Króliczek..

Króliczek..

Drogi czytelniku zostaw prosze komentarz żebym wiedziała czy poszłam w dobrą stronę czy poleciałam po bandzie ;)


Północ..
Sophie wymęczona, leżała w łóżku oświetlona jedynie monitorem swojego zawieszającego się lapka, pisząc z króliczkiem o swoim dniu i o tym, że potrzebowałaby masażu w jego wykonaniu..
Ale może od początku, cofnijmy się jakieś 4 miesiące wstecz.
Kolejny dzień mijał tak samo, wykończona po pracy, w której użerała się z kapryśnymi i tępymi klientami, którzy nie wiedzieli co właściwie chcą w swojej reklamie pierdolonych podpasek, chrupek i długopisów, usiadła wreszcie na kanapie, skręciła blanta, nalała drinka, włączyła jakąś relaksującą i zmysłową muzykę i błądziła po stronach totalnie o niczym nie myśląc. Coś ją wzięło i stwierdziła że założy konto na jakimś portalu gdzie mogłaby poflirtować z facetami bo strasznie jej tego brakowało a nóż widelec kogoś ciekawego tam spotka, wartego uwagi. Kiedy wstawiła pare zdjęć oczywiście posypało się milion wiadomości od facetów którzy są nią zafascynowani ale albo nie szukają niczego na stałe i chcą się spotkać na seks i wynagrodzić ją nie małymi pieniędzmi albo tacy którzy niestety są strasznie zapracowani i nie mają czasu na związek ale na pewno znajdą chwile żeby czasem się z nią spotkać na wino, seks i wesprą ją finansowo w tych ciężkich czasach.  
-Kurwa.. Nie zdawałam sobie sprawy jak ładnie można napisać epopeje o dawaniu dupy za hajs – szydziła cicho pod nosem biorąc kolejnego bucha.
W końcu paru ciekawych się znalazło ale albo totalnie gadka się nie kleiła albo po paru dniach ona już się nimi po prostu nudziła. Przeglądając profile facetów z jej miasta trafiała na przystojnych koksów którzy oprócz wyglądu nie mieli nic do zaoferowania, pseudo intelektualistów w okularach i małolatów próbujących wmówić że mają co najmniej 25 lat, aż w końcu zatrzymała się na jednym, który miał coś w sobie. Miał jedno zdjęcie, wieeeelki kibic miejscowej drużyny piłkarskiej, typ misia, śliczne oczy, 10lat starszy od niej co oznaczało że mieścił się w jej "widełkach” wiekowych. Lubiła starszych, wolała wiedzieć że spotyka się albo chociażby pisze z facetem a nie z chłopcem któremu mamusia codziennie pierze ciuszki i wygania z domu na zajecia lub do pracy o ile taki już ją miał bo przecież po co, jest młody, piękny i jeszcze będzie czas na harowanie, po za tym szlachta nie pracuje tylko uczy się w wyższej szkole robienia hałasu dziiifffko… Mniejsza z tym.. Napisała do niego, pare dni wymieniali ze sobą wiadomości, później nie mogli na siebie trafić on był wtedy kiedy jej nie było i odwrotnie, więc zamiast dialogów walili monologi, kiedy ona narzekała że ciągle go nie ma stwierdził że nie sztuka złapać króliczka, największa zabawa jest wtedy kiedy się go goni.. Więc został króliczkiem, czym totalnie go rozwaliła.. Dogadywali się zajebiście, jednocześnie był niepoprawnym romantykiem, miłym wręcz słodkim a z drugiej był trochę takim niegrzecznym chłopcem, cwaniaczkiem, wbijającym szpileczki, dogryzającym, władczym, cholernie pewnym siebie, zajebiście seksownym i podniecającym.. Sophie z racji tego, że sama była wredną suką dla większości społeczeństwa uwielbiała te małe bitewki słowne a jego zmienność strasznie ją fascynowała. Po dwóch miesiącach pisania o wszystkim i o niczym załączyło się pisanie o seksie. Był obłędny.. Całkowicie wpasował się ze swoimi fantazjami w jej gusta.. Lubił zacząć zmysłowymi pieszczotami a kończyć ostrym rżnięciem.. Ideał.. Jedyne co ją dziwiło i wkurwiało jednocześnie to fakt, że jako jedyny facet nigdy nie wspomniał o tym, że chciałby się z nią umówić, a kiedy już delikatne aluzje nie pomagały i Sophie wprost zapytała dlaczego tak jest tłumaczył się tym, że przecież i tak nie ma u niej szans czym doprowadzał ją do kurwicy. Bo w zasadzie ona już była jego, zauroczona, spragniona każdego jego słowa, marząca o spotkaniu, o dotyku jego dłoni na swojej skórze, stęskniona po najmniejszej przerwie w pisaniu..
Północ..  
Sophie wymęczona, leżała w łóżku oświetlona jedynie monitorem swojego zawieszającego się lapka, pisząc z króliczkiem o swoim dniu i o tym, że potrzebowałaby masażu w jego wykonaniu..  
Po kolejnych paru tygodniach zbywania nie wytrzymała i oznajmiła, że w tym miesiącu muszą się spotkać, bo inaczej znajdzie go i skopie mu dupe.. O dziwo podziałało i z zajebistą satysfakcją postanowiła się spalić i zasnąć chociaż na pare godzin przed kolejnym dniem w pracy…

