Trzy wymiary zepsucia (1.1.) URODZINY

Trzy wymiary zepsucia (1.1.) URODZINY

Rozdział 1. URODZINY
W końcu nadszedł dzień 18-tych urodzin Ewy, a co za tym idzie – dzień, w którym straci dziewictwo. Z racji tego, że Marta była nad morzem, wystarczyło pozbyć się matki. Ewa prócz rozmyślania o tym, jak to będzie z Damianem i jak się do tego przygotować, zastanawiała się też, co powiedzieć Natalii. Ostatecznie mogli zrobić to rano, gdy była w pracy, ale to nie mieściło się w romantycznej wizji dziewczyny.
Kiedy się obudziła, Natalia była już w pracy. Zostawiła tylko paczkę z prezentem i krótki liścik:

"Wszystkiego najlepszego kochanie!  
Nie wracam, dziś do domu, zostawiam Was samych z Damianem –  
to chyba najlepszy prezent, jaki możesz ode mnie dostać 😉  
Bawcie się dobrze 😊”

No fajnie – problem rozwiązał się sam – mruknęła z uśmiecham Ewa i rozpakowała prezent. - Kolejne urodziny i kolejna sukienka w prezencie od mamy. Kolejna piękna sukienka – trzeba przyznać, że ma świetny gust.
Natalia nie była dziś z nikim umówiona – chciała po prostu dać trochę wolności córce w dniu jej urodzin. Miała zamiar po pracy pójść do jakiegoś klubu, zabawić się z młodszymi chłopakami i skończyć noc w hotelu.
Ewa czekała na Damiana. Ogoliła nogi, choć goliła je już wczoraj, na wypadek gdyby dziś zapomniała. "Drugi raz na wszelki wypadek nie zaszkodzi”. Tego dnia spędziła przed lustrem więcej czasu, niż w całym swoim dotychczasowym życiu. Nie przywiązywała dużej wagi do stroju, bo i tak nie miała zamiaru mieć go na sobie zbyt długo, ale jednocześnie chciała wyglądać pociągająco. Założyła biały t-shirt, czarne figi i dżinsowe szorty, które podkreślały jej nieziemsko długie nogi.

W końcu przyszedł Damian. Było już po południu, gdy Ewa usłyszała jego samochód na podwórku. Ledwo wszedł do domu, a jego dziewczyna – jak to miała w zwyczaju – wskoczyła na niego, obejmując swojego ukochanego nogami. Zaczęli się całować na początku namiętnie i gorąco, ale potem coraz bardziej romantycznie i z uczuciem.
- Kocham cię – powiedziała, patrząc mu w oczy.
- Ja ciebie też – odpowiedział i opuścił ją na podłogę. Miał ok. 180 cm wzrostu, więc był trochę wyższy od Ewa. Wtuliła się w jego smukłe ciało.
Był szczupły, ale nie wychudzony. Nie miał ogromnych mięśni, ale też nie był typowym "szczurem”. Był zbudowany dość proporcjonalnie. Miał krótkie, jasne włosy i nieziemsko błękitne oczy.
- Co ci się tu stało? – spytała Ewa, pokazując na ranę na brodzie.
- Zaciąłem się przy goleniu – odpowiedział z uśmiechem. – W zasadzie goliłem się dwa razy na wszelki wypadek, żeby cię nie kłuć.
- Ahaha skąd ja to znam?
Damian dał jej prezent – nowe buty. Uwielbiał ją w szpilkach i żałował, że tak rzadko je zakłada. Jednak przy jej wzroście i z takimi nogami, było to nie tylko zbędne, ale wręcz uciążliwe. Ile można patrzeć na ludzi z góry?
- Chyba chcesz, żebym się w nich zabiła.
- Nie musisz w nich chodzić. Możesz je zakładać tylko do łóżka.
- Jesteś chory – zaśmiała się i pocałowała go w policzek. - Malować się?  
- Przecież nigdy się nie malujesz.  
- Ale może dzisiaj powinnam.  
- Nie. I tak jesteś piękna.  
- Wiesz co? Zrobiłam kolację, przygotowałam wino i świece, ale nie mam teraz na to ochoty. Chcę tylko ciebie – pocałowała go namiętnie. – Nie chcę dłużej czekać – wyszeptała.
Znowu wskoczyła na swojego chłopaka, ten zaś mocno chwycił jej pośladki. Damian całował delikatnie szyję Ewy.
- Zanieś mnie do pokoju – wymruczała bardzo powoli.
    
