Moje

Wczoraj

Dla Klaudii, która wczoraj weszła w dorosłość -Czytasz wczorajszą gazetę – siedzący naprzeciwko mnie młody mężczyzna okutany w ciemnoszary płaszcz, uśmiecha się przyjaźnie. Musi mu się strasznie nudzić skoro zagadał właśnie do mnie. Z westchnieniem składam swoja lekturę, której pierwsza strona informuje, że doszło do ogromnej katastrofy lotniczej. 128 osób nie żyje.128 walizek już n...

W proch III

Dziś trochę więcej opisów. Przeciskałam się przez tłum ludzi, których spocone ciała podrygiwały – bo tańcem nie można było tego nazwać – w rytm muzyki. Raz czy dwa oberwałam w głowę, niemal gubiąc przy tym mój wianek ze stokrotek i mleczów. Poszukiwanie toalet w tym chaosie przypominało wędrówkę przez Mordor grożącą śmiercią lub poważnym kalectwem. Niestety, mój pęcherz wył na alarm o...

Niemiłość II

Jeśli ktoś się tego spodziewał, to chapeau bas! Oskar zakrztusił się lemoniadą, którą właśnie pił. Naciągnął na dłoń rękaw bluzki w paski i wytarł nim brodę. Pilnie śledziłam każdy jego ruch, czekając na to co powie. Bardzo powoli pokręcił głową. Aż w końcu podniósł na mnie wzrok. Zamarłam. Moje serce też. -Mówisz serio? – Odstawił szklankę. Skroplona woda spłynęła z niej na stolik. ...

Jak w raju 4

4. Claudia Sen zaczął się na najwyższym piętrze przeszklonego wieżowca. Spoglądała z góry na miasto tętniące życiem. Długie sznury samochodów, gdzieniegdzie zielona plama kępy drzew, szum przejeżdżających pociągów i żadnych przechodniów. Czemu nie ma żadnych pieszych? Nagle poczuła charakterystyczne swędzenie na karku. Obróciła się. Jednak za nią nikogo nie było. Usłyszała tylko głos. ...

Pewnego razu

Pewnego razu była sobie dziewczynka. Nie miała ani niepowtarzalnego imienia, ani nie wyglądała jak modelka z okładki, ani nawet nie była jakimś geniuszem. Była średniego wzrostu, a jej włosy miały pospolity brązowy kolor. Jak każdy, miała wady jednak była taka cecha jej osobowości, że wszystkie negatywne aspekty jej charakteru traciły na znaczeniu. Co to było? Ogromne, pełne dobroci, mił...

Moja bardzo wielka wina

Wszyscy dookoła spoglądali na nią oczyma przepełnionymi nienawiścią tak ogromną, że omal się z nich nie wylewała. Liczba osób, które ją otaczały, nie była zbyt duża, mimo to ona czuła, że brak jej tlenu i przestrzeni. Wyglądała i zachowywała się jak zaszczute zwierzę – bite i poniżane przez wiele lat. Przygarbiona, z rękami oplecionymi wokół talii, zupełnie jakby chciała się przed czymś ...

Sen - Życie z porcelany

Cała sala była wypełniona miękkim światłem przedpołudniowego słońca. Drobinki kurzu mieniły się w promieniach światła, wpadającego przez okna, niczym srebrny brokat. Jedynym dźwiękiem, wypełniającym to pomieszczenie było skrobanie końcówek długopisów po papierze. Była to klasa historyczna, a ze ścian - pomalowanych farbą w kolorze porcelanowej, złamanej bieli - srogimi spojrzeniami spogl...

Introwertyczka cz. V

Przerwa była długa, wiem. Nie mam pojęcia co dalej, bo wena w moim przypadku to istota wyjątkowo kapryśna.._. Miłej lektury! 5. Ból domaga się by go odczuwano. Zwłaszcza, gdy przy okazji trzeba się szeroko uśmiechać i udawać, że wszystko jest w najlepszym porządku. Prawdopodobnie nie była to moja rola życia, ale Najgorzej też nie wypadłam. - Chcesz mi powiedzieć, że Karolina wciąż up...

Przyjaciółki?

Nie sen, ale musiałam się jakoś wyładować. Ludzie to szmaty. :) Z rozkoszą wsłuchiwałam się w krzyk, jaki wydobywał się z jej gardła za każdym razem, gdy za kolejny paznokieć, starannie pomalowany na błękitno, wbijałam kolejną igłę. Wpatrywałam się w jej przerażone oczęta z okrutnym uśmiechem na twarzy. Ta wywłoka już nigdy więcej mi tego nie zrobi. Jej rude loki, opadające na blad...

Jesteś tylko mój - Tak to się zaczęło

Od zawsze moje oburzenie budziły słowa "słaba płeć” i hasła typu "równouprawnienie się kończy, gdy trzeba wnieść lodówkę na dziesiąte piętro”, a od czego jest winda, no ja się pytam? Czy ktoś kiedyś słyszał o ojcu, który własnym ciałem osłonił dziecko? Jaki mężczyzna, gdyby była taka możliwość, zdecydowałby się na dziewięć miesięcy ciąży i męki porodu? Czy którykolwiek z nich z...

Skubnij tęczy cz. XII

Nie wiem czy takiego zakończenia się spodziewaliście, ale mam nadzieję że Was zaskoczy. Chociaż trochę. Za wszelkie błędy przepraszam, ale tekst jeszcze ciepły. Miłej lektury życzę ;) 12. Ściągnęłam buty, żeby nie hałasować, i wsadziłam je do torby. Mateusz w tym czasie uchylił drzwi, prowadzące na korytarz i wyjrzał, sprawdzając czy jest pusty. Znowu poprawiłam grzywkę, wpadającą d...

Rajski ptak

Jakby nie było, to mi się nie przyśniło! Jednak brakuje pasującej kategorii, więc wybór padł na tę najbardziej zbliżoną. Tekst może nie jest najdłuższy, ale mam nadzieję że się Wam spodoba. Miłej lektury życzę c: Lika już nie pamiętała kto wymyślił to dziwne zdrobnienie od jej pełnego imienia brzmiącego Lidia. Stojąc w zatłoczonym autobusie, przyglądała się pozostałym pasażerom. Wszys...