Zastępstwo XX

Nie czekając dłużej, odsunęłam kołdrę i wskoczyłam na tapczan.
-Chodź, wyciągnęłam rękę, czekając, aż też wejdzie.
Nie mogłam się doczekać, kiedy obejmie mnie, kiedy będę mogła przytulić się do jego piersi.
Przypomniałam sobie, widok Ewki jak wychodziła rano z jego pokoju.
Mimo jej zaprzeczeń czułam, wiedziałam, że się kochali.
Wyraz jej twarzy, taki rozanielony, rozświetlony spełnieniem, spowodował, że obiecałam sobie wtedy, że ja również będę go miała, że musi być mój, że ja bardziej niż ona zasługuję na to.
W końcu był moim teściem, o mało nie roześmiałam się, kiedy dotarł do mnie sens tej perwersyjnej myśli.
Mąż i wszystko, co było z nim związane, przestało się liczyć, chciałam teraz jednego, Adama, chciałam poczuć, jak to jest, kiedy kochasz się z ojcem własnego męża, to był mój sposób na ukaranie jego syna.
Ciekawe czy jest lepszy niż jego potomek, zdążyłam jeszcze pomyśleć, zanim jego bliskość spowodowała, że zapomniałam o wszystkim.
Liczyło się teraz tylko on i ja, tylko nasze pragnienia, chęć przeżycia czegoś ekscytującego.
W ostatnim momencie dotarło do mnie, że świadomość tego, kto jest obok, jest dodatkowym bodźcem, zwiększającym moje pożądanie.
-Chodź, usłyszałem jej szept, przez chwilę stałem, walcząc z ogarniającym pożądaniem.
Dopiero kiedy wyciągnęła rękę, wszelkie wątpliwości opadły.
Błyskawicznie pozbyłem się ostatniej przeszkody, zrzucając z siebie bokserki, czułem, jak mój kutas pręży się, nie mogąc doczekać się, kiedy zagości w jej ciepłej wilgotnej pochwie.
Nie zwlekając dłużej, położyłem się obok, poczułem jej ręce, jak obejmują mnie, przyciągają do siebie.
Jej nagie ciało wprost parzyło, jakby trawił jej płonący w nim ogień.
Przez chwilę trwałem w bezruchu, musiałem opanować targające mną uczucia.
Chciałem, żebyśmy tę chwilę zapamiętali na długo.
Delikatnie zacząłem pieścić jej ciało, czułem, jak drży, jak pod skórą przebiegają delikatne dreszcze.
W miarę jak schodziłem z pieszczotami niżej, jej zwarte do tej pory uda rozchylają się, umożliwiając dostęp do swojej szparki.
Kiedy w końcu dotarłem do jej szparki, była już gotowa na przyjęcie mojego kutasa.
Jej nabrzmiałe, jakby opuchnięte wargi lśniły od wyciekającej ze szparki wilgoci.
Przesunąłem się jeszcze niżej, poczułem specyficzny zapach podnieconej kobiety.
Kiedy musnąłem jej wargi językiem, drgnęła, jej ręce oplotły moją głowę, prawie wciskając ją w spojenie łonowe.
-Aniu!, powoli, mamy czas, przezwyciężając nacisk jej dłoni, podniosłem głowę i spojrzałem na nią.
Leżała z zamkniętymi oczami, między lekko rozchylonymi ustami widać było koniuszek języka oblizujący wargi.
Ciekawe jak smakuje? Znowu pochyliłem się nad jej wilgotną szparką.
Kiedy mój język dotknął jej obrzmiałych warg, jęknęła i jeszcze szerzej rozwarła uda, powodując, że jej sklejone dotąd wargi rozchyliły się, odsłaniając różowe wnętrze.
Było to wyraźne zaproszenie do dalszych pieszczot.
Zbliżyłem usta jeszcze bliżej, zaczynając wędrówkę językiem po obrzeżach jej kobiecości.
Czułem jak z jej szparki, wypływa lekko kwaskowaty soczek, jak spływa rowkiem pomiędzy pośladkami.
Nagle pod językiem wyczułem szybko rosnące zgrubienie, powiększającą się błyskawicznie łechtaczkę, jednocześnie Anka wygięła się, jakby dawała mi znak, żebym się skupił właśnie na niej.

