Moje

Mamo, kocham Cię. cz. 6

Szczerze mówiąc też ucieszyłem się na jej widok, odłożyłem plecak i mocniej przysunąłem się do jej nawilżonego, pięknie pachnącego ciała. -Wiesz jest coś, co chciałbym Ci powiedzieć. Nieśmiało wyjąkałem. -Co takiego? Co się stało? Z niepokojem spojrzała na mnie Iza. -Nie do końca wiem jak to powiedzieć... -Śmiało, mi możesz wszystko powiedzieć kochanie. Odparła chwytając mnie za rękę...