Chcę cię, na zawsze - Rozdział 43 [EPILOG]

Wsiadam do samochodu, wściekły jak cholera. Odpalam silnik i ruszam, wymuszając pierwszeństwo już na pierwszym mijanym skrzyżowaniu. Sięgam po komórkę, leżącą na siedzeniu pasażera. Próbuję jeszcze raz zadzwonić do Wiki, ale nie odbiera. Czuję się jak ostatni frajer. Powinienem dać sobie spokój. Odpuścić, kurwa. Jak każdy normalny facet. Przecież mam swój honor. Ale nie. Wystarczy, że przez chwilę pomyślę o jej oczach i robi mi się gorąco. Nagle wszystkie inne myśli wylatują z mojej głowy.  
To pojebane.  
Muszę z nią porozmawiać. Nie mogę w nieskończoność tego odwlekać i czekać. Jak na jakieś pieprzone zbawienie. Krótka rozmowa. Chce mnie, spoko. Nie chce, kurwa, przeżyję. Koniec niedopowiedzeń i tkwienia w zawieszeniu.  
Wybieram numer do Ady. Wciąż nie wierzę, że przyjaźni się z Wiki, ale nie zaszkodzi spróbować. Odbiera po trzecim sygnale.  
– Hej. Tu Aleks.  
– O, cześć.  
– Jest u ciebie Wiki?
Słyszę ciężkie westchnięcie.  
– Wyszła jakieś dwie godziny temu. Może inaczej… Wypadła wzburzona. Wraca do rodziców.  
– Co?
– Też jestem zaskoczona. Nic ci nie mówiła?
– Nie. A nie wiesz, gdzie teraz jest?
– Tylko się nie wściekaj...  
– Mów.
Adzie długo to zajmuje. Wzdycha parę razy.  
– Pojechała do Kasjana.
Odruchowo zaciskam palce na kierownicy.  
– Co, kurwa?!
– Chciała z nim porozmawiać.
– Porozmawiać? – Dociskam gazu. – Kurwa, o czym?!
– Nie mam pojęcia. Przed wyjściem zdążyłyśmy się dość mocno pokłócić. W Wiki coś wstąpiło… Ucieka, a przecież żadna ucieczka nie jest rozwiązaniem.  
– Wiem.  
– Mam nadzieję, że zdążysz ją złapać i przemówić jej do rozumu.
– Też mam taką nadzieję.  
– Powodzenia.
– Dzięki – mówię i się rozłączam.  
Rzucam telefon na siedzenie i zastanawiam się, co zrobię jak dojadę na miejsce. Buzuje we mnie złość, a z każdą kolejną chwilą jest jej coraz więcej.  
Wiki i Kasjan?
Kurwa, nie ma opcji.  



Uderzam pięścią w drzwi i czekam. Zaciskam dłonie na framudze. Cisza. Uderzam mocniej, gotowy staranować drzwi. Serce wali mi jak pojebane. W głowie mam tylko myśli pełne mordu.  
Drzwi się uchylają. Patrzę na Kasjana, stojącego w samych bokserkach. Ma nieogarnięte włosy i wygląda… Nie kontroluję się i wpadam do mieszkania, popychając jednocześnie chłopaka.  
– Aleks? Co jest? – pyta zdezorientowany.
– Co jest, kurwa?! Gdzie ona jest?
– O kim ty mówisz?
– O Wiki! Gdzie ona, kurwa, jest?!
Przez twarz Kasjana przebiega cień paniki. Muszę się powstrzymywać, żeby nie roztrzaskać mu głowy o podłogę. Mijam go i w furii zaczynam przeszukiwać mieszkanie. Zamieram, gdy wchodzę do sypialni. Rozkopane łóżko z dwóch, pierdolonych, stron. A w powietrzu zapach…  
Odwracam się i ruszam w stronę Kasjana. Chyba widzi po mojej twarzy, że nie jest dobrze, bo się cofa.  
– Aleks, posłuchaj…
W dupie mam to, co ma mi do powiedzenia. Podnoszę zaciśniętą pięść i uderzam go w twarz. A potem jeszcze raz i jeszcze raz. Zaciskam zęby tak mocno, że zaraz je połamię. Kasjan upada na kolana i łapie się za szczękę, a mi wciąż mało.  
Oddycham ciężko, ledwo nad sobą panując.  
Jeśli posunę się o krok dalej, jak Boga kocham, zapierdolę go.  
Wypuszczam głośno powietrze z płuc i wychodzę, zatrzaskując za sobą drzwi. Próbuję wyczyścić głowę z popieprzonych myśli. Zbiegam szybko po schodach, rozmasowując obolałe i zakrwawione kłykcie.  
Wpadam do samochodu jak burza i tam łapię oddech. Staram się myśleć o Laurze, ale nawet to nie pomaga. Przed oczami mam Wiki w ramionach Kasjanach. Dokładnie tak, jak wtedy na imprezie. Są przyklejeni do siebie.  
Uderzam dłonią kilkakrotnie w kierownicę.
– Kurwa!!!
Czuję nienawiść, chociaż jest… była najlepszym, co mogło mnie spotkać, co miałem…

