Co sadzisz o wprowadzeni całkowitego lokdownu w Austrii i wprowadzenia od lutego 2022 przymusu szczepień.

Dodano na Hydepark przez AlexAthame, 64 postów, ostatni post 25 lis 8:27

  • AlexAthame
    · 20 lis 7:11

    Alexander Schallenberg, kanclerz Austrii pełniący funkcje od 11 października 2021 ogłosił całkowity lockdown od poniedziałku i przymus szczepień od lutego 2022. Ponad 67% obywateli austriackich się zaszczepiło. Jest to podobno najniższa wartość w Europie. Jak zawsze, szczególnie od dwóch lat, to zarządzenie jest dla dobra i bezpieczeństwa ludności. Co o tym myślicie? Co ja myślę, wiecie, ale oczywiście się wypowiem, po jakimś czasie.

  • Iga21
    · 20 lis 10:41

    Moim zdaniem to Chore. Mamy 21 Wiek i każdy powinien SAM decydować czy chce byc szczepiony czy nie.  
    Osobiscie nie jestem jakiś ram Antyszczepionkowscem.  
    Tylko jestem w pelni za WOLNOŚCIĄ

  • Iga21
    · 20 lis 10:43

    *tam

  • MEM
    · 20 lis 13:06

    AlexAthame

    AlexAthame: Co sadzisz o wprowadzeni całkowitego lokdownu w Austrii i wprowadzenia od lutego 2022 przymusu szczepień.

    Że 1. chwilowy lockdown jest potrzebny z uwagi na falę pandemii (i to Austriacy zawdzięczają niezaszczepionym). A 2. że co do tego obowiązkowego szczepienia to: nareszcie. Dawno temu powinno to być wprowadzone, skoro ludzie są aż tak ograniczeni, że sami nie pojmują, że w sytuacji takiej epidemii należy się szczepić, by pandemia jak najszybciej wygasła (Gdyby to była zaraza ze znacznie wyższą, kilkudziesięcioprocentową, śmiertelnością, to problemu ze szczepieniami by nie było. Po prostu kto by chciał oraz miał na tyle rozumu i wyobraźni, to by się zaszczepił, a tych, którzy odmawialiby szczepienia, po prostu wykosiłaby sama epidemia i tyle. W ten sposób do tej pory pandemia by wygasła. Niestety tak nie jest, bo śmiertelność w przypadku tej choroby zbyt niska, więc niezaszczepieni chorują i zarażają innych nie tylko samym wirusem, który spowodował u nich chorobę, ale też kolejnymi jego szczepami, co po prostu przedłuża czas trwania epidemii).

  • Zap
    · 20 lis 13:53

    Ja jestem całkowicie przeciwny obowiązkowym szczepienią.
    Po 1. Nie każdy może się zaszczepić. Są względy medyczne np.
    Po 2. Jak ktoś nie chce się szczepić to niech się nie szczepi, tylko niech podpisze oświadczenie że nie będzie się szczepił i w związku z tym zrzeka się opieki lekarskiej, szpitala i respiratora w razie jak by jednak zachorował. Niech sobie leży w domu i tłumaczy wirusowi że w niego nie wierzy.

  • MEM
    · 20 lis 23:42

    Zap

    Zap: Ja jestem całkowicie przeciwny obowiązkowym szczepienią.  
    Po 1. Nie każdy może się zaszczepić. Są względy medyczne np.

    Zdaje się, że osoby, które faktycznie nie mogą się zaszczepić, są w takich wypadkach wyłączone z takiego obowiązku.

    Zap

    Zap: Niech sobie leży w domu i tłumaczy wirusowi że w niego nie wierzy.

    :rotfl:

  • AlexAthame
    · 21 lis 6:14

    Być może  jeszcze ktoś dołączy i napisze swoją opinię. Jak na razie mamy cały wachlarz opinii na temat przymusu przyjęcia preparatu. Jestem za, jestem przeciw, jestem przeciw, jednak jeżeli... Pani Marta ma taki charakter, że musi kogoś obrazić. Pytałem, co sądzisz o, a nie o to kto jest głupi. Proponuję pani Marcie wstawić post pt: Kto jest idiotą i dlaczego. Wówczas by miała pełne pole do popisu. A teraz do rzeczy. Ponad 60 procent Austriaków się zaszczepiło i z pewnością jest wkurzona na pełny lokdown, który dotknie również nich. Kiedy Neron podpalił Rzym,  zwalił winę na chrześcijan. Wszystkie demoniczne rządy obwiniają niezaszczepionych, za dalsze istnienie plandemi. Ciekawe kogo będą obwiniać, jak wszyscy się zaszczepią. Przekupione przez koncerny farmaceutyczne media podają, że ogromna większość chorujących to niezaszczepieni. Jest to kłamstwo i wkrótce już nawet kompletnie przekonani do preparatu to dostrzegą. Co do kanclerza Austrii przewiduję, że albo się wycofa ze swojej decyzji, albo go ktoś zabije. Być może chciał przegonić w czynieniu czynów dobroczynnych swojego rodaka, akwarelistę. Jestem przeciwny zmuszaniu nawet do rzeczy dobrych, a co dopiero do złych. Próbę zmuszenia mnie do zaszczepienia uznam jako próbę odebrania mi życia i będę stosownie do tego się bronił. Dotyczy to również żony, za którą w oczach Bożych jestem odpowiedzialny. Jestem przeciwny wszelkim szczepionkom z powodów duchowych. Żeby dobrze zrozumieć, co napisałem. To dotyczy mnie. To, co robią ludzie, jest ich wyborem i odpowiedzą za to przed Bogiem. Ten preparat nie jest szczepionką. Czym jest, pokaże przyszłość. Cała plandemia pokazuje, że jest to choroba polityczna. Triumf tyranii nad demokracją. Oficjalnie można mieć jedną opinię, a każda forma dyskusji, nie mówiąc o przeciwnej opinię, jest negowana w sposób przypominający działanie systemów totalitarnych. W samej Polsce zmarło dwa razy więcej ludzi z powodu nieudzielenia im pomocy, z powodu nieludzkich przepisów niż z powodu samej plandemi. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy z ludzi, którym nie udzielono pomocy być może i tak by zmarli, ale fakt jest faktem. Po przeciwnej stronie mamy ludzi którzy zmarli na covid, a tak naprawdę, na co zmarli, to tylko Bóg wie. Ponieważ sam dałem ten post, pozwoliłem sobie na napisanie czegoś więcej niż na udzieleniu samej suchej odpowiedzi. Moim zdaniem plandemią COVID-19  jest największym oszustwem w historii Ziemi. Być może przyjdą większe. Na koniec ciekawostka. W języku hebrajskim czyta się z prawej do lewej. COVID czytane od tyłu znaczy DIVOC. Po hebrajsku to słowo znaczy obsesja. Dziękuję wszystkim za podzielenie się swoją opinią. 

