Od nienawiści do... miłości Cz.12

Gdy ich spojrzenie się spotkały to chłopak się skrzywił na widok policzka dziewczyny. Wika pocałowała Mateusza w policzek i poszła do stolika przy, którym siedziała z przyjacielem. Zabrała szklanki i weszła do domu. Gdy była w kuchni przemyła je i schowała do szafki. Poszła do łazienki i przyjrzała się swojemu policzku. Było napuchnięte w fioletowym kolorze. Wika cicho jęknęła i wyszła. Weszła do pokoju Angeli i zauważyła, że jest u niej Daniel. Wika przewróciła oczami, bo jeszcze nie zdążyła pogadać z Andzią o Danielu. Zawsze coś wypadało albo był nieodpowiedni moment. Gdy dzieciaki zobaczył jej policzek najpierw się wystraszyły, ale potem zaczęły wypytywać o szczegóły. Wika opowiedziała im co się stało i wyszła z pokoju przepraszając, że im przeszkodziła. Popatrzała na zegar w korytarzu, który wskazywał 15. Szybko zeszła na dół i założyła buty. Sprawdziła czy ma telefon i wyszła z domu. Z tego co wiedziała od Tomka próba powinna być za 30 minut więc szła powoli.
Po 10 minutach była na miejscu i zapukała do drzwi domu przyjaciela. Otworzyła jej mama Tomka. Była to wysoka kobieta z wesołymi oczami, małym nosem, niebieskimi oczami i kręconymi brąz włosami. Wika przywitała się z Panią Marią i poszła do garażu. Gdy tam weszła dostrzegła perkusję, dwie gitary: akustyczną i elektryczna. Był jeszcze keyboard. Na bokach był dwa średniej wielkości głośniki i dwa mikrofony na przodzie. Wika usiadła na jednym z głośników i dokładnie po dwóch minutach przyszedł Tomek. Zobaczywszy policzek dziewczyny skrzywił się co rozbawiło Wikę.
- Hej. Widzę, że podoba Ci się mój policzek.- Chłopak pokiwał głową na potwierdzenie i dziewczyna pomogła mu wszystko przygotować. Przyszedł Oskar, chłopak w czarnych włosach i z poczuciem humoru, Dominik też miał czarne włosy, ale za to był bardziej poważny od Oskara oraz Dawid brunet z miłym uśmiechem jak się dowiedziała Wika. Dziewczyna rozpoznała, że Ci chłopcy byli z Hubertem na boisku kiedy spotkała się z nim po raz pierwszy. Cała czwórka pochwalała ją po pięknym ciosie w Blondi brzuch. Wika machnęła tylko ręką lekceważąco i zaczęła się dość ciekawa rozmowa na temat plastików. Dziewczyna wiedziała, że może polubi przyjaciół Huberta, ale wątpiła w to. Wierciła się w miejscu w, którym siedziała, ponieważ próba miała zacząć się 10 minut temu, a Huberta jak nie było, tak nie ma. Chłopcy widząc to zaczęli się z niej śmiać. Wika popatrzała na nich zabójczo i powiedziała z grobową powagą.- Nie martwię się o niego tylko chciałam zobaczyć jak wygląda taka próba, a przez tego żabiego ryja nie możecie zacząć.
- On zawsze jest spóźniony.- Powiedział Dawid uśmiechając się do Wiktorii. Dziewczynie wydał się ten uśmiech obleśny więc tylko przewróciła oczami, a chłopaki zaśmiali się. Chłopcy wstali z swoich miejsc i zaczęli sprawdzać przygotowany wcześniej sprzęt. Dawid grał na klawiszach, Tomek na gitarze akustycznej, Oskar na elektrycznej, a Dominik na bębnach.  
- Hubert śpiewa i gra na elektrycznej.- Wyjaśnił Dominik z Oskarem jednocześnie. Wika pokiwała głową ze zrozumieniem kiedy Tomek zapytał.
- Ej, mała może chcesz pośpiewać?- Wika spaliła raka i pokręciła głową przecząco. Mogła latać goło po ulicy, skoczyć z bungee czy pobić jakąś dziewczynę tylko dlatego, że zajęła jej miejsce w autobusie, ale nigdy zaśpiewać publicznie. Nawet rodzina nie wiedziała, że Wika śpiewa, bo dawała solówki tylko pod prysznicem wieczorem żeby nie narobić sobie fanów w domu.- No chodź zanim ten ćwok przyjdzie. Jak Ty skończysz to on dopiero przyjdzie.