KONIEC    

_________________________________

Dziękuję wszystkim za czas, który poświęcili tej historii. Pisząc ostatnie słowa czułam wypalenie emocjonalne. Ciężko będzie mi się rozstać z bohaterami, ale taki już los pisarza (nawet amatora).

Dziękuję za wszystkie komentarze. Jeśli ktoś zgłasza "ale", niech skrobnie coś na dole :) Każda opinia będzie przydatna.

Czy spotkamy się w innej historii? Nie wiem, ale to całkiem prawdopodobne :)

Ściskam Was ciepło!

PS: Tak, wiem co zrobiłam :(

1 057 czyt.
100%137
elorence

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i dramaty, użyła 736 słów i 4398 znaków, zaktualizowała 8 mar o 23:53

Komentarze (7)

 
  • Pielgrzym2001

    Pielgrzym2001 3 dni temu ip:89204155

    Czyta się z sercem taką opowieść👍nic dodać nic ująć. Tak mnie wciągnęła  że czytałem ją prawie bez przerwy kosztem czasu wolnego i krótszego snu,a skończyłem w pracy. Uwazam że powinna być druga część tej super powieści bo będzie to obiad bez deseru😔  CZEKAM cierpliwie.

  • Ryśka666

    Ryśka666 10 mar 13:06 ip:17821420

    Nieee...
    To nie powinno tak się skończyć  
    Lepiej jakby była z Aleksem ❤️❤️❤️

  • agnes1709

    agnes1709 9 mar 16:20

    NIEDOSYT razy trzy, ale cóż... autor tu rządzi. A może dwójka? Dziwnie mi, tak samo miałam, jak Ness skończyła swoje

  • Inka

    Inka 9 mar 15:30 ip:518429

    Boziu czemu taki koniec. Ale opowiadanie jest super 😍😍😍

  • Speker

    Speker 9 mar 7:10

    Wiedziałem o końcu.  Co można napisać? Opowiadanie rewelacyjne, emocjonalne, pełne intrygi, którą tak bardzo lubisz. Przrsadna skromność, nie jesteś amatorem. Jestem tu dzięki Tobie, od Ciebie się zaczęło, właśnie od tatuaży... Kończy się ta przygoda.
    Na koniec, jesteś wspaniałą pisarką i zrobisz wielką krzywdę swoim czytelnikom jeśli schowasz ołówek do szuflady.  
    Dziękuję Ci za tą niezwykłą przygodę, za każdy rozdział, każdy wieczór i poranek. Dziękuję

  • Lula

    Lula 9 mar 3:54

    Ja rozumiem że to opowiadanie musiało się skończyć i że to już koniec związku z Aleksem, ale  
    1. ..no Marcin 😪
    2. Juz nie moglam doczekac się akcji z Kasjanem 😘 ona w ogole to powinna z to zrobic częściej niz raz  
    3. Smutno mi bo co ja będę czytac 😒 ale na szczescie mogę przeczytać ponownie to opowiadanie  
    4. Oczywiście że widzimy się przy kolejnym opowiadaniu 😍😍😍

  • PLMatrix

    PLMatrix 9 mar 1:18

    Trochę dziwne te zakończenie,szkoda ze czytelnik nie dowierzał się ze Wiktoria się stało i jakie losy się potoczyły aleksa z Lena 🥰🥰