Moje

Chcę na ciebie patrzeć, rozdział 1- Sakura rozkwitła

Zawsze go obserwowałam… Nie mogąc od niego oderwać oczu, przykuwa moją całą uwagę. Jest w nim coś co mnie intryguje, nutka tajemniczości, jego promienny uśmiech, ale i pusty wzrok, który wwierca się w innych swoimi niebieskimi tęczówkami. - Ayaka! Odwróciłam się niemrawo, by spoglądnąć na swoją koleżankę z klasy. Mimi była średniego wzrostu, dziewczyną o brązowych krótkich włosach, cze...

Będziemy już razem na zawsze- oneshot

- Mamo wychodzę!- wrzasnęłam z przedpokoju ubierając niezdarnie zamszowe buty. - Tylko uważaj, już jest ciemno!- odkrzyknęła rodzicielka z kuchni- Pozdrów Alana i bawcie się grzecznie.- wychyliła głowę zza framugi, z wielkim ciepłym uśmiechem na twarzy. Oparła się o ścianę i trzymając w jednej dłoni ścierkę do naczyń, drugą dotknęła swojego policzka. - Jak dobrze, że znalazłaś sobie t...

Ziemia żyje- wstęp

- x równa się dwa pierwiastki z trzech, natomiast y jest jego wprost…- Swój monolog kontynuowała matematyczka. Ruda dziewczyna w ostatniej ławce jako jedyna spośród dwudziestu ośmiu uczniów nie słuchała. Nie dotyczyły jej sprawy maturalne, nie denerwowała się tym, nie przejmowała… Zamyślona, samotnym wzrokiem spoglądała za okno. Podbródek podparła na dłoni, zaś łokieć spoczywał na pomaz...

Zaczarowana melodia, rozdział 2

Promienie słońca przebijające się przez okno, delikatnie pieściły swym pięknem moje łóżko, twarz i podłogę. Przetarłam dłonią powieki i podniosłam się do pionu.Przeciągając się spoglądałam na ruch za oknem. To był ten dzień, festiwal plonów. Uśmiechnęłam się, szybko odsunęłam pierzynę i wyskoczyłam z łóżka. Gołymi stopami muskałam rozgrzane drewniane panele. Lekkim, a zarazem tanecznym k...

Obrzydlistwo

Na wstępie... NIE NIE JEST TO O MNIE, JEST TO BOWIEM FIKCJA LITERACKA D: - Obrzydliwe... Zagryzam palce w mojej buzi. Oczy pieką mnie coraz bardziej. Pociągam nosem. Łzy ciekną po moich policzkach, ciężkie, wyraźnie dające znać o swojej obecności. Troszkę boli... A może piecze? Odkładam nożyczki na bok, spoglądam na nogę. Już nie boli. W sumie... Leczy. Miałeś tak kiedyś, że kal...

Złote liście

Dzień jak codzień, innymi słowy lato chyliło się ku końcowi zabarwiając swe liście na rozmaite kolory. Jednak ja siedziałem teraz na jednej z tych starych i zielonych ławek w parku. Obok mnie zapatrzony w telefon przyjaciel, próbujący rozgryźć sekrety pasjansa. Wokoło nas panowała cisza, wsłuchać można było się w śpiew pozostałych w kraju ptaków. Wiatr delikatnie rozwiewał moje blond kos...

Nienawidzę lata

Jest gorąco, nienawidzę lata... Wachlując się już nieaktualnym zeszytem do szkoły spoglądam w okno. Z czego oni się tak cieszą? Że można jajecznicę na betonie zrobić? A może, że dziewczynom od potu makijaż się rozmywa? Nie wiem... Boli mnie głowa, jest duszno, ile można? Czy ktoś powie mi co w tej porze jest takiego ciekawego? To, że można się kąpać? Pff... Nawet nie macie pojęcia ile na...

Żegnaj Mamo

Droga Mamo, na wstępie chciałabym Cię przeprosić, przeprosić za, to że się nie pożegnałam. Nie mając odwagi ostatni raz spojrzeć na twe czułe spojrzenie kierowane do mnie zza szarych tęczówek, na te wąskie usta, twojego pieprzyka na nosie, piszę list. Sama wiesz dobrze, że cierpiałam. Tak ogromnie cierpiałam wstając każdego dnia. Otwierając oczy chciałam umrzeć, zaś je zamykając z...

Wierszyki pisane uczuciami vol. 2

Kartka Ołówek do ręki wezmę. Zasłony gwałtownie rozsunę. Światło ochoczo wpadnie. Kartkę ze sobą wezmę i usiądę. Zamknę oczy i nostalgii jeszcze trochę zaczerpnę. Właśnie teraz wyrysuje nowe ja, nowy świat. Gdzie ty i ja. Nie oddzielnie, a razem. Tkwiący pośród planet. Z uśmiechem za ręce łapiący. Fortepian w tle będzie nasze uczucia grał. Już nigdy nie będziemy musiel...

Status zw

"zw" Jeden skrót. Zaraz wrócę, to jedno z twoich największych kłamstw. Samotnie wpatrywałam się w ekran, a ciemność panowała. Czekałam, czekałam i czekałam... Czekałam cholerny prawie rok. Ale czekałam, miałam nadzieję. Niczym kotek polubiłam cię. Pieszczoty za uszkiem, słodkie słówka. Nagle moja bliska osoba zniknęła, tak nagle i bez żalu. Nie odwróciłeś się, nie p...

Drabble- Latawiec, a raczej nie

Tym razem nie latawiec, tym razem zapragnęła mieć większą skalę. Na łąkę pod wieczór wyszła, z domu ukradkiem wychodząc. Spoglądała na ten piękny horyzont. Bowiem łąka na górze umiejscowiła się. Gwiazdki migotały radośnie. Świerki do nich wspiąć się zapragnęły. Poczuła wiatr na plecach, który delikatnie mierzwił jej włosy. Chuchnęła w ręce. Rozłożyła pudrowy lampion, starannie wstążeczką...

Życiowe rzygi- Książę na białym rumaku

Przyjadę do ciebie na białym rumaku, Przytulę, ucałuję, I zostawię bez smaku. Boś ty jedną z niewielu, Z którą być pragnę, I z uśmiechem witać rankiem. Jednak za daleko swe progi, Ode mnie postawiłaś, Więc sayonara i bęc kopyta....

Bitwa literacka- Krwawa księżniczka

Dyszał. Biegł, co chwila trącając stopami gruz lub odłamki metalu. Białowłosy, z naciągniętym czarnym kapturem na głowę, uciekał. Ale przed czym? A może przed kim? Słyszał za sobą gruchot automatycznego robota, który maniakalnie próbował go złapać przy tym oznajmiając o tym całej okolicy za pomocą policyjnych syren. Miasto, a raczej metropolia wyglądała niczym wymarła. Smog unoszący się ...

Cogito ergo sum.

"Cogito ergo sum."- myślę więc jestem. Tym jakże znanym i mądrym cytatem rozpoczynam dzisiejszą debatę. Czas by poruszyć jakże ważny temat, bowiem przyjmowanie krytyki. Jak każdy dodający tu opowiadania oczekuję dobry odbiór ze strony czytelników, ale i na konstruktywną krytykę, dzięki której będę mogła się rozwijać pod względem literackim. Co to w ogóle jest ta konstruktywn...