- Nie, Tomek. Wiesz, że nie śpiewam publicznie.- Tomek się poddał gdyż wiedział, że w tej kwestii z dziewczyną nie wygra. Po 5 minutach łaskawie zjawił się Hubert. Jego twarz rozjaśniała uśmiech. Wika popatrzała na niego z wyrzutem, a Hubert skrzywił się.- Czego się tak gapisz, co? Zaczynajcie próbę, bo mam wielką ochotę pojechać po Tobie jako piosenkarzu.- Gdy dziewczyna skończyła swój monolog uniosła kącik ust do góry. Zapomniała, że ma na tym policzku siniaka więc skrzywiła się lekko. Hubert skinął tylko powoli głową po czym powiedział.
- Ależ oczywiście. Wybacz, że się raczyłem spóźnić. Mam tylko nadzieję, że mój grzech zostanie wybaczony.- Wika popatrzała na niego z rozbawieniem i nie skomentowała tego. Rozejrzała się po garażu i zauważyła białe plastikowe krzesło. Umiejscowiła je tak by dobrze widziała oraz słyszała chłopaków i rozsiadła się wygodnie na nim. Popatrzała wyzywająco na Huberta, który założył gitarę elektryczną. " Ciekawa jestem gdzie on ją trzyma? Może pod łóżkiem, bo tam są baboki i bym nie odważyła się zajrzeć. " Wika uśmiechnęła się lekko do swoich myśli i wsłuchała w melodie, którą grali chłopcy. Wika rozpoznała tą piosenkę i gdy Hubert zaczął śpiewać, Wika nuciła pod nosem razem z nim.  
- " Kiedy znikniemy stąd, Ty nie pytaj o sens. Do góry szkło, wypij za to co chcesz. To jest ta noc, nasze miejsce i czas. Nie złapią nas, gdy pędzimy jak... *"- Widziała jak Hubert przygląda się jej bacznie śpiewając z przymkniętymi powiekami. Gdy był refren Wika zaczęła nuci głośniej, ale gdy przychodziła zwrotka znów śpiewała ciszej jakby ktoś nią kontrolował za pomocą pilota. Pstryk, refren głośniej, pstryk zwrotka ciszej. Hubert śpiewał potem piosenki, które dziewczyna gdzieś tam słyszała, ale jej się nie podobały i nie znała słów. Gdy zrobili sobie przerwę Wika usiadła na fotelu między Tomkiem, a Dominikiem. Hubert z Oskarem i Dawidem usiedli na krzesełkach po przeciwnej stronie ławy. Zaczęli dyskutować co trzeba podszlifować. Wika słuchała nic się nie odzywając dopóki Dominik zwrócił się do niej z miłym uśmiechem.  
- A Ty, Wika co sądzisz?- Dziewczyna wyprostowała się gdyż każdy patrzał na nią. Powiedziała z namysłem.  
- Ja na waszym miejscu bym podgłosiła gitarę akustyczną. Elektryczne mogą być, ale powinno być trochę więcej poweru. Klawisze z perkusją super i nie mam się do czego przyczepić, niestety.- Udała smutną po czym wszyscy się roześmiali.- Hm... a co Huberta.- Popatrzała na niego z rozbawieniem.- Więcej skupienia, serca i radości w to wkładaj, a nie patrz cały czas na mnie, bo ja Ci na scenie nie pomogę.- Chłopaki zachichotali, a Hubert przewrócił oczami. Dawid powiedział z ironią.
- No, ale jak tu się skupić jak mamy taką piękną kobietę na próbie.- Wika już go nie lubiła więc przewróciła oczami. Hubert popatrzał na dziewczynę i powiedział z uśmiechem, mrugając przy tym porozumiewawczo.  
- No właśnie. Nie mogę się skupić kiedy tutaj siedzisz i się na mnie patrzysz. Po prostu mnie rozpraszasz czyli to Twoja wina Księżniczko.- Wika powstrzymała się by nie przewrócić oczami i ucięła rozmowę.
- Takie tanie teksty zostaw sobie dla naiwniaczek, które podrywasz, okey? Mnie na takie banalne tekściki nie złapiesz ciołku.- Chłopaki zagwizdali z podziwem, a Hubert wstał energicznie z miejsca. Popatrzał na Wikę i powiedział podminowany.  
