Od nienawiści do... miłości Cz.23

- Dlacze...- Nie dokończyła zdania, bo chłopak pocałował ją namiętnie. W pierwszej chwili chciała go od siebie odepchnąć, ale powstrzymała się, bo wyczuła w tym pocałunku tyle miłości, czułości i jednocześnie strachu jak nigdy wcześniej. Swoje ręce wplątała we włosy Huberta, a on jedną dłonią, nadal trzymał twarzy dziewczyny, drugą natomiast położył na jej plechach. Przyciągnął ją jeszcze mocniej do siebie. Wika przestała myśleć o ich kłótniach, sprzeczkach, nieporozumieniach, teraz tylko czuła. Gdy po chwili, która trwała dla nich jak wieczność, odsunęli się od siebie ciężko dysząc.
Hubert oparł swoje czoło o dziewczyny i wyszeptał z trudnością łapiąc oddech.
- Dlatego, że zależy mi na Tobie cholernie mocno i nie chcę żeby ktoś inny Cię całował prócz mnie.- Wika przełknęła głośno ślinę. Wzięła go za rękę i wprowadziła do domu, w obawie, że osoby trzecie mogą usłyszą ich rozmowę. Zaprowadziła na górę i usadowiła się na łóżku. Schowała twarz w dłonie i powiedziała, nie unosząc głowy.
- Dobrze.- Potarła kilkakrotnie twarz. Popatrzyła na Huberta i zapytała.- Ile wcześniej wypiłeś zanim odważyłeś się mi to powiedzieć?- Widać było po minie chłopaka, że nie takiego pytanie się spodziewał.
- Nic nie piłem, bo przecież byłem na randce.- Wika patrzyła na niego i wiedziała, że mówi prawdę. Kucnął przed nią i biorąc jej dłonie w swoje, powiedział cicho.- Wiktoria, przysięgam nic nie piłem. Po prostu jak zobaczyłem, że on Cię chciał pocałować to coś we mnie pękło i sobie uświadomiłem, że jeśli on Cię pocałuje to będzie za późno.
- Na co za późno?- Zapytała głupio. Popatrzył na nią zestresowany. Jego cała pewność siebie, odwaga, arogancja gdzieś wyparowała. Przed dziewczyną klęczał chłopak, który był zupełnym przeciwieństwem Huberta. Speszony, wystraszony chłopczyk.
Powiedział jeszcze ciszej niż poprzednio.
- Na to żeby... Żeby Ci powiedzieć, że...- Przełknął głośno ślinę i zamknął oczy. Wypalił szybko by nie stracić odwagi.- Żeby Ci powiedzieć, że Cię kocham i chcę żebyś była moją dziewczyną.- Zatkało Wiktorię.
Patrzyła na niego i nie wiedziała co powiedzieć. Wika, nie wiedząc czemu, czuła się mała, bezbronna, delikatna. Chciała powiedzieć coś uszczypliwego, ale w głowie miała mętlik i nie było tam miejsca na cięte uwagi. Nie wiedziała czy się zgodzić czy też nie. Chciała być jego dziewczyną, ale bała się, że jeśli już ją zdobędzie to zostawi po dwóch-trzech dniach jak inne. Nie chciała tego.
Spytała.
- Jaką mogę mieć pewność, że nie mówisz tego tylko po to by mnie zdobyć i po paru dniach, jak nie godzinach, rzucić jak resztę.- Hubert uśmiechnął się delikatnie i odparł, całując dłonie dziewczyny.  
- Bo jesteś inna, wyjątkowa. Myślisz, że po tych wszystkich naszych kłótniach powiedziałbym Ci coś takiego nie czując czegoś więcej do Ciebie?- Nie czekając na jej odpowiedź, kontynuował.- Nie, bo mam coś takiego jak serce i zdrowy rozsądek. Ja wiem jakie nasze relacje były na samym początku i są nadal, ale ja chcę spróbować z Tobą, bo nawet jak nie jesteśmy sobie pisanie to żeby powkurzać tych na górze. Daj mi szansę.
Dziewczyna popatrzyła na niego, uśmiechnęła się słabo i powiedziała, tak jakby zaraz miała się rozpłakać.
