Trzy wymiary zepsucia (1.6) AWARIA

Trzy wymiary zepsucia (1.6) AWARIA

Poznaliśmy już siostry - Ewę i Martę. Teraz czas na ich mamę - Natalię. Liczę, że rozdział z nią w roli głównej również przypadnie Wam do gustu :)

Rozdział 6. AWARIA

     Natalia wynajęła pokój w hotelu, gdzie chciała zakończyć noc z jakimś przystojniakiem poznanym w klubie, do którego udać się miała po pracy. Jednak w drodze do hotelu jej samochód odmówił posłuszeństwa, więc zjechała na pobocze i zaczęła zastanawiać się, co zrobić. Wysiadła z auta, żeby pooddychać trochę świeżym powietrzem i wyciągnęła telefon, by zadzwonić po serwis.
     Nie było to jednak potrzebne, ponieważ jeden z przejeżdżających samochodów zatrzymał się i wysiadł z niego młody chłopak, który zaproponował pomoc. Natalia obserwowała umięśnionego młodzieńca, który grzebał pod maską jej auta. "Cholera, ale przystojniak” – pomyślała i natychmiast zaczęła poprawiać fałdującą się na jej ciele białą koszulę, która świetnie komponowała się z czarną spódniczką. Rozpuściła włosy i zaczęła planować, jak zaciągnąć przystojnego bruneta do hotelowego pokoju.
     - Na pewno dasz sobie z tym radę?  
     - Tak, już wszystko powinno być ok – odpowiedział niskim głosem. – Sprawdź, czy odpali – odrzekł jej wybawca.  
     "Mówi do mnie na <> a przecież mogłabym być jego matką” – pomyślała Natalia. Zaskoczyła ją ta bezpośredniość, ale spodobało jej się to. Mogło to bowiem oznaczać, że chłopak jest bardzo pewny siebie, skoro tak skraca dystans, albo po prostu bardzo ją odmłodził. Jedna i druga opcja była dla Natalii pozytywna.
     - Dziękuję, ratujesz mi życie – powiedziała kobieta, kiedy samochód odpalił. – Ile mam zapłacić za tę przysługę? – zapytała przyglądając się bacznie chłopakowi. Wyglądał bardzo męsko ze smarem na rękach i opinającej jego umięśnione ciało koszulce.
     - Naprawdę nie trzeba, to była sama przyjemność – odpowiedział uśmiechając się. – Lubię grzebać przy samochodach – cały czas patrzył w oczy dojrzałej kobiecie, która była zaskoczona, że wciąż nie udało jej się go onieśmielić, mimo ciasnej koszuli, podkreślającej jej piersi i wysokim szpilkom, które podkreślały jej długie nogi, ukryte pod ciemnymi pończochami.
     - W takim razie może dasz się zaprosić na kawę – zaproponowała. – Niedaleko stąd jest hotel, w którym wynajmuję pokój. Akurat przy okazji umyjesz się z tego smaru.  
     - Nie piję kawy, ale akurat mam w aucie dobre wino – mówiąc to, spojrzał jej w oczy tak, jakby chciał ją zjeść. Natalia była pewna, że młody brunet, którego imienia nawet nie pamiętała (przedstawił się jej na samym początku), ma ochotę dokładnie na to samo, co ona.
     
     Po chwili byli już w hotelu. Natalia zaprowadziła tajemniczego młodzieńca do łazienki i wyszła, zostawiając uchylone drzwi. Chłopak wszedł pod prysznic, nie zamykając łazienki, czym upewnił kobietę w przekonaniu, że również ma na nią ochotę. Natalia szybko poprawiła makijaż przed małym lusterkiem, na moment zdjęła koszulę, by pozbyć się spod niej stanika i ruszyła w stronę łazienki. Zauważyła, że drzwi do kabiny są lekko uchylone. Zajrzała i zobaczyła tyłek Marcina, który akurat stał tyłem.
     - Niezły – wyszeptała.
     - Mówiłaś coś – powiedział Marcin, odwracając się w jej stronę. Natalia zobaczyła dużego penisa, który był dopiero w półwzwodzie. On zaś zwrócił uwagę na jej, sterczące pod obcisłą koszulą sutki.
     - Tak. Że przyniosłam Ci ręcznik – rzuciła niedbale nie odrywając wzroku od jego przyrodzenia.
     Wyszedł spod prysznica, wyrwał ręcznik z ręki blondynki i rzucił na ziemię. Pewnie zbliżył się do kobiety i wpił się w jej usta, nie przestając napierać. Natalia zaczęła się cofać, aż wreszcie uderzyła o pralkę, na którą wskoczyła z pomocą silnego bruneta. Całowali się intensywnie i namiętnie. Kobieta wodziła swoimi długimi paznokciami po jego mokrych plecach, ramionach i klatce piersiowej. Doskonale wyrzeźbione ciało mężczyzny, potęgowało podniecenie. On też był coraz bardziej twardy. W końcu mocno chwycił za koszulę i rozerwał ją. Guziki posypały się po podłodze, a on zobaczył duże, jędrne piersi kobiety. Zaczął je pieścić i schodzić pocałunkami coraz niżej. W końcu dotarł do cycków Natalii, która zaczęła głaskać i ciągnąć jego włosy. Czuła coraz większą wilgoć między nogami i nie mogła się doczekać, żeby poczuć tam tego olbrzyma. Zaczęła go masować i nie mogła uwierzyć, że robi się jeszcze większy i jeszcze twardszy w jej dłoniach. Była tak napalona, że nie potrzebowała dodatkowych pieszczot. Jej cipka była gotowa na przyjęcie twardego, młodego kutasa.
     Delikatnie dłonią uniosła podbródek i patrząc mu prosto w oczy wyszeptała:
     - Zerżnij mnie.



K.

10 806 czyt.
100%301
Ames

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 878 słów i 4931 znaków, zaktualizował 2 sty o 20:02

Komentarze (1)

 
  • Bruus

    Bruus 3 stycznia ip:188146195

    Pralka w hotelu