Moje

Aldanaari. Rozdział I. Cichy Złodziej.

Vesperion, syn władcy Saltusdryadu, wracał z Lunarium do swego domu położonego w Viridlignum. Kiedy tylko jego orszak znalazł się w lesie, wszyscy odetchnęli z ulgą. Dryady kochały podróżować, lecz zupełnie wolnymi czuły się tylko w domu. Rozsiedli się na trawie przed granicami lasu aby napełnić żołądki owocami i zmyślnymi potrawami, których jedyną łączącą cechą był brak mięsa. Dryady ni...

Igranie ze Śmiercią. Rozdział I. Kilka słów o nadziei.

Nadzieja. Nie, na pewno nie jest matką głupich – o stanie intelektu nie decyduje ten czynnik. Jej piękno przewyższa wszystkie istoty, jej siła nie może być porównywana nawet z grawitacją. Raz tchnięta nie opuszcza po kres istnienia. Warto wiedzieć, że nadzieja jest jak pasożyt, który opanowuje stopniowo cały umysł. Pasożyt ten żywi się swoją ofiarą, żywi się nią aż do śmierci – nadzieja...