Karty gry 15

Nasz wyjazd zaczęliśmy od długiej drogi.Zatrzymaliśmy się w urokliwej wiosce u podnóża gór w pięknym pensjonacie. Po odebraniu przez Matheo kluczy do pokoi, dobre pół godziny kłócimy się kto ma gdzie iść.
Oczywiście Matheo spędzi wyjazd z Madzią w pokoju.Kuba z Kamilą. A spór jest o pokoje dwuosobowe i jednoosobowy.  
-Ja biorę pojedynczy.-Przekrzykuje się Maks.
-Nie ma mowy. Ja go biorę nie będę z żadnym z Was w jednym pokoju.-Odezwał się Olo.
-Prosta decyzja. James idzie z Wiką, Maks z Dominikiem a Olo sam.-Powiedział Matheo.-I koniec dyskusji.
-Mi pasuje.-Odparł Olo.  
Spojrzałam na Jamesa, który był pochłonięty klikaniem na telefonie.
-Przepraszam. Muszę odebrać- Odezwał się i odszedł na bok.
-Jebie mnie to. -Odparłam wkurzona.Nie dosyć, że przez całą drogę nie odezwał się słowem; to teraz j ciągle rozmawia przez telefon. Wzięłam klucz do pokoju jednoosobowego.  
-Tak też może być.-Odparł Matheo i ruszył z walizkami do windy. A ja za nim.
Po drodze minęłam Jamesa, który rzucił mi pytające spojrzenie.

Pensjonat liczy trzy piętra i łącznie ma 30 pokoi. W podziemiu ma kryty basen i saunę, także wiem gdzie spędzę najwięcej czasu.
Pokoje dwuosobowe znajdowały się w lewym skrzydle a pokoje jednoosobowe w prawym. Każdy pokój posiadał balkon, z którego było widać góry. Nie ważne z jakiej strony. Po prostu byliśmy otoczeni górami i to było piękne.  

Jako iż dojechaliśmy  tutaj w porę obiadokolacji. Mieliśmy chwilę na zostawienie bagaży w pokojach, przebrania się i zejście na parter gdzie znajdowała się restauracja.  
Wystrój był piękny. Ze względu na zbliżające  się już święta nie zabrakło dekoracji. Ale najbardziej co mi się spodobało to, że na czas pobytu mamy zarezerwowany stolik na 9 osób i nie będzie sytuacji, że przychodzimy a nie ma miejsca. Także to jest zdecydowanie na plus. Oprócz pensjonatu z restauracji mogą skorzystać ludzie z zewnątrz, przejezdni lub miejscowi.  
Oczywiście nasze ukochane gołąbki nie zjawiły się w restauracji, co w ogóle nikogo nie zdziwiło. Nie tylko ich nie było. Olo postanowił iść na łowy na basen. A James podobno jeszcze rozmawia przez telefon.  
Wróciłam do pokoju i przełożyłam rzeczy z walizki do szafki. Przebrałam się w czarny strój jednoczęściowym z napisem barbie, narzuciłam na siebie narzutkę i zeszłam na basen. Przeszłam przez ciepłą kąpiel i podeszłam odebrać ręcznik i specjalne olejki na saunę. Znalazłam wzrokiem Olo ale był i też James. W sumie dobrze się składa. Chciałam z nim porozmawiać. Gdy byłam już przy nich i widziałam ich w całości. Zamarłam. Co do kurwy robi tu Sylwia. Chciałam się wycofać ale jak na złość Olo mnie zobaczył.
-Wiki. Tutaj!- Krzyknął pokazując na wolne miejsce obok. A James z towarzyszką spojrzeli na mnie. Z kultury podeszłam do nich.
-Przyszłam na saunę.- Powiedziałam i poszłam dalej. Czując na sobie wzrok Sylwii.
Całe szczęście, że sauna była wolna. Ściągnęłam narzutkę, zostawiając ją w szatni i weszłam do  środka. Przyjemne ciepło otuliło moje ciało. Rozłożyłam ręcznik na najwyższym stopniu i położyłam się zamykając oczy. Po chwili usłyszałam dźwięk, że minęło 15 min. Wstałam, żeby posmarować się olejkiem i leżeć dalej.
-W saunie zazwyczaj podziwia się widoczki nagie.-Odparł głos obok mnie.  
-To super.-Powiedziałam i wyszłam. W szatni nasmarowałam się olejkami i wróciłam mając nadzieję, że go tam nie będzie. Nawet nie wiem, kiedy się tam zjawił. Niestety nadzieja matką głupich.
Gdy znowu znajdowałam się w środku, James podszedł do mnie. Objął mnie i pocałował  ucho.
-Wyglądasz seksownie. - Wydyszał.  
Automatycznie pojawiła mi się gęsia skórka na całym ciele.  
-Cieszy mnie to bardzo.-Powiedziałam, próbując się wyrwać z jego objęcia.
Ten tylko wzmocnił ucisk i wbił się w moje usta.
Użyłam tyle siły ile mogłam i odepchnęłam go ode mnie. A potem dałam mu w twarz.
-Co Ty sobie myślisz?- Krzyknęłam.- Że będę Twoją drugą suką czy jak?
-Jak na razie idzie Ci dobrze.-Powiedział ocierając policzek.
-Co kurwa?
-A co myślisz, że poleciałbym na taką małolatę z miłości? Ckliwa historia o siostrze wystarczyła byś weszła mi do łóżka.
-Ty gnoju. A ja się w Tobie zakochałam.- Powiedziałam ze łzami w oczach i wybiegłam z sauny. W biegu wzięłam swoją narzutę i biegnąc przez cały basen chciałam znaleźć się jak najdalej od niego. Od nich wszystkich. W oddali słyszałam głosy innych, którzy też przyszli. Nie obchodziło mnie to. Nie zostanę tutaj dłużej. Wbiegłam schodami na swoje piętro by jak najszybciej znaleźć się w pokoju.  