Jakiś czas później w końcu udało jej się załatwić urlop bo padała na pysk w tej robocie od wiecznego stękania, że to źle, że tam koncepcja świetna ale… zawsze kurwa ale.. Wieczorem zaczęła się szykować na miasto, przecież nie tylko pracą człowiek żyje. Uszykowała się na bóstwo, cała na czarno, koronkowa bielizna, pończochy, szpilki, sukienka do połowy uda, na luzie ale zajebiście pociągająca, delikatnie falowane rude włosy do ramion, zadymione lekko oczy i purpurowe usta. Chciała zaszaleć, poderwać kogoś, zabawić się. On też podobno wychodził ale nawet już nie liczyła na propozycje wspólnego wyjścia, bez łaski. Zamówiła taksówkę i ruszyła na podbój klubów..
Przywitała się ze znajomymi, wypiła pare drinków i ruszyła na parkiet. Od razu wziął ją w obroty jakiś Latynos. Ich taniec był pełen namiętności, ciała się o siebie ocierały ruszając się leniwie w takt muzyki.. Przystojny, wysoki, silny, umiał zawładnąć kobietą. Jego dłonie zwiedzały jej ciało z ogromną czułością. Polował na jej usta, pragnął ich posmakować, ugryźć, połączyć ze swoimi w namiętnym pocałunku, lecz Sophie uwielbiała się droczyć. Kręciła biodrami zmysłowo dociskając je do jego krocza, błądząc dłońmi po jego karku, gryząc płatek ucha ale nie dając mu do końca tego czego chciał.. Wyczuła na sobie spojrzenie, które śledziło każdy jej ruch, każdy gest. Odwróciła się w strone baru i ujrzała swojego amanta siedzącego z dwoma kumplami. Był ubrany w dżinsy i ciemną koszule w której prezentował się świetnie. Podeszła do niego kołysząc lekko biodrami, delikatnie się uśmiechając, przywitała się i dała mu delikatnego buziaka w policzek, przedłużając go trochę.
- Przepięknie wyglądasz kotku – szepnął na co ona zareagowała subtelnym uśmichem
- Dołączycie do nas? Siedzimy na loży, jest ciut luźniej niż przy barze – powiedziała licząc, że się zgodzi a ona będzie miała okazje go trochę podrażnić
- Pewnie, czemu nie
Pół nocy spędzili gadając, podrywając się nawzajem. Kiedy Sophie się przybliżała żeby coś mu szepnąć on wykorzystywał chwile i delikatnie błądził po jej udzie dłonią łapiąc mocno na skraju pończochy, doprowadzając tym ją do szaleństwa.. Pragnęła go cholernie mocno, najchętniej wzięłaby go tu i teraz.. No ale coż, resztki przyzwoitości jak i niedostatecznie wysoka ilość alkoholu we krwi pozwalały jej się opanować. Postanowiła trochę ochłonąć więc udała się do baru na szybkiego szota a potem zamierzała wyjść przed klub zapalić i wrócić trochę mniej oślepiona podnieceniem..
Kiedy zamówiła czystą i sok, znikąd pojawił się obok niej Latynos z którym tańczyła na samym początku imprezy. Był lekko poirytowany faktem jak szybko go porzuciła, miał jakieś pretensje ale ona prawie go nie słuchała, tylko obejrzała się żeby wypatrzyć w tłumie króliczka. Siedział z jej znajomymi i śmiał się, cholera uroczo wyglądał, tak beztrosko.. Wypiła szota, popiła sokiem facet jeszcze chwile coś tam pieprzył ale ona krótko skwitowała problematycznego typa i kiedy wstawała nagle cholernie zakręciło jej się w głowie poczuła totalną niemoc, przytłumione zmysły.. Wziął ją i zaczął prowadzić do łazienki. Chciała się wyrwać ale z trudem mogła cokolwiek z siebie wydusić a co dopiero mówić o wyrwaniu się silnemu facetowi. Pustka.. kurwa całkowita pustka..  
Kiedy trochę zaczęła być kumata poczuła, że ktoś ją wyjmuje z samochodu i przenosi na rękach do mieszkania. Przez moment zastanawiała się jak on kurwa daje rade po tych wszystkich schodach bo do najlżejszych i drobniutkich kobiet to ona bynajmniej nie należy ale potem sama siebie zjebała bo były ważniejsze rzeczy niż myślenie akurat o tym. Otworzył drzwi, zapalił światło i położył ja delikatnie na kanapie.
- hej.. Jak się czujesz? Podać Ci coś? – wyszeptał zaniepokojony znany jej głos króliczka
- Co się stało? – wybełkotała
- Martwiłem się, że długo Cię nie ma i poszedłem Cię szukać wtedy barman powiedział, że jakiś typ się z Tobą kłócił a potem zaprowadził do łazienki.. kurwa.. całe szczęście, że zdążyłem, bo gdyby on Ci coś zrobił… zabiłbym śmiecia.. – mówił krzywiąc się. Dopiero wtedy zauważyła, że ma rozcięty łuk brwiowy. Było jej cholernie głupio. W zasadzie nie wiedziała czemu, tak po prostu..  
