Trzy wymiary zepsucia (0) PROLOG

Trzy wymiary zepsucia (0) PROLOG

Rozdział 0. PROLOG

Jest to poprawiona wersja opowiadania, które pisałem jako nastolatek. Poniższy rozdział stanowi wstęp do dłuższej historii. Poznajemy w nim bohaterki opowiadania. Akcja zacznie się dopiero w kolejnym rozdziale, ale jak już zacznie, to będzie ogień ;)


***



Ewa była spełnieniem marzeń wszystkich uczniów i nauczycieli w swoim liceum. Ciężko było wskazać przynajmniej jedną jej cechę, którą nie robiłaby wrażenia na mężczyznach. 170 cm wzrostu i niespełna 50 kg wagi, sprawiały, że wyglądała jak modelka, a swoimi długimi nogami mogłaby opleść cały świat. Długie blond włosy świetnie komponowały się z jej błękitnymi oczami i ciemnymi brwiami. Jej biała skóra i małe piersi, spod których nieznacznie wystawały żebra, dodawały jej dziewczęcego uroku.
Od dłuższego czasu planowali swój pierwszy raz – oboje nigdy tego nie robili. Chcieli zrobić to w jej 18. urodziny, które zbliżały się wielkimi krokami. Rozmawiali o tym pół nocy, aż w końcu zasnęli, przytuleni do siebie na łóżku Ewy. Dziewczyna wstała pierwsza. Nie malowała się zbyt często, więc łazience zatrzymała się tylko, żeby umyć zęby i poszła zrobić śniadanie sobie i swojemu chłopakowi.

Nie była pierwsza w kuchni. Siedziała tam już jej mama, gotowa do wyjścia do pracy. Natalia – bo tak jej było na imię - była kobietą w średnim wieku, jednak bardzo zadbaną. Mogła sobie pozwolić na wydatki związane z dbaniem o swój wygląd, ponieważ miała bardzo dobrze płatną pracą, a jej szef nie szczędził premii za "dodatkowe usługi”.  
Od lat była sama, po tym jak mąż zostawił ją dla młodszej. Od tamtej pory wzięła się za siebie (choć wcześniej również była niczego sobie), żeby pokazać mu, co stracił. I rzeczywiście stała się obiektem pożądania wielu mężczyzn. Dwa lata temu zdecydowała się na operację powiększenia piersi (sfinansowaną z resztą przez jej szefa), które w połączeniu z jej płaskim - dzięki godzinom spędzonym na siłowni – brzuchem, dawały nieziemski efekt. Była nieco niższa od swojej młodszej córki, ale również szczupła, mimo swoich krągłych kształtów. Można powiedzieć, że była po prostu starszą, bardziej kobiecą wersją Ewy.
Po rozwodzie zaczęła wieść barwne życie erotyczne. Nie ukrywała tego przed córkami. Mówiła, że straciła zaufanie do mężczyzn i chce ich wykorzystywać tylko do zaspokajania swoich potrzeb. Nigdy nie zapraszała ich do domu. Mówiła dziewczynom, że nie wróci na noc i one doskonale rozumiały dlaczego.

- To miło z Twojej strony, że chcesz poczekać z imprezą urodzinową aż Marta wróci z wakacji – zaczęła Natalia.
- To moja siostra, nie wyobrażam sobie tego dnia bez niej.
- Myślałam, że nie wyobrażasz sobie tego dnia bez kogoś innego – powiedziała Natalia, rzucając w stronę córki uśmiech.
- No bez Damiana też byłoby kiepsko. Ale pamiętasz, jak bardzo pijana była Marta na swojej osiemnastce i musiałam ją ogarniać? Ktoś teraz musi pilnować mnie – roześmiała się Ewa. Obie wiedziały, że nie było w tym nawet grama prawdy. To Marta była tą niegrzeczną córką, a Ewa zawsze była ułożona i delikatna.
- Teraz też możesz się na coś przydać – usłyszały chrypiący głos starszej siostry, wchodzącej o kuchni.
- Marta do cholery musisz się tak skradać? – krzyknęła Natalia.

Marta weszła do kuchni ubrana w prześwitujący podkoszulek i majtki, które odsłaniały dość dużą część jej tyłka. Tyłka który był naprawdę duży. Marta w przeciwieństwie do Ewy, nie przypominała swojej matki. Miała, ciemniejszy odcień włosów i skóry, bardziej owalną twarz i była raczej niska. No i przede wszystkim miała zdecydowanie więcej ciała, co przekładało się też na rozmiar piersi i pośladków – dwóch jej największych (dosłownie największych) zalet, z których umiała i lubiła robić pożytek.  
- Mogłabyś się ubrać – powiedziała Ewa, chyba trochę zazdroszcząc dużych piersi, których sutki przybijały się przez ciasny podkoszulek.
- Mówiąc, że możesz się przydać, nie miałam na myśli moralizowania, tylko pomocy przy pakowaniu. Nie mogę zamknąć walizki.
- No dobra, pomogę, ale proszę – ubierz się.
- A co? Boisz się, że twój chłopak mnie zobaczy i mu się spodobam? – powiedziała Marta wbijając wzrok w młodszą siostrę. Ewa nie wiedziała, co powiedzieć, ale nic nie musiała, ponieważ ogromny entuzjazm zstąpił na jej mamę.
- Damian jest u nas? Dlaczego wcześniej nie mówiłaś? Zrobię mu śniadanie! – wykrzyknęła Natalia. Uwielbiała chłopaka swojej młodszej córki – był według niej idealnym kandydatem na zięcia.
- Nie słyszałaś tego skrzypiącego łóżka w nocy, mamo? – Marta rzuciła kolejną kąśliwą uwagę.
- Nic takiego nie robiliś…
- Przecież są dorośli, niech robią, co chcą – powiedziała Natalia, która rzeczywiście pozwalała córkom na wiele, odkąd poszła do pracy po rozwodzie i już nie miała dla nich tyle czasu.
- Ale my naprawdę nic nie robiliśmy! – Ewa zaczęła tracić nerwy.
- Jak to dorośli? – Marta kontynuowała dialog z matką, nie zważając na młodszą siostrę. Uwielbiała droczyć się z nią w ten sposób. – Ewa jeszcze nie skończyła 18. lat.
- Może lepiej ty opowiedz o tym chłopaku, z którym jedziesz nad morze, co? – Natalia również nie brała na poważnie oburzenia Ewy. Było dla niej zrozumiałe, że skoro ma chłopaka, to pewnie uprawiają ze sobą seks. – W bierki to wy raczej tam grać nie będziecie.
- Spokojnie, nie zrobię z ciebie babci – zaśmiała się Marta. - Przynajmniej jeszcze nie teraz.  
- A ile on ma lat w ogóle?
- 26, cztery lata starszy ode mnie.
Natalia przewróciła oczami, po czym zakomunikowała, że musi już wychodzić. Dziewczyny zaś udały się do pokoju Marty, żeby przygotować ją do wyjazdu.



K.



Zachęcam do lajkowania i komentowania. Chętnie dowiem się, co mógłbym poprawić. Już niebawem kolejny rozdział :)

11 275 czyt.
100%382
Ames

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 1118 słów i 6095 znaków, zaktualizował 12 gru 2018

Komentarze (2)

 
  • Ee

    Ee 20 lutego ip:944076

    Jak laska ze zdjęcia się zwie ?

  • PrzelotnyPtak

    PrzelotnyPtak 12 gru 2018

    "Udajesz się" jak policjant w raporcie. A można pójść, pobiec, przenieść się i tysiąc innych synonimów.