NATALIA - część 11

NATALIA - część 11

Rozszerzyła wargi jak umiała najmocniej i mięsista główka wsunęła się do środka wypełniając wnętrze ust. Poczuła jak jej płatki i uwięziony w klipsie pączek zaczynają twardnieć. Zawirowała językiem uzbrojonym w kolczyk wokół gładkiej główki narządu. Mężczyzna zaczął delikatnie wsuwać się głębiej. Główka minęła migdałki. Natalia nie mogła uwierzyć, że jej usta przyjmują coś tak olbrzymiego i długiego. Nektar, który wprowadził w nią podczas pocałunku, sprawiał, że wnętrze jej gardła było rozluźnione i przyjmowało gościa z coraz większą rozkoszą. Tymczasem nieznajomy podążał dalej. Dziewczyna czuła końcówkę jego dumy na tyle gardła. Jej płatki pokryły się pierwszymi kropelkami wilgoci płynącej z głębin kobiecości. Nieznajomy zaczynał wypełniać już jej przełyk. Robił to w jakiś przedziwny sposób, nie powodując braku powietrza, ani niemiłych odczuć. Wręcz przeciwnie, Natalia czuła jak ogarnia ją coraz większa przyjemność. Połykała olbrzyma, który nadal był w stanie spoczynku. Krople jej kobiecego nektaru zaczęły spływać po udach, wędrując między pośladki. Zdumiona zauważyła, że do jej warg zbliżają się już obciągnięte naprężoną skórą kule. Ma go więc całego w swoim gardle i przełyku. Nektar wylewał się z jej płatków coraz mocniej. Nagle poczuła drgnięcie wypełniającego ją prącia. Było znacznie mocniejsze niż poprzednie. Narząd zaczął pulsować. Dopiero teraz rośnie – pomyślała. Rzeczywiście, członek nieznajomego zaczął wchodzić w fazę wzwodu. Pęczniał, wydłużał się i sztywniał. Natalia poczuła jak jej ciało zaczyna się unosić na wbitym w usta prąciu. Mężczyzna objął ją za biodra, podniósł i przyciągnął łono dziewczyny na wysokość swoich ust. Nogami zawisła na jego ramionach. Nektar wypływający spomiędzy płatków zaczął wylewać się na piersi nieznajomego. Mężczyzna wysunął powoli narząd do połowy i po chwili wepchnął go ponownie do samego końca. Znów się wycofał i znów pchnął. Zaczął robić to nieco szybciej, aż w końcu wszedł w jednostajny rytm. Pieprzy mnie w usta – pomyślała Natalia, zdziwiona skąd przyszło jej do głowy takie ostre słowo. Podnieciło ją to jednak. Rżnie mnie w usta – poszła za ciosem, i  trysnęła swoimi sokami na tors nieznajomego. Nagle poczuła na swoich płatkach dotyk szorstkiego języka. Poruszał się szybko, spijając jej nektar. Posuwał się po jej udzie, coraz dalej, i dalej. To niesamowite, jaką on ma długość? Czuła szybkie ruchy prawie pod kolanami. Spijał każdą kroplę wyrzuconą z jej wnętrza. Po chwili język omiatał pośladki, doprowadzając dziewczynę do stanu wrzenia. Znów z pomiędzy jej twardych z podniecenia płatków wylała się porcja gorącego nektaru. Mężczyzna pozwolił mu spływać powoli w rowek między pośladkami. Cały czas wykonywał rytmiczne ruchy w ustach Natalii. Miłosny płyn wturlał się w zagłębienie wokół ciasnego otworka, prowadzącego w głębię rozdziewiczoną wcześniej przez rudowłosą kobietę. Niewyobrażalnie długi, wężowaty język mężczyzny zaczął wirować przy ciemnej dziurce. Dziewczyna znów trysnęła mocno i jednocześnie rozluźniła wejście w swoje mroczne wnętrze. Język wsunął się gładko do środka. Natalia traciła poczucie rzeczywistości. Co kilka minut jej ciałem