Od nienawiści do... miłości Cz.32

Wika wtuliła się w swojego chłopaka i nie wiedziała kiedy usnęła, mimo tego, że za oknem raz po raz było widać błyskawice, które rozświetlały pokój.
Obudziła się wyspana jak nigdy, wtulona w klatkę piersiową swojego chłopaka. Nie otwierając oczu, uśmiechnęła się delikatnie. Poleżała jeszcze chwilę po czym wstała powoli z materacu. Na swoje miejsce podłożyła poduszkę, by nie zbudzić chłopaka. Wyprostowała się, poprawiając bieliznę, która ją uwierała. Podeszła do szafy i przejrzała jej zawartość. Wzięła jeansowe krótkie spodenki oraz bokserkę z napisem "Miami", a na tle napisu plaża z morzem. Gdy zamknęła szafę usłyszała za sobą.
- Sprytna jesteś.- Aż podskoczyła na dźwięk głosu Huberta.- Bardzo płochliwa się również zrobiłaś.- Zadrwił z niej.
Dziewczyna odwróciła się do niego z miażdżącym wzrokiem.
- Przepraszam bardzo, ale myślałam, że śpisz i nie miałam serca Cię obudzić. I owszem, jestem sprytna jeśli chodzi o poduszkę.- Chłopak zlustrował wzrokiem całe ciało, zatrzymując się na udach, które były od połowy odkryte, bo podkoszulka była na nią lekko za duża, kładąc obie donie pod głowę.
- Mógłbym zedrzeć z Ciebie to ubranie, ale boję się co pomyślą o mnie Twoi wujkowie.- Przygryzł dolną wargę.
- Niewyżyty dzieciuch.- Wypaliła bez namysłu i wybiegła z pokoju. Przebrała się po czym zeszła do kuchni. Zastała w niej wujka, który czytał gazetę popijając kawę. Dała mu buziaka w policzek. Zajrzała do lodówki. Wyjęła z niej mleko. Z szafki wzięła miskę i zrobiła sobie płatki. Gdy zasiadała do stołu do pomieszczenia wmaszerował Hubert. Ubrany był w białe szorty do kolan i niebieskich podkoszulek. Zrobił sobie takie samo śniadanie. Usadowił się obok swojej dziewczyny.
Sławek popatrzył na nich. Powiedział wolno.
- W sobotę rano malujemy, ale to już wiecie. Wy pokój Angeli, ciocia naszą sypialnię, a ja Patryka i jak zdążę to jeszcze salon.- Nastolatki zerknęli po sobie zdziwieni. Dziewczyna mruknęła oschle.
- No i...?
- Nic. Tak Wam tylko uświadamiam. Wygodnie Wam się spało na materacu?- Siorbnął kawę, a Wiktoria zaczęła kasłać. Hubert zaczął ją delikatnie klepać po plecach, odpowiadając mężczyźnie.
- Panie Sławku, mógł Pan zaczekać z tym pytaniem aż biedulka zje. Prawie by się udusiła.- Sławek pokiwał potwierdzająco głową i wrócił do lektury. Wiktorii odechciało się jeść. Odstawiła talerz do zlewu i po krótkim pożegnaniu, wyszła z kuchni. W ganku założyła buty. Wyszła na dwór czekać na swojego chłopaka, bo w domu było jej gorąco. Chłopak zjawił się o chwili. Wziął ją za rękę z bananem na twarzy, ruszając na przód. Dziewczyna myślała cały czas o pytaniu wujka i rumieniła się. W pewnym momencie potknęła się, ale Hubert złapał ja w ostatnim momencie.
- Kurna macien.- Mruknęła pod nosem.
- Wiesz, że jestem jasnowidzem?
- Czyli przepowiadasz przyszłość?- Zapytał z wyczuwalną kpiną w głosie.
- Owszem. Już wiem jakie jest Twoje przeznaczenie.- Rzucił uśmiechając się jeszcze szerzej.
- No jakie?
Odparł prorocko z powagą.
- Zostać kaleką.- Dziewczyna wybuchnęła śmiechem.
Reszta dnia minęła tak jak poprzednia z różnicą taką, że Oliwia się nie zjawiła, a Fabian z Hubertem rzucali sobie wrogie spojrzenia kiedy tylko nadarzała się okazja. Wiktoria widząc to wzdychała ciężko mając nadzieję, że jeden będzie mądrzejszy od drugiego i odpuści, ale niestety tak nie było. Podczas przerwy śniadaniowej wizytę złożyli Krzysiek z Sandrą oraz Dominik z Tomkiem, którzy chcieli omówić wszystkie szczegóły karaoke, które miało się odbyć następnego dnia wieczorem. Wiktoria, wtulona w Huberta, dostrzegła, że Sandra jest dziwnie zamyślona i unika jej wzroku. Wiktoria wyszeptała swojemu chłopakowi na ucho.
- Ona coś zrobiła...- Rzucił jej pytające spojrzenie, a ona skinęła tylko głową w odpowiedzi. Zerknął na Sandrę po czym wzruszył ramionami.- Jesteś bezduszny.- Stwierdziła. Skinął głową przyznając jej rację, a Wiktoria nie potrafiła się na niego dłużej boczyć więc uśmiechnęła się wrednie i włączyła do rozmowy.
Kiedy zajęcia się skończyły cała czwórka rozeszła się do domów. Zagadnęła po drodze do domu.
- Ona coś ukrywa przed nami.
- Ona?
- Sandra, geniuszu.- Wyprostowała gorzko.- Ona coś zrobiła i wydaję mi się, że coś złego.