- Jeśli przyszłaś się kłócić to spadaj stąd lepiej.- Wika otwarła lekko usta. Popatrzała na Huberta osłupiała. Wysyczała przez zaciśnięte zęby.
- Sam mnie tutaj zaprosiłeś, idioto! Nie moja wina, że cały czas się wydurniasz zamiast skupić się na śpiewaniu. Chciałeś znać moje zdanie to znasz a, że krytyki nie przyjmujesz to nie moja działka!- Chłopak klasnął i powiedział głośniej niż zamierzał.
- Ha! Faktycznie ja Cię zaprosiłem i żałuje. Założę się o stówę, że nie zaśpiewasz lepiej ode mnie.- Wika nie dała się zdenerwować i powiedział w miarę możliwości spokojnie.
- Nie będę śpiewać, bo nie chcę.- Hubert uśmiechnął się złośliwie i powiedział jak do małego dziecka.
- Biedna księżniczka nie chcę się przyznać, że nie umie śpiewać. Biedactwo.- Wice puściły nerwy i podeszła do Huberta. Wyciągnęła rękę i powiedziała.
- O stówę? Jesteś pewny, że chcesz być stówę w plecy?- Chłopak podał jej dłoń i Dominik przeciął. Hubert powiedział.
- Jestem tego pewny jak niczego innego, Kochana.- Wika podeszła do mikrofonu i skinęła do chłopaków głową. Podeszli bez słowa i po dosłownie minucie Wika mogła zaczynać. Hubert usiadł na miejscu Wiktorii i patrzał na nią z rękami skrzyżowanymi na piersiach oraz szatańskim uśmiechem wymalowanym na twarzy. Wika powiedziała żeby zaczynali i chłopaki zaczęli grać. Dziewczyna była tak zdeterminowana, że nie myślała o tym, że zaraz zaśpiewa przed chłopakiem, którego nienawidzi. Zaczęła śpiewać czysto i płynnie. Hubertowi dosłownie opadła szczęka, a oczy miał większe niż piłeczka od pin-ponga.
- " A gdy Cię nie ma przy mnie w moim sercu pustka, Chcę raz jeszcze spojrzeć w Twoje oczy, poczuć Twe usta. Dotyk Twojej dłoni, ciepło Twego ciała..."**- Gdy skończyła podeszła do niego i rzuciła mu mikrofon. Chłopak odruchowo złapał, a Wika powiedział z pogardą w głosie, patrząc przed siebie.- Chcę moją stówę. Następnym razem zastanów się dwa razy zanim się ze mną założysz.- Wika wzięła swoją torebkę i wszyła z garażu. Szła szybko na polanę. Dałaby sobie rękę uciąć, że ktoś za nią szedł, ale nie odwracała się. Gdy doszła do swojego dęba i usiadła opierając się plecami o pień. Kolana podwinęła do góry i położyła na nich wyciągnięte ręce. Wzięła kilka głębokich wdechów i poczuła zapach perfum Huberta. Czuła jak siada obok niej i przyjmuje taką samą pozycję jak ona. Wika nie miała zamiaru z nim rozmawiać, lecz chłopak najwyraźniej tak.  
- Pogadamy?
- Nie.- Powiedziała Wiktoria wstając. Hubert złapał ją za nadgarstek i popatrzał błagalnie. Dziewczyna próbowała wyrwać nadgarstek, ale nie udało się to jej.
- Wiktoria, tylko pięć minut. Proszę.- Dodał z niepewnym uśmiechem.- Przecież Cię nie ugryzę.- Wika rozważała w głowie wszystkie za i przeciw tej rozmowy. " Nie zbawi mnie to pięć minut, ale ja nie mam ochoty na gadanie z nim. Nie nie będę go słuchać, ale on mi będzie dupę zawracał do końca wakacji. " Biła się tak z własnymi myślami po czym powiedział pewnie.
- Nie wiem czy mnie ugryzie czy może pocałujesz, bo z Tobą nigdy nic nie wiadomo.- Wika odwróciła głowę i zobaczyła, że Hubert stoi oparty o drzewo, a w jego oczach tańczyły małe iskierki, które dziewczyna bardzo lubiła. Cały czas trzymał jej nadgarstek. " Mogłabym patrzeć na te iskiereczki cały dzień. " Szybko się otrząsnęła przypominając sobie, że stoi na przeciwko swojego wroga numer 1.- Masz 5 minut i ani sekundy więcej.- Hubert odetchnął jakby z ulgą i powiedział wyciągając z tyłu spodni banknot 100 złotowy.
