Od nienawiści do... miłości Cz.13

Powiedział i odeszła mały kawałek, bo chłopak krzyknął za nią.
- Świetnie! Najlepiej unikać odpowiedzi. Bardzo mądre i odważne zarazem z Twojej strony.- Wiktoria stanęła w pół kroku. Zacisnęła pięści i odwróciła się w jego stronę. Podeszła do niego i dotknęła palcem jego klatki piersiowej.
Powiedziała.
- Przed niczym nie uciekam debilu. Nie udaje przed Tobą, bo nie mam takiej potrzeby.- Hubert popatrzał na nią z kpiną w oczach. Powiedział równie kpiarsko z udawanym uśmiechem.
- Tak? Nie udajesz przede mną? A to dobre!- Klasnął w ręce.- To czemu gdy mnie widzisz od razu stroszysz się jak kot? Czemu cały czas denerwuje Cię wszystko co robię? Kiedy Cię dotykam czy zaczynam z Tobą normalnie rozmawiać, Ty się rozluźniasz. Zaczynasz ze mną normalnie gadać, śmiać się. Wtedy jesteś sobą, a potem stajesz się strasznie sztuczna.- Wiktoria patrzała na niego z szklistymi oczami. Hubert to jednak nie wzruszało gdyż kontynuował swój monolog.- Myślisz, że nie widzę jak się spinasz? Ja wiem, że wtedy kiedy się tak strasznie opiłem, że to Ty mnie rozebrałaś. Wtedy przy kolacji Cię podpuszczałem, bo nie byłem tego pewny, ale po Twojej reakcji już wiedziałem, że mam rację.- Wika była zdziwiona gdyż chłopak skończył mówić i dyszał ciężko jakby przebiegł długi maraton. Po jej policzku poleciała łza, ale szybko ją starła. Patrzała na niego i powiedziała cicho.
- Masz rację. Najlepiej uciekać, ale przeszłość i tak Cię dopadnie. Masz racje, udaję przed Tobą, bo...- Zacięła się, a słowa uwięzły jej w gardle. Nie dokończyła zdania tylko zaczęła nowe, bardziej zdenerwowana na siebie niż na chłopaka.- Hubert nie znasz mnie. I nie poznasz! Jestem przy Tobie wredną suką, bo nie lubię takiego typu ludzi jak Ty!
- Takich czyli jakich?- Spytał niewiele rozumiejąc.
Wika patrzała na niego i zastanawiała się czy być delikatną czy nie przebierać w słowach. Wybór padł na opcję drugą.
- Zadufanych w sobie lalusiów, którzy myślą, że są siódmy cudem świata, a w rzeczywistości nawet niewiedzą jakimi są chamami i niedojrzałymi gnojkami. Takich, którzy nie umieją szanować uczuć innych tylko pobawią się nimi.- Teraz oboje ciężko dyszeli. Patrzyli sobie w oczy wyzywająco. Oboje byli uparci, dlatego żadne z nich nie chciało odpuścić. Wika patrząc na Huberta widziała na jego twarzy wściekłość, złość i... zastanowienie. Tak, zastanawiał się nad czymś intensywnie. Spytał z ciekawością w głosie. Nie z wścibskością tylko ciekawością.
- Masz rację. Jestem gnojkiem, który nie szanuje dziewczyn, ale to nie moja wina. Powiedz mi czego Ty się boisz?- Wika przełknęła głośno ślinę i patrzyła na niego łagodniej. Dziewczyna nie wiedziała, że Hubert jest takim dobrym obserwatorem, bo faktycznie się bała. " Czego się boję? Że się zakocham w Tobie, a Ty zabawisz się mną jak każdą a potem, rzucisz i będę cierpieć. " nie powiedziała mu tego chociaż bardzo chciała. Dodała zatem.
- Skąd wiesz, że się boje?
- Oczy.- Powiedział tylko.
- Co oczy?- Spytała lekko skołowana.
- Twoje oczy nie umieją kłamać albo nie chcą.- Wika znów przełknęła ślinę głośno. Odwróciła się, ale Hubert złapał ją za nadgarstek. Dziewczyna popatrzała na niego przez ramię. Widziała w jego oczach złość i troskę. " Tylko teraz się nie rozklejaj. " Nakazała sobie w myślach. Zamiast patrzeć w oczy Huberta patrzała na jego dłoń na swoim nadgarstku.
- Puść mnie.
- Nie.- Odpowiedział ze stanowczością w głosie.
- Puszczaj mnie.
- Nie.
- Dlaczego?- Popatrzała na niego, a chłopak otwierał kilka razy usta i je zamykał. W końcu wypuścił wolno powietrze z płuc. Zastanawiał się co powinien powiedzieć patrząc na Wikę. Dziewczyna patrzyła na niego i myślała sobie " No to ciekawa jestem czy mnie okłamie czy prawdę powie. No Hubercik myśl. " Stali patrząc na siebie w milczeniu. Hubert kilkakrotnie otwierał i zamykał usta. Wika zdenerwowała się i krzyknęła wściekła.- Kurwa mać! Powiesz mi wreszcie czy tylko cały czas otwierasz usta żeby złapać tlen jak jakaś cholerna ryba!- Chłopak uśmiechnął się ledwo zauważalne, ale nic nie mówił. Wika próbowała się wyrwać, ale Hubert nie puszczał jej. Myślał nad czymś gorączkowo. Znów otworzył usta i zamknął jej czym wywołał fale gniewu u dziewczyny. Krzyknęła.- Mówisz czy nie?! Człowieku puść mnie, bo będę miała siniaka!- Hubert rozluźnił trochę uścisk i powiedział nadal trzymając ją za nadgarstek.
- Bo chcę wiedzieć czego się boisz Księżniczko.- Wika miała wielką chęć się uśmiechnąć, ale powstrzymała się od tego.
Odparła patrząc mu w oczy.
- Czego się boję? Pająków się boję, klawnów, myszy, szczurów, dentysty. Dalej mam wymieniać, bo sporo tego a mam lepsze zajęcia niż stanie tutaj z Tobą.- Hubert patrzał na nią badawczo po czym powiedział złośliwie.
- Nie, nie trzeba. Wiesz co Ci powiem?
