Listonosz

Pan Henio wieloletni listonosz odchodził na emeryturę, wszyscy jego klienci postanowili zrobić mu jakąś niespodziankę na pożegnanie.
Ale sytuacja w jednym z mieszkań wprowadziła do w wielki zdumienie wprost szok, otóż gdy tylko wszedł, wprost rzuciła się na niego „rycząca czterdziestka” w bardzo seksownej koszulce, zerżnęła go wręcz, później zaprosiła na kawę a w drzwiach na pożegnanie wręczyła mu dwadzieścia złotych.
- Pani Asiu co to wszystko znaczy - pyta osłupiały Henio,
- jak się dowiedziałam że odchodzi Pan na emeryturę i wszyscy coś dla Pana przygotowują, poprosiłam męża by mi coś doradził, no i doradził mi: „pierdol go i daj mu dwie dychy”, na a kawa to już mój pomysł!

139 czyt.
100%233
pieszczoch45

pieszczoch45 dodał dowcip do kategorii inne

Komentarze (3)

 
  • nanoc

    nanoc 4 dni temu

    A gdzie są takie ryczące czterdziestki  

  • Pani123

    Pani123 5 kwi 20:34

    Nie ma to jak chłop coś doradzi