  • MEM
    · 21 lis 15:25

    AlexAthame

    AlexAthame: jednak jeżeli... Pani Marta ma taki charakter, że musi kogoś obrazić.

    Nie trzeba było popełniać głupot, to byś teraz nie musiał jęczeć, jaki to obrażony się czujesz. Przez takich jak Ty, ludzie, którzy im uwierzyli, umierają na masową skalę. To nawet nie jest głupota, to jest zbrodnia (i szkoda, że bezkarna), a Ty się spodziewasz, że będę za to koło Ciebie i Tobie podobnych osób skakać jak koło jajca?

    AlexAthame

    AlexAthame: Pytałem, co sądzisz o, a nie o to kto jest głupi.

    No więc dokładnie to właśnie sądzę na ten temat. Że przez bezdenną głupotę antyszczepionkowców i tych, którzy ich posłuchali, epidemia nadal nie wygasła, bo gdy była pora i możliwość, kilkadziesiąt procent populacji się nie zaszczepiło, choć mogło, i stąd konieczność wprowadzenia obowiązku szczepień. Skoro ludzie robią z siebie stado tępych baranów i się nie szczepią pomimo świadomości choroby i jej, szeroko rozumianych skutków, to należy ich – dla dobra ogółu – traktować dokładnie jak stado baranów (takich prawdziwych baranów, na łące się pasących). A barana nikt nie pyta czy np. się chce szczepić czy nie, tylko się to robi, skoro jest, obiektywnie rzecz biorąc (na zasadzie rachunku zysków i strat), konieczne.

    AlexAthame

    AlexAthame: Wszystkie demoniczne rządy obwiniają niezaszczepionych, za dalsze istnienie plandemi. Ciekawe kogo będą obwiniać, jak wszyscy się zaszczepią.

    Nikogo. Dane z Izraela mówią, że ilość zachorowań wśród osób zaszczepionych trzecią dawką (przypominającą) wynosi ćwierć procenta. Czyli w praktyce jest zerowa. Gdyby się wszyscy zaszczepili dwiema pierwszymi dawkami, gdy była okazja, to wirus najprawdopodobniej by nie zmutował do szczepów, które wymagają trzeciej dawki i lockdownu z powodu obecnych fal zachorowań, bo po prostu nie miałby na to okazji, pandemia w ten sposób by wygasła zamiast skutkować kolejną falą zachorowań. I wsio. Cała tajemnica. Ale jak się samemu sobie sieczkę z mózgu zrobiło bzdetami o spiskach, to nic dziwnego, że się niczego już nie rozumie. Bo to już jest choroba psychiczna – "wszędzie spiski...".

    AlexAthame

    AlexAthame: Próbę zmuszenia mnie do zaszczepienia uznam jako próbę odebrania mi życia i będę stosownie do tego się bronił.

    To w ostateczności odstrzelą jednego antyszczepionkowca i przynajmniej nie będzie innym wody z mózgu robił. Mówi się trudno i żyje się dalej. A chcącemu nie dzieje się krzywda, sam się prosił.

    AlexAthame

    AlexAthame: Jestem przeciwny wszelkim szczepionkom z powodów duchowych.

    Twoja duchowość, to jest Twoja sprawa i Twój ewentualny problem. Natomiast nie masz prawa przez swoje poglądy czy wierzenia narażać innych na chorobę i śmierć.

    AlexAthame

    AlexAthame: Oficjalnie można mieć jedną opinię, a każda forma dyskusji, nie mówiąc o przeciwnej opinię, jest negowana w sposób przypominający działanie systemów totalitarnych.

    Powiedział gość, któremu się marzyło, żeby mordować tych, którzy nie mieli takich samych urojonych poglądów o spiskach wszelakich jak on... Jak to leciało? "Anioł śmierci"?  

    Zaś opinię możesz mieć, jaką chcesz (W końcu głosisz to wszystko od lat i jakoś włos Ci z głowy za to nie spadł. Rzeczywiście "totalitaryzm", taaa... W totalitaryzmie za takie "wychylanie się" niezgodne z wolą rządzących, już byś, po jednym czy drugim solidnym wpierdolu na komendzie podczas przesłuchania, od dawna miał ubranko w paski w jakimś obozie, albo wchodził w skład gleby w pierwszym z brzegu lesie. Naprawdę nawet tak proste rzeczy do Ciebie nie docierają i aż do takiego stopnia nie zdajesz sobie sprawy z tego, co mówisz?), ale nie wolno Ci narażać innych przez Twoje działania w oparciu o tę Twoją opinię. Masz pretensje do tego "totalitarnego systemu", że nie wolno komukolwiek, w myśl jego poronionych "opinii", np. zapierdalać po mieście ze 200 km/h i rozjeżdżać ludzi na pasach? No widzisz... To skąd zdziwienie, że Tobie też nikt nie pozwoli ludzi narażać tylko dlatego, że coś Ci się w głowie porobiło, i że będziesz krytykowany za brednie, które wypisujesz?

    AlexAthame

    AlexAthame: Na koniec ciekawostka. W języku hebrajskim czyta się z prawej do lewej. COVID czytane od tyłu znaczy DIVOC. Po hebrajsku to słowo znaczy obsesja.

    Kolejna wyssana z palca bzdura, przez którą za chwilę znów będziesz się koślawo zasłaniał, że "nie sprawdziłeś przed napisaniem".

    Po pierwsze, w języku hebrajskim w ogóle nie ma takiego słowa jak "DIVOC".

    Po drugie, nawet te poronione teorie spiskowe nie mówiły, że ten cały "DIVOC" to na polski "obsesja", tylko że to rzekomo oznacza "opętanie przez złego ducha". Wygląda więc na to, że zaczynasz już nawet nie tylko faktów, ale i tych teorii spiskowych nie rozumieć. Czyli się pogarsza...

    Po trzecie, słowem podobnym do tego zmyślonego "DIVOC", a określającym to "opętanie", jest w języku hebrajskim "dibbuk" (דיבוק), ale, jak widać, zarówno pisownia jak i wymowa jest całkowicie inna. Przy czym "dibbuk" oznacza opętanie nie przez złego ducha, a przez ducha zmarłej osoby, która zostawiła jakieś niedokończone sprawy w tzw. życiu doczesnym i chce je dokończyć.

    Po czwarte, nie ma w hebrajskim w ogóle żadnego słowa tego rodzaju, które kończy się na literę "K" (jeśli czytać "C" jako "K" ), natomiast litery "C" w alfabecie hebrajskim nie ma w ogóle.

    (źródło: newsweek. com/fact-check-divoc-covid-hebrew-yiddish-1623317 )

    Widzisz? Znów Cię teoryjki spiskowe wyrolowały... Ale wniosków oczywiście żadnych, nie? Dalej ślepa wiara w brednie o spiskach i próby wciskania ich innym na ich szkodę.