Damian spełnił życzenie Eli. Położył ją na łóżku i pocałował. Dziewczyna była już bardzo mocno rozgrzana, więc nie chcąc tracić czasu, ściągnęła koszulkę. Oczom Damiana ukazały się małe piersi z mocno nabrzmiałymi sutkami. Ewa bardzo nieśmiało spojrzała na swojego chłopaka, czekając na jego reakcję.
     - Są piękne – ledwo to powiedział i już przywarł do nich swoimi ustami. Całował, lizał i ssał je tak namiętnie, że wywołało to zdziwienie u Ewy. Nie sądziła, że jej malutkie piersi mogą dać komukolwiek taką przyjemność. Podobało jej się to, zanurzyła palce we włosach swojego chłopaka i zaczęła się nimi bawić. Damian tymczasem był coraz bardziej napalony, jego penis już twardo sterczał i domagał się wypuszczenia z bokserek.
     Milion myśli przechodziło teraz przez głowę Ewy. Z jednej strony była już tak mokra, że chciała, w końcu poczuć go w sobie, z drugiej jednak zabawa piersiami sprawiała jej ogromną przyjemność. Pożądanie okazało się zbyt silne. Ręce Ewy zaczęły pchać jego głowę w dół. Zaczął więc całować jej płaski brzuch, pępek, aż doszedł do krótkich spodenek. Dziewczyna rozpięła guzik, w tym czasie Damian zdjął z siebie koszulkę. Ewa wpatrywała się mętnym wzrokiem w idealny dla niej, proporcjonalny tors chłopaka. Chciała mu się odwdzięczyć i całować jego klatkę piersiową, ale jeszcze bardziej chciała, żeby w końcu w nią wszedł, dlatego uniosła biodra, żeby ułatwić mu zsunięcie z nie spodni i majtek.
     
Oczom Damiana ukazała się malutka, różowa cipka. Prawdopodobnie najbardziej gładka i najbardziej mokra na świecie. Lśniła od soczków, których było coraz więcej i więcej, gdy chłopak całował delikatnie pachwiny i krążył wokół niej językiem. Jej zapach był zniewalający. Damian chciał wpychać swój język najgłębiej, jak to możliwe, ale wiedział, że im dłużej będzie się droczył ze swoją dziewczyną tym lepszy efekt osiągnie.
     Ewa poruszała biodrami. Bardzo chciała w końcu poczuć jego język na swojej cipce, ale on nie dawał za wygraną i wciąż się z nią bawił.
     - Chcesz, żeby ją wylizał? – spytał prowokacyjnie.
     - Tak, kochanie. Zrób to w końcu – wyszeptała na wpół jęcząc.
     - Poproś – ten rozkaz trochę zaskoczył Ewę. Widziała, że Damianowi podoba się ta sytuacja i nie spodziewała się, że będzie kazał jej prosić. Było to dla niej dziwne i nie bardzo wiedziała co zrobić. – Poproś! – powtórzył już głośniej zniecierpliwiony chłopak i zaczął zataczać coraz węższe kółka wokół jej różowego skarbu. Wtedy dziewczyna nie wytrzymała.
     - Proszę! Proszę! Liż mnie ko… Aaa – pisnęła nagle, kiedy ten czubkiem języka zaczął drażnić jej łechtaczkę.
     Robił to pierwszy raz, ale przeczytał setki stron, przygotowując się do tego momentu. Zanurzył twarz między nogami swojej księżniczki i nic innego dla nie go istniało. Lizał ją mocno i z pasją. Ewa w tym czasie jedną rękę położyła mu na głowie, a drugą pieściła swoje małe piersi.
     - Jesteś niesamowity – westchnęła, kiedy udało jej się złapać trochę więcej powietrza. Wtedy Damian skupił się wyłącznie na łechtaczce. – Oh, tutaj! W tym miejscu! Błagam! - Ewa zaczęła bardzo ciężko oddychać, a z każdym wydechem wydawała z siebie westchnięcia, które zamieniły się w ciche jęki. – No wejdź już we mnie!

13 125 czyt.
100%272
Ames

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 1304 słów i 7126 znaków, zaktualizował 14 gru 2018

Komentarze (2)