Wierszyki - str 5
Zamykam oczy i znów chce żyć, tam jest mój świat
-nie muszę się kryć. W nim nie ma złości, nie ma cierpienia-nikt nie zabija dla wzbogacenia.
Tu każdy człowiek ma swe marzenia a przy nich kasa jest bez znaczenia.Ej, wy, materialni w szoku. Mam dużo więcej:Kartkę, długopis w ręce, wewnętrzny spokój. Stoję z boku, ze swoimi ludźmi, prowadzę rozmowy w toku. Te ich wierne spojrzenie. Oko jak Sokół. Zawsze mamy coś do powiedzenia, znamy kawałek życia. Nie narzucamy własnego punktu widzenia. To nasz styl bycia. My zawsze widzimy o wiele więcej. Nie nadajemy agresją, lecz pełnym sercem. Dostrzegamy piękne chwile i te smutne. -Nie mów, że jestem Debilem bo mam życie nudne. Dalej! Na całą skalę, tematy wszelkie. Rozkminiamy to Co wielkie.
Gdy Ty się śmiejesz ja się śmieje razem z Tobą
Gdy Ty plączesz ja plączę razem z Tobą
Gdy masz problemy moje staja się dwa razy większe
Gdy ogarnia Cię smutek mój jest wtedy nie do wytrzymania
Gdy widzisz mnie na ulicy mam ochotę Cię przytulic i nawrzeszczeć na Ciebie jednocześnie
Gdy do mnie mówisz zatracam się w Twoich słowach
Gdy na mnie patrzysz Twoje oczy staja się moimi
Gdy o mnie zapomnisz moje serce pęknie
Bo kocham Cię tak jak jeszcze nikt nigdy nikogo nie kochał!Mówię do Ciebie, więc wstań jak należy,
Ja dobrze wiem kim jestem, nie potrzeba mi pancerzy.
Jesteś słaby, bo atakujesz pięścią,
ja jestem mocny, bo bronię się inteligencją.
Zadziwiam Cie?Nie!To jednak odwrotnie,
to Ty wybierasz sobie kumpli po tym jakie noszą bluzy, spodnie.
Domyślam się, że tak Ci jest wygodnie, ale spójrzmy prawdzie w oczy, . . Nie zaprzeczasz?Rozumiem, nie będziesz się droczył.
Ty prawdę ukrywasz, przemycasz, rozmieniasz,
Jak {cała reszta. . chłopie, życia nie doceniasz!
Hmm. mówisz STOP. ?Teraz coś o mnie?. OK tak na tip-top gdybym się bał opinii o sobie, pewnie któregoś dnia za karę leżałbym w grobie.
Jednak mówię co myślę, w bawełnę nie owijam,
bo jestem prawdziwy, zawsze o tym będę Ci przypominał.
A tak na koniec dodam, nie bój się prawdy,
to Twoja przygoda, spróbuj być jawny.Dla Ciebie-nie wiara, lecz sława króluje,
Dlatego Twoja psychika na zawiść choruje.
Masz w sobie tyle złości, podłość, wredności,
Lecz zrozumiesz swoje błędy, gdy rzucone zostaną kości.Bo dziś jestem tym, kim byłem i wczoraj,
nie boję się prawdy, bo szczerość jest moja.
Działam jak piorun, szybko i w sedno,
To Ci którzy knują, prędzej polegną.Zawsze tak było, że kobieta w związku dominuje, wie jak mężowi dogryźć, i nawet z powaga żartuje. Tym umacniają sile w sobie, powiedz mi, jak mogę dogodzić Tobie. Nawet gdy obsypiesz je kwiatami, ona się odwróci i trzaśnie drzwiami. Pamiętaj! Ostrożnie z kobietami.
Fajniutka jesteś, słodka jak cukierek, ciepła jak sweterek, miła jak misiaczek, mała jak robaczek... Wszystko to razem do kupy, kawał z Ciebie fajnej d.:*:*