- Po pierwsze masz to za wygrany zakład.- Wika przewróciła oczami i odparła oschle.
- Nie chcę od Ciebie żadnych pieniędzy pomimo tego, że wygrałam zakład. Zaśpiewałam tylko i wyłącznie, dlatego, że chciałam Ci pokazać, że nie jesteś taki świetny we wszystkim co robisz jak najwyraźniej Ci się wydaje.- Chłopak otworzył szerzej oczy, a Wika patrzała na niego ze złością wymalowaną na twarzy. Tym razem powiedział mniej przyjaźnie.  
- Po drugie chciałem przeprosić.- Tym razem to Wika otworzyła szeroko oczy i powiedziała ironicznie.
- Za co chcesz mnie przepraszać? Za to, że chciałeś mnie ośmieszyć przed moim przyjacielem, a może za to, że próbowałeś pocałować jak zmywaliśmy razem naczynia? Albo za tę laskę co mnie pobiła?
- Za to, że zachowuje się wobec Ciebie jak kompletny gnojek i za to, że Cię podpuściłem dzisiaj chociaż wiedziałem, że nie chcesz śpiewać.- Hubert puścił nadgarstek dziewczyny, a ona patrzała na jego nieodgadniony wyraz twarzy.
- Jak to wiedziałeś? Skąd?- Hubert wzruszył ramionami i powiedział zawstydzony lekko.
- Wiedziałem, że jesteś przerażona perspektywą śpiewania. Już miałem powiedzieć, że żartowałem, ale poderwałaś się z kanapy jakby Cię w tyłek ugryzła i zaśpiewałaś wspaniale.- Wika popatrzała na Huberta i usiadła z powrotem. Hubert dosiadł się do niej i chwilę siedzieli w ciszy, której nikt nie chciał przerywać. Powiedział.- Naprawdę mi przykro.- Wika przełknęła głośno ślinę i popatrzała na niego ukradkiem. Hubert patrzał na nią z kpiącym uśmieszkiem. Wika zdenerwowała się na nowo i wstała z miejsca poprawiając torebkę. Popatrzała na zdezorientowanego Huberta i powiedziała zanim zapytał.
- 5 minut minęło.- Postawiła krok do przodu gdy usłyszała jak Hubert mówi.
- Powiedz mi, dlaczego taka jesteś?- Wika stanęła i odwróciła tylko głowę w jego stronę.
- Taka czyli jaka?- Odpowiedziała pytaniem na pytanie.
- Cały czas jesteś dla mnie wredna, oschła, nieczuła, a dla innych nie. Udajesz przede mną kogoś innego.
- Wcale, że nie.- Powiedział i odeszła mały kawałek, bo chłopak krzyknął za nią.
----------------------------------------
* Mrozu- Rollercoaster
** Mesajah- Tak musi być
Hej Kochani!! :D
Jak tam u Was? :D  
U mnie nawet dobrze ;)
Pod poprzednią częścią byliście bardzo hojni i było dużo komentarzy! :D
Dziękuje za nie i mam nadzieję, że nadal będziecie je pisać, a nie kiedy o to poproszę xD
Dowiedziałam się ostatnio, że moje opowiadanie czytają też chłopcy
czym, muszę przyznać, byłam dość zszokowana,  
bo raczej to laski czytają takie opowiadania ;) xD
No więc dzisiejsza część jest z dedykacją dla nich xD
Dlaczego dla chłopców? :D
Bo czytają moje wypociny i nadal wierzą w swoją płeć xD  
Taki żarcik, bez urazy chłopoczki ;) :D  
A tak na poważnie, co jest rzadkością u mnie, jak wiecie :)
Dla nich, bo mało jest chłopaków, którzy czytają takie rzeczy i się tego nie wstydzą,  
bo większość chłopaków w tych czasach chce pokazać jacy są macho, casanovami
i, że mogą mieć każdą laskę, którą zechcą itd.  
A tu nie o to chodzi, prawda laski? :)
Więc chłopcy brawo dla Was i trzymać tak dalej! :D
Chcecie kolejny konkurs czy może lepiej nie? xD
Dziś jeszcze mamy wtorek, ale umownie mamy środę, wiecie o tym, prawda? xD
  Więc kolejna część w sobotę ;)
Pozdrawiam//
Lucy15