- Ale ja nie wiem co mam Ci powiedzieć.- Postanowiła wyjawić mu swoje wątpliwości.- Chciałabym z Tobą spróbować, ale najzwyczajniej w świecie się boję, że jak mnie zdobędziesz to się pobawisz i rzucisz, bo Ci się znudzę.
- Co mam zrobić żebyś się zgodziła?- Zapytał poważnie.
- Daj mi czas sobie to poukładać.- Pokiwał głową i chwilę się zastanawiał.
W końcu przybliżył się do dziewczyny i pocałował ją delikatnie. Wika oddała pocałunek. Odsunęła się jednak od chłopaka i wstała. Podeszła do łóżka, wzięła pidżamę po czym skierowała się do łazienki. Weszła do środka. Napuściła wody do wanny, wlała olejek aromatyczny i rozebrała się. Zanurzyła się w wodzie i zaczęła myśleć nad zaistniałą sytuacją.
Myśli kłębiły jej się w głowie. Rozważała wszystkie za i przeciw, ale największą wojnę toczyła między rozumem, a sercem. Gdy serce krzyczało " Daj mu szansę " rozsądek wtrącał swojej trzy grosze " Nie ma szans na ten związek". Dziewczyna wyszła z wanny z jeszcze większym bałaganem w głowie niż wcześniej. Zrobiła to co miała zrobić i przebrana zjawiła się w pokoju, w którym nie zastała swojego współlokatora. Postanowiła iść do salonu.
Gdy miała do niego wejść usłyszała kawałek rozmowy Huberta z wujostwem.
- Tak, dokładnie.- Odparł Sławek.
- Ale ona się nie zgodzi.- Powiedziała Kasia.
- W tym już moja głowa, proszę Pani. Tylko chciałem prosić o zgodę, którą już od Was otrzymałem.- W tym momencie Wiktoria weszła do salonu, a rozmowa się skończyła. Usiadła po turecku na podłodze, przy szafce na której stał telewizor i powiedziała, opierając głowę o ścianę.
- Już nigdy więcej randek z chłopakami.- Ciocia popatrzyła wymownie na mężczyzn. Wujek pokazał jej język, Hubert, natomiast podniósł dłoń do góry i lekko skinął głową, tak jakby tym gestem chciał powiedzieć:
- Spokojnie, będzie dobrze. Dam radę.  
Dziewczyna opowiedziała pokrótce jak było na randce i poszła się położyć.
Rano wstała niewyspana, gdyż całą noc męczyły ją koszmary, których nie pamiętała. Ubrała się w swój strój i zeszła na dół, do kuchni. Hubert stał przy kuchence w samych spodenkach od dresu do kolan i robił jajecznicę. Wiktoria gdy tylko poczuła zapach smażonych jajek poczuła mdłości. Zatkała nos dłonią i podeszła do lodówki. Wyjęła z niej masło, wędlinę oraz warzywa. Gdy zamykała lodówkę, Hubert kończył przygotowywać posiłek. Popatrzył na Wikę i odparł wesoło, szczerząc się od ucha do ucha.
- Dzień dobry, Ptaszynko.- Wika zgromiła go wzrokiem i już miała powiedzieć coś, tylko niestety zaczęła ziewać. Zakryła usta w zgięciu łokcia i mówiła jednocześnie ziewając.
- Tylko bez takich.- Chłopak wybuchnął śmiechem gdyż bardzo zniekształciło to głos dziewczyny. Wika wcale tym nie wzruszona zaczęła szykować sobie kanapki do pracy.
- Co Ty robisz?
- Amciu-amciu?- Odpowiedziała pytając. Hubert z uśmiechem na twarzy podsunął jej talerz na, którym była jajecznica. Wika skrzywiła się.- Wolę swoje kanapki.- Skwitowała.
Włożyła je do woreczków na śniadanie i schowała do torby. Przewiesiła torbę przez ramię i jedną dłonią, zakrywając usta gdyż znów ziewnęła, pomachała Hubertowi na do widzenia. Na placu szkolnym była po 15 minutach spokojniej jazdy rowerem. Janka jeszcze nie było, ale Fabian już na nią czekał. Przywitała się z nim drętwo i stali chwilę w krępującej ciszy.
