Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Twój największy wróg

Prawdopodobnie wiele osób zobaczy tytuł i sobie odpuści. Bo nawiedzony Alex pewnie napisał znowu o diable. O Antychryście już napisałem i mam jeszcze drugą część charakterystyki tego gościa. Ale dzisiejszy felieton jest o kimś znacznie gorszym. Któż może być gorszy od samego Lucyfera i Antychrysta? Fałszywy prorok? Jest ktoś gorszy. Kto? Teściowa. No, czasami pewnie jest, ale nadal pudło. Proszę sobie poszukać wygodny fotel lub kanapę. Bo już odkrywam karty. Tą osobą jesteś Ty.
   Muszę być dokładny. Nie cały Ty. Ten gość co jest najwyżej od ziemi, kiedy stoisz. Nie włosy. Pływa sobie w wodzie. Jest zbudowany z wody, przynajmniej w większości. Wygląda jak orzech włoski, tylko jest trochę wiekszy. Gdzie ten nasz wróg się dokładnie znajduje, nie ma znaczenia. Jest tam.  
   Mózg jest bardzo wielkim spryciulą. Zarządza całym ciałem. Ale w swojej wyniosłości przypomina Lucyfera. Zamiast zarządzać jak dobry władca, robi to inaczej. Jest tak perfidny, że dla ratowania samego siebie nie wacha się zabić resztę ciała. Nawet jeżeli wie, że to go uśmierci. I w tym również przypomina Lucyfera. Podobieństw jest więcej. Jest mądry, inteligentny. I nie chce oddać swojej władzy nikomu. Jego najlepszą bronią jest ego. Oczywiście jest to fałszywe ego, ale tego skubańca to wcale nie wzrusza. Cel uświeca środki. Liczę się tylko ja. Ja. JA.  
   Nie będę rozpatrywał jego cynicznych i egoistycznych poczynań. Skupię się na tym co robi potocznie. Następnie podam wam, drogie lolki i lolkinie formułę jak tego gościa oswoić. Złe słowo. Nie da się go oswoić. Trzeba go zniszczyć. Nie całkowicie oczywiście, bo to by znaczyło nasz koniec. Trzeba go pokonać jego własną bronią. Wówczas z największego wroga stanie się natychmiast naszym najlepszym przyjacielem. O tak! Tak bliskim, że nie będziecie czuli potrzeby mieć innych.  
   Czy będzie próbował odzyskać stracone królestwo? Oczywiście. To lepszy cwaniak. Kiedy odczujecie tylko, że próbuje, należy go znowu chwycić za j.... Dokładnie. To jest facet. Nawet u kobiety, to facet. Czy mam z wami o tym dyskutować odnośnie płci tego łobuza? Nie dzisiaj.

Co robi potocznie.
Nie jest to pytanie bardzo trudne. Ponieważ chce być władcą absolutnym naszego jestestwa, najpierw próbuje nas pokonać, żebyśmy go słuchali. Udaje mu się to dość łatwo. Czeka w zasadzie na swój czas do jedenastego, dwunastego roku życia. Oczywiście wcześniej daje o sobie znać. Mama mówi A on mówi B. Płacze, rzuca się w kałużę. Wyrzuca lalki przez okno, lub samochody. W zależnosci czy jest w ciele chłopca czy dziewczynki. W tym czasie płacz jest jego dobrym kompanem.  
   Czy można wówczas pokonać tego łotra? Jasne. Tylko rodzic powinien być świadomy. Powinien być, a nie zawsze jest. Rodzic czasem próbuje negocjować z tym czteroletnim gościem. Błąd. Facet w środku się szybko uczy. Jak wygra pierszy raz, drugim razem będzie ciężko go pokonać.  
   Ale ponieważ ten okres macie za sobą, skupmy się na poczynaniach gościa w przedziale wieku piętnaście do dwadzieścia cztery. To z mojej lolkowej obserwacji. Ciężko jest coś zmienić jak gość ma więcej. To już jest nie tylko Waterloo, lecz Elba. Ale nadal są szanse. Cuda się zdarzają. Co tym cudem przeważnie jest? Otarcie się o śmierć.
