Moje

Studniówkowa apokalipsa partie un.

Matce- za wszystko. To był bardzo brzydki poranek. Za oknem było szaro-buro. Mgła osiadła na trawniku i nie zanosiło się na to, żeby szybko miała odejść. Obudziły mnie pazury mojego kota wbite z całą stanowczością w moje udo. Zaraz po tym jak impuls nerwowy dotarł do mózgu, rozległo się donośne miauknięcie. -Uhm, tak Zdzichu, zaraz Cię wypuszczę. Czekaj, muszę się zwlec z łóżka.- ...

Łysa Góra

Łysa Góra, dn. 31 lutego Anno Domini 2019 Mario, To nie jest tak, że ta ciemność trwa. Ona raczej... Faluje. Raz jest szara, może nawet czasami jasnoszara, a bywa tak czarna, że nawet bezksiężycowa, listopadowa noc jest przy tej czerni, niczym. To jak rejs bez busoli, w bezgwiezdną noc, na otwartym morzu. Wiesz, gdzie chcesz być, dokąd chcesz dotrzeć , lecz nie wiesz, dokąd zmierzas...

Młodość.

Pacta sunt servanda. Jeden z wielu powodów powstania tego felietonu. WOLNOŚĆ Zaczynam od wolności, bo to podstawa, tylko dzięki niej piszę ten felieton. Wolność słowa, sumienia, wyznania. Te i wiele innych swobód gwarantuje nam Konstytucja, jesteśmy ich pewni. A gdyby wolności nie było? Historyk ostatnio zapytał się mojej grupy, czy sprzedalibyśmy naszą wolność. Czy poszlibyśmy na...