- I jak? Bolą Cię plecy po wczorajszym?- Zapytała końcu Wika. Usiadła przed wejściem do budynku. Chłopak poszedł w jej ślady.
- Bywało gorzej. Słuchaj i jak Ci wczoraj poszło z tym konawałem?
- To nie jest konawał.- Burknęła, skubiąc trawę.
- Słuchaj. Ja widzę, że on Ci się podoba i to z wzajemnością. Dlaczego się ze mną umówiłaś skoro podoba Ci się Hubert?- Dziewczyna nie spodziewała się tego pytania.
Patrzyła na ziemię i odpowiedziała ze skruchą w głosie.
- Nie wiem, Fabian, nie wiem. Przepraszam Cię, bo zdaję sobie sprawę, że nie powinnam tego robić.
- No spoko. Przynajmniej wiemy, że do siebie nie pasujemy.- Szturchnął ją lekko swoim ramieniem.
- Chociaż tyle.- Uśmiechnęła się niemrawo.- Co mam zrobić?
- A co masz konkretnie na myśli?- Dziewczyna opowiedziała mu o co chłopak ją zapytał poprzedniego wieczoru.
Odparł po chwili namysłu.
- Jeśli Ci się podoba to spróbujcie jako para. Jeśli chodzi o mnie to pewnie będzie mi ciężko, ale przejdzie mi. I pamiętaj, słuchaj serca, nie rozumu, bo sprawy sercowe to nie jego działka.
Na plac wjechał Janek swoim rowerem. Podszedł do nich, a rozmowa musiała zostać zakończona.
- Fabian, dziękuję.- Uśmiechnęła się do niego i wstała by przywitać się z Jankiem.
Rozłożyli stoły, a dzieciaki zaczęły się schodzić.
Wika zadała swoim podopiecznym pracę pod tytułem: Szczęście.
Każdy malował praktycznie to samo, ale w każdej pracy było coś wyjątkowego, oryginalnego. Najbardziej zadziwiła dziewczynę praca Aleksa. Było na niej namalowane tylko dwoje starszych ludzi, którzy stali tyłem trzymając się za ręce i szli w stronę chmury pomiędzy, którymi była jakby brama.
Wiktoria poprosiła chłopczyka o kopię jego pracy na pamiątkę. Tamten skiną tylko głową i zaczął malować pracę raz jeszcze. O 15:55 czyli pół godziny wcześniej niż miała w planach dziewczyna była gotowa do wyjścia, gdyż jej podopieczni poszli do domu. Pożegnała się z chłopakami, którzy jeszcze zostawali. Pojechała do domu z myślą, że powie Hubertowi, że chce być jego dziewczyną. Gdy zajechała pod dom, weszła do niego cicho, tak by chłopak jej nie usłyszał. Nikogo w domu nie było, co lekko zdziwiło dziewczynę. Stanąwszy w drzwiach od swojej sypialni, zebrały jej się łzy pod powiekami.
Hubertowi na kolanach siedziała Oliwia. Całowali się namiętnie. Wika zakryła usta dłonią, by nie wydać z siebie żadnego dźwięku i po cichu wycofała z pokoju. Weszła do kuchni na miękkich nogach i usiadła przy stole, tak, by widzieć kto schodzi z góry.  
-----------------------------
Heej, heej, heej Kotki :D :D
Ja powiem Wam, że wena wróciła!! :D
Nie musisz tak więc Gosiu kopać jej tyłka xD
Jak tam u Was?  
Wakacje spędzone z rodzinką czy znajomymi?
Nad morzem a może w góry?  
Albo za granicą, tak jak mamusia Huberta xD
Opowiadajcie czy część się podobała ;)
Prawie bym zapomniała!  
ala12345 z okazji tego, że w czwartek masz urodziny, tę część,chodź może nie najlepszą, jest z dedykacją dla Ciebie ;* Zdrowia, szczęścia, fajnego chłopaka, chyba że już masz, bo jak tak to
dużooo szczęścia z nim, żebyś była radosna i czego tam sobie jeszcze zażyczysz ;* :)
Następna część w poniedziałek :)
Pozdrawiam//Lucy15

