Moje

GROŹNA BUNTOWNICZKA - CZĘŚĆ 8

Nie miałem pomysłów jak podejść do tej dziewczyny. Wraz z lekarzem postanowiliśmy poczekać, aż przyjdzie. W końcu musiała kiedyś wrócić. Mimo, że wiedziałem gdzie jest, nie chciałem zabierać jej całej przestrzeni. Postanowiłem, że stawek to będzie tylko i wyłącznie jej strefa bezpieczeństwa i nie będę w nią wchodził. W międzyczasie zdążył do nas dołączyć psycholog. Dużo z nim rozmawiałem...

"Boję się ... kiedy to zrozumiesz? " Cz.77 Koniec

Dwa lata później Czas leciał nie ubłagalnie szybko. Nawet nie zdążyliśmy zauważyć kiedy Christianek zaczął chodzić i mówić. To wszystko działo się za szybko. Dzieciaki są już duże. Nie potrzebują już tyle naszej uwagi. Wszystko zmieniało się w zaskakującym tempie. Jeszcze było tylko jedna rzecz którą chciałem skończyć. Nadal prowadziłem czarne interesy. Z tym było ciężko skończyć, ale ...