  • AlexAthame
    · 21 lis 19:12

    MEM

    MEM: AlexAthame: jednak jeżeli... Pani Marta ma taki charakter, że musi kogoś obrazić.Nie trzeba było popełniać głupot, to byś teraz nie musiał jęczeć, jaki to obrażony się czujesz. Przez takich jak Ty, ludzie, którzy im uwierzyli, umierają na masową skalę. To nawet nie jest głupota, to jest zbrodnia (i szkoda, że bezkarna), a Ty się spodziewasz, że będę za to koło Ciebie i Tobie podobnych osób skakać jak koło jajca? AlexAthame: Pytałem, co sądzisz o, a nie o to kto jest głupi.No więc dokładnie to właśnie sądzę na ten temat. Że przez bezdenną głupotę antyszczepionkowców i tych, którzy ich posłuchali, epidemia nadal nie wygasła, bo gdy była pora i możliwość, kilkadziesiąt procent populacji się nie zaszczepiło, choć mogło, i stąd konieczność wprowadzenia obowiązku szczepień. Skoro ludzie robią z siebie stado tępych baranów i się nie szczepią pomimo świadomości choroby i jej, szeroko rozumianych skutków, to należy ich – dla dobra ogółu – traktować dokładnie jak stado baranów (takich prawdziwych baranów, na łące się pasących). A barana nikt nie pyta czy np. się chce szczepić czy nie, tylko się to robi, skoro jest, obiektywnie rzecz biorąc (na zasadzie rachunku zysków i strat), konieczne. AlexAthame: Wszystkie demoniczne rządy obwiniają niezaszczepionych, za dalsze istnienie plandemi. Ciekawe kogo będą obwiniać, jak wszyscy się zaszczepią.Nikogo. Dane z Izraela mówią, że ilość zachorowań wśród osób zaszczepionych trzecią dawką (przypominającą) wynosi ćwierć procenta. Czyli w praktyce jest zerowa. Gdyby się wszyscy zaszczepili dwiema pierwszymi dawkami, gdy była okazja, to wirus najprawdopodobniej by nie zmutował do szczepów, które wymagają trzeciej dawki i lockdownu z powodu obecnych fal zachorowań, bo po prostu nie miałby na to okazji, pandemia w ten sposób by wygasła zamiast skutkować kolejną falą zachorowań. I wsio. Cała tajemnica. Ale jak się samemu sobie sieczkę z mózgu zrobiło bzdetami o spiskach, to nic dziwnego, że się niczego już nie rozumie. Bo to już jest choroba psychiczna – "wszędzie spiski...". AlexAthame: Próbę zmuszenia mnie do zaszczepienia uznam jako próbę odebrania mi życia i będę stosownie do tego się bronił.To w ostateczności odstrzelą jednego antyszczepionkowca i przynajmniej nie będzie innym wody z mózgu robił. Mówi się trudno i żyje się dalej. A chcącemu nie dzieje się krzywda, sam się prosił. AlexAthame: Jestem przeciwny wszelkim szczepionkom z powodów duchowych.Twoja duchowość, to jest Twoja sprawa i Twój ewentualny problem. Natomiast nie masz prawa przez swoje poglądy czy wierzenia narażać innych na chorobę i śmierć. AlexAthame: Oficjalnie można mieć jedną opinię, a każda forma dyskusji, nie mówiąc o przeciwnej opinię, jest negowana w sposób przypominający działanie systemów totalitarnych.Powiedział gość, któremu się marzyło, żeby mordować tych, którzy nie mieli takich samych urojonych poglądów o spiskach wszelakich jak on... Jak to leciało? "Anioł śmierci"?  
      
    Zaś opinię możesz mieć, jaką chcesz (W końcu głosisz to wszystko od lat i jakoś włos Ci z głowy za to nie spadł. Rzeczywiście "totalitaryzm", taaa... W totalitaryzmie za takie "wychylanie się" niezgodne z wolą rządzących, już byś, po jednym czy drugim solidnym wpierdolu na komendzie podczas przesłuchania, od dawna miał ubranko w paski w jakimś obozie, albo wchodził w skład gleby w pierwszym z brzegu lesie. Naprawdę nawet tak proste rzeczy do Ciebie nie docierają i aż do takiego stopnia nie zdajesz sobie sprawy z tego, co mówisz?), ale nie wolno Ci narażać innych przez Twoje działania w oparciu o tę Twoją opinię. Masz pretensje do tego "totalitarnego systemu", że nie wolno komukolwiek, w myśl jego poronionych "opinii", np. zapierdalać po mieście ze 200 km/h i rozjeżdżać ludzi na pasach? No widzisz... To skąd zdziwienie, że Tobie też nikt nie pozwoli ludzi narażać tylko dlatego, że coś Ci się w głowie porobiło, i że będziesz krytykowany za brednie, które wypisujesz? AlexAthame: Na koniec ciekawostka. W języku hebrajskim czyta się z prawej do lewej. COVID czytane od tyłu znaczy DIVOC. Po hebrajsku to słowo znaczy obsesja.Kolejna wyssana z palca bzdura, przez którą za chwilę znów będziesz się koślawo zasłaniał, że "nie sprawdziłeś przed napisaniem".  
      
    Po pierwsze, w języku hebrajskim w ogóle nie ma takiego słowa jak "DIVOC".  
      
    Po drugie, nawet te poronione teorie spiskowe nie mówiły, że ten cały "DIVOC" to na polski "obsesja", tylko że to rzekomo oznacza "opętanie przez złego ducha". Wygląda więc na to, że zaczynasz już nawet nie tylko faktów, ale i tych teorii spiskowych nie rozumieć. Czyli się pogarsza...  
      
    Po trzecie, słowem podobnym do tego zmyślonego "DIVOC", a określającym to "opętanie", jest w języku hebrajskim "dibbuk" (דיבוק), ale, jak widać, zarówno pisownia jak i wymowa jest całkowicie inna. Przy czym "dibbuk" oznacza opętanie nie przez złego ducha, a przez ducha zmarłej osoby, która zostawiła jakieś niedokończone sprawy w tzw. życiu doczesnym i chce je dokończyć.  
      
    Po czwarte, nie ma w hebrajskim w ogóle żadnego słowa tego rodzaju, które kończy się na literę "K" (jeśli czytać "C" jako "K" ), natomiast litery "C" w alfabecie hebrajskim nie ma w ogóle.  
      
    (źródło: newsweek. com/fact-check-divoc-covid-hebrew-yiddish-1623317 )  
      
    Widzisz? Znów Cię teoryjki spiskowe wyrolowały... Ale wniosków oczywiście żadnych, nie? Dalej ślepa wiara w brednie o spiskach i próby wciskania ich innym na ich szkodę.

