Miłosna pułapka cz.2

Nie powiedziała tego tylko po prostu zeszła po schodach, masując nadgarstek. Spojrzała na zegar, który wisiał na ścianie. Było jeszcze kilkanaście minut do dzwonka na kolejną lekcję. Weszła do toalety po czym zamknęła się w jednej z kabin. Podwinęła rękawy bluzy, patrząc na posiniaczone ręce. Przejechała opuszkami palców po skórze, ale nawet ten delikatny dotyk sprawił, że zasyczała z bólu. Po przesiedzeniu kilka chwil w toalecie, skierowała się z powrotem do klasy. Korytarz był teraz zdecydowanie bardziej zaludniony niż na początku przerwy. Po raz kolejny usiadła na parapecie, a nogi swobodnie zwisały w powietrzu. Czuła na sobie czyjś wzrok, ale nie miała ochoty podnosić głowy, by sprawdzić kto ją obserwuje. Odezwał się dzwonek na kolejna lekcję. Anastazja spojrzała w stronę schodów, ale nie dostrzegła nauczyciela. Jej spojrzenie napotkało na wzrok Sebastiana, który przyglądał się jej uważnie, nie słuchając co mówi do niego wysoki blondyn. W szkole każdy znał paczkę Sebastiana, w której w skład wchodził on, trzech jego kumpli i trzy dziewczyny. Była jeszcze jedna, ale po rozstaniu z guru paczki, odcięła się od znajomych.
Blondyn, który mówił coś do Seby nazywał się Damian Biernat. Również grał w drużynie szkolnej siatkówki na ataku. Dziewczyny zmieniał jak rękawiczki, co można stwierdzić po jego zachowaniu. Często urządzał imprezy na, które Nastka nie była zaproszona, co nie było dziwne. Z opowiadań podsłuchanych od kolegów, na balangach chłopak całuje się z kim popadnie. We wszystkim widział okazję do założenia się z kumplami, a zwłaszcza z Sebastianem. Kamil Jastrzębski miał ciemne blond włosy, zawsze ułożone nieładzie, tak jakby zapominał każdego ranka je uczesać. Tak jak jego koledzy grał w siatkówkę. Był niższy od przyjaciół o pół głowy, ale też jednym z dwóch chłopaków z paczki, który był bardziej rozgarnięty od Seby i Damiana. Nie miał dziewczyny ani nie zmieniał ich jak Biernat. Na imprezach nie pił tylko pilnował żeby ich kumple nie zrobili niczego głupiego, co mogłoby skończyć się poważnymi konsekwencjami. Nie szykanował słabszych od siebie w czym niejednokrotnie lubowali się jego znajomi z grupy, chodź kiedy miewał zły humor, potrafił był niemiły. Ostatnim chłopakiem w ich paczce był Marek Przybysz. Wysoki brunet o mlecznej karnacji. Zupełnie inny niż Sebastian, Kamil czy Damian. Miał dziewczynę od początku początku liceum, która również wchodziła w skład jego paczki. Marek jako jedyny nie grał w siatkówkę tylko piłkę nożną, a wszystko co było z nią związane interesowało go.  Nicola zawsze była u niego na pierwszym miejscu. Stawał w jej obronie, kiedy przychodziła taka potrzeba. Nicola Wesołowska była wysoką dziewczyną z niebieskimi włosami oraz zielonymi, kocimi oczami. Uczyła się bardzo dobrze, nie chodziła ubrana wyzywająco, czego nie można powiedzieć o jej dwóch przyjaciółkach. Była śliczna, dlatego też stroniła od mocnego makijażu. Została kapitanem cheerleaderek. Była bardzo miła i przyjaźnie do każdego nastawiona. Dziewczyna z prostą grzywkę, zakrywającą oczy, nazywała się Małgosia Kaczmarek. Czarne loki dodawały jej dziecięcego wyglądu, co przyciągało facetów jak muchy. Małgosia była najmniej inteligentna z trójki dziewczyn, ale nie oznacza to, że była zupełnie głupia. Czasami trzeba było jej tłumaczyć po kilka razy jedną rzecz, ale zawsze służyła pomocą, jeśli ktoś na takową zasłużył. Róża Sikorska miała blond włosy, była najniższa z całej paczki i najbardziej wredna. Ubierała się jak typowa Barbie. Anastazja dostrzegła, że ona podkochuje się w Sebastianie, co wiedzieli wszyscy oprócz obiektu westchnień. Faktem, których ich połączył było to, że rodzice każdego z osobna byli bogaci i się ze sobą przyjaźnili więc, i dzieci też nawiązały nić porozumienia. Pomimo tak różnych charakterów, trzymali się ze sobą od najmłodszych lat i wspólnie zdecydowali, że pójdą do tego samego liceum.
