Moje

Chodź za mną

Dzień taki jak zwykle; słońce leniwie wyłaniało się zza pierzyny chmur, a cień nocy ustępował miejsca błękitowi nieba. Nic nie zapowiadało nadchodzących wydarzeń… Promienie słońca wdarły się przez szpary w żaluzjach do mojego pokoju, odganiając znajdującą się tam ciemność. Otworzyłem leniwie oczy i przeciągnąłem się. Łóżko zaskrzypiało przeraźliwie, gdy z wielkim trudem usiadłem na jeg...

Walka II

Leżę w moim wygodnym łóżku wpatrując się w sufit. Zapalam papierosa i oddycham z ulgą. Czuję obok ciepło drugiego ciała. Jestem szczęśliwa. Znajduję się w miejscu, w którym zawsze chciałam być. Zaciągam się. Odkładam fajkę do popielniczki i odwracam się do niego. Przygląda mi się uważnie. Jego kasztanowe włosy sterczą we wszystkie strony. Uśmiecha się. Jego oczy się śmieją, a dołeczki sp...

Opowieści sprzed kominka - Po zmroku

Każdy z Was ma na pewno w swoim mieście jedną, nieprzyjazną dzielnicę. Niektórzy mają nieprzyjemność mieszkać w tym rejonie, w jednym z umierających już ze starości budynków, w których każdy krok wiąże się z nieprzyjemnym skrzypieniem podłogi. Z zewnątrz budynek ten jest jeszcze bardziej wyniszczony – z nigdy nie schnącymi zaciekami po deszczu, resztkami po dziełach sztuki namalowanych k...

Medalion

{prolog} Była ciemna i głucha noc. Księżyc wyszedł zza chmur oświetlając polanę. Pełnia. Z oddali dochodziło wycie wilków. Gdzieś na pobliskim drzewie zahuczała sowa. Coś szarżowało w jaskini znajdującej się w Górze. Po chwili z impetem wyleciało z niej stado nietoperzy. Zwykły człowiek nie zauważy nic dziwnego w tym krajobrazie; szeroka polana zakończona czarnym niczym smoła jeziorze,...

Strach Przeszłych

~~Strach przeszłych~~ W związku z moimi dzisiejszymi urodzinami, napisałam dla Was kolejne popierdolone opowiadanie ^^ Życzę sobie... nie wiem xD a wy co mi zyczycie? ;* *** Laaa, Laaa, Laaa la la - podśpiewała mała Cloe bujając się na huśtawce zawieszonej na ogromnym dębie w ich ogrodzie. To nie jedyne wykorzystanie drzewa. Na jego konarach (które były z resztą usadzone bardzo wysok...

Prawa Dziczy

Prolog Doskonale pamiętam tamten wieczór. Wstałam jak co rano, ubrałam się i poszłam na szkolenie. Najpierw technika władania nożem, później łucznictwo, a na samym końcu zajęcia z kamuflażu, oraz przeżycie w dziczy. Potem zostają tylko zajęcia z psychiatrą. *Tak, jestem szalona, nienormalna, chora – nazywajcie to jak chcecie. * Ta idiotka uważa, że mi pomaga – akurat. Jest...

Koszmar w gimnazjum - prawdziwe oblicze

Od razu przepraszam za długość, jednak pisaniw na tablecie to prawdziwa udręka :) ______ Uczniowie stali jak sparaliżowani. Pan Wąsik spojrzał na dzieci z nienawiścią. Jego liczne zmarszczki, rude, wręcz pomarańczowe włosy i lodowate, pełne goryczy spojrzenie budziły wśród ludzi strach. Wszedł na korytarz i tłum się rozstąpił, dając przejść nauczycielowi. Uczniowie przestali płakać - ...

Dom w głębi lasu - Następne pokolenie

Mój dom - tak, moja duma. Dziadek budował go wiele lat... A po tragicznej śmierci babci i siostry, oraz zaginięciu dziadka i rodziców - jest mój. Tak, zaciszne miejsce. Idealne dla mnie, żony i dzieci... - Tatooo... Kiedy dojedziemy? - Spytała Julia, moja starsza córka. Jeśli mnie pamięć nie myli, ma chyba 13 lat. - Jeszcze trochę... - powiedziałem z irytacją. Kolejny raz to samo pytan...

Dziki podryw w 63

No więc tak, opowiadanko ze specjalną dedykacją dla Izy (znaną tutaj jako iza0199). Jesteś wspaniałą przyjaciółką, mimo, że próbujesz mnie zabić. Dziękuję, że wytrzymałaś ze mną te 2 długie lata; za to że ciągle mnie wspierałaś, choć nie umiesz pocieszać innych; za to, że dobrze się mną, , opiekowałaś'' choć twój tata mnie nie znosi; za to, że nawet jak byłam nieznośna ty dziel...

Co tam skrzypi?

Szarość. Ciemne, grube chmury całkowicie przesłoniły przejrzysto czyste niebo, przeprowadzając ze sobą wielką gromadę smutku i rozpaczy. Ogromne krople rosnącego z siłą deszczu, uderzały głucho o chodnik. Ludzie w pośpiechu pędzili przez zraszone pierwszym deszczem ulice. Am wracała właśnie do domu po ośmiogodzinnej pracy, w szpitalu - jest kardiochirurgiem. Od rana była zabiegana - 5 ko...

Oczy

Iza stała przy schodach. Czekała na niego. Lodowato błękitne oczy z domieszką szarego wypatrywały go. Chciała jak najszybciej to zakończyć. Jest. Idzie. Podszedł do niej powoli starając się unikać jej wzroku. Chciał obok niej przejść. Zagrodziła mu drogę. Spojrzał w końcu w jej oczy. Z przerażeniem zaczął powoli się wycofywać. Podeszła do niego i nie spuszczając go z oczu popchnęła chłop...

Serduszka

Ciemna, bezgwiezdna noc. Księżyc w pełni rozświetla przerażającą scenerię. Cały podjazd jest w świeżej krwi... Ludzkiej krwi. Amy kończyła wycinać perfekcyjny kwadrat swojej ostatniej ofiary, nastoletniej Jane. Odsłoniła kawał skóry ukazując żebra. Sprawnym ruchem ręki złamała je tuż pod sercem. Wbijające się kawałki kości spowodowały jeszcze większy krwotok. Amy włożyła rękę w powstałą ...

Krwawa Przyszłość cz.10 - epilog

Jasne światło przedarło się przez wodospad czerni drażniąc moje oczy. Widziałam przede mną klęczącego małego chłopca - tego samego, który powiedział, że uratuję ich. Wstał i podał mi rękę. Podniósł mnie. Spojrzałam na miejsce gdzie przed chwila leżałam. Były tam moje zmasakrowane na w pół zjedzone zwłoki. Miałam otwarte oczy - sine wory wpasowały się w kolor moich fiołkowych oczu, a blon...

Nasze Opowiadania: Straszna Miłość cz.2

- Słucham cię królowo. - powiedział sztucznym głosem obcy. - Po pierwsze. Chcę znać imię swojego prześladowcy. - Rzekłam stanowczym, pewnym siebie tonem. - Prześladowcy? Tak mnie nazywasz? - zapytał śmiejąc się. Miałam już serdecznie dość jego wiecznie dobrego humoru. - Albo mi odpowiesz, albo wynoś się stąd! - zaśmiał się perliście. - Bo co mi zrobisz? Dasz klapsa? (to Iza jest zboc...