- Mogę wziąć kąpiel? Musze trochę otrzeźwieć..
- Jasne zaraz dam Ci ręcznik i zaprowadzę do łazienki –zostawił ją samą na kanapie, wtedy dopiero zaczęła dopiero zauważać otoczenie. Miał ładne mieszkanie takie przytulne..
Zaczął nalewać wode do wanny, spojrzał jej głęboko w oczy, pocałował w czoło i wyszedł. Po wyjściu z wanny Sophie zorientowała się, że nie ma co na siebie włożyć, więc ukradła mu z suszarki jakąś bluze z logo jego ukochanej drużyny i grube skarpety i swoje koronkowe bokserki. Kiedy ją zobaczył widziała w jego oczach iskierki, pragnął jej i w ogóle nie umiał tego ukryć mimo, że się chłopak starał.. Postanowiła to wykorzystać i kiedy sięgała do torebki po fajki mocniej się wypieła, tak żeby ujrzał wytatuowany pas do pończoch i koronki opinające się na jej pośladkach.. Kiedy się prostowała czuła już go za sobą, odwrócił ją do siebie przytrzymał za kark i pocałował.. Namietnie, długo i zajebiście czule. Nigdzie się nie śpiesząc. Przytulając ją mocno do siebie, bawiąc się jej włosami..
Sophie popchnęła go na kanape, usiadła na nim i zaczęła się delikatnie poruszać, zmysłowo całując go po karku. Czuła jak łapie ją mocno za tyłek i wymierza klapsa przyciskając ją do swojego krocza.. Czuła jego przyspieszony oddech.. Marzyła o tym tak długo i wreszcie to się spełnia.. Zaczęła rozpinać jego koszule.. Guzik po guziku, całując każdy nowy skrawek jego ciała. Jej zmysły całkowicie oszalały, jego usta całujące ją, tak niesamowicie miękkie, zmysłowe, jego oddech, dłonie błądzące po jej ciele.. Kiedy poradziła sobie z koszulą zabrała się za rozpinanie spodni. Zeszła z niego tylko po to żeby chwile później klęczeć przed jej bogiem namiętności. Zaczęła subtelnie muskać jego ogiera językiem, jeżdżąc nim z dołu w góre powoli, dokładnie, nie omijając żadnego miejsca. Masując jego męskość zaciskając delikatnie dłoń.. Cały czas obserwując go, patrząc głęboko w oczy bierze go w końcu do ust. Wie, że on to uwielbia, chce go doprowadzić do szaleństwa.. Zaczyna ssać wkładając go głęboko, centymetr po centymetrze, rozkoszując się w obłędnym smaku.. przejeżdża językiem na jądra biorąc je w usta pieszcząc i mrucząc cicho.. Przyśpiesza i zwalnia na zmiane, czując, że zaraz jej ogier eksploduje.. Kiedy słyszy jego jęk jej usta wypełniają się całe spermą. Wszystko połyka ssąc jeszcze aby żadna kropla jej nie umknęła.. Później on pozbywa się z niej bluzy i zaczyna pieścić jej piersi czując jak go dosiada, jak jej mokra szparka pochłania go całego.. słyszy jak głośno stęka.. przygryza jej piersi skupiając się na sutkach, zanurza się w niej raz za razem.  
- Błagam … ahh.. zerżnij mnie… mocno.. – zajęczała mu do ucha nachylając się do niego, więcej mu nie potrzeba zachęty.. Zdejmuje ją z siebie i każe jej się mocno wypiąć co czyni szybko z uśmieszkiem na ustach, który mówi sam za siebie. Ciągnie ją za włosy tak żeby idealnie się wygięła wypinając. Daje jej mocnego klapsa, najpierw jednego ale kiedy widzi że w raz z coraz bardziej zaczerwienionym tyłkiem ona coraz bardziej wilgotnieje daje kolejnego, i jeszcze jednego.. Jej jęki i widok jej ciała, zapach, smak tak na niego działa.. doprowadza do szaleństwa.. wchodzi w nią mocno, ciągnąc mocniej za włosy. Pieprzy ją mocno, głęboko.. Jest jego suczką.. błaga o więcej.. błaga o niego.. A on wszystko to jej da.. Odwraca ją przodem tak żeby móc jej patrzeć w oczy kiedy będzie ją rżnął z podniesionymi nogami opartymi o jego ramiona.. będzie pieścił i szczypał jej piersi, słuchając jak stęka, jęczy wręcz krzyczy z rozkoszy, doprowadzając ją tym samym do cholernie olbrzymiego orgazmu.. Nagle Sophie zastyga zaciskając się na swoim kochanku, trzęsąc się cała.. w końcu puszcza i opada z wyczerpania, szczęśliwa jak cholera i zaspokojona jak nigdy przez nikogo. On zsuwa się jeszcze do jej cipki, chce jej posmakować, zlizać wszystkie soczki, pieścić.. Kiedy kończy patrzą na siebie w milczeniu oboje zadowoleni i uśmiechnięci cieszący się jak głupi do sera. Króliczek bierze ją na ręce i zanosi do sypialni, kładzie na łóżku i sam ląduje tuż obok niej, zaczynają się całować delikatnie i czule, mocno przytulając, czując wszędzie zapach świeżego seksu.. ich ulubiony zapach.. tak też zasypiają…  


