Chcę ci powiedzieć, że cię kocham cz 2 i ostatnia.

Muszę się przyznać, że napisałem część pierwszą tego felietonu trochę przekornie i trochę pod wpływem czyjejś wypowiedzi. Mam coś w sobie, że jak czuję, że coś jest nie w porządku, to muszę to naprawić. Potocznie nazywamy to sumieniem. W moim przypadku jest to obecnie chrzeszcijańskie sumienie. A więc do rzeczy. Napisałem, że was kocham. I jest to prawda. Napisałem, że jesteście zawsze i będziecie zawsze. I to już nie jest zupełna prawda. O ile wasze imię jest w Księdze Życia i nie zostanie wymazane. W moim zrozumieniu, skoro Pan wybrał niektórych z nas do życia wiecznego przed stworzeniem świata, w jakiś sposób musieliśmy istnieć już wówczas. Oczywiście teorie o nieśmiertelności duszy są znane w różnych systemach religijnych i filozoficznych, le są sprzeczne ze Słowem Bożym. Pismo wyraźnie o tym mówi, że tylko Bóg jest wieczny. Czyli poglądy z hinduizmu są nieeprawdziwe. Podobnie doktryny mormonów.
Poza tym kiedy pisałem o śnie, nie miałem na myśli kolejnych wcieleń, tylko to życie. W jednym miejscu napisałem, że jak bardzo będziesz chciał wiedzieć, zapytaj mnie. Oczywiście możesz mnie zapytać i powiem ci w miarę moich możliwości i poznania Pisma, ale miałem na myśli Boga. Oczywiście zmiana dekalogu była celowa. Nie będę wam tłumaczył dlaczego Bóg powiedział: Nie będziesz miał bogów innych przede mną, nie będziesz zabijał i wszystko inne. Może macie wyobrażenie o Bogu, ale jeżeli jest inne od Słowa, to nie jest prawdziwe.  
  Moja miła krytykantka zechciała dać komentarz. Dziękuję. Pewnie ma racje. Nikogo to bardzo nie interesuje o czym pisze. Chociaż przeszło sto osób czytało, nikt inny nie dał znaku. Jest milion rzeczy, które chciałbym wam powiedzieć tylko z jednego powodu. Że was kocham. Ale skoro nie jesteście zainteresowani, to trudno. Przynajmniej wiem, że próbowałem. Nikt z was nie będzie mógł mieć do mnie żalu, że mu nie powiedziałem. Że Bóg jest zazdrosny, że jest miłością ale i ogniem pochłaniającym. Że on nas stworzył, a nie my Jego i z tego powodu jest tak jak jest. Ok, uciekam. Życzę byście znaleźli co ja znalazłem. Jestem nadal pod tym samym loginem i pod tym samym adresem mailowym, gdyby ktoś z was, on czy ona, zmienił zdanie.

628 czyt.
100%12
AlexAthame

opublikował opowiadanie w kategorii felieton i inne, użył 424 słów i 2315 znaków, zaktualizował 7 sty o 8:22

Komentarze (2)

 
  • Caryca

    Caryca 7 stycznia ip:185246204

    Witam , czytałam  zarówno część 1  jak i drugą hm jest w tym dużo prawdy natomiast odczucia  są zdecydowanie  inne choć zgadzam  się z Tobą co do przesłania, pozdrawiam .....

  • agnes1709

    agnes1709 7 stycznia

    Nie myślałeś nigdy, żeby zostać księdzem? Ewidentnie masz powołanie Na tym komentarz zakańczam!