Dotknięcie jej językiem spowodowało, że syknęła.
-Tak! Tak! Usłyszałem jej szept.
Pomagając sobie dłonią, rozchyliłem jeszcze bardziej jej wargi.
Miałem teraz niczym nieograniczony dostęp do jej guziczka.
Każde dotknięcie wyrywało z jej ust posykiwanie, przeplatane cichymi jękami.
Nagle jej uda kurczowo zacisnęły się a biodra, zaczęły spazmatycznie drgać.
Z jej ust wyrwał się głośny krzyk.
Znieruchomiałem, czekając aż się, uspokoi.
Po dłuższej chwili, znieruchomiała, jej kurczowo zaciśnięte uda rozchyliły się, uwalniając moją głowę.
Jej orgazm, sposób, w jaki go przeżywała, spowodował, że mój kutas zesztywniał jeszcze bardziej, jakby nagle cała krew spłynęła właśnie do niego.
Było to aż bolesne.
Chciałem teraz tylko jednego, chciałem uzyskać spełnienie, zanurzyć się w tej rozkosznej różowości, poczuć jej gładkość.
Chciałem poczuć, jak jej ścianki ciasno otulają go, dostarczając niebiańskiej rozkoszy.
Jakby wychodząc naprzeciw moim pragnieniom, jej dłonie podciągnęły mnie do góry.
Czułem jak mój tors, przesuwa się po jędrnych piersiach, jak kutas opiera się o jej spojenie.
-Włóż go, jej cichy szept wprost do ucha zabrzmiał jak anielski chór.
-Ale czy Ty ?
Nie dane było mi skończyć, jej wargi przylegając do moich, skutecznie to uniemożliwiły.
Cholera, dopiero teraz dotarło do mnie, że nasza zabawa może mieć dalsze konsekwencje.
Pragnąłem leżącej pode mną kobiety jak nikogo do tej pory, ale nie chciałem, żeby nasze igraszki, wzajemna pomoc jak to określiła synowa, miała zakończyć się narodzinami.
-Nie bój się, mogę Anka z jakimś figlarnym uśmieszkiem, rozwiała moje wątpliwości.
-Chociaż to mogłoby być interesujące, zachichotała, powodując, że ja również się rozluźniłem.
Jej dłoń przesunęła się niżej, poczułem, jak wślizguje się między nasze ciała i obejmuje sztywnego kutasa, zsuwa z żołędzi napletek i pociera nim o szparkę.
Nagle poczułem, jak otula go ciepła wilgotna pochwa.
Nie czekając dłużej, nacisnąłem mocniej biodrami i kutas zaczął się przeciskać, pomiędzy ściankami pochwy zagłębiając się w jej wnętrzu.
Czułem, jak jej pochwa masuje go, ścianki jej szparki zaciskając się i rozluźniając, powodowały, że miałem wrażenie, jakby go ssała.
Nieziemskie wrażenie, chciałbym, żeby to trwało wiecznie.
-Aniu! Nie skończyłem, kiedy jej pochwa zacisnęła się, powodując, że moje podniecenie znalazło ujście w nagłym wytrysku.
Boże dlaczego? Byłem wściekły na siebie, że to tak szybko.
-Nie denerwuj się, mamy przed sobą całą noc, doleciał mnie głos Anki.
-Uspokój się, zaraz się nim znowu zajmę, jej dłoń dotknęła lekko zwiotczałego kutasa.
Ten jakby to usłyszał, znowu zaczął się podnosić.
-No widzisz! Anka oparła się na łokciu i pochyliła nad moim kroczem.

22 372 czyt.
98%493
merlin

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 1178 słów i 6458 znaków

Komentarze (3)

 
  • nanoc

    nanoc 2 lis 2017

    BRAWO, P. merlin, czarujesz jak Twój imiennik cała seria seksi podnieca powoduje przyjemne doznania, dawaj teraz ich zabawy to będzie ekstra

  • Lordvader

    Lordvader 28 paź 2017 ip:833062

    Oj Merlin, dlugo kazałeś czekać na ciąg dalszy. Ale warto było. Mam tylko nadzieję, że następna część będzie trochę szybciej.

  • mily

    mily 28 paź 2017 ip:374733

    Czarodziej