Od nienawiści do... miłości Cz.10

Ktoś krzyczał jej imię. Wika zatrzymała się i zaczekała aż Janek ją dogoni. Zaczęli rozmawiać o świetlicy. Janek powiedział, że rozdał deklaracje dzieciakom i większość z nich była przyjaźnie nastawiona do tego. Wika przedstawiła pewien pomysł koledze, który bardzo mu się spodobał. Mianowicie polegał on na tym żeby co drugą sobotę miesiąca robić ognisko dla dzieciaków nad jeziorem. Wika po godzinie wróciła do domu wesoła i wyraźnie odprężona. Weszła do pokoju. Wzięła swoją pidżamę, weszła do łazienki. Przyszła do pokoju i zauważyła, że Hubert popatrzał na nią znad monitora laptopa, ale nic nie zrobił. Wika usiadła na podłodze i otworzyła nowy szkicownik. Otworzyła go na pierwszej stronie, ale nie wiedziała jaki dać mu tytuł. Postanowiła malować w nim każdą kłótnie z Hubertem. Potem w dzień wyjazdu chciała mu go dać i powiedzieć, że nigdy nie zapomni tak wielkiego dupka jak on. Narysowała parę rysunku i nadała im śmieszne tytuły.  
Tak było przez dwa tygodnie. Taka rutyna. Wstała, jadła, gadała z ciocią, pomagała jej przygotować obiad. Potem wychodziła spotkać się z Tomkiem, Krzyśkiem i Mateuszem, pograła z nimi paarę godzin albo zamiast spotkań z nimi chodziła na swoją polanę. Spotkała się parę razy z Jankiem w sprawie świetlicy dla dzieciaków i biegała wieczorem. Cały czas darła koty z Hubertem. Raz między nimi było dość fajnie i Wika myślała, że mogą się zaprzyjaźnić, ale za chwilę Hubert coś odwalał bądź na odwrót. Chłopak w ramach przysługi zaczął robić dziewczynie małe psikusy. Najpierw posłodził jej herbatę solą. Wika jednak nie była mu dłużna i dosypała mu do soku środki na przeczyszczenie. Hubert nie schodził z kibla przez dwa dni, a Wika z Angelą miały niezły ubaw. Następnym razem gdy Wika spała chłopak nałożył jej na rękę bitą śmietanę i piórkiem dotykał jej nos w skutek czego cała twarz miała biała i lepką. Wika natomiast z jego twarzy zrobiła twarz klaun i zrobiła mu zdjęcie. Pech chciał, że zrobiła mu to farbami, które nie łatwo się zmywają więc chodzi przez dwa dni do szkoły jako klaun. Potem było jeszcze wiele innych drobniejszych kawałów. Hubert w czasie tych dwóch tygodni miał pięć nowych dziewczyn. Wika patrzała na nie z politowaniem, ale gdzieś na dnie jej serca czuła zazdrość. Zazdrościła tym dziewczyną, że mogą z nim chodzić czy całować się. Wika mówiła sobie zawsze gdy nachodziły ją takie myśli " Wróg numer 1. " i przestała im zazdrościć. Gdy nadszedł dzień rozdania świadect Wika założyła czarne rurki i białą koszulę, która przylegała jej do brzucha. Gdy Wika otwierała drzwi chłopakom miała szeroki uśmiech na twarzy. Jednak gdy chłopaki ją zobaczyli otworzyli szeroko oczy.  
- Co się stało?
- Masz się przebrać albo z nami nie idziesz.- Powiedział z naciskiem Krzysiek.  
- A to niby czemu?
- Bo masz mieć założoną sukienkę.- Powiedział Mateusz za niego.
- Ale ja nie chodzę w sukienkach i doskonale o tym wiecie. Tomek powiedz im coś.
- Wybacz mała, ale oni mają rację. Sukienka albo zostajesz.- Wika wydała z siebie śmieszny dźwięk i wróciła do pokoju. Huberta już nie było, bo poszedł po swoją nowa dziewczynę. Wika otwarła szafę i popatrzała na jej zawartość, kładąc dłonie na biodrach. Tomek z Krzyśkiem usiedli na jej łóżku, a Mateusz na krześle przy biurku. Wika wyjęła po chwili białą zwiewną sukienkę na ramiączkach.