7 189 czyt.
100%5524
Lucy15

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1967 słów i 10352 znaków. ·

Komentarze (24)

 
  • Jolkaaaa

    Jolkaaaa 2 sie 2015 ip:79110206

    Z Huberta zrobił się zwykły dupek zresztą jak z każdego chłopaka .... Kocha? Ta jasne jakby kochał to by nie lizal się z tą pustą lalą jeszcze w pokoju ,który dzieli z Wiką ....

  • milutka2255

    milutka2255 2 sie 2015

    Opowiadanie jest na prawdę bardzo fajne, miło sie czyta.. czekam za kolejna częścią..

  • Madziaaa

    Madziaaa 31 lip 2015 ip:7787220

    Cudna część ale Hubercik przesadził i to ostro. :/ Nie mogę się już doczekać poniedziałku będzie świetny prezent na urodziny xd

  • melania

    melania 31 lip 2015

    Ten Hubert jest jak kazdy inny chlopak, czyli po prostu zwykly dupek... Czekam na nastepna czesc z niecierplieoscia

  • Wiki1212

    Wiki1212 31 lip 2015

    Super! Ta część bardzo mi się podobała ❤ ale ten Hubert to przesadził o co tu chodzi do cholery! Jak on tak mógł! Zawiodłam się na nim... Wika musiała się czuć strasznie, ciekawe jak on się z tego wytłumaczy. piep*zony dupek... najpierw mówi że ją kocha a teraz całuje się z inną. Ehh... mam nadzieje że wszystko się jakoś wyjaśni... Szkoda że następna część dopiero w poniedziałek. Na pewno nie wtrzymam błagam napisz szybciej!!

  • Roxy

    Roxy 30 lip 2015

    Nasza ukochana najlepsza pisarko - czy mogłabyś zdradzić czy na koniec Hubert i Wiki będą razem? Proszę, powiedz

  • Nick_jest_już_zajęty.

    Nick_jest_już_zajęty. 30 lip 2015 ip:21712204

    Co za "ŁOŚ" z tego Huberta !

  • mysza

    mysza 30 lip 2015 ip:17821922

    Pisz szybciej

  • <3

    <3 30 lip 2015 ip:217153136

    Genialne! Uwielbiam takie zwroty akcji!!!

  • Caroline^.^

    Caroline^.^ 30 lip 2015 ip:164126239

    Zaniemówiłam! oczywiście zarąbiste zwroty akcji ale miałam nadzieję, że jeśli Hubert starał się o względy Wiki to będzie czekał na nią a nie miział się z plastikiem, oczywiście wolna wola... jednak mógłby się w końcu ustatkować :p Już nie mogę się doczekać poniedziałku! Pisz, pisz, pisz!

  • ola3508

    ola3508 30 lip 2015 ip:8516485

    Takiego zwrotu akcji sie nie spodziewalam Ale jak zawsze SUPER czesc. A poniedzialek to jest taaaak daleko

  • Urwisek

    Urwisek 30 lip 2015

    Miśka moja kochana wene na smycz proszę Opowiadanie przecudowne Co za głupi plastik z tej Oliwi Wyznaje jej miłość a teraz co?? ughhh... Te opowiadanie działa na mnie jak płachta na byka Chcę je czytać cały czas Zawsze i wszędzie Kocham Cię Wiki

  • fluttershy

    fluttershy 30 lip 2015 ip:8053140

    W takim momencie kończyć czekam na kolejną część

  • tYnKa

    tYnKa 30 lip 2015

    Co za palant z tego Huberta >.< ! Czekam na kolejne części

  • kika

    kika 30 lip 2015 ip:835193

    no nieeee a mialo byc tak pieknie.

  • lifeisbrutal

    lifeisbrutal 30 lip 2015

    Nie masz serca kobieto! Żeby kończyć w takim momencie... Przecież ja do poniedziałku świra dostane... Część świetna, czekam niecierpliwie na kolejną

  • ala12345

    ala12345 30 lip 2015 ip:774524

    Ooo dziękuje Część jest świetna ! czekamy do poniedziałku

  • Cassela

    Cassela 30 lip 2015

    Hubert chyba mózg po drodze zgubił. Super część czekam na next

  • Misiaa14

    Misiaa14 30 lip 2015

    Jprdl jaki de*il!!! Kiedy kolejna ?? XD

  • mysza

    mysza 30 lip 2015 ip:8330121

    Co?! Czy on do reszty zdurniał?! Mózg mu wyżarło?! Och, już go nie lubię! Dobrze, że się nie zgodziła bo on się wcale nie zmienił :(

  • madziax

    madziax 29 lip 2015

    Super czesc nie moge sie doczekac kolejnej

  • Nk

    Nk 29 lip 2015 ip:91192123

    Ja chce żeby Hubert był z Wiką

  • Marlens

    Marlens 29 lip 2015 ip:46174224

    Nareszcie.!;D szkoda, że te części tak rzadko dodajesz; ( ale warto czekać;p mam nadzieje, ze Hubertowi ta dziewczyna sama wskoczyła na te kolana... ;/ grr;/ co za człek z Niego;/

  • Kamilka889

    Kamilka889 29 lip 2015

    Tego sie nie spodziewałam ale super ale ten hubert jest gupi ale chce żeby byli razem