- Nie i nie mam zamiaru się dowiedzieć.- Powiedział beztrosko dziewczyna. Hubert udał, że tego nie słyszał i powiedział wolno.
- Jesteś gorsza niż plastiki z którymi chodziłem. One przynajmniej w miarę normalnie ze mną rozmawiały. Nie udawały twardych lasek chociaż w środku są miękkie jak wata.- Wika patrzała na niego wyzywająco, ale wiedziała, że to co powiedział chłopak było prawdą. Zamknęła oczy i powiedziała spokojniej.
- Może jestem gorsza niż dziewczyny z którymi się spotykałeś, ale to nie moja wina tylko tego co niektóre osoby mi zrobiły. Nie znasz mnie i nie masz prawa oceniać, rozumiesz?
- Ale Ty masz prawo mnie oceniać chociaż guzik o mnie wiesz?!- Spytał wściekły.- Niektóre dziewczyny oddały by wszystko by być na Twoim miejscu tutaj, teraz ze mną, a Ty kurwa nic! W ogóle Cię to nie rusza! Masz serce z kamienia czy jak?!- Wika prychnęła pod nosem i powiedziała ze łzami w oczach.
- Czyli chodzi o Ciebie. Kolejny raz chodzi o Ciebie. Masz rację. Nie powinnam Cię oceniać, ale Ty cały czas ukrywasz coś i przez to jesteś taki jaki jesteś. Powiem Ci tylko jedno Hubert. Nie jesteś pępkiem świata, a ja nie mam zamiaru tracić głowy dla Ciebie jak wszystkie te głupie dziewczyny, które myślą, że pod ich wpływem się zmienisz. Ja jestem inna.- Wyrwała zszokowanemu chłopakowi nadgarstek, który trzymał cały czas i pobiegła do domu najszybciej jak umiała. Cały czas płakała. Gdy wpadła do domu od razu poleciała do swojego pokoju. Położyła się na łóżko i próbowała się opanować. W głowie cały czas słyszała słowa Huberta w, których była prawda.  
" Jesteś gorsza niż plastiki z którymi chodziłem. One przynajmniej w miarę normalnie ze mną rozmawiały. Nie udawały twardych lasek chociaż w środku są miękkie jak wata. "  
Do pokoju weszła Angela i zastała Wikę w pozycji leżącej. Twarz miała schowaną w poduszce. Usiadła na brzegu łóżka i powiedziała cicho.
- Nie ma cioci. Będzie dopiero za jakieś 3-4 godziny. Pogadamy?- Wika oderwała się od poduszki i powiedziała, patrząc na kuzynkę smutnymi oczami.
- Nie dzisiaj Angela. Nie dzisiaj.
Andzia wyszła, a Wika wstała z łóżka i podeszła do biurka. Usiadła przy nim. Zaczęła rysować. Jej ruchy były pewne pełne złości. Musiała gdzieś wyładował swoją energię, a biegać nie chciała. Gdy zobaczyła efekt końcowy nie była zdziwiona. Narysowała płaczącą dziewczynę, którą chłopak obejmuje ramieniem. Zadzwonił jej telefon. Nie patrząc kto odebrała.
- Halo?- Powiedziała lekko zachrypniętym głosem.
- Cześć. Płakałaś?- Powiedział dość niepewnie. Przez chwilę Wika jakby zamarła gdyż nie spodziewała się tego telefonu.- Jesteś?- Spytał.
- Czego do mnie dzwonisz?- Odparła, wstając. Podeszła do okna. Stała plecami do drzwi. - Co za miłe powitanie chociaż wolałbym coś w styl: hej.- Powiedział już normalnie czyli w jego wydaniu ironicznie oraz arogancko.
- Prędzej piekło zamarznie niż powiem Ci hej.- Odparła zimno.
- Co tak ostro Kochanie?
- Nie jestem pewna czy Oliwia będzie zadowolona gdy się dowie jak mówisz do swojej byłej. Wybacz. Twojej byłej, udawanej dziewczyny.- Odparła.
- A Ty nadal o tym? Nie dasz spokoju?- Wika otworzyła szeroko usta ze zdziwienia i złości. Powiedziała zdenerwowana.
- Mam zapomnieć, że udawałeś, że Ci się podobam? Że chodziłeś ze mną tylko, dlatego, że był to układ z Twoją obecną dziewczyną? Nie zapomnę Ci tego nigdy, chociaż Tobie to pewnie lata koło czterech liter. Po co do mnie dzwonisz?
- Chciałem się dowiedzieć jak tam się czujesz po rozstaniu ze mną.- Udał dobrodusznego. - No to wcześnie dzwonisz. Rozstaliśmy się hm... Niech no pomyślę- Udała zastanowienie.- jakieś pół roku temu. Jeśli mam coś co do Ciebie należy to albo spaliłam albo jest u mnie w domu. Idź tam i weź sobie co należy do Ciebie. Nie zawracaj mi więcej dupy. Cześć!
Rozłączyła się i rzuciła telefon na swoje łóżko. Patrzała jeszcze chwile przez okno aby ochłonąć. Gdy się odwróciła stanęła jak wmurowana w podłogę.
----------------------------------------
Heej! :D
Tak bardzo Was przepraszam, że nie pisałam nic!
Ale sami wiecie jaka była sytuacja :)  
Nie macie mi tego za złe?  
Dziękuję za to, że cierpliwie czekaliście na mnie i opowiadanie :)
Dużo to dla mnie znaczy, bo wiem, że mam w Was mega oparcie i mogę na Was polegać :)
Ale chyba było warto, nie? xD
Jak tam Wam minął ten czas kiedy mnie nie było? :) ;)
Świadectwa! Jak Moim Mordeczkom poszło? xD
Paski są na papierze czy też na tyłku? XD  
Ja nie mam paska ani tu, ani tam xD Ale średnia dobra więc jest git :D  
Jedziecie gdzieś na wakacje? Morze? Góry? Rodzina? Wieś? A może nie jedziecie? :)
Ja raczej nie, ale to dobrze, bo mogę się spotykać z przyjaciółmi ;)  
Proszę o komentarze no, bo chyba wyszłam z wprawy ;)
Następna część w piątek, ponieważ usunął mi się kolejny rozdział :(
Pozdrawiam//
Lucy15

