Podwójne życie...

Część pierwsza  

  Był zimny grudniowy wieczór. Siedziałem w hotelowym pokoju pod miastem. Miałem kilka dni na przygotowanie się do następnego zlecenia. Byłem w prawdzie już zmęczony swoją profesją, ale miałem jeszcze kilka zleceń do wykonania.
  Mrugający neon rozświetlał wnętrze niewielkiego pokoju. Na starym stoliku na środku pokoju stała otwarta butelka niedopitego wina. Na łóżku leżała ona. Poznałem ją kilka tygodni temu w nocnym klubie. Kate Śliczna brunetka o długich kruczoczarnych włosach. Była młoda i śliczna. Kiedy tylko miałem możliwość i trochę wolnego czasu dzwoniłem do niej. Spotykaliśmy się regularnie w rożnych miejscach w mieście. Szczególnie często spotykaliśmy się w hotelach. Długie, namiętne spotkania często kończone ostrym i długim seksem. Kate lubiła ten sport i nie ukrywała tego. Lubiłem patrzeć jak tańczy dla mnie w swojej skąpej bieliźnie, która chwile potem lądowała na podłodze.  Ja siedziałem w wielkim fotelu popijając drinka, a ona sprawiała że pragnąłem jej coraz bardziej.   Miała naprawdę śliczne ciało. Kiedy Kate nabierała ochoty nie było przebacz. Czasami w ogóle nie wychodziliśmy z łózka. Robiliśmy to bez przerwy. Nie jestem już młody, ale Kate warta była grzechu. Kiedy po godzinach ostrej zabawy  usypiała, to wpatrywałem się w nią jak w obrazek.  
Przed chwilą usnęła.  Jeszcze kilka minut temu gorąca i namiętna, pełna energii dziewczyna, teraz taka niewinna. Patrzyłem na nią. Lubiłem patrzeć na nią jak śpi. Patrzyłem na jej wspaniałe nagie ciało.  
- Jezu! jaka ona jest piękna.
Przy niej byłem innym człowiekiem. Wciąż mnie zaskakiwała, wciąż zadawała dużo pytań. Kiedy akurat nie uprawialiśmy seksu to potrafiliśmy przegadać całe noce. Lubiła opowiadać o swoim życiu, o swoich marzeniach. Czasami sprawiała że przy niej nie czułem się staro. Kate sprawiała wrażenie jakby znała mnie od lat. Była na każdy mój telefon. Służyła pomocą o każdej porze dnia i nocy. Wciąż mówiła mi, że jestem dla niej ważny. Sprawiała że byłem szczęśliwy. Zastanawiało mnie to co ona we mnie widziała?
- Czemu nie się nie kładziesz? Czekam na ciebie.  
Wiedziałem że Kate miała ochotę znowu na seks  
- Masz jakieś problemy? Zapytała  
- Nie kotku, wszystko w porządku.
Wciąż walczyłem z myślami. Wiedziałem że za jakiś czas pozna innego, i to będzie koniec naszej krótkiej, lecz namiętnej historii.
Miałem nadzieję, że nigdy się nie dowie o tym, czym się zajmuje. Nie chciałem jej w żaden sposób skrzywdzić. Znałem ją jakiś czas, czułem się przy niej wspaniale. Zapominałem o swoich problemach, o swoich kłopotach. Była sensem mojego marnego i grzesznego życia. Nie długo będę musiał podjąć decyzje co dalej?

494 czyt.
100%52
Misiek82

opublikował opowiadanie w kategorii kryminalne, użył 525 słów i 2819 znaków, zaktualizował 25 lip o 2:19.

2 komentarze

 
  • Somebody

    Somebody · 22 lipca

    A mnie dla odmiany nie przekonuje. Debiut naturalnie ma swoje prawa, więc liczę, że kolejne części będą bardziej dopracowane.

  • kaszmir

    kaszmir · 22 lipca

    Witam
    Ciekawa fabuła... miłość i związek nie do końca stabilny i mocny. Zawsze są pewne zwątpienia. Tajemniczość profesji bohatera budzi ciekawość. Lekko się czyta choć z kategorii kryminał. Zadziwiasz Autorze.
    Pozdrawiam