoną minę, a dziewczyna wybuchnęła śmiech, bo chłopak wyglądać komicznie. Uśmiechnęła się nieszczerze.- Wczoraj późno się położyłam spać i za późno wstałam więc się nie dziw, że nie wyglądam jak modelka.
- A Hubert Cię nie obudził?
- Jak widzisz nie. Muszę już iść. Cześć.- Wyszła szybko ze składzika. Pojawiła się na zewnątrz, gdzie Hubert nadal zajmował się dziećmi. Objaśniał im coś. Zaintrygowana dziewczyna podeszła do nich i spojrzała na pracę dzieciaków. Dziewczyna domyśliła się, że była to praca w grupie, ponieważ każde dziecko malowało coś na jednej dużej kartce.- Łąka?- Zadała pytanie z ciepłym uśmiechem na twarzy.
- Wiosna na łące.- Sprostowało jedno z dzieciaków.
- Do tej chmury dodaj białej farby. Będzie wtedy miał jaśniejszy odcień.- Puściła oczko Aleksowi.
- Mówiłem Wam, ale nikt mnie nie słuchał.- Mruknął, nabierając na palec białą farbę. Pozostała czwórka dzieci patrzyła na niego krytycznie, ale Wiktoria uśmiechała się ciepło na ten widok. Przeszła do kolejnej grupy, która malowała zimę na tle jeziora. Porozmawiała ze wszystkimi. Podczas tych rozmów dowiedziała się, że jest to konkurs na najlepszą pracę. Rysunek, który wygra dostanie prezent, a reszta nagrody pocieszenia. Wiktoria komunikowała się z Hubertem kiedy było to konieczne. Konkurs wygrała grupa trzecia, która, według dziewczyny miała najłatwiejsze zadanie, bo malowała sad podczas jesieni. Nagrodą pocieszenia były lizaki, a główną było zaśpiewanie piosenki przez Huberta dla danej grupy. Chłopak dziewczyny trafił, bo grupa składała się z samych dziewczynek.
- Dziewczynki- Zagadnęła Wiktoria.- może podzielicie się nagrodą ze wszystkimi? Wiecie, Hubert zaśpiewałby dla wszystkich.- Spojrzały po sobie z grymasami na twarzy. Niechętnie się zgodziły.- Więc Hubert musi jechać po gitarę.
- Nie muszę.- Wtrącił się.- Mam ją ze sobą.
Zerknęła na niego tylko. Skinęła głową na znak, że rozumie i poszła po sportowców.
- Hej!- Krzyknęła na całą salę.- Organizujemy mały koncert. Kto chętny, to za mną.- Uśmiechnęła się szeroko. Fabian z Jankiem od razu przerwali zajęcia po czym udali się na dwór. Wiktoria przepuściła Fabiana i dzieciaki w drzwiach. Janek złapał ją za łokieć i powiedział zdecydowanie.
- Zaraz przyjdzie Tomek. Widzieliśmy dzisiaj rano, że płakałaś, a że nam nie chcesz powiedzieć, ale czuję, że Hubert ma z tym coś wspólnego, to jego nie będziesz w stanie okłamać.
- Po co do niego dzwoniłeś?- Wysyczała przez zaciśnięte zęby.
- To nie ja dzwoniłem.- Wzbronił się.- On do mnie zadzwonił, bo Ty nie odbierałaś telefonu. To się spytałem czemu dzisiaj wyglądałaś jak na kacu, a on, że nic nie wie i przyjdzie jak najszybciej się da.
- Extra. Naprawdę Ci dziękuję.- Zrzuciła jego rękę ze swojego łokcia i poszła na plac szkolny. Zobaczyła na nim Huberta, a na przeciwko niego Fabiana oraz Tomka. " Oho, będzie zabawa. " Pomyślała sarkastycznie.
---------------------------
Heej, heej, heej :D :D  
Tak więc mamy i kolejną część :)
Mam nadzieję, że warto było na nią czekać  
i, że nie zawiodła ona waszych oczekiwań  ;)
karolaaaaaaaaaaaaa zdrowia, szczęścia, fajnego chłopaka,
dobrych ocen w szkole i czego sobie tam jeszcze życzysz :)
Głosowaliście na imiona żeńskie oraz męskie :D  
Mamy wyniki!!! :D  
Dziękuję, że głosowaliście :)
Wygrały imiona:
Kamil oraz Zuzia! :D
Wybraliście, ale pozostałe imiona zostaną również użyte
w następnym opowiadaniu ;)
O ile będziecie kolejne chcieć ;)
Następna część w sobotę czyli 26 września ;)
Pozdrawiam//
Lucy15