6 207 czyt.
11954100% 36
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie , aktualizowała 10 lip 2015 w kategorii miłosne, użyła 1890 słów i 10148 znaków. ·

Komentarze (13)

 
  • :D

    :D 2 lip 2015 ip:91233156

    A nie dasz rady dziś wieczorem dodać ?

  • Łukaszek<3

    Łukaszek<3 1 lip 2015 ip:373082

    Super czekam na kolejną z moją kochaną

  • Urwisek

    Urwisek 1 lip 2015

    Miśka opowiadanie jest super więc nie wyszłaś z wprawy I opowiadanie jest cudowne Kocham

  • holiday_xd

    holiday_xd 30 cze 2015 ip:1641266

    Jest, w końcu kolejne opowiadanko! Super! Czekam na kolejną część

  • xdominikaxdd

    xdominikaxdd 30 cze 2015 ip:83181

    Wreszcie jesteś ! Cudowny początek wakacji !

  • madziax

    madziax 29 cze 2015

    Super ze juz sprzet jest bo opowiadanie mega !

  • szalona123

    szalona123 29 cze 2015

    Pasek na papierze, koniec roku a nadal trzeba czekać na upragniony piątek Uwielbiam twoje oowiadania!!!!

  • Gryzelda

    Gryzelda 29 cze 2015 ip:94126178

    Tylko tak jakoś "ciurkiem" pisane !?

  • Gryzelda

    Gryzelda 29 cze 2015 ip:94126178

    Oooo !!! Widzę ,że sprzęt już nawreperowany... ;D

  • kamila12535

    kamila12535 29 cze 2015

    Opowiadanie jest naprawdę super wakacje super jestem w Hiszpanii wiec spoko a jak twoje ??

  • bunny

    bunny 29 cze 2015

    Pasek na papierze xD opowiadanie mmmmm.... Wyborne niby wakacje a znów byle do piątku xD

  • Karolina97

    Karolina97 29 cze 2015 ip:10924398

    kiedy nastepna?

  • Nata208

    Nata208 29 cze 2015

    Super niemoge sie doczekać piątku