   Prawie wszyscy wielcy myśliciele, tak zwani nauczyciele duchowi, przeszli to. Słabym ich punktem jest to, że w większości są ateistami. Ale faktem jest, że po kontakcie ze śmiercią, stają na nogi i ich życie jest najlepsze jakie może być. To życie. No, ale to inna historia o tym drugim. Nie ma być o tamtym, tym razem.
   Weźmy przykład ślicznej i coraz bardziej pięknej panienki. Facet w środku jej głowy nie potrzebuje okularów. Wie, że zamieszkuje piękne ciałko. On to wie, zanim inni to dostrzegą. Piękne ciało jest błogosławieństwem pod nazwą : przekleństwo. Mam nadzieję, że się zgodzicie. A jak to piękne ciało ma jeszcze pieniądze i madrość, to ... naprawdę ciężka sprawa. Ale jak wspomniałem, cuda się zdarzają.
Jestem piękna niesłychanie, najpiękniejsze mam ubranie, w szkole mam najlepsze stopnie... No zagalopowałem się. Nie ma najlepszych stopni. Po co ma mieć, skoro jest piękna? I tak wie, że pięciu najbogatszych księciów na nią czeka i się ślini. No nie jak ma 12 lat! Ale gość wie, że to tylko jeszcze pięć lat. Może sześć...
   Lekarstwo?
Część tego co nosicie na szyii, myśli. Bo po to jest. Ciało jest ważne, ale to nie wszystko.  
   Chłopcy niech się ślinią, a ja muszę skończyć studia. I to takie, żebym wiedziała, że będę robić co chcę i co lubię. I nie forsa u nich jest najważniejsza, tych co czekają na mnie. Ważniejsze jest, jacy są. Bo jestem piękna, więc automatycznie inni będą sądzić, że jestem głupia. I tu się mylą. Jestem i będę piękna, ale jestem i będę mądra. I dobra i miła i wyrozumiała i wówczas pokochają nie tylko moje ciało, ale i moją duszę. I wybiorę tego Jedynego, co pokażę, że zrobi dla mnie naprawdę wiele...
Dobro jest najważniejsze. Nawet jak się mieszka na wsi, gdzie zakapiorne chłopy nienawidzą psów i trzymają je w zimnych budach przy dwudziestu stopniach mrozu. To oczywiście jedna z cech zakapiornych, złych ludzi, którzy z drugiej strony nie opuszczają jednej niedzielnej mszy.
   Drugi przykład będzie z drugiej strony. Bo ładna-ładna, wie, że jest ładna. Chyba, że jest wyjątkiem i nie wie, że jest.
Weźmy bardzo przeciętną Kasię. Ma trochę krzywe nogi. Zęby ma krzywe, ale tylko troszeczkę. Nosi okulary i nie dlatego, że czytała pod kołdrą. Nie wygląda, że będzie miała DD. Żeby chociaż B. Ale nie! Zero, lub coś koło tego. Skóra też nie gładka jak u księżniczki. Czasem coś wyskoczy.
I tu uwaga! Czasem jedna mała uparta krosta jest powodem, że życie jest koszmarem.  
Z wymienionych cech, może być tylko jedna cecha. Ale zajmę się przypadkiem, że są wszystkie.  
   Takie nic. Że nawet za karę by się nie chciało. Tak się mówiło za moich czasów. Mój kolega mawiał : Gdybym tak wyglądał, to bym się zabił własną pięścią. Mój kolega był bardzo cyniczny. I nadal jest. Uwielbiał grzybki marynowane, ogórki w occie, czystą, długo długo nic, a potem resztę świata. Kobiety dzielił na kurwy i idiotki. Miał młodszą siostrę, całkiem miłą Anię. Zapytałem go co odnośnie Ani. Odrzekł głupia k...  
No cóż i tacy są. Był przystojny i miał cholerne powodzenie. Bo dziewczyny uwielbiają taki typ charakteru. Przystojniacha i ma cię za szmatę. A ty byś umarła za jedno jego spojrzenie. Nie ty. Każda. No prawie każda. I wiesz co? Takie nie każde, go interesują. Nie to co mdleją na jego widok...  