Kolejne lekcje i przerwy zleciały Nastce szybko, bez żadnych niespodzianek czy prób nakłonienia jej do korepetycji ze strony Kamińskiego. Wyszła ze szkoły, a jej twarz otulił chłodny, listopadowy wiatr. Otuliła się bardziej czarnym szalikiem, krzyżując ręce na piersiach. Szła przez dziedziniec szkolny, kiedy usłyszała wołanie.
- Patrzcie, idzie nasza ukochana kujonka.- Powiedziała kpiarsko Róża. Nastka nabrała powietrza aby nie odpowiedzieć na głupią zaczepkę ze strony dziewczyny. Była pośród swojej grupki, która stała za nią murem, dlatego czuła się pewnie. Chłopcy podchwycili temat i Damian również odezwał się przesłodzonym głosem, parodiując nauczycielkę matematyki.
- Anastazja, proszę, zostań chwilę na przerwie. Musimy poważnie porozmawiać.- Robił przy tym bardzo głupie miny, co wywołało salwy śmiechu. Nikola z Małgosią spojrzały na siebie zniesmaczone dziecinadą przyjaciół, ale nic się nie odezwały. Sebastian wysunął się krok do przodu, mówiąc pewnie.
- Dobra, dajcie spokój naszej kujoneczcę. Pewnie spiszesz się do domku pouczyć budowy komórek.- Nastka przystanęła i spojrzała na osoby, które się z niej wyśmiewały. Podeszła do nich z delikatnym uśmiechem, ale zabolało ją to, że nazywali ją kujonką. Przyjrzała się im uważnie po czym skierowała swoje słowa do Róży, która była ubrała w cienki żakiet.
- Lepiej zabłysnąć wiedzą niż świecić tyłkiem, nie sądzisz?- Blondynka spojrzała na nią, nie wierząc w to, co usłyszała. Pozostali też patrzeli na Nastkę zaskoczeni, ale po chwili każdy się roześmiał, łącznie z brunetką oraz niebieskowłosą. Nie usłyszawszy odpowiedzi, odeszła od rówieśników, zadowolona z siebie.
Szła powoli w stronę przystanku, gdy ktoś złapał ją za ramię i odwrócił. Był to zdyszany Sebastian. Dziewczyna przechyliła głowę w lewą stronę, mrużąc powieki
" Czyżby biegł za nią by odgryźć się za Różę? " Przeszło jej przez myśl.
- To, co powiedziałaś było dobre.- Podniosła brew do góry, co przywołało pytający wyraz twarzy.
- Biegłeś tyle żeby mi to powiedzieć? Bo jeśli tak, to było miłe, ale muszę iść na autobus, b...
Nie zdążyła dokończyć, ponieważ chłopak złapał ją w pasie i przyciągnął do siebie. Uśmiechnął się cwaniacko, złączając ich usta w pocałunek nim dziewczyna zdążyła się połapać w sytuacji. Z zaskoczenia oddała pocałunek, ale stała nieruchomo. Kiedy się od niej odsunął, podbiegli jego kumple bez Kamila. Damian poklepał Sebę po plecach z podziwem, mówiąc.
- No, stary. Nie wierzyłem, że to zrobisz. Wiszę Ci stówę.- Utkwił swój wzrok w dziewczynie, która zagryzła wargi, a oczy zaczęły się jej szklić. Odwróciła głowę w drugą stronę, a tym razem odezwał się Marek.
- Ej, Anastazja. Próbowałem ich powstrzymać, ale mi się nie udało.- Zerknęła na niego, a w jego oczach faktycznie dostrzegła współczucie.- Przepraszam za tych dwóch debili.
- Po co Ty ją przepraszasz?- Zadał pytanie zdumiony Kamiński. Zlustrował ją wzrokiem, stwierdzając.- Przecież to tylko dziwaczka, nic nie znacząca szara myszka.
- Ogarnij się.- Dostał z otwartej dłoni od Przybysza.
- Nic nie szkodzi.- Powiedziała, patrząc na nich.- Skoro taką przyjemność sprawie mu upokarzanie ludzi, którzy nie mają kasy jak lodu, to okey. Nie odbieraj mu tej przyjemności. Teraz muszę iść.