- No nie jestem taki pewien jak Ty.- Przytulił ją od boku. Dalej szli objęci.
Kiedy zaszli do domu nikogo w nim nie zastali. Nie było także obiadu, co zdziwiło parę. Postanowili zrobić naleśniki z jabłkami oraz cynamonem. Wyjęli potrzebne rzeczy i zaczęli przygotowywać posiłek. Wiktoria wzięła trochę mąki do ręki i rzuciła nią w twarz Huberta. Trafiła w cel i uśmiechnęła się szatańsko.
- Tak chcesz się bawić?- Zapytał retorycznie. Też w nią rzucił i takim sposobem zaczęła się wojna na rzucanie w siebie mąką. Po chwili byli cali biali, a kuchnia wyglądała jakby w niej obficie padał śnieg.- Posprzątam, a Ty pójdź nam po ubrania.
- Spoko tylko szybko, bo ciocia może zaraz wrócić.
Wbiegła na górę, po schodach przez co zostawiła mąką była w całym domu. Sobie wzięła czarną, za dużą bluzkę i spodnie dresowe 3/4. Hubertowi natomiast wyciągnęła szarą podkoszulkę i granatowe spodenki, również 3/4. Wyciągając spodnie z półki wypadła również duża biała koperta. Wiktoria popatrzyła na nią i, chodź wiedziała, że nie powinna, wzięła ją do ręki i otworzyła. W środku znajdowały się kartki pocięte w paski i zdjęcia. Schowała kopertę z powrotem na swoje miejsce, postanawiając sobie, że dowie się co się w niej dokładnie znajduje. Zeszła na dół, a chłopak już szykował naleśniki. Wiktoria odłożyła ciuchy na stół i przytuliła się do Huberta od tyłu. Wspięła się trochę na alce i zajrzała chłopakowi przez ramię.
- Daj, ja upiekę, bo, a Ty idź się przebrać.
- A Ty?- Zapytał odwracając się do niej twarzą. Jego usta układały się w delikatny uśmiech.
- Ja się później przebiorę. No daj mi, proszę.- Pocałowała go, a chłopak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, odsunął się od kuchenki gazowej. Słychać było, że wskoczył o schodach na górę i jak zamyka drzwi od łazienki. Wiktoria zdjęła gotowe lacki i nalała masę na patelnię. Myślami krążyła wokół Sandry i tajemniczej koperty. Poczuła jak Huber przytula ją od tyłu, a na jej szyi składa delikatne pocałunki.- Hubert, ja gotuję.
- Gotowanie jest sexi.- Mruknął jej do ucha.
- Dobrze wiedzieć, ale teraz siadaj, a ja zaraz podam naleśniki.- Jęknął przeciągle, ale usiadł do stołu. Wiktoria czuła cały czas na swoich plechach świdrujący wzrok chłopaka. o chwili odwróciła się do niego twarzą. odszedł do niej i bez chwili zastanowienia pocałował ją namiętnie. Dziewczyna zaskoczona tym gestem oddała pocałunek. Zamknęła oczy, zapominając o piekących się naleśnikach.
Dziewczyna wplątała swoje dłonie w brązowe włosy Huberta, a on błądził swoimi dłońmi po jej ciele. Wsunął swoje dłonie od jej podkoszulek, a Wiktoria odepchnęła go do siebie delikatnie w tym momencie.
- Co?- Zapytał.
- Ja... Ja... Nie chcę po prostu.- Chłopak z czułością w oczach opatrzył na nią i przytulił mocno.
- Dobrze. Poczekam.- Wtuliła się w niego i stali tak moment, aż wreszcie trzeba było przewrócić jedzenie.
Po chwili wszystko było gotowe więc można było jeść. Wiktoria usiadła na przeciwko Huberta i nałożyła naleśnika na talerz. Zaczęła powoli konsumować. Hubert nie spuszczał z niej wzroku, co ją krępowało.
- Czemu tak na mnie patrzysz?- Zapytała by przerwać ciszę. W jego oczach pojawił się blask, którego wcześniej dziewczyna nie widziała. Już otwierał usta by odpowiedzieć kiedy do kuchni wpadła ciocia, która krzyczała cała w skowronkach.
- Rozumiecie! Wójt się zgodził! Aż jestem od wrażeniem! Myślałam, że idę do Gminy na darmo, ale nie! Zgodził się i jeszcze uważał, że to świetny pomysł!- Oboje spojrzeli o sobie. Wykrztusili jednocześnie.
- Ale o co caman?
--------------------------------
Heej, heej, heej xDD
Szczerze?
Myślałam, że się dzisiaj nie wyrobię i nie dodam,  
ale jest xD
Nie wiedziałam, że ja tak szybko pisać umiem na laptopie xD
Ta część może nie najlepsza, ale znowu postawiłam na romantyzm
przelatany, chyba, śmiechem i myślę, że się podobało, a jak nie to mnie hejtować ;)
Jak szkoła po pierwszym tygodniu? Która klasa? Jak klasa?
Fajna? Głupia?
Ja osobiście wolałabym się przenieść do innej klasy, ale to raczej niemożliwe :/
Tak to gimnazjum nie jest najgorsze, ale wolę podstawówkę ;)
Następną część przewiduję na środę :/
Postaram się dodać ją w terminie, a jak nie to będzie w sobotę :)
Pozdrawiam//
Lucy15

