Dlaczego ludzie są ze sobą.

Dodano na Hydepark przez AlexAthame, 9 postów, ostatni post 4 marca

  • AlexAthame
    · 3 marca

    Pytanie dość prozaiczne. Ciekawią mnie wasze opinie. W odpowiedzi możecie, a może powinniście napisać, dlaczego być powinni, bo czasem te dwie sprawy się nie pokrywają. Oczekuję mądrych odpowiedzi, nie w typu: bo się kochają. To nic nie mówi. Są dobre związki i chore związki. Znalezienie właściwej odpowiedzi może uchroni was przed przyszłą pomyłką lub uświadomi, że możecie jeszcze wyjść z aktualnej. Z drugiej strony wpisy innych utwierdzą i wzmocnią wasz aktualny związek.

  • MEM
    · 3 marca

    AlexAthame

    AlexAthame: Dlaczego ludzie są ze sobą.

    Bo chcą. :) No jaka może być inna odpowiedź? Przecież nikt nie jest w stanie nikogo do tego zmusić. To jest wybór (i motywacją wcale nie muszą być uczucia).

  • AlexAthame
    · 3 marca

    MEM

    MEM: AlexAthame: Dlaczego ludzie są ze sobą.Bo chcą.  No jaka może być inna odpowiedź? Przecież nikt nie jest w stanie nikogo do tego zmusić. To jest wybór (i motywacją wcale nie muszą być uczucia).

    A dokładniej? Ta odpowiedź jest prawie tak ogólna jak, bo mogą.Motywacje.Dlaczego ta, a nie inna osoba.

  • MEM
    · 3 marca

    AlexAthame

    AlexAthame: A dokładniej? Ta odpowiedź jest prawie tak ogólna jak, bo mogą.Motywacje.Dlaczego ta, a nie inna osoba.

    Wiem, że to tak zabrzmiało, ale nic na to nie poradzę. :) Nie ma – moim zdaniem – jak odpowiedzieć w inny sposób, na tak zadane pytanie, bo choć każdy przypadek cechuje się jakimiś własnymi indywidualnymi atrybutami (choć ich ilość jest mocno ograniczona, więc one też się powtarzają w różnych konfiguracjach), wynikającymi z tego, jakimi ludźmi dana para jest i jak ułożyło i układa im się życie od samego jego początku, czyli od ich urodzenia, to generalnie każdy jeden przypadek sprowadza się do tego samego – ludzie ze sobą są, kiedy chcą ze sobą być. I czy ich motywacją są uczucia, czy cokolwiek innego (majątek, dzieci, syndrom sztokholmski, nasze pierwotne instynkty – wszystkie, nie tylko te seksualne – sterujące wyborem itd.; a chyba zawsze przyczyn jest kilka razem wziętych, choć o różnym miejscu na liście), to nadal podstawą jest to, że po prostu sami tego chcą.

    A dlaczego ta a nie inna osoba? No przecież sam wiesz, że przyczyny, czy też może raczej kryteria wyboru, są różne, a do tego jeszcze dochodzi zrządzenie losu (przypadek). Ewentualnie są ludzie, którzy wierzą, że tak było im pisane (czy to przez Boga/inne bóstwo, czy to "przez gwiazdy" ). Nie ma jednak jednego wzoru, mówiącego, że jak się spełni dokładnie te i te warunki, to coś z tego wyjdzie. Takiego czegoś nie znajdziesz. Jeśli np. zadasz sobie pytanie, dlaczego "Mamusia", a nie jakaś tam Zośka czy Kryśka co ją znałeś w podstawówce, to co uzyskasz w odpowiedzi? Garść przyczyn (lub tego co się uważa za przyczynę), które niewiele Ci jednak powiedzą ponad to, że koniec końców chcieliście ze sobą być i nadal chcecie. I wszyscy mają tak samo, pomimo tego, że inaczej w szczegółach im się życie ułożyło i z kim innym a nie z Wami, oraz pomimo tego, że mogliście mieć częściowo różne kryteria wyboru, bo np. Ty wolałeś (strzelam tylko, bo nie wiem, więc się nie oburzaj ;)) chude blondynki, a jakiś inny facet puszyste brunetki, czy coś w tym rodzaju.