Odwróciła się na pięcie, przecierając rękawem łzę, która spłynęła po jej policzku. Wyprostowała się i szybkim krokiem, zmierzała w stronę przystanku, gdzie za kilka chwil miał nadjechać jej autobus. Chłopcy patrzeli jak odchodzi po czym sami skierowali się w stronę swoich domów, uzgadniając, że wypadną tego dnia na miasto. Gdy doszła do miejsca docelowego, nadjechał jej autobus więc pośpiesznie do niego wsiadła i zajęła miejsce w pojeździe.
Dojechała po kilkunastu minutach do kawiarni w której pomagała popołudniami. Zawsze wchodząc do środka, czuła zapach parzonej kawy i słodki zapach ciast. Wnętrze było urządzone w stonowanych kolorach brązu z bielą, co przyciągało ludzi do tego miejsca. Na ścianach wisiały obrazy o różnej tematyce, bo na jednym był wazon z kwiatami, a na innym para patrząca w zachód słońca. Krzesła i stoły były drewniane, a w niektórych miejscach zamiast krzeseł były pufy. Wszystko ze sobą współgrało, przez co było przyjemnie i przytulnie.
Właścicielką była znajoma mamy dziewczyny więc mogła pracować tutaj jako kelnerka po szkole przez trzy godzinny. Nastka przywitała się ze swoją przyjaciółką, która również mogłaby być jej mamą, patrząc na wiek, ale dziewczynie to nie przeszkadzało. Była to pięćdziesięcioletnia kobieta o imieniu Julia. Figury zazdrościły jej niejedne nastolatki, a czarne jak smoła włosy, odmładzały ją o kilka lat. Była przemiłą osobą, która nie mogła patrzeć na nieszczęście drugiego człowieka. Wiedziała o problemach domowych Anastazji, nalegając aby przeprowadziła się z matką do niej, ale Nastka nie chciała o tym słyszeć. Przywitały się, a dziewczyna od razu zabrała się do pracy, gdzie ze sztucznym uśmiechem na twarzy, pytała klientów, co zamawiają.
Pod koniec pracy, kiedy nastolatka stała za ladą, nalewając kawy do filiżanki, drzwi od kawiarni otworzyły się i stanęli w nich jej znajomi. A konkretniej męska ich część. Damian, Sebastian, Kamil i Marek usiedli przy stoliku pod oknem, a dziewczyna starała się ukryć przed nimi. Podeszła do Julii, szepcząc jej na ucho.
- Proszę, obsłuż tamtych chłopaków.
Kobieta, mało dyskretnie spojrzała na nich i odpowiedziała szeptem, patrząc na nią pytająco.
- A czemu? Podoba Ci się któryś z nich?
- Nie, po prostu nie chcę żeby mnie widzieli i tyle.- Wzruszyła ramionami.
- Wstydzisz się.- Powiedziała rozbawiona, podpierając dłonie na biodrach. Nastka powędrowała wzrokiem w bok.- Wstydzisz się.- Powtórzyła głośniej, rozbawiona zachowaniem siedemnastolatki. Podała jej notatnik, wypychając zza lady.- Ale nie masz czego. Strachy są po to żeby je łamać.- Nastolatka zmierzyła ją zabójczym spojrzeniem i podeszła do chłopaków, a Dominik z Sebastianem już uśmiechali się drwiąco. Westchnęła będąc przy ich stoliku i rzekła.
- Co zamawiacie?
- A gdzie: per Pan?- Spojrzała na niego zdziwiona, ale powiedziała ironicznie, widząc ich również ironiczne miny.
- Więc co zamawiacie per Panowie?- Kiedy mieli odpowiadać, do kawiarni otworzyły się drzwi, a w nich stanął ktoś, kogo nie spodziewała się Anastazja tam zobaczyć.
---------------------------------
Heej, heej, hello! :)
Tak jak obiecałam to dodaję część :)
No cóż... Mam nadzieję, że się Wam podobało
i nie zanudziliście się na śmierć xd
Myślę, że nie ma niedociągnięć bijących w oczy ;)
No nie wiem, co chcielibyście jeszcze poczytać xd
A wiem, że nie lubicie jak się rozpisuję
więc zapraszam na mojego Snapa:
pisareczkaa13  
A następna część, trochę ciekawsza, 12 marca około godziny 22:00
Pozdrawiam//
Lucy15