   Dzięki niemu poznałem kilka jego byłych. Ale dość o nim. Do rzeczy Alex, bo cię znowu Aga opier...
   Co ma zrobić taka dziewczyna? Dodajmy, że wszystko inne jest w najlepszym porządku. Mądra, dobra, dobrze się uczy i wie, że dupy nie da, tak zaraz. Bo są wyższe cele. Bóg, rodzina i ojczyzna. No nie, żartuję. Wie, że to niezbyt dobry pomysł. Jest mądra, jak wspomniałem. Chociaż czasem by dała aby tylko się taki znalazł. Och, pisałem z taką. Piękna była. Zgrabna jak cholera, a nie wiedziała. Ale miała wyjątkowy problem. Bardzo osobisty i intymny i nic wam do tego.
   W czym nasza Kasia ma problem? W zębach? W nogach? W tym pryszczu? Czy w małych piersiach?
Faceci lubią duuuuże. Znamy kilku na lol. Bez obrazy.  
Ale naprawdę, litości! Małe jest piękne. Naprawdę!  
   Niestety problem nie jest w tym.  Co ty gadasz, Alex! Przecież inni mówią, a ona słyszy. Jest brzydka! Nie ma w niej nic atrakcyjnego... No nie, muszę to napisać. Wiecie w kim nie było nic atrakcyjnego? W Bibli. W Panu naszym Jezusie co z Marii się narodził. Podać werset?
   Mam rację! Będę się spierał z całym światem, bo wiem co mówię. Z przyczyn technicznych, cały świat ograniczy się do lola. O ile wiem, jest jedna lolkówna mądrzejsza ode mnie. Ale się nie obawiam, bo nie pisze ze mną, a co ważniejsze jest w tym temacie po mojej stronie.  
   Facet w głowie mówi ci, że jesteś do niczego. Nie możesz na siebie patrzeć, nie nadajesz się do niczego. Nikt cię nie zapozna, nikt cię nie pokocha. Jesteś bardzo, bardzo nieszczęśliwa. Wiesz, że kiedyś będzie lepiej, ale jeszcze nie dzisiaj. Ani jutro, ani pojutrze... Kiedyś...
   No teraz już dalej nie będziecie czytać, bo Alex otwiera Biblię.  
I rzekł Pan nasz umiłowany, Jezus. Nie może człowiek kochać Boga, którego nie widzi, jeżeli nie kocha człowieka, którego widzi.  
Alex przeczytał, poskrobał się po głowie i rzekł.  
Nie może człowiek pokochać bliźniego, którego widzi, jak nie kocha siebie samego.
   Uwaga! To nie jest samouwielbienie, albo narcyzm. Znam Biblię i wiem co tam napisano.  
Prochem jesteś i w proch się obrócisz. Myśli z serca są desperacko złe. Musisz się narodzić z wody i ducha, by do królestwa wejść.
Wiem. Ale to jest inne kochanie siebie. To jest podstawa. To nie o to chodzi, że jesteś stworzony na obraz i podobieństwo Pana. Nie chce się rozwlekać i odchodzić od tematu, że to było do Adama, a nie do każdego Kowalskiego. Chociaż Kowalski ponownie zrodzony z Ducha i wody jest Synem Bożym.
   Nie chodzi o to! Masz dwie ręce i dwie nogi. Masz to co mieć powinnaś, Kasiu. Są tacy, że nie mają, a są szczęśliwi. Można znaleźć na youtobe. Nick. Nie ma rąk i nóg. Ten facet nie pozuje, on jest naprawdę szczęśliwy. Moja umiłowana duszyczka, jak jej to napisałem, nie odpisała. Jak na razie, mam nadzieję, że kiedyś to zrobi. Pewnie sam będę musiał...
   Dobra, do rzeczy. Jak pokonać tego gościa by był najlepszym przyjacielem? Nie pomoże metoda sugesti. Poprzednio pisałem tej duszyczce o metodzie świadka. Z książki Keitha Sherwooda, Czakroterapia. Metoda działa, ale nie prowadzi do Boga. Jestem wierzący i nie odpuszczę. Jest lepsza medoda. Proszę uwierzyć.