7 020 czyt.
11673100% 28
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2725 słów i 14525 znaków. ·

Komentarze (15)

 
  • aaaa

    aaaa 17 cze 2015 ip:1852137

    Super. Mogła byś dodawać częściej

  • ...

    ... 17 cze 2015 ip:9516022

    Uwielbiam twoje opowiadanie Czekam na kolejną część

  • eleonora89

    eleonora89 17 cze 2015 ip:16412627

    Piszesz tak świetne opowiadania, że nie mogę się oderwać od nich. Czekam na kolejne. Pisz, pisz, pisz...

  • xdominikaxd

    xdominikaxd 17 cze 2015 ip:83181

    Jestem uzależniona od tego opowiadania. Codziennie sprawdzam, czy może jednak sie pojawiło. Czekam na kolejne genialne części !

  • ala1123

    ala1123 17 cze 2015 ip:85237180

    Coraz częściej mnie zaskakujesz, co nie jest proste Trzymaj tak dalej

  • Urwisek

    Urwisek 17 cze 2015

    Kochanie cudowne pisz pisz pisz dalej

  • Łukasz<3

    Łukasz<3 17 cze 2015 ip:213158221

    @Lucy15 Super Czekam na kolejną część wraz z Gosią POZDRAWIAMY

  • wielbiciel ;*

    wielbiciel ;* 17 cze 2015 ip:91233156

    Naprawdę super

  • Lililll

    Lililll 17 cze 2015 ip:178217249

    Uwielbiam te opowiadanie ,jak zwykle skonczone w takim momencie ! Wstaw szybciej jal dasz rade :-*

  • Endajs

    Endajs 16 cze 2015

    Któryś już raz z kolei - popatrzała? /-yła Po jakiego Ci taka przestarzała forma? POPATRZ Autorko, że można zapisać to inaczej

  • Lala;)

    Lala;) 16 cze 2015 ip:8311238

    Świetnie jak zawsze

  • kamila12535

    kamila12535 16 cze 2015

    Extra opowiadanie super

  • szalona123

    szalona123 16 cze 2015

    Zaczyna sie dziać coś fajnego l

  • ulalala

    ulalala 16 cze 2015 ip:89187142

    "Dowiedziałam się ostatnio, że moje opowiadanie czytają też chłopcy czym, muszę przyznać, byłam dość zszokowana, bo raczej to laski czytają takie opowiadania xD" Jest tylko jedno wyjaśnienie ---> GENDER Czyli krótko mówiac faceci utożsamiają się kobietami

  • xxola

    xxola 16 cze 2015 ip:213158218

    Napisz następną wcześniej ...nie karz nam tyle czekac:-*