    Wystarczy wstawić  słowo Divoc w google translation  co oznacza po hebrajsku.Tak widziałem, co na ten temat napisano. Co do reszty. Być może następna dawka preparatu spowoduje jakieś poważne skutki uboczne w twoim ciele, ze śmiercią włącznie, to może zmienisz zdanie. Może. Mówi się że niektorych tylko śmieć przekonuje. Resztę zobaczymy na Sądzie. Napiszę pewnie jeszcze sporo, ale już więcej NIGDY Ci nie odpiszę, bo jesteś wyjątkowo wredna. Wyjatkowo wredna, zimna suka. Nikt Ci tego jeszcze nie powiedział? Dziwne. Być może jesteś ładna, ale za karę bym cię nie chciał.

  • MEM
    · 21 lis 20:11

    AlexAthame

    AlexAthame: Wystarczy wstawić słowo Divoc w google translation co oznacza po hebrajsku.

    Nie wystarczy. Gdy "divoc" wrzucisz w GT, to tłumaczenie wyjdzie: "divoc". A to jest żadne tłumaczenie. Bo oprogramowanie GT nie rozpoznało słowa i w efekcie potraktowało je jako nazwę własną, której z zasady się nie tłumaczy. Natomiast po wrzuceniu tego słowa do GT i nierozpoznaniu go przez ten translator, masz przez GT podsunięte słowo, które jest według komputera (często zresztą też w takich chwilach zawodnego) najbliższym słowem do wpisanego przez Ciebie. Po prostu maszyna zakłada w takich wypadkach, że się pomyliłeś przy pisaniu słowa i chce Ci pomóc, podsuwając prawdopodobne rozwiązanie. Na tej samej zasadzie, jeśli napiszesz błędnie dowolne słowo w wyszukiwarce Google'a, to komputer Ci wywali na samej górze strony zapytanie: "Czy chodziło Ci o: [i tu poprawnie już napisane słowo]".

    I słowo, które w ten sposób podsuwa GT po wpisaniu "divoc", to właśnie słowo "dybbuk", o którym Ci już wcześniej napisałam. I dopiero to słowo GT tłumaczy na angielskie "obsessed" (a z kolei z angielskiego na polski tłumaczy jako: "obsesja", choć w tym wypadku niepoprawnie, no ale komputer jest jeszcze na takim poziomie, że niuansów językowych jeszcze nie wyczuwa, robi po prostu kalkę z angielskiego, bo tak mu ktoś pracujący w Google przy GT wrzucił w oprogramowanie). Ale w angielskim to słowo ma przede wszystkim dwa znaczenia: "opętany" i "obsesja". Lecz te dwa znaczenia to nie jest to samo. I dlatego w tym wypadku słowo "dybbuk" to nie "obsesja" a "opętanie przez ducha" (i to niekoniecznie złego ducha, bo jak już Ci napisałam: według żydowskich wierzeń, chodzi o ducha osoby, która zostawiła na Ziemi niedokończoną sprawę i chce ją dokończyć).  

    A tak czy inaczej, nie ma to absolutnie nic wspólnego z COVID-em.

    AlexAthame

    AlexAthame: Być może następna dawka preparatu spowoduje jakieś poważne skutki uboczne w twoim ciele, ze śmiercią włącznie, to może zmienisz zdanie.

    Takie bajki to opowiadasz, odkąd pandemia wybuchła. Miało być za pierwszą dawką, miało być za drugą... itd. A jakoś ludzie się zaszczepili, uchronili przed chorobą, i żyją.

    AlexAthame

    AlexAthame: Mówi się że niektorych tylko śmieć przekonuje.

    Tak, tylko dziś najczęściej dotyczy tych, co trafili pod respirator właśnie dlatego, że woleli wierzyć jakimś bzdurnym bajkom o spiskach, zamiast lekarzom i nauce. Oczywiście nie daje Ci to niczego do myślenia, nie?

    AlexAthame

    AlexAthame: Napiszę pewnie jeszcze sporo, ale już więcej NIGDY Ci nie odpiszę, bo jesteś wyjątkowo wredna.

    Łaski bez. Ale nie licz, że Ci odpuszczę pisanie tych bzdur, którymi ludzi chcesz karmić.

    I wierz sobie, w co tam chcesz (na własny użytek możesz sobie nawet wierzyć, że jestem najgorszym z demonów ;)), ale nie jestem wredna (zresztą, na logikę: gdybym była, powiewałoby mi to, ile osób się pochoruje i przekręci przez takich jak Ty; ba..., może sama bym żyła jak przysłowiowy pączek w maśle – nawet może telepiąc całym tym śmierdzącym padołem, przy wykorzystaniu takich możliwości, jakie to daje – z ogłupiania ludzi jakimś skurwysyńskim spiskowym syfem, jak to robią Ci, którym wierzysz, bo produkcja takich bzdetów, albo otworzenie sobie sekty, nie wymaga prawie żadnego wysiłku i jest prosta jak konstrukcja cepa). To, że nie dałam się Tobie ogłupić, ani, przysłowiowo, nie dałam wleźć sobie na głowę i równam z Ziemią te wszystkie poronione spiskowe wymysły, nie świadczy o mojej wredności, tylko o tym, że sobie po prostu nie dam kitu wcisnąć i nie będę się przyglądać, jak ludziom ten kit próbujesz wcisnąć. I tylko tyle. To nawet nic osobistego nie jest.  

    Natomiast stwierdzenie po prostu faktu, że wbrew wszystkiemu nadal powtarzasz i wierzysz w te wszystkie spiski i związane z nimi głupoty, co wskazuje na to, że po prostu dałeś sobie głowę tym wyprać i masz obsesję na tym punkcie, kwalifikującą się przynajmniej na terapię z psychologiem, który by Ci pomógł, to przecież też nie wredność (ja się z Ciebie nie nabijam z tego powodu, że Ci się tak w głowie porobiło, że w ten sposób zacząłeś myśleć, bo to wcale nie jest śmieszne, tylko to jest przykra sprawa w sumie, że tak wylądowałeś przez słuchanie tych wszystkich teorii spiskowych), tylko właśnie stwierdzenie samego faktu i uzasadnienie tego.  

    AlexAthame

    AlexAthame: Wyjatkowo wredna, zimna suka.

