Od nienawiści do... miłości Cz.17

Rozłączył się, a Hubert złapał ją za rękę i wyprowadził z domu. Wika cała dygotała z nerwów. Była pierwsza w nocy więc dziewczyna nie wiedziała jak szybko dostać się do domu przyjaciela. Hubert przyszedł do niej ze swoim rowerem, który nie miał bagażnika. Chłopak pokazał jej głową żeby usiadła na kierownicy roweru. W normalnych okolicznościach pewnie by protestowała, ale teraz miała w głowie tylko żeby dotrzeć do przyjaciół jak najszybciej. Szybko wskoczyła na kierownicę i Hubert zaczął przebierać ile sił w nogach miał. Wika cały czas go poganiała. Wyglądało to komicznie. Po 5 minutach byli pod domem Mateusza. Wika zeskoczyła z roweru i pognała do ogrodu gdzie była impreza. Łatwo znalazła miejsce bójka, bo otaczało je kółko. Wika przedostała się do środka i popatrzyła na chłopaków. Tomek miał podbite prawe oko, siniaka na czole i policzku, a z nosa sączyła mu się krew. Mateusz natomiast miał na lewym oku limo, rozciętą wargę w dwóch miejscach oraz łuk brwiowy i siniaki. Siniaki mieli pewnie jeszcze w wielu innych miejscach pod podkoszulkami, ale tego nie mogła stwierdzić. Przy Tomku siedział Krzysiek i Janek, a przy Mateuszu Fabian i Wojtek, który nie wiadomo skąd się wziął. Wika podeszła do Tomka i przytuliła go delikatnie. Zrobiła to samo z Mateuszem i stanęła w takiej samej odległości od jednego i drugiego. Spytała.
- Co tu się do cholery jasnej stało?!- Chłopaki zaczęli tłumaczyć jednocześnie. Wika przewróciła oczami i powiedziała.- Stop! Niech jeden mówi, bo się nic nie dowiemy. Ale zanim coś powiecie poczekajcie moment.- Wika popatrzała na tłum gapiów i powiedziała, pokazując ręką na wyjście z ogrodu.- A państwo czego tutaj szukają? Wypad mi stąd chyba, że ktoś ma coś wspólnego z bójką moich przyjaciół, a podejrzewam, że znajdzie się taka osóbka.- Wszyscy zaczęli coś mamrotać pod nosem czym zdenerwowali dziewczynę.- Wypad stąd, ale to już!- Po chwili jedni mniej, drudzy bardziej chętnie opuścili imprezę tak, że została tylko Wika, czwórka jej przyjaciół, Janek z Hubertem i jakaś lala z dekoltem do trawy. Janek z Wojtkiem trzymali Mateusza, który cały czas się wyrywał, a Hubert z Krzyśkiem, Tomka, który robił to samo co Mateusz. Wika stała w tym samym miejscu co wcześniej. Skrzyżowała ręce na piersiach i powiedziała władczo.- No więc niech pierwszy mówi Mateusz, a potem opowiesz Ty, Tomek co się stało z Twojego punktu widzenia.- Mateusz wyrwał się chłopakom i stanął obok dziewczyny. Krzyczał jej prosto do ucha, energicznie gestykulując.
- Gdy poszłaś nasze laski krótko po Tobie też się zebrały do domu więc zostałem ja, Tomek, Krzysiek z Sandrą i cała reszta towarzystwa! Zacząłem tańczyć z Bellą!
- Yy... To ta tutaj tleniona blondi za mną, tak?- Wskazała kciukiem na dziewczynę, która stała z tyłu.
- Ona! Jak skończyłem z nią tańczyć to podeszła i zaczęła tańczyć z Tomkiem! Latało mi to więc poszedłem się napić czegoś! Kiedy skończyła z nim tańczyć podeszła do mnie i zaczęła mi szeptać do ucha!- Przerwał ciężko dysząc.
- Co Ci szeptała?- Zapytała delikatnie przyjaciółka chłopaka.
- Że Tomek mówi, że jestem debilem, ciotą i, że w życiu laska przy zdrowych zmysłach na mnie nie spojrzy i do końca życia zostanę prawiczkiem no chyba, że kogoś zgwałcę!
- Auć!- Powiedział Wika krzywiąc się strasznie. Tomek zaczął krzyczeć i wyrywać się jeszcze bardziej.
- W życiu bym tak nie powiedział na przyjaciela!- Wika uciszyła go gestem dłoni i patrzała na Mateusza z politowaniem. Odparła z rozbawieniem.
- Ty jesteś głupi. On jest Twoim przyjacielem od pieluchy, a Ty wierzysz jakieś Barbie, która jest ubrana jak Pani o lekkich obyczajach, mówiąc delikatnie, nikogