NATALIA - część 14

NATALIA - część 14

– Widziałaś już kolory? – usłyszała nagle pytanie nieznajomego kochanka.
W pierwszej chwili nie zrozumiała o co mu chodzi, ale szybko przypomniała sobie drobne przebłyski barw pojawiające się, kiedy on ją zaspokajał w trzy otworki.
– Przez chwilę – odpowiedziała.
– To dobrze, zaczynasz wchodzić na dobrą drogę do krainy nieziemskiej rozkoszy.
– Czy można przeżywać jeszcze więcej? – zapytała.
– O tak, dużo więcej – odparł z uśmiechem, odwracając głowę w stronę siedzących w pobliżu siedmiu kapłanek.
Dziewczyna podążyła za jego wzrokiem. Kobiety uśmiechnęły się do niej. Jedna z blondynek podeszła do rudowłosej. Ta wsunęła dłoń pomiędzy jej krocze wkładając kciuk w brązową dziurkę i po chwili raptownie ją wyciągnęła. Zdumione oczy Natalii ujrzały jak blondynka się zmniejsza. Wkrótce miała około pół metra wysokości. Rudowłosa ujęła ją w pasie, a sama ułożyła się rozchylając szeroko nogi. Blondyneczka wspięła się na jej wzgórek i powoli zaczęła wsuwać szczupłe nóżki pomiędzy zaróżowione płatki. Chwilę później była już w środku. Oparła się łokciami o dół waginy rudowłosej  i zaczęła się leniwie unosić i opadać. Jej piersi na chwilę znikały pod płatkami, by za moment wyskoczyć na zewnątrz. Weszła w jednostajny rytm i z promiennym uśmiechem pieściła swoją towarzyszkę. Rudowłosa skinęła na drugą z blondynek. Postąpiła z nią podobnie jak poprzednio, zmniejszając jej rozmiar tajemniczym wsunięciem kciuka w brązowy otworek. Miniaturowa kobieta zagłębiła się, wsuwając nogi w otwór pupy rudowłosej. Jej głowa znalazła się na wysokości tej, która poruszała się w waginie. Z uśmiechem zaczęły całować się namiętnie, jednocześnie coraz szybciej zagłębiając się i wysuwając z dziurek leżącej. Natalia przyglądała się temu z otwartymi ze zdziwienia ustami. To jakaś erotyczna magia – pomyślała. Dwie następne kapłanki wstały i zbliżyły się do rudowłosej. Kucnęły nad jej piersiami zbliżając swe zaróżowione płatki do sterczących sutków. Zaczęły całować je niczym ustami. Natalia widziała jak wciągają je delikatnie w siebie, wypuszczając po chwili, z towarzyszącym temu cichym mlaśnięciem. Sama poczuła jak znów gromadzą się w niej soki namiętności. Brodawki zaczęły robić się coraz twardsze, pączek łechtaczki i płatki sztywniały i naprężały się.
– Pieść się teraz sama – dotarł do niej gdzieś z oddali głos nieznajomego.
Znów jakby odgadywał jej pragnienia. Rozsunęła uda i przesunęła dłoń w stronę wzgórka. Musnęła delikatnie napięte i mokre już od nektaru płatki.  
– No dalej, pieść się – odezwał się nieznajomy ostrzejszym tonem. – Pokaż mi, że potrafisz to sama robić.
Dziewczyna poczuła jak robi się jej gorąco.
– Chcę widzieć jak twoje otworki zaczną drżeć. Pieść się, aż wystrzelisz z siebie fale złotego deszczu rozkoszy. Zaczynaj. Patrzę na każdy twój ruch.  
Fala soków zaczęła się lać z dziewczyny na dźwięk jego słów. Wepchnęła dłoń do środka i zaczęła nią poruszać coraz szybciej. Patrzyła jednocześnie na rudowłosą, którą cały czas zaspokajały cztery inne kapłanki.  
– Szybciej! – rozległ się ponaglający głos nieznajomego. – Szybciej, głębiej!
Oddech dziewczyny stawał się coraz szybszy, czuła falę nadchodzącego orgazmu.
– Mocniej, mocniej! Chcę widzieć jak wytryskuje z ciebie złoty płyn.
Natalia posuwała dłonią w coraz szybszym tempie.
– Zrób to!
Nie mogła już wytrzymać. Chlusnęła fontanną moczu, który rozprysnął się tworząc barwną fontannę w świetle słonecznych promieni.
– Nie przerywaj! Pieść się aż wytryśnie wszystko.
Natalia nie mogła uwierzyć w to co robi. Złote strugi tryskały mocno na wszystkie strony, oblewając pieszczące się kapłanki.
– Teraz zajmij się pupą. Pieść swój tyłeczek, aż będzie drżał z rozkoszy.
Dziewczyna włożyła jeden palec w swój drugi otworek.
– Co to? Grzeczna panienka? Chcę widzieć jak znikną tam wszystkie twoje paluszki.  
Pchnęła głębiej i po chwili cała dłoń wsunęła się w mroczne wnętrze. Poczuła niesamowitą rozkosz. Przez ścianki mogła prawie rozpoznać palce drugiej dłoni poruszającej się w rozgrzanej czeluści waginy.  
– Dobrze – rozległ się znów głos instruującego ją mężczyzny. – Teraz wysuń dłoń z pupy. Pokaż mi wejście do swojego tyłeczka.
Natalia wykonała polecenie. Dziurka jednak zamknęła się natychmiast.
– Nie! – krzyknął ostro nieznajomy. – Chce widzieć twoje otwarte wejście. Odwróć się na kolana.
Dziewczyna chciała wyjąć dłoń trzymaną cały czas wewnątrz swej rozgrzanej kobiecości.
– Trzymaj ją tam. Nie wyjmuj i odwróć się. Głowa na ziemi.
Z trudem wykonała polecenie.
– Dalej, wypnij tyłeczek i otwórz go – głos mężczyzny brzmiał coraz bardziej władczo i ostro, ale podobało się to Natalii.
Nie potrafiła rozluźnić mięśni brązowej dziurki, która wciąż była zamknięta.
– Nie umiesz?
Mężczyzna skinął na jedną z dwóch wolnych kapłanek. Zmniejszył ją w ten sam sposób jak to robiła rudowłosa.
– Ona wejdzie teraz do twojego tyłeczka i będzie tam tak długo, aż sama nauczysz się go otwierać.  
Kapłanka wskoczyła na wypięte pośladki Natalii i powoli wsunęła nogi w wejście do jej pupy. Dziewczyna poczuła jak porusza nimi powodując narastającą rozkosz. Maleńka kobieta zagłębiła się dalej przytrzymując rękoma za krawędzie otworu. Zaczęła całować maleńkimi ustami brzegi wejścia. Natalia zawyła z rozkoszy.
– Dobrze? Wypchnij ją teraz.
Dziewczyna spróbowała napiąć mięśnie i po chwili czuła jak ciałko kapłanki wysuwa się w górę. Usłyszała jej śmiech. Kobieta zagłębiła się ponownie do środka.
– Jeszcze raz. Powtarzaj to tak długo aż nie każę ci przestać.
Natalia robiła to co kazał jej nieznajomy z coraz większą ochotą. Czuła niesamowitą rozkosz kiedy wypychała ciało kapłanki. Potrafiła rozpoznać moment, gdy jej drobne, po pomniejszeniu, jędrne piersi trącają brzegi otworka. Trwało to jeszcze przez dobrych kilkanaście minut.
– Dość! – przerwał ten coraz bardziej podniecający proceder głos nieznajomego.
Kapłanka wyskoczyła na trawę i znalazła się pod wypiętą wciąż pupą Natalii.
– Obmyj ją teraz złotym deszczem.
Rozkazujący ton mężczyzny podniecał Natalię do szaleństwa. Wyjęła dłoń z waginy i wypuściła fontannę złotego płynu na stojącą kapłankę. Ta aż zapiszczała z zadowolenia, prężąc się i rozkoszując spadającym płynem, niczym pod ożywczymi strumieniami prysznica.

CDN…

4 815 czyt.
100%161
Weni

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i fantasy, użył 1195 słów i 6791 znaków

Komentarze (1)

 
  • Just.b

    Just.b 20 lis 23:34 ip:82132246

    Ciekawi mnie kiedy kolejna część?