Wzięłam długi prysznic podczas, którego wyłam jak małe dziecko gdy było głodne.  
Odświeżona z opuchniętymi oczami ubrałam się w leginsy czarny komplet z adidasa. Związałam włosy w koka i zaczęłam pakować rzeczy do walizki. Gdy już upewniłam się, że mam wszystko. Wyszłam na korytarz mając nadzieję, że ktoś będzie w pokoju. Niestety nikogo nie zastałam.  
-Wiki.- Usłyszałam głos za sobą.To była Kamila z Jakubem.
-Kuba. Wy przyjechaliście swoim autem prawda?  
-Tak a co?
-Mogę je pożyczyć? Wrócicie z Jamesem ma wolne miejsca.
-Nie ma problemu. Tylko wiesz, że ma GPS a raczej nie chcesz by ktoś wiedział gdzie jesteś prawda?
-Szlag. Dziękuję bardzo. Jak coś to mnie nie widzieliście.
-Uważaj na siebie. Matheo się załamie jak coś Ci się stanie.
-Będę pamiętać. - Wróciłam do pokoju i  zadzwoniłam po taksówkę.  

Kamila napisała mi, że wszyscy są na basenie, także bez problemu zeszłam do recepcji. Wymeldowałam swój pokój i poszłam do taksówki  Przemiły kierowca spakował moją walizkę i odjechaliśmy a ja znowu miałam ochotę na płacz.

768 czyt.
100%63
Lalli

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i dramaty, użyła 1108 słów i 5862 znaków.

3 komentarze

 
  • Olala

    Olala · 18 lis 16:04 · 193629779

    Kiedy kolejna? ^^

  • Ja

    Ja · 16 lis 12:39 · 193629802

    Czekam już na kolejną. Ta genialna. Z resztą jak zawsze. Dużo namieszałaś kochana
    😉

  • Lalli

    Lalli · 15 lis 23:34

    Przepraszam za tak długi czas. Wracam z nowymi rozdziałami i całkowicie odwróconymi losami. Także uważnie bądźcie z ulubionymi bohaterami