Alfa dog cz ostatnia.

— Witaj Kris. Mogę nazwać cię synem?
Scott miał kolorową koszulę i jeansy.  
— Jak się poznaliscie?
— No cóż, kochanie. Po wypadku z tym niesympatycznym factem. Poznałam Scotta. I to zawiązało się miedzy nami od pierwszej chwili.
— Wiesz Kris, że polubiłem cię od chwili kiedy uratowaliście kreta. I tak sobie pomyślałem, że chciałbym mieć takiego syna. I spełniło się moje marzenie...
— Kto będzie szefem tego stada?  
— Przecież będziesz mieszkał z Julią?
— Natalia ci mówiła?
— Tak, kochanie. Powiedziałam mu o twojej decyzji.
— No dobrze, ale bedę tu wpadał...
— Kris.
— Mów mi synu.
— Dziekuję. A ty możesz mi mówić tato.
— Wypadałoby, ale prawde mówiąc chcę.
— Kris, kochanie. Wybacz, że ci nie powiedziałam. Zaraz ktoś przyjdzie...
— Zaprosiłaś Julię?
— Tak. Rodzina musi być w komplecie.
W chwile później usłyszałem dzwonek. Julia wyglądała ślicznie. Miłość jej służyła. Nabierała ciała. Ale dla mnie i tak była najpiękniejsza... Ucałowała mnie, Natalię i ... nie. Ucałowała Scotta w policzek i mocno go przytuliła. Wyczuła chyba moje myśli.
— Kochanie. Wybranych ludzi nawet przytulam. A Scott jest taki.  
— Mamo. To my chyba pójdziemy...
— O, wykluczone! Zrobiam pyszny obiad. Julia pomożesz podać?
— Jasne, mamo.
Zniknęły w kuchni. Scott usiadł na kanapie, a ja naprzeciwko na fotelu.
— Jak to przyjąłeś, tato?
— No cóż. Zrozumiałem. Jesteś wspaniałym człowiekiem, Kris.
— Synu.
— Masz rację. Jesteś dla mnie jak syn i już dawno pokochałem cię jak syna.
Wziąłem go delikatnie na stronę i szepnąłem kilka słów do ucha. Scott popatrzył na mnie zdziwiony.
— Wszystko mi powiedziała, ale o tym chyba nie wspomniała.
— Bo nie mogła. Pamiętaj nawet jak cie wkurzy. Nigdy!
— Będę pamiętał, synu.
— Co tam szeptaliście — zapytała Natalia.
— Nic takiego, kochanie. Kocham cię, ale jeszcze mi dużo brakuje, żeby w tym dogonić Krisa.
— Nie przesadzaj, tato.
Julia podeszła do naszej trójki.  
— Nie ma to jak kochająca rodzina — szepnęła.
Wszyscy razem mocno się przytuliliśmy. Za oknem szumiały drzewa mojego parku..

227 czyt.
100%12
Alex1999

opublikował opowiadanie w kategorii miłosne, użył 370 słów i 2202 znaków. ·

Komentarze (2)

 
  • agnes1709

    agnes1709 17 lip 11:20

    Nie postarałeś się, powiem więcej - napisane byle jak, na siłę, widać, że koniecznie chciałeś już skończyć. Nadal stoi mi w głowie ta nieszczęsna CZWÓRKA, którą mnie zachwyciłeś i oczarowałeś, a potem...? Olałeś, a idąc tym torem można było stworzyć naprawdę super opowiadanko, przeplatane skrajnie innymi charakterami, co nadałoby głębokiej barwy fabule! Bardzo mnie rozczarowałeś i tym razem łapki nie dam. Pozdrawiam.

  • Somebody

    Somebody 17 lip 7:20

    I wszystko dobrze się skończyło