wstrząsały dreszcze orgazmów, zwieńczane porcjami nektaru tryskającego z jej otworu kobiecości. Czuła się cudownie wypełniona. Potężny członek ciągle zagłębiał się w jej gardle i  przełyku, wsuwając i wysuwając rytmicznie. Język był już głęboko w czeluściach pomiędzy jej pośladkami. Kolejny strzał soków Natalii wylądował na szyi nieznajomego. Mężczyzna wyjął język z brązowego otworu. Teraz nastąpiło coś, czego zawieszona nogami na ramionach kochanka Natalia nie mogła zobaczyć. Język nieznajomego rozdwoił się, tworząc dwa, ponad półmetrowej długości, różowe wężowate narządy. Każdy z nich poruszał się niezależnie od siebie. Jeden z nich wpełznął ponownie w otworek pupy, a drugi zaczął krążyć wokół nabrzmiałej, zakleszczonej klipsem łechtaczki. Nogi Natalii zaczęły drżeć w niekontrolowany sposób. Fala orgazmu nadchodziła z ogromną siłą. Po chwili buchnęła płynem zalewając pośladki, uda, tors mężczyzny. Spływała w dół. Dziewczyna czuła ją już na swoich piersiach. Mając cały czas zamknięte oczy zaczęła widzieć gdzieś w zakamarkach swego umysłu kolorowe błyski. Wirowały zgodnie z rytmem ruchów kochanka. Trzy jego miłosne narządy wypełniały ją teraz doprowadzając do granic rozkoszy. Mężczyzna zauważył, że dziewczyna zaczyna odpływać w stan niekontrolowanej błogości. Postanowił dać jej odpocząć i zakończyć ten pierwszy etap obdarzania rozkoszą. Wysunął najpierw podwójny język, który natychmiast złączył się w jedną całość. Delikatnie wyprowadził prącie z gardła kochanki. Ostrożnie ułożył dziewczynę na łoże.  Natalia otworzyła oczy. Dopiero teraz zobaczyła gigantyczną, lśniącą maczugę, którą miała w sobie jeszcze przed chwilą. Narząd prężył się w górę, sięgając podbródka stojącego przed nią mężczyzny. Nagle z otworka na czubku jego główki wytrysnęła iskrząca się w świetle fruwających świetlików fontanna rozproszonego w mikroskopijne cząsteczki płynu. Był jak mgiełka. Dziewczyna poczuła jak spada na całe jej rozgrzane ciało, chłodząc delikatnie. Był niczym balsam o migdałowej woni. Spadał na jej twarz, piersi, brzuch, pokrywał jej łono, uda i nogi. Tryskał i tryskał w jakiś zaczarowany sposób uspokajając zmęczone niezliczoną serią orgazmów ciało Natalii. Patrzyła na ten cudowny widok unoszącego się przed nią brązowego prącia, z którego płynęła kojąca, ożywcza mgiełka. Kiedy każdy zakamarek jej ciała był już pokryty magicznym nektarem, mężczyzna skończył jego dawkowanie. Narząd zaczął się zmniejszać i po chwili zwisał już w swej półmetrowej postaci wzdłuż ud nieznajomego. Kochanek pocałował dziewczynę czule w usta.
– Odpocznij najpiękniejsza – powiedział. – Było ci przyjemnie, prawda?
Co miała mu odpowiedzieć. Barwa jego głosu znów wywołała skurcz w podbrzuszu. Strzeliła falą nektaru spomiędzy płatków prosto w pierś kochanka. Płyn spłynął po jego umięśnionym brzuchu i rozlał się po zwisającym prąciu.
– Cudowna odpowiedź – uśmiechnął się. – Piękniejsza niż słowa. Uczysz się. Teraz widzisz dlaczego moje znajome nic nie mówiły. Wszystko można wyrazić inaczej.

CDN…

7 779 czyt.
100%151
Weni

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i fantasy, użył 1189 słów i 6747 znaków

Komentarze (1)

 
  • bella

    bella 11 wrz 23:55

    super