    :lol2:  
    Bo śmiałam mieć własne zdanie, śmiałam się z Królewiczem nie zgadzać, i w dodatku ogon pod siebie musiał za każdym razem, gdy wypisywał te bzdury, podwijać. :lol2: Nastąpiła więc obraza majestatu i w efekcie jestem według Jaśnie Pana [tu dowolny epitet, jakim raczysz mnie zwyzywać]... No więc jestem taka i owaka, bo się nie dałam ogłupić. A gdybym potulnie Ci przyklaskiwała i kadziła jaki to jesteś super, to bym była "cacy", nie? :p

    Ale cóż... Za prawdę zawsze bili... :D

    Ale tak swoją drogą..., jeśli ja jestem ta "wredna, zimna suka", za to, że się nie dałam ogłupić, to kim Ty jesteś za to, że przez Ciebie (i to z rozmysłem, bo dowodów na bzdurność i szkodliwość tego, co wypisujesz w takich tematach było podane dość, i wbrew pozorom docierało, przynajmniej przez chwilę, bo ogonek podwijałeś potem pod siebie, nie?) ludzie chorują i umierają, bo sobie dali ten kit, jaki wciskasz, wcisnąć? No? Pochwalisz się znajomością epitetu, który by dobrze określał kogoś z premedytacją doprowadzającego innych do cierpienia i śmierci?

    AlexAthame

    AlexAthame: Nikt Ci tego jeszcze nie powiedział? Dziwne. Być może jesteś ładna, ale za karę bym cię nie chciał.

    Też mi kara. :rotfl: :smiech2: Toż to wręcz nagroda. :)

  • iamnaughty1990
    · 21 lis 21:26

    Zaciekawiłem się Waszymi wpisami. Nie widzę problemu, żeby się zrzec leczenia w przypadku zachorowania, ale niech państwo (złodziejski rząd) przestanie zabierać mi, co miesiąc 2500-3000zł z mojej wypłaty (uprzedzając zarabiam w przedziale 6000-7000 brutto). I tak chodzę do prywaciarzy (Lux...d) i nikt mnie tam nie pyta czy jestem szczepiony. Płacę, mam badania i dostaję leki bez łaski. Spotykam się z mnóstwem ludzi i od początku pandemii nie noszę maski (tylko w placówkach medycznych, żeby się nie narazić ludziom, których nie znam i nie wiem jakie mają podejście do pandemii) i nadal żyję (wiem, że nie jestem nieśmiertelny) i nie mam zamiaru się szczepić dopóki dzieje się tak faszyzm wokół nas. Spora ilość ludzi z mojej rodziny jest zaszczepiona, ale nikt nie godzi się na segregację, choć potępiają moją niechęć do szczepienia. Nie jestem antyszczepionkowcem (przyjąłem wszystkie obowiązkowe szczepienia), ale dopóki ktoś nie weźmie na siebie odpowiedzialności za skutki szczepionki wprowadzanej tak nagle w trybie przyspieszonym nie mam zamiaru tego zrobić. Chcą mnie zwolnić z pracy? Nie widzę problemu. Będę pracował na czarno a państwo zobaczy figę z makiem zamiast 3000zł na składki i podatki.

  • MrHyde
    · 21 lis 22:12

    "Ponad 67% obywateli austriackich się zaszczepiło. Jest to podobno najniższa wartość w Europie" A skąd masz takie dokładne i prawdziwe informacje? Polskę ze wskaźnikiem 53% już eksmitowałeś z Europy?

    A co sądzić o decyzji rządu Austrii? Jak się ma przyłożony do gardła nóż o nazwie triage, warunek brzegowy w postaci socjalizmu, tj. obowiązek ubezpieczeń, powszechny i równy dostęp do świadczeń itd. i chorobę zakaźną zapełniającą SOR-y, której można bezpiecznie i jako tako skutecznie zapobiegać, to nie ma się wielkiego wyboru.

  • MrHyde
    · 21 lis 22:15

    @AlexAthame, @MEM Dybuków wam się zachciewa? https://www.youtube.com/watch?v=_v_zyyCPVN0

  • AlexAthame
    · 21 lis 22:21

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: Zaciekawiłem się Waszymi wpisami. Nie widzę problemu, żeby się zrzec leczenia w przypadku zachorowania, ale niech państwo (złodziejski rząd) przestanie zabierać mi, co miesiąc 2500-3000zł z mojej wypłaty (uprzedzając zarabiam w przedziale 6000-7000 brutto). I tak chodzę do prywaciarzy (Lux...d) i nikt mnie tam nie pyta czy jestem szczepiony. Płacę, mam badania i dostaję leki bez łaski. Spotykam się z mnóstwem ludzi i od początku pandemii nie noszę maski (tylko w placówkach medycznych, żeby się nie narazić ludziom, których nie znam i nie wiem jakie mają podejście do pandemii) i nadal żyję (wiem, że nie jestem nieśmiertelny) i nie mam zamiaru się szczepić dopóki dzieje się tak faszyzm wokół nas. Spora ilość ludzi z mojej rodziny jest zaszczepiona, ale nikt nie godzi się na segregację, choć potępiają moją niechęć do szczepienia. Nie jestem antyszczepionkowcem (przyjąłem wszystkie obowiązkowe szczepienia), ale dopóki ktoś nie weźmie na siebie odpowiedzialności za skutki szczepionki wprowadzanej tak nagle w trybie przyspieszonym nie mam zamiaru tego zrobić. Chcą mnie zwolnić z pracy? Nie widzę problemu. Będę pracował na czarno a państwo zobaczy figę z makiem zamiast 3000 zł na składki i podatki.

    Dzięki. Pierwszy odważny człowiek, który zauważa, że coś jest nie tak. To oczywiście światowy spisek demonow przeciwko ludzkości. Gdyby mundurowi z wojska i służb specjalnych byli ludźmi, to by te krwiopijcze vampire, które dla pieniędzy zrobią wszystko, przestały istnieć w jeden dzień. Wszyscy ludzie o otwartych umysłach wiedzą, że sami zmodyfikowali tego wirusa( Peter Dashak, Shirley Zhengli, Anthony Fauci) a teraz firmy farmaceutyczne zgarniają kasę, bo zrobiły układ z rządami, że te zmuszą, na ile ludzie im pozwolą, by zaszczepić cały świat. Zamiast pozwolić uzywać alternatywnych lekarstw oferują następną dawkę. Przypomina to dowcip z czasow komuny jak Ruscy naukowcy badali pchle słuch. Wyrywali jej kolejne nogi i kazali skakać. Kiedy urwali ostatnia podali naukową diagnozę, że po oberwaniu wszystkich nóg  pchla straciła słuch.Tak dziala nauka obecnie. :smile:

  • AlexAthame
    · 21 lis 22:22

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: Zaciekawiłem się Waszymi wpisami. Nie widzę problemu, żeby się zrzec leczenia w przypadku zachorowania, ale niech państwo (złodziejski rząd) przestanie zabierać mi, co miesiąc 2500-3000zł z mojej wypłaty (uprzedzając zarabiam w przedziale 6000-7000 brutto). I tak chodzę do prywaciarzy (Lux...d) i nikt mnie tam nie pyta czy jestem szczepiony. Płacę, mam badania i dostaję leki bez łaski. Spotykam się z mnóstwem ludzi i od początku pandemii nie noszę maski (tylko w placówkach medycznych, żeby się nie narazić ludziom, których nie znam i nie wiem jakie mają podejście do pandemii) i nadal żyję (wiem, że nie jestem nieśmiertelny) i nie mam zamiaru się szczepić dopóki dzieje się tak faszyzm wokół nas. Spora ilość ludzi z mojej rodziny jest zaszczepiona, ale nikt nie godzi się na segregację, choć potępiają moją niechęć do szczepienia. Nie jestem antyszczepionkowcem (przyjąłem wszystkie obowiązkowe szczepienia), ale dopóki ktoś nie weźmie na siebie odpowiedzialności za skutki szczepionki wprowadzanej tak nagle w trybie przyspieszonym nie mam zamiaru tego zrobić. Chcą mnie zwolnić z pracy? Nie widzę problemu. Będę pracował na czarno a państwo zobaczy figę z makiem zamiast 3000zł na składki i podatki.