  • AlexAthame
    · 3 marca

    MEM

    MEM: AlexAthame: A dokładniej? Ta odpowiedź jest prawie tak ogólna jak, bo mogą.Motywacje.Dlaczego ta, a nie inna osoba.Wiem, że to tak zabrzmiało, ale nic na to nie poradzę.  Nie ma – moim zdaniem – jak odpowiedzieć w inny sposób, na tak zadane pytanie, bo choć każdy przypadek cechuje się jakimiś własnymi indywidualnymi atrybutami (choć ich ilość jest mocno ograniczona, więc one też się powtarzają w różnych konfiguracjach), wynikającymi z tego, jakimi ludźmi dana para jest i jak ułożyło i układa im się życie od samego jego początku, czyli od ich urodzenia, to generalnie każdy jeden przypadek sprowadza się do tego samego – ludzie ze sobą są, kiedy chcą ze sobą być. I czy ich motywacją są uczucia, czy cokolwiek innego (majątek, dzieci, syndrom sztokholmski, nasze pierwotne instynkty – wszystkie, nie tylko te seksualne – sterujące wyborem itd.; a chyba zawsze przyczyn jest kilka razem wziętych, choć o różnym miejscu na liście), to nadal podstawą jest to, że po prostu sami tego chcą.  
      
    A dlaczego ta a nie inna osoba? No przecież sam wiesz, że przyczyny, czy też może raczej kryteria wyboru, są różne, a do tego jeszcze dochodzi zrządzenie losu (przypadek). Ewentualnie są ludzie, którzy wierzą, że tak było im pisane (czy to przez Boga/inne bóstwo, czy to "przez gwiazdy" ). Nie ma jednak jednego wzoru, mówiącego, że jak się spełni dokładnie te i te warunki, to coś z tego wyjdzie. Takiego czegoś nie znajdziesz. Jeśli np. zadasz sobie pytanie, dlaczego "Mamusia", a nie jakaś tam Zośka czy Kryśka co ją znałeś w podstawówce, to co uzyskasz w odpowiedzi? Garść przyczyn (lub tego co się uważa za przyczynę), które niewiele Ci jednak powiedzą ponad to, że koniec końców chcieliście ze sobą być i nadal chcecie. I wszyscy mają tak samo, pomimo tego, że inaczej w szczegółach im się życie ułożyło i z kim innym a nie z Wami, oraz pomimo tego, że mogliście mieć częściowo różne kryteria wyboru, bo np. Ty wolałeś (strzelam tylko, bo nie wiem, więc się nie oburzaj ) chude blondynki, a jakiś inny facet puszyste brunetki, czy coś w tym rodzaju.

    Nie napisałem tego pytania, bo nie wiem. Chciałem się dowiedzieć od innych. Czekam co inni powiedzą i mam nadzieję, że dowiem się. Bez obrazy, ale zawsze odpowiadasz na wszystkie tematy tak, jakby Twoja odpowiedź była jedyna i słuszna.

  • MEM
    · 3 marca

    AlexAthame

    AlexAthame: Nie napisałem tego pytania, bo nie wiem. Chciałem się dowiedzieć od innych. Czekam co inni powiedzą i mam nadzieję, że dowiem się.

    Wiem. :) Dlatego napisałam Ci, jak ja to widzę (czyli chciałeś, poznać inne zdanie, to jedno już masz ;)).

    AlexAthame

    AlexAthame: Bez obrazy, ale zawsze odpowiadasz na wszystkie tematy tak, jakby Twoja odpowiedź była jedyna i słuszna.

    Może to tak brzmi, ale jest niezamierzone. Odpowiadam tak, jak wydaje mi się, że na dany temat odpowiedź brzmi. Wcale nie twierdzę przy tym, że to jest jakaś "jedynie słuszna" prawda prosto z wyroczni. ;)

  • AlexAthame
    · 3 marca

    MEM

    MEM: AlexAthame: Nie napisałem tego pytania, bo nie wiem. Chciałem się dowiedzieć od innych. Czekam co inni powiedzą i mam nadzieję, że dowiem się. Wiem.  Dlatego napisałam Ci, jak ja to widzę (czyli chciałeś, poznać inne zdanie, to jedno już masz ). AlexAthame: Bez obrazy, ale zawsze odpowiadasz na wszystkie tematy tak, jakby Twoja odpowiedź była jedyna i słuszna.Może to tak brzmi, ale jest niezamierzone. Odpowiadam tak, jak wydaje mi się, że na dany temat odpowiedź brzmi. Wcale nie twierdzę przy tym, że to jest jakaś "jedynie słuszna" prawda prosto z wyroczni.

    W porządku. Ja też tak czasem piszę. Dziękuję za partycypowanie :przytul:

  • MEM
    · 3 marca

    AlexAthame

    AlexAthame: Dziękuję za partycypowanie

    Nie za szto. ;)

  • MrHyde
    · 4 marca

    Bo muszą ;)

  • AlexAthame
    · 4 marca

    MrHyde

    MrHyde: Bo muszą

    Też prawda. :smiech2:

Zaloguj się aby dodać post. Nie masz konta? Załóż darmowe konto