Moje

Arystokrata rozdział 14

Oderwała wzrok od krwi, która tworzyła coraz większą plamę wokół głowy człowieka, który jeszcze przed chwilą chciał pokazywać, gdzie jest jej miejsce. Spojrzała na leżącą Suzann, była na wpół przytomna. Jedno spojrzenie na strażnika wystarczyło, aby ocknął się z jakiegoś paraliżu, który zawładnął wszystkimi obecnymi i zajął się leżącą. Powoli nie odzywając się słowem przenosiła wzrok po ...