    Shi Zhengli*

  • AlexAthame
    · 21 lis 22:27

    MrHyde

    MrHyde: "Ponad 67% obywateli austriackich się zaszczepiło. Jest to podobno najniższa wartość w Europie" A skąd masz takie dokładne i prawdziwe informacje? Polskę ze wskaźnikiem 53% już eksmitowałeś z Europy?  
      
    A co sądzić o decyzji rządu Austrii? Jak się ma przyłożony do gardła nóż o nazwie triage, warunek brzegowy w postaci socjalizmu, tj. obowiązek ubezpieczeń, powszechny i równy dostęp do świadczeń itd. i chorobę zakaźną zapełniającą SOR-y, której można bezpiecznie i jako tako skutecznie zapobiegać, to nie ma się wielkiego wyboru.

    Przeczytalem artykuł w ktorym napisano, ze Austria ma najnizszy procent zaszczepionych. Pamietasz jak sie uczepiles aktu kapitulacji Japonii? Wowczas ogladalem dokumentalny. Nie badam wszystkiego. Kiedy chodziłem do szkoły słowa nie było w książce do historii o latach 45-56.Słowa, że ZSRR napadł Polskę w 39.

  • MrHyde
    · 21 lis 23:01

    AlexAthame

    AlexAthame: MrHyde: "Przeczytalem artykuł w ktorym napisano, ze Austria ma najnizszy procent zaszczepionych. Pamietasz jak sie uczepiles aktu kapitulacji Japonii? Wowczas ogladalem dokumentalny. Nie badam wszystkiego. Kiedy chodziłem do szkoły słowa nie było w książce do historii o latach 45-56.Słowa, że ZSRR napadł Polskę w 39.

    Cóż. Nie wszystko musi być w książce do historii i nie wszystko, co tam jest, jest prawdą. O tym, że ZSRR otwartym tekstem zapowiedział Polsce, że jak Polska wyśle wojsko za Olzę (Cieszyn), to ZSRR bez zapowiedzi w dogodnym dla siebie momencie zaatakuje Polskę, też na pewno nie pisali w ówczesnych podręcznikach. W dzisiejszych zresztą też nie piszą, bo i po co. Trzeba selekcjonować informacje, oddzielać ziarno od plewy.

    Nie pamiętam, czego się wtedy konkretnie uczepiłem, ale pewnie to była jakaś data. Pewnie nieprawda aż biła po oczach, jeszcze bardziej niż ten najniższy w Europie poziom wyszczepienia akurat w Austrii. Co tam Polska. Rosja, Ukraina, Białoruś, Czarnogóra, Albania... to też Europa, nieprawdaż?

  • MEM
    · 22 lis 1:36

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: Nie widzę problemu, żeby się zrzec leczenia w przypadku zachorowania,

    Wszyscy tak do tego podchodzący, jak Ty, są tacy cwani, dopóki nie ma rzeczywistej potrzeby skorzystania z takiej pomocy, lub  dopóki nie zobaczą wysokości rachunku za leczenie.

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: ale niech państwo (złodziejski rząd) przestanie zabierać mi, co miesiąc 2500-3000zł z mojej wypłaty (uprzedzając zarabiam w przedziale 6000-7000 brutto).

    Aha. A np. przepisów ruchu drogowego przestrzegasz też dlatego, że państwo zabiera Ci ileś tam procent wypłaty? Czy może dlatego, żeby nie władować się gdzieś pod tira, nie owinąć wokół drzewa, albo nie płacić wielomilionowych odszkodowań? A w takim razie dlaczego jedne rozporządzenia/przepisy dla własnego dobra przestrzegasz bez stawianych warunków ze swojej strony a innych nie chcesz?

    No i – cokolwiek złego by nie sądzić o systemie emerytalnym – rozumiem, że jak będziesz w stanie kwalifikującym się do renty, lub będziesz w wieku emerytalnym, to też będziesz taki cwany i będziesz wolał żyć bez tego rodzaju socjalnego benefitu? Bo może i państwo zdziera, ale z tego właśnie potem płaci, więc tak czy inaczej w przypadku potrącanej składki zasadzie nadal zasuwasz na siebie, pomimo wszelkich oczywistych patologii systemu.  

    Tylko nielicznych jest stać rzeczywiście tego rodzaju elementy systemu olać. Ale oni nie zarabiają w tym przedziale, o którym napisałeś. Chyba, że dziennie i nie brutto. ;) Reszta jest skazana na system, i jaki by nie był, to jest to jednak lepsze niż jego brak.

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: I tak chodzę do prywaciarzy (Lux...d) i nikt mnie tam nie pyta czy jestem szczepiony.

    Z tymi dochodami, o jakich napisałeś, to powodzenia z tym chodzeniem do prywatnych klinik w momencie, gdy wymagało to będzie poważnej operacji, lub okaże się być to przewlekłą poważną chorobą (bo co innego, gdy to drobiazg typu plomba w zębie, czy byle przepuklinka). Bekniesz na dzień dobry ze 4000 zł za dobę leżenia na intensywnej terapii (koszów ewentualnych zabiegów nie licząc), albo nawet i więcej niż tą miesięczną wypłatę za leki, to się przeprosisz ze składką zdrowotną. Poza tym zakładam z tego co piszesz, że nie masz rodziny na utrzymaniu. Bo gdyby Ci przyszło płacić z pensji za takie poważniejsze leczenie kilku osób (a już nie mówiąc o tym, że wszystkich naraz), to byś się nie dał rady utrzymać z rodziną i wypłacić z długów.

