Puszyste fantazje

Puszyste fantazjeCzęść pierwsza

Dziewczyna z lodziarni



    

    Któregoś upalnego dnia trafiłem do niewielkiej lodziarni w centrum miasta. Dziewczyna, która obsługiwała miała na oko, może  osiemnaście lat.  
Jej zaokrąglona figura strasznie mnie podniecała. Nie wiem czemu , ale od dłuższego czasu podobały mi się nieco puszyste dziewczyny.  
Za każdym razem, kiedy bywałem w tej lodziarni, liczyłem na to że będzie obsługiwać ona. Od kiedy ją pierwszy raz zobaczyłem, starałem sobie ją wyobrazić nago.  
W głowie wciąż miałem natłok erotycznych fantazji z jej udziałem. Z czasem było coraz gorzej. Po głowie kotłowało mi się coraz więcej fantazji z jej udziałem. Miałem ochotę ją wziąć tu i teraz. Poczuć jej zapach, smak jej ust. Chciałem być po prostu blisko niej. Pieścić delikatnie jej piersi, chwycić je rękoma i masować. Całować i lizać,  ssać jej nabrzmiałe sutki.  
Jezu, jak jak chciałem ją wtedy zobaczyć nago.  
Ale to, to była już tylko fantazja…  
   Któregoś wieczoru przechodziłem wzdłuż ulicy, gdzie znajdowała się jej lodziarnia.
Spieszyłem się akurat do roboty. Kiedy przechodziłem koło lodziarni zobaczyłem ją siłującą się z zamkiem w drzwiach. Akurat kucała przed drzwiami. Miała na sobie dżinsy, które podkreślały jej pośladki.  Z nad jej dżinsów wystawały czarne stringi.
Moja wyobraźnia znów zaczęła działać. Znów w głowie miałem kosmate myśli...  
- Może pomogę z tym zamkiem.
Dziewczyna odwróciła się do mnie twarzą.
- Jasne czemu nie. Każda pomoc będzie dobra. Z tym zamkiem zawsze są jakieś problemy.
Przez dobre dziesięć minut walczyłem z tym zamkiem, ale w końcu się udało.
- No to się udało! Ale zamek dobrze byłoby wymienić.  
- Oj nawet nie wiem jak mam ci dziękować.
Rzuciła z uśmiechem całując mnie w policzek.  
- Spotkamy się jeszcze?
Zapytałem niepewnym głosem.  
- Co masz na myśli?
- Nie wiem, może kawa, kino?
- W sumie czemu nie. Jak właściwie masz na imię?
- Michał a ty?
- Ania.
Odpowiedziała podając mi rękę.
- Bardzo mi miło.  
- To co... z naszym spotkaniem?
Zapytałem dalej drążąc temat.  
Ania po chwili wyjęła z torebki notes i długopis, napisała w nim swój numer, po czym wyrwała kartkę i podała mi. Zawsze to dobry początek znajomości pomyślałem.  
- To mój numer, jak będziesz miał ochotę pogadać, albo się spotkać, to się odezwij.
Chwilę potem pożegnaliśmy się i każdy poszedł w swoja stronę. Godzinę później będąc już w pracy  pomyślałem o tym aby Zadzwonić do Ani. Trochę się wahałem. Może jest zajęta, może już śpi? Chciałem coś zrobić, ale nie wiedziałem co. Byłem jak dziecko. Bezradny, niczym we mgle. Po chwili na usłyszałem dźwięk dzwoniącego telefonu. Popatrzyłem na telefon, zastanawiając się kto może o tej porze dzwonić. Uradowało mnie to trochę, bo dzwoniła Ania. W końcu trochę się nudziłem w tej robocie.  
- No witam, Co słychać u ciebie Aniu.  
- Przepraszam że o tej porze , ale jakoś nie mogę zasnąć.
Zaciekawiło mnie troszeczkę.  
- Czemu nie możesz zasnąć?  Co się stało?
- Może to głupio zabrzmi, ale leżałam na łóżku.  Wtedy jakoś pomyślałam o tobie i nabrałam
  ochotę na sex. Dawno tego nie robiłam. Poza tym nie miałam z kim, bo jestem sama.
Usłyszałem w słuchawce.  
- Długo jesteś sama?
- Kilka miesięcy temu chłopak mnie zostawił. Miał inną ładniejszą chudszą.
- To przykre wiem.
Wtedy jakoś nic innego nie przychodziło mi do głowy.
- Wiesz że nie jestem chuda. Nie każdemu się podobam.
- Mi się podobasz.
- Tylko tak mówisz, żeby mnie pocieszyć.
- Wiesz że to nie prawda. Podobasz mi się i to bardzo.
  Powiem więcej Aniu. Chciałbym się z tobą spotykać.  
- To miłe jest co mówisz. Dziękuje. Tego mi brakowało.
- Czego?
Zapytałem.
- Takiej normalnej rozmowy. Ale wiesz, z tym co mówiłam o tobie, że nabrałam ochoty,
  mówiłam poważnie.  
- Aż tak cię wzięło?
- Nom. Wiesz co mam teraz na sobie?
- Co takiego?
- Mam czarną prześwitującą haleczkę, wszystko przez nią widać.
Wtedy już całkowicie zgłupiałem. Powróciły kosmate myśli.  
Po tej rozmowie myślałem już tylko o niej. Już nic nie było takie jak wcześniej. Kiedy popatrzyłem na zegarek była już prawie czwarta.  
- Nie jesteś śpiąca? Już prawie czwarta.
- Chciałbym żebyś tu był koło mnie.
- Za nie długo kończę pracę…
- To wpadnij do mnie!
Rzuciła nie pozwalając mi dokończyć zdania.
- Tak rano? Tak od razu?
- Czemu nie. Mam dzisiaj wolne, w dodatku mieszkam sama…
- Ale chciałbym się odświeżyć i  przebrać.
- U mnie to zrobisz czekam na ciebie. Nie wytrzymam…
Po chwili się rozłączyła. Nie mogłem uwierzyć w to się dzieje. Odliczałem minuty do końca pracy.
Doszło mnie tez że nie podała mi adresu. Po minucie jakoś dostałem wiadomość o Ani.
- Ulica Stalowa 12/4 Czekam!
Czas strasznie zwolnił. Wydawało mi się że czas prawie stanął w miejscu. Wciąż spoglądałem na zegarek, oczekując końca pracy.

7 734 czyt.
100%224
Misiek82

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i inne, użył 985 słów i 5023 znaków, zaktualizował 28 lip o 3:05.

4 komentarze

 
  • kaszmir

    kaszmir · 25 lipca

    Interesujący początek i sam zamysł na puszyste wyzwala ciekawość. Tak

    Pozdrawiam

  • AnonimS

    AnonimS · 25 lipca

    Niezły pomysł. Wymaga zeby ciut dopracować. Zestaw na tak. Pozdrawiam

  • Zakochana5

    Zakochana5 · 25 lipca

    Parę błędów jest aczkolwiek ciekawie się zapowiada

  • Gazda

    Gazda · 24 lipca

    Zapowiedź ciekawa. Co będzie dalej??