Koniec.

13 917 czyt.
2269396% 25
Eleonor215

Eleonor215 opublikowała opowiadanie , aktualizowała 2 lut, 23:18 w kategorii erotyczne, użyła 2535 słów i 13765 znaków. ·

Komentarze (10)

 
  • yhy

    yhy 30 gru 2016 ip:776592

    ja pierdolę, jakie gówno -.-

  • razdwatrzy

    razdwatrzy 9 gru 2016 ip:94254133

    starszy facet dochodzi i minute póżniej od tak zaczyna penetracje?

  • Palmer

    Palmer 5 gru 2016

    Fajne do poczytania przed zaśnięciem Ciekawe kto z was zaśnie?

  • On

    On 2 gru 2016 ip:83238195

    Bardzo ładnie napisane... gratuluje i mam nadzieje że to nie ostatnie Twoje opowiadanie

  • Suczka69

    Suczka69 1 gru 2016

    Brakuje mi w tym opowiadaniu spójności, jest trochę za mało dopracowane... Ale reszta jest w porządku :-)

  • Paulilunia96

    Paulilunia96 1 gru 2016 ip:6287243

    Brakuje tu takich opowiadań ! Wiecej prosze !

  • pieszczoch45

    pieszczoch45 30 lis 2016

    Ładne, zmysłowe........

  • Szarik

    Szarik 30 lis 2016

    Trochę błędów jest, ogólnie jednak jest dobrze.

  • werasil

    werasil 30 lis 2016

    opowiadanie jest fajne , są drobne niespójności fabuły i emocjach bohaterki . Nie wiem tylko czy to wada czy dodaje uroku formie .

  • Caryca

    Caryca 30 lis 2016 ip:8352

    Wspaniałe , mam nadzieję że dodasz jeszcze coś z tej serii