6 571 czyt.
1346498% 55
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie , aktualizowała 5 wrz 2015 w kategorii miłosne, użyła 1695 słów i 9020 znaków. ·

Komentarze (27)

 
  • Mrrr

    ~Mrrr · ip:193.200.51.* · 12 wrz 2015

    Dawaj nową część. Nie mogę sie doczekać

  • Michalinka223

    ~Michalinka223 · ip:193.200.51.* · 11 wrz 2015

    Za ile nastepna część

  • Madziaaa

    ~Madziaaa · ip:77.87.220.* · 11 wrz 2015

    dziewczyno gimnazjum to najlepszy okres w życiu ever xdd Serio nie ma sie czego bać i korzystać z życia

  • Lucy15

    Lucy15 8 wrz 2015

    Przepraszam wszystkich, ale pierwszy raz się nie wyrobiłam Tak mi wstyd... Czekaliście na kolejną część, a ja jej nie napisałam, bo nie miałam czasu Wiem, że to kiepskie wytłumaczenie, bo "dla chcącego nic trudnego", ale nie miałam kiedy jej napisać, przysięgam Tak baardzo, baardzo, baardzo, baardzo, baardzo przepraszam Was Wybaczcie Postaram się ją jutro napisać i dodać, a jeśli nie to będzie w sobotę na pewno Przepraszam raz jeszcze wszystkich i mam nadzieję, że nie za to nie zabijecie : ) Widzimy się jutro albo w sobotę Pozdrawiam// Lucy15