7 703 czyt.
1371298% 53
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2200 słów i 11667 znaków. ·

Komentarze (20)

 
  • Lala

    Lala 26 wrz 2015 ip:8325222

    Za ile część?

  • BlackBerry

    BlackBerry 26 wrz 2015 ip:461133

    Czekam!!

  • Ko

    Ko 26 wrz 2015 ip:83181

    O której można się spodziewać następnej?

  • Lala

    Lala 25 wrz 2015 ip:83840

    Bedzie dzisiaj część? ?

  • Tosia12283

    Tosia12283 20 wrz 2015

    Super

  • Malolata1

    Malolata1 20 wrz 2015

  • ola3508

    ola3508 20 wrz 2015 ip:8021399

    Ale sie porobilo....ale znowu jakas akcja!! Super czesc Pozdrawiam i czekam na sobote

  • Gusia

    Gusia 20 wrz 2015

    Super

  • Calusna

    Calusna 19 wrz 2015

    zaje*iste już się nie moge doczekać

  • sloneczko8

    sloneczko8 19 wrz 2015

    Cudeńko Pewnie że warto było czekać

  • Tessiak

    Tessiak 19 wrz 2015 ip:1784338

    Świetna część Zresztą, Ty zawsze takie piszesz. Czekam z utęsknieniem na kolejną i pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Misiaa14

    Misiaa14 19 wrz 2015

    Omomom *-* cudeńko ;*

  • bunny

    bunny 19 wrz 2015

    Cudo ❤ ma być z Hubertem! Bo w sumie jeszcze nie był z Wiką, prawda ? Odkąd z nią jest przecież jest jej wierny...

  • karolaaaaaaaaaaaaaaa

    karolaaaaaaaaaaaaaaa 19 wrz 2015 ip:94254145

    Hejo dziękuje za życzenia !! ** Rozdział co prawda mógłby być dłuższy no ale trudno . Nie zgadzam się z moimi poprzednikami ona powinna być dalej z Hubertem , no niech sobie zrobią trochę przerwy on jej udowodni, że ją kocha a nie , że był z nią tylko po to by mieć dziewczynę i mówiąc szczerze to myślałam , że jakoś lepiej bedzię się tłumaczył .

  • Wiki1212

    Wiki1212 19 wrz 2015

    Cudowne Wspaniałe boskie Nie do opisania Myślałam że Wika zerwie z Hubertem, a jednak nie... moim zdaniem powinna. Okazał się kłamcą, podłym kłamcą... idiota. Ewidentnie pcha się w gips xD

  • olagr81

    olagr81 19 wrz 2015

    W noje urodzinki

  • :0

    :0 18 wrz 2015 ip:311183

    Moim zdaniem powinna być z Tomkiem

  • mysza

    mysza 18 wrz 2015 ip:8330123

    A ja tam nie chce żeby byli razem. Jemu zależy tylko na tym aby mieć dziewczynę. Niech idzie do Sandrusi.

  • klmmm

    klmmm 18 wrz 2015 ip:79185250

    cudne

  • Kamilka889

    Kamilka889 18 wrz 2015

    To sie porobiło. Warto było czekać swietna część ja tam wierze że wszystko sie wyjaśni i oni bedą razem. ❤❤❤