Moje

Krwiożercze Łyżki

Specjalnie dla Ahrii Byłam w ciemnym lesie. Mrok oplatał mnie od stóp do głowy. Drżałam z zimna. Jedynym źródłem światła był księżyc i gwiazdy. Wiał silny wiatr, który wiał na moje długie włosy. Chmury w bardzo szybkim tempie przysłoniły niebo. Została mi już tylko ciemność. Biegłam przed siebie uciekając przed potworami. Gałęzie smagały mnie po twarzy i rekach zostawiając płytkie za...

Po drugiej stronie piekła - rozdział 9; Epilog

Na specjalną prośbę Izy 2 tygodnie później Wypuścili nas z szpitala. Okazało się, że moi rodzice nie usunęli mi konta w banku, więc wypłaciłam wszystko. Kupiliśmy sobie ładny domek - drewniany. Siedzieliśmy nad brzegiem jakiegoś jeziora, którego nazwy nie pamiętam. Znaleźliśmy sobie miejsce na dużej skale. Trzymaliśmy się za ręce. Blask zachodzącego słońca wygrzewał nas swymi ostat...

Zew Krwi cz.15 - Epilog

Obudziły mnie promienie słońca wpadające do szpitalnego pokoju. Nie chciałam jeszcze wstawać, więc nie otwierałam oczu. - Eve. Obudź się śpiąca królewno. Błagam cię, już wystarczająco się wycierpiałem. Proszę. Obudź się. - Jack trzymał mnie za rękę. Otworzyłam oczy. Wszystko wydało mi się takie jasne. Pełne... Nadziei. Właśnie nadzieja. Czy żołnierze i cywile odzyskali ją? - Co się st...

Na zawsze

Wiatr wiał mocno w żagle, silne i wysokie fale bujały "Wisielcem” Kapitan George wydawał rozkazy swoim marynarzom: - W prawo na sterburtę panie Smith, postawić żagle, wiatr nam sprzyja kamraci! Obiecałem ojcu, że statek pozostanie w dobrych rękach, Carmen! – zawołał do swojego I oficera. Z kajuty wyszła zgrabna panna ( musicie wiedzieć, że kobieta na morzu przynosiła pecha marynarz...