   Każdy ma w sobie Bożą iskrę. Nawet ten pan co nie wierzy. Wiadomo kogo mam na myśli.  
Większość ludzi na lol-u, jak nie pisze erotycznych to pisze o miłości. Pisze, wiedząc o niej nic.
Już lecą kamienie na Alexa. Znowu się wynosi ponad innych.  
   Większość tak zwanych miłości, nawet udanych, jest na bazie: moje ego kocha twoje ego. Udowodnić?
Pisałem o tym. Marysia kocha Jasia. Ale wystarczy, że zobaczy Jasia jak tuli Asię i już nienawidzi Jasia. Tak czy nie? Odpowiedź jest taka. Nie kochała go nigdy. Gdyby Marysia kochała Jasia, on by ją pokroił na kawałki, a Marysia by wypowiedziała ostatnie słowo. Kocham cię Jasiu. To jest miłość!
   Co należy zrobić by pokonać gościa? Bardzo niewiele. Tylko dla wierzących. Należy zrozumieć, że moje prawdziwe ja to On. Część Jego we mnie. Bez tej części jesteście martwą duszą. Dzięki Niemu, jesteście duszą żyjącą. Wszystko inne to kombinacja krzemu, wody i kilku innych pierwiastków, które znajdują się pod waszymi stopami, a nazywamy to ciałem. Widzieliście jak wygląda obecnie BB, francuska gwiazda? A była taka piękna!  
   Więc zrozum, że jesteś piekna! Jesteś. Nie wierz temu gościowi w głowie. Nie wierz innemu gościowi w innej głowie, nawet jeżeli słyszysz co gada za twoimi plecami. Jesteś piękna! Cholernie piękna! Pociągająca. Warta grzechu. Ale na tyle mądra, że nie poddasz się grzechowi, bo wówczas stracisz ubranie ze światła.  
Ja wiem, że nie uwierzycie. Adam i Ewa nie byli nadzy. On mieli ubranie ze światła. Kiedy Szatan uwiódł Ewę, ona straciła światło, a potem Adam je stracił. Oczywiście ona jeszcze nie miała na imię Ewa, dopiero później. Ale nie ważne. Zobaczyli, że są nadzy, bo światło diabli wzięli...
Więc jesteś piękna. Czujesz Go w środku? On jest Prawdą. Ten w głowie, kłamstwem.  
   Popatrz teraz pierwszy raz na swoje ciało. Zobacz jakie jest piękne! Skoro ty to zobaczysz, zobaczą to inne dusze. I zamkną gęby tym w głowach. I co? Tego dnia, albo najpóźniej następnego ktoś do ciebie podejdzie i ci powie.  
Jesteś piekna! Ale chciałbym z Tobą porozmawiać, nie dlatego. Widzę dobro w tobie i takie dziwne światło. Nie wiem co to jest. Gadam głupoty, nie gniewaj się. To co? Masz czas po piątej?
   Widzisz! Pokonałaś go. On to wie i po chwili milczenia powie ci cichutko na ucho.
Jesteś piękna, nie bądź zła, że cię oszukiwałem. Jestem twoim niewolnikiem. Zrobię co zechcesz, tylko mnie nie odrzucaj. Potrzebujesz mnie przecież!  
   Zaufaj mu, ale bądź czujna. On nie zrezygnował. Ale teraz ty jesteś jego panem. Do czasu jak to wie, nigdy cię nie zdradzi ani nie oszuka. Bo on wie, że tylko tak może żyć na zawsze. A wszystko chce żyć. Nawet ten gość. Pamiętaj! Jesteś piękna. I usłyszysz to dzisiaj. Założysz się?

Dedykuję wszystkim nieszczęśliwym, do dzisiaj duszyczkom. Szczególnie J i P. Jesteście piękne.

188 czyt.
100%2
AlexAthame

opublikował opowiadanie w kategorii felieton i miłosne, użył 2377 słów i 13024 znaków, zaktualizował 9 sie o 1:11.

Dodaj komentarz