  • kamika123

    kamika123 7 wrz 2015

    Opowiadanie super jestem z 1 liceum

  • NataliaO

    NataliaO 7 wrz 2015

    Świetne

  • Calusna

    Calusna 6 wrz 2015

    Błagam nie kończ tego opowiadania jest po prostu boskie

  • ola3508

    ~ola3508 · ip:88.91.87.* · 6 wrz 2015

    Po prostu kocham to opowiadanie!! A autorke ubóstwiam Pozdrowionka

  • Jadźka

    ~Jadźka · ip:5.79.68.* · 5 wrz 2015

    Super

  • Venea87

    Venea87 5 wrz 2015

    Opowiadanie jak zwykle super a co do szkoły... Jestem w 2 klasie gimnazjum. Niby chodzę do najlepszego gimnazjum w mieście ale widzę że najlepsze to ono było ze 2 lata temu. Teraz większość (na szczęście nie wszyscy) gada tylko o imprezach, fajkach, alko... Wczoraj kiedy siedziałam na parapecie z koleżankami dowiedziałyśmy się że "jesteśmy lamuskami". Dlaczego? Ano dlatego, że nie wychodzimy co przerwę na szluga i nie mówimy co drugie słowo wyrazu na k.

  • arinaxd

    arinaxd 5 wrz 2015

    Hej hej . szkoła jest fajna, ale mam już dość. 3 Gimnazjum. Część jak zwykle nie ziemska. Pozdro Ari.

  • sloneczko8

    sloneczko8 5 wrz 2015

    Świetna część Zaintrygowała mnie ta koperta. Już nie mogę się doczekać kolejnej

  • gramofon

    ~gramofon · ip:199.127.226.* · 5 wrz 2015

    Dobrze ,że tym razem nie podziurawili tego materaca (tak jak poprzednim razem rozwalili łóżko)

  • Magdak

    ~Magdak · ip:37.152.19.* · 5 wrz 2015

    Opowiadanie fajne szkoła jak na razie super ja 3 gimnazjum

  • Meska

    Meska 5 wrz 2015

    Bardzo mi sie podoba ale to zdanie" skinal racje przyznajac racje " jakos mi nie lezy

  • Ha

    ~Ha · ip:46.149.215.* · 5 wrz 2015

    Yeeey super!!!!! Czekamy :3 kiedy następna?

  • Kamilka889

    Kamilka889 5 wrz 2015

    Cudoooo. A w szkole nawet spoko chodzę do 2b gimnazjum. Klasa jak zwykle zaje*ista. Jesteśmy bardziej zintegrowani niż rok temu ogółem jest spoko

  • Wiki1212

    Wiki1212 5 wrz 2015

    Świetne

  • Kaka0312

    ~Kaka0312 · ip:88.156.140.* · 5 wrz 2015

    Cudne *-* W szkole narazie spoko, chodzę do 6 xD Czekam na kolejna czesc i pozdrawiam

  • mysza

    ~mysza · ip:83.30.132.* · 5 wrz 2015

    Ta koperta to jakieś zło. Wolałam gimnazjum, ale teraz mam co chciałam, w końcu sama wybieralam ta szkole i kierunek. Czekam na kolejną i mam nadzieję, że będzie w środę.

  • szalona123

    szalona123 5 wrz 2015

    Cudne, coś czuje że koperta dużo namiesza w życiu bohaterów, boje sie troche. Czekam na kolejną również ciekawą część

  • bunny

    bunny 5 wrz 2015

    Ekstra! Boję się że ta koperta namiesza w związku naszych bohaterów:( a w szkole ? Hm...ujdzie ale wolałam gimnazjum

  • margarita1201

    margarita1201 5 wrz 2015

    Opowiadanie super... Ja to bym się chętnie wróciła do czasów szkolnych no ale niestety czasu nie cofnę. :( Lucy15 za niedługo będzie lepiej uwierz mi pozdrawiam.

  • Meedzi

    Meedzi 5 wrz 2015

    Opowiadanie super . A co do klasy drugi rok ta sama ;p. Ostatni rok nauki na kucharza ;D

  • Taakslodko0112

    Taakslodko0112 5 wrz 2015

    Cudowne ;3

  • Hopeless

    ~Hopeless · ip:37.152.18.* · 5 wrz 2015

    Genialne! Kurcze no uwielbiam to opowiadanie A co do klasy, 1 Technikum

  • Misiaa14

    Misiaa14 4 wrz 2015

    Cudo jak zawsze ;3