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: Spora ilość ludzi z mojej rodziny jest zaszczepiona, ale nikt nie godzi się na segregację, choć potępiają moją niechęć do szczepienia. Nie jestem antyszczepionkowcem (przyjąłem wszystkie obowiązkowe szczepienia),

    Właśnie dlatego, się ją próbuje wprowadzić, bo jeszcze (nie licząc austriackiego przypadku) nikt się nie odważył wprowadzić obowiązkowych szczepień przeciwko COVID (Czyli ludzie sami sobie nagrabili... Trzeba było się szczepić, to by rządy nie musiały kombinować nad opanowaniem epidemii i wynikającą z tego koniecznością przymusowego szczepienia). A w tym wypadku – pandemii – powinien ten obowiązek wprowadzić każdy kraj już na samym początku, odkąd szczepionki są dostępne. Powinien, ale politycy są ludźmi "z łapanki" zainteresowanymi wyłącznie stołkiem oraz korytem i w efekcie trzęsą dupami ze strachu (liczyli chyba na to, że zwykła troska o zdrowie w obliczu epidemii ludziom wystarczająco przemówi do rozumu, jednak nie wzięli pod uwagę tego, w jak szybkim tempie w ostatnich dekadach społeczeństwo, pozostawione samo sobie, w swej masie głupiało) przed podbuntowanym przez antyszczepionkowe "V kolumny" społeczeństwem. Tymczasem jakoś nie ma problemu, że od dawna jest pakiet obowiązkowych szczepień na różne choroby i nikt jakoś nie wrzeszczy, że "segregacja i faszyzm", tylko grzecznie idzie się zaszczepić i korona z głowy nie spada. Więc co za problem? Powinien być tak samo obowiązek zaszczepienia się w przypadku pandemii na mało znaną jeszcze chorobę, jak jest na gruźlicę czy polio. A twórców teorii spiskowych do pudła za przestępstwo i tyle.

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: ale dopóki ktoś nie weźmie na siebie odpowiedzialności za skutki szczepionki wprowadzanej tak nagle w trybie przyspieszonym nie mam zamiaru tego zrobić.

    A bzdura. Państwo bierze odpowiedzialność za szczepionki. I firmy farmaceutyczne w zasadzie też. Uwierzyłeś, jak wielu innych, w celowo rozsiewaną plotkę i powielasz ją dalej.

    Zresztą te szczepionki są bezpieczne i żadnego jakiegoś przyspieszonego trybu w sumie nawet nie było. Co najwyżej rządy z powodu przyparcia ich do muru wybuchem epidemii pozwoliły na "zawieszenie" paru biurokratycznych procedur, które nie mają nic wspólnego z samymi badaniami w praktyce, a są po to, żeby biurokracja znalazła usprawiedliwienie dla swojego istnienia oraz po to, by było trudno wejść na farmaceutyczny rynek, czyli by dzisiejsze koncerny nie miały konkurencji.

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990: Chcą mnie zwolnić z pracy? Nie widzę problemu. Będę pracował na czarno a państwo zobaczy figę z makiem zamiast 3000zł na składki i podatki.

    Takiś cwany, jak przy tym niepłaceniu składek i pójściu do prywaciarza do roboty. :D

    Historyjkę Ci opowiem. Działo się to pod sam koniec PRL-u. Polskie firmy (wtedy jeszcze państwowe – komunizm) wysyłały swoich robotników na kontrakty budowlane od Libii po Iran i od ZSRR po Hiszpanię. I taka kilkudziesięcioosobowa ekipka jednego z dużych polskich przedsiębiorstw pracowała też w tym czasie w Austrii, m. in. w Wiedniu. Umowa była taka, że austriacka firma płaciła im umówione stawki, a strona polska miała załatwić wszelakie kwestie prawne (wizy, pozwolenie na pracę itp.) i ubezpieczeniowe (zresztą oprócz tego z Polski przyjeżdżali na takie budowy "umyślni" z kierownictwa polskich państwowych przedsiębiorstw i pobierali od pracujących tam Polaków haracze po kilkaset USD; ale i tak się opłacało w porównaniu z ówczesnymi polskimi realiami a wyboru nie było). I wszystko grało aż do momentu, gdy na tej wiedeńskiej budowie wydarzył się wypadek. Gość miał wyjątkowego pecha. Był ostatni dzień w robocie i zostały mu dosłownie ze dwie godziny pracy, a zaraz po niej miał wracać z tego kontraktu do Polski. I spadł z rusztowania, po drodze walnął łbem o któryś z jego stalowych elementów, krew poszła uszami i było po wszystkim. Przyjechało pogotowie do chłopa, oraz policja i Arbeitsamt do kierownika budowy. I za dupę szefostwo budowy o szczegóły. Co się stało, jak się stało, ilu obcokrajowców na budowie pracuje, ilu w całym przedsiębiorstwie, a przede wszystkim gdzie ubezpieczenie i pozwolenia na pracę.  

    I zrobił się dym, bo się okazało, że ani pozwoleń i ani żadnej ubezpieczalni nie ma (kompletnie żadnej, nawet w polskim ZUS-ie). Austriacka firma obudziła się z ręką w nocniku. Oni byli przekonani, że wszystko jest zgodne z prawem, bo te kwestie strona polska zobowiązała się załatwić. Nie załatwiła. Tym samym wszyscy Polacy, na budowach tego austriackiego przedsiębiorstwa przebywający, byli w Austrii nielegalnie, nielegalnie podejmowali pracę, i robili na czarno – bez składek (i przypuszczalnie w innych krajach na takich kontraktach także).

    I jest problem. Rodzina ofiary wypadku nie ma za co pokryć ani kosztów medycznych procedur (przysłana karetka, jakaś tam reanimacja, odwiezienie do szpitala, sekcja zwłok itp.), ani kosztów przygotowania do pogrzebu, ani kosztów sprowadzenia zwłok do Polski. Polskie przedsiębiorstwo w praktyce umyło ręce a partyjni kolesie pomogli zatuszować sprawę. Co więcej, skoro była, trwająca ileś tam czasu przerwa w płaceniu składek w polskim ZUS-ie przez ofiarę tego wypadku, to standardowa procedura była taka, że żadna renta/emerytura się po zmarłym nie należy (no, przy dobrych wiatrach i odrobinie znajomości, to po odwołaniach może się uda dostać parę groszy "na warunkach specjalnych"; ot uroki państwa komunistycznego, którego najważniejszym celem jest dobro ludu pracującego...). Czyli lipa na całej linii. Ale nie tylko w polskim przypadku.  