- Co powiecie na tę?- Chłopaki pokręcili głowami przecząco, a Wika pokazywała im po kolei sukienki jakimi dysponowała. Jeśli była taka, która podobała się chłopakom to nie podobała się Wiki i na odwrót. Wreszcie Wika usiadła i powiedziała do Tomka.- No to ja już nie mam żadnej sukienki.- Tomek podszedł do szafy i wyjął z niej czarną sukienkę z rękawem 3/4 przed kolano. Na rękawach były złote suwaki. Dziewczyna popatrzała na nią i powiedziała z grymasem na twarzy.- Nie, bardziej na stypę.  
- No, ale ta jest najładniejsza z tych wszystkich jakie masz.- Powiedział Krzysiek, a Wika zgromiła go wzrokiem.  
- Nie i koniec.- Wika udała naburmuszoną 4-latkę i skrzyżowała ręce na piersiach.  
- No Wika tylko na te niecałe dwie godziny.- Powiedział błagalnie Mateusz.
- No, ale ta kiecka odsłania mi nogi!- Dodała oburzona dziewczyna.  
- No i co z tego?- Spytał rozbawiony Tomek.
- To z tego, że mam nogi jak balerony.- Powiedziała oschle.
- Nie pieprz głupot tylko zakładaj tą sukienkę albo będzie foch. A co do Twoich nóg to nie jedna modelka mogłaby Ci pozazdrościć.- Wika przewróciła oczami.
- Ta sukienka pecha przynosi.
- Co robi?- Spytali jednocześnie udając, że się przesłyszeli.
- Pecha przynosi.
- Nie pieprz głupot i wkładaj.- Powiedział Krzysiek i Wika wstała ociężale z łóżka. Szybko zabrała sukienkę z dłoni Tomka i powiedziała pokazując mu język
- Tylko na dwie godziny, jasne?
- Jak słońce mała.- Powiedział Tomek i wyszczerzył się do Wiktoria. Wika znów przewrócił oczami i wzruszyła ramionami, idąc do łazienki. Pomyślała tylko " Ale żeby nie było, że nie mówiłam " Szybko założyła sukienkę i rozpuściła włosy. Poprawiała grzywkę i weszła do pokoju. Chłopaki zagwizdali z podziwem. Wika przewróciła oczami i powiedziała oschle.
- Który zapnie mi zamek?
- Jeśli pozwolisz jak chcę mieć ten zaszczyt.- Powiedział Tomek i ukłonił się teatralnie. Cała czwórka zaśmiała się, a chłopak zrobił to o co prosiła go dziewczyna. Zeszli na dół. Wika założyła swoje czarne trampki za kostkę. Gdy się wyprostowała zobaczyła przerażony wzrok chłopaków i zasmiała się głośno.
- To, że nakłoniliście mnie do sukienki nie znaczy, że założę szpilki. O nie. Jeszcze do reszty nie sfiksowałam.- Wyszli i poszli do szkoły. Gdy szli cały czas wygłupiali się. Wika burknęła do chłopaków w pewnym momencie.
- Mogłam jednak wzięć gumę do włosów. Nienawidzę mieć rozpuszczonych włosów!- Chłopaki zaśmiali się a Wika im wtórowała. Cała czwórka weszła na salę gimnastyczną i wszystkie oczy patrzały na nich. Dziewczyna odwróciła się i popatrzała za siebie. Nikogo za nimi nie było. a przyjaciele dziewczyny pchnęli ją do przodu. Wika stanęła w kącie sali i oparła się placami o ścianę. Rozmowa trwała w najlepsze gdy podszedł do nich Hubert. Miał na sobie czarną koszulę, która świetnie podkreślała zarys sześciopaku, a na to narzuconą ciemną marynarkę oraz czarne rurki. Do tego trampki za kostkę w tym samym kolorze. Popatrzał na Wikę i rozchylił lekko usta. Dziewczyna uniosła kącik ust do góry i spytała przesłodzonym głosem.- Przepraszam czy mógłbyś tak we mnie tych gałów nie wlepiać?- Hubert otrząsnął się i powiedział oschle do dziewczyny.