5 118 czyt.
16648100% 30
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2048 słów i 11331 znaków. ·

Komentarze (17)

 
  • mysza

    mysza 10 mar 2016 ip:832645

    Dobrze, że znowu piszesz. Nie wiem czemu dopiero teraz czytam i komentuje. Imię bohaterki jest dla mnie najpiękniejsze z imion. Kurczę, potrafisz wciągnąć.

  • BlackBerry

    BlackBerry 8 mar 2016 ip:159205108

    Zasługujesz na choćby kropkę pod każdym rozdziałem! Świetne, świetne, świetne. Kocham to opowiadanie

  • mikus

    mikus 6 mar 2016

    Geniusz *_* Oby tak dalej, czekamy na rozwinięcie sie akcji Aaa i prawie bym zapomnial... Też Cie kocham hahaha

  • Przeslodzone

    Przeslodzone 6 mar 2016

    The best of the best!

  • Cassela

    Cassela 6 mar 2016

    Świetne jak zawsze ale jesteś pewna że nie chodzisz do tej szkoły co ją? XS

  • Malineczka2208

    Malineczka2208 6 mar 2016

    Jeeejć Cudowneee ! Ciężkie ma życie :/ i ciekawe kto to w tych drzwiach sie pojawil. Skonczylas w takim momencie ze ... Hahahah jak moznaa ! Czekam na kolejna oczywiscie

  • Urwisek

    Urwisek 6 mar 2016

    Jeeej *-* Misiaczek to jest cudowne Ja sie tylko zaczynam martwić kogo zobaczy w tej kawiarni Wszystko pięknie ładnie ale czemu imię Małgosia jest jako dziewczyna nierozgarnięta?!!! Czekam na kolejną Już kocham te opowiadanie Pozdrawiam Wikuś

  • Wiki1212

    Wiki1212 6 mar 2016

    Kocham Czekam z niecierpliwością na następną część. Mam nadzieje że będzie o wiele dłuższa Jestem bardzo ciekawa kogo ona tam zobaczyła. Swojego ojca? ???? Już nie mogę się doczekać! ???? A jeśli chodzi o tych chłopaków, no po prostu myślałam że się rozpłaczę. Co za kretyni. ???? Czekam , pisz szybko! ????

  • Tosia12283

    Tosia12283 6 mar 2016

    Super

  • Misiaa14

    Misiaa14 6 mar 2016

    jejuś to takie smutne :< cudo

  • kamila12535

    kamila12535 6 mar 2016

    ♥♥♥♡

  • olagr81

    olagr81 5 mar 2016

    w pewnym momencie chciało mi sie płakać

  • xd

    xd 5 mar 2016 ip:5172247

    Kiedy kolejna ?

  • Wikaaahehs

    Wikaaahehs 5 mar 2016 ip:1784340

    Świetne

  • juliq07

    juliq07 5 mar 2016

    Już nie mogę się doczekać kolejnej

  • Karolina12

    Karolina12 5 mar 2016 ip:833094

    ❤❤

  • Kamilka889

    Kamilka889 5 mar 2016

    ❤❤❤