    Właściciela austriackiej firmy, który do tego pechowego dnia był przekonany, że papiery są w porządku, tamtejsza administracja nie pytała, czy maczał palce w tym lewym interesie czy nie. Dopierdolili praktycznie od ręki firmie taką karę, liczoną w setkach tysięcy USD, że się chłopu odechciało zatrudniać kogokolwiek z obcokrajowców (a pracowali u niego, na budowach po całej Austrii, wszyscy z dawnych Austro-Węgier. Od "Jugoli" – tak ich wtedy tam nazywano – po Polaków). Sam po wszystkim przylazł do hotelu robotniczego do tych Polaków, co u niego na tej konkretnej budowie robili, i im to powiedział, wraz z zapowiedzią, że nigdy więcej żadnej umowy z polskimi firmami (Państwowymi! Wydawałoby się, że mimo wszystko przecież nie z jakimiś firemkami-krzakami "Januszy biznesu". ). Na tyle był przyzwoitym człowiekiem, że sam z własnej woli pokrył wszystkie koszty związane ze wszystkimi procedurami ze zwłokami w Austrii oraz transportem ich do Polski, do tego wypłacił rodzinie równowartość kilku tysięcy USD w ramach doraźnej pomocy, bo inaczej poszliby z torbami (samo sprowadzenie zwłok to było parę tysięcy dolarów, co dla ludzi w kraju, w którym miesięczna przeciętna pensja miała równowartość 15-30 dolców, było w zasadzie nieosiągalne).  

    Ale to, mimo wszystko, to jest pół biedy. A co by było, gdyby wypadek zakończył się tym, że z faceta zostałaby roślinka? Nie licząc samej jego męczarni, i przy okazji osób się nim opiekujących, to to także zdrowo finansowo kosztuje. Dożywotnio. 10, 20, 50 lat...

  • MEM
    · 22 lis 1:40

    iamnaughty1990

    iamnaughty1990:  Będę pracował na czarno a państwo zobaczy figę z makiem zamiast 3000zł na składki i podatki.

    cd.

    I tak się skończyło cwaniactwo. Pewnie zresztą nieraz się tak kończy do dziś. I to kończy się zarówno dla niepłacącego składek, jak i dla firm zatrudniających na czarno (zwłaszcza jeśli w miarę rozkwitu procederu, państwo zagnie na takie firmy parol; zresztą na pracującego w ten sposób też, bo się urząd skarbowy prędzej czy później zapyta, skąd masz na [cokolwiek] jeśli będzie się wydawało, że masz za dużo jak na bezrobotnego, czyli odpada praktycznie wszystko, co pozwalałoby się fajnie urządzić – łącznie z jakimikolwiek inwestycjami, żeby odłożyć na emeryturę – nawet wynajęcie lub kupno dachu nad głową). Wszystko jest fajnie, dopóki się udaje.

    A zresztą. Nawet jeśli się uda i dociągniesz do tego wieku emerytalnego. To wtedy, bez składek, co? No chyba się nie spodziewasz, że Cię ktoś obcy będzie utrzymywał i pokrywał koszty Twojego prawdopodobnie coraz gorszego stanu zdrowia (wiesz w ogóle, że ubezpieczyciel, ten od składek prywatnie płaconych, może odmówić ubezpieczenia i że oprócz tego składka drastycznie rośnie wraz z wiekiem lub przebytymi chorobami wskazującymi na to, że stan zdrowia może być na tyle kiepski, że zamiast zysku ubezpieczyciela z Twojej składki, będzie on miał duże straty?), nie? I uprzedzając: nie, na ogół odkładanie na emeryturę samemu nie działa.* Wiem z własnego doświadczenia, całe życie "na swoim garnuszku" jestem, i bywało też, że i bez ubezpieczenia, bo nie było za co go opłacić.  

    * Bo po prostu zawsze znajdzie się jakiś wydatek. A poza tym oprócz tego, że oszczędności zżera inflacja, a najczęściej z powodu zbyt małych kwot miesięcznie odkładanych nie są one inwestowane – zresztą inwestować jeszcze trzeba umieć, bo też się można dobrze przejechać – tylko są ładowane na konto lub "w skarpetę", jest jeszcze kwestia tego, że ze zbyt małych dochodów, rzędu np. takich jak Twoje, niewiele da się w praktyce odłożyć. Zbyt mało, by uzbierało się na emeryturę wypłacaną i rewaloryzowaną przez kilkadziesiąt lat, nie mówiąc już o tym, gdyby nieszczęśliwie zdarzył się w tym wieku emerytalnym jakiś przypadek np. kosztownego leczenia, bo wtedy zostaje już tylko dobry sznurek. I to przy założeniu, że się będzie w na tyle jeszcze dobrym stanie fizycznym, że się człowiek da radę samemu przy jego pomocy obsłużyć.

  • MEM
    · 22 lis 1:52

    AlexAthame

    AlexAthame: Gdyby mundurowi z wojska i służb specjalnych byli ludźmi, to by te krwiopijcze vampire, które dla pieniędzy zrobią wszystko, przestały istnieć w jeden dzień.

    Gdyby byli ludźmi, to by się przede wszystkim dobrali do skóry tym od głoszenia urojeń o spiskach.

    I to by był piękny dzień... :D

    PS. A najbardziej mnie bawi, że uważasz, że telepiące całym światem, a więc mające też położoną łapę na wszystkich drukarkach kasy na świecie (logika), demony robią to dla pieniędzy. :rotfl:

    AlexAthame

    AlexAthame: Tak dziala nauka obecnie.

    A mówisz to na podstawie jakich własnych fakultetów i doświadczenia w jakiejkolwiek naukowej dziedzinie?

    AlexAthame

    AlexAthame: Przeczytalem artykuł w ktorym napisano, ze Austria ma najnizszy procent zaszczepionych.

    A kiedyś przeczytałeś też jakiś artykuł o temperaturze topnienia aluminium, o funtach szterlingach z ukrytymi "demonicznymi" znakami na banknotach, o "DIVOC", o tym, że Ziemia jest płaska (też mi te rewelacje kiedyś próbowałeś wciskać, gdy byłam tu nowa, pamiętasz? :)) i tak dalej...

    I co? Nadal żadnej refleksji? Fascynujące...

  • Speker
    · 22 lis 9:11

    Strasznie ciekawa dyskusja która nic nie wnosi, nic nie zmienia. Dwie osoby "dyskutują", a tak naprawdę są anty przeciwko sobie. Jeden napisze białe lepsze, to niestety druga napisze, że czarne lepsze. I tak każdy najmniej istotny problem potrafią zmienić w dyskurs o przeciwległych poglądach. Co do zadanego pytania. Jestem zaszczepiony i jestem przeciwny jakiemukolwiek nakazowi szczepień. Żadnej segregacji sanitarnej, bo jako ludzkość doskonale wiemy czym to się kończy.  
    Pobudzony "Waszą dyskusją" dołożę drwa do ognia. "Statystycznie więcej wypadków śmiertelnych w ruchu drogowym powodują kobiety, dlatego należy ograniczyć im dostęp do uprawnień prowadzenia pojazdów, a nawet zakazać im tej czynności" wypowiedź zapożyczona...
    Dyskutujcie, miłego dnia  ;)

Zaloguj się aby dodać post. Nie masz konta? Załóż darmowe konto