- Wybacz myślałem, że to jakaś piękna i miła laska, ale to tylko Ty. Tomek jesteś nam potrzebny przy sprzęcie.- Wika popatrzała na swojego przyjaciela z błyskiem w oku i powiedziała.
- Tomeeeeeczkuuuuuuuu.
- Dobra, chodź.- Wika pocałowała go w policzek i spostrzegła kątem oka jak Hubert prychnął pod nosem.
- Coś nie tak?- Zapytała słodko Huberta.
- Wysztko w najlepszym porządku Królewno.- Warknął i odwrócił się do niej plecami. Tomek szepnął Wice do ucha.
- On pewnie też chciał, ale Ty mu nie dałaś i się zdenerwowała biedaczek.- Wika zachichotała i poszła za Tomkiem. Weszli do szatni dla dziewczyn i Wiktoria zauważyła, że jest tutaj gitara Tomka. W box'ie byli też znajomi Huberta. Szepnęła do przyjaciela.  
- Czyli tylko Ty jesteś normalny w tym zespole.- Tomek roześmiał się głośno i dopiero teraz wszyscy zwrócili uwagę na dziewczynę. Wiktoria przewróciła oczami i powiedziała oschle gdyż chłopaki patrzyli na nią jakby widzieli ją po raz pierwszy w życiu.- Co się tak gapicie? Dziewczyny w życiu nie widzieliście?- Spłoszyli się. Hubert powiedział władczo.
- Słuchajcie chłopaki. To nie jest nasz pierwszy koncert, ale na tym musimy się postarać, okey? Musimy grać tak jak zawsze a nawet lepiej. Aha, pamiętajcie dzisiaj mamy próbę u Tomka.- Wysunął dłoń i wszyscy położyli swoje dłonie na jego.- Raz, dwa, trzy! Bad boys!- Krzyknęli i Hubert popatrzał na Wikę, która się skrzywiła gdy usłyszała jaką nazwę nosi zespół.- Spadaj Księżniczko, bo mamy próbę. Skrzyżowała dłonie na piersiach i powiedziała leniwie.
- Ale ja się nigdzie nie zamierzam ruszać. Nie przyszłam tutaj dla ani do Ciebie tylko dla i z Tomkiem. Zresztą możecie zrobić próbę, a ja powiem jak Wam wyszło więc widzę tylko same korzyści.- Wzruszyła ramionami na cp chłopak pokiwał głowa zrezygnowany.
- Może masz rację, ale teraz cicho, bo zaczęło się.- Hubert skrzywił się, a Wika uniosła kącik ust do góry. Usiadła po turecku na podłodze i powiedziała z szerokim uśmiechem na twarzy.
- No zaczynaj śpiewać.- Hubert lekko się zmieszał. Chłopaki wraz z Tomkiem powiedzieli głośno.
- Uuuu on się wstydzi wystąpić przed jedną dziewczyną. Wika- Powiedział blondyn.- uważaj na niego, bo mu się podobasz.
- Przestańcie pierdolić głupoty. Co mam Ci zaśpiewać?- Dziewczyna wzruszyła ramionami. Wika wraz z Hubertem lekko się zaczerwienili, ale chłopak zaczął śpiewać bez najmniejszego fałszu.
- " Podnosimy się, upadamy, gubimy i znów szukamy. Odchodzimy wciąż, powracamy, po drodze tam, gdzie zmierzamy... "- Wika otworzyła szeroko usta i wyjąkała.
- WoW... Ale... Masz świetny głos.
- Wiem o tym.- Wika przewróciła oczami i uciszyła Tomka gestem dłoni. Posłała mu spojrzenie w stylu " Poczekaj do próby. " Przytaknął. Wika usłyszała jak dyrektor woła chłopaków na scenę więc pocałowała Tomka w policzek i życzyła mu powodzenia. Szybko wyszła za chłopkami i stanęła obok Mateusza. Położyła mu głowę na ramieniu. Zauważyła jak Hubert patrzał na nią i Mateusza wściekłym spojrzeniem. Mówił do mikrofonu z sztucznym uśmiechem na twarzy.- Siemanko młodzi! Z okazji końca roku szkolnego chcieliśmy Wam zaśpiewać piosenkę napisaną przez nas, ale na prośbę Pana Dyrektora mamy Wam zaśpiewać piosenkę " Poza Logiką " Mroza.- Wszyscy zaczęli bić brawa, a w tym samym czasie Hubert skinął chłopakom głową i zaczęli grać piosenkę. Wika patrząc na Huberta czuła, że występowanie na scenie sprawia mu wielką radość i przyjemność. Zaczął śpiewać patrząc na nią.- " Obalmy mit i kult przyziemnych spraw, zamiast tak tkwić coś zrób i dokonaj zmian. Chcesz poznać wzór, odpowiedź znać, aby odkryć tajemnice, którą skrywa ten świat." - Wika zaczęła klaskać i po chwili każdy robił to samo. Dziewczyna dodatkowo śpiewała. Hubert patrzał na nią przez całą piosenkę i uśmiechał się flirciarsko. Mateusz wyszeptał Wice do ucha.
- Wika on chyba ma coś do Ciebie.- Wika wzruszyła ramionami i wyszeptała z uniesionym kącikiem ust do góry patrząc kątem okna na scenę.
- No to chyba jego problem, nie?- Mati przytaknął ze śmiechem i piosenka po chwili się skończyła. Gdy chłopaki skończyli, Tomek przywołał Wikę skinięciem głowy. Dziewczyna szybko poszła do niego. Przytuliła go i powiedziała z szerokim uśmiechem na twarzy.- Tomek byłeś niesamowity! Nie wiedziałam, że Ty tak na gitarze wymiatasz.- Przyjaciel dziewczyny uśmiechnął się i Wika odwróciła się do Huberta. Podeszła do niego i podała rękę. Powiedziała.- Ty też byłeś świetny. I wy także.- Powiedziała patrząc na chłopaków po tym jak Hubert uścisnął jej dłoń i podziękował za pochwałę. Gdy dziewczyna wychodziła z szatni dodał.  
---------------------------------------------
Heeej Mordeczki!!! :D
Ostatnio pisałam, że jest mało komentarzy.
Ale pokazaliście na co Was stać i było pod poprzednią częścią 19 komentarzy na Lol'u,  
a na Blogu, co jest mega wyczynem, aż 3 xD!  
Szok! :D :D Pozytywny oczywiście xD Oby tak dalej :D
Uczę się do historii więc część dodam przed północą, ale umownie mamy czwartek, jasne? xD :D
Hm... tą część chciałam zadedykować Wam :)
Dzięki, że jesteście i motywujecie mnie do pisania poprzez komentarze :) ;)  
Dziękuję!! :D :D
A Wy musicie się z czegoś podciągnąć żeby był pasek?? :D
Nie na tyłku of course xD
Następną część w niedzielę!!!! :D
Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat :)
Pozdrawiam//
Lucy15

7 267 czyt.
100%318
Lucy15

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2381 słów i 12594 znaków. ·

Komentarze (8)

 
  • Zakochana123

    Zakochana123 14 cze 2015 ip:19320051

    Prosze pisz dalej mam nadzieje ze wika bedzie z hubertem twoje opowiadania wymiataja

  • eh

    eh 13 cze 2015 ip:84145172

    w takim momencie przerwać??!!!

  • ...

    ... 13 cze 2015 ip:9516022

    Świetne opowiadanie! Czekam na kolejną część

  • Lalal

    Lalal 11 cze 2015 ip:8311143

    Twoje opowiadania wymiatają

  • szalona81

    szalona81 11 cze 2015 ip:513465

    Genialna jesteś

  • xdominikaxd

    xdominikaxd 11 cze 2015 ip:83181

    Świetne ! Czekam na niedzielę *...*

  • ala1123

    ala1123 11 cze 2015 ip:85237180

    Super część, śmieszna Mam prośbę podasz swój ulubiony kolor? Na zad. z matmy (statystyka i wykresy).

  • kamila12535

    kamila12535 10 cze 2015

    Hejka super opowiadanie ciekawe zabawne i fajne ja mam średnią 5.7 to nie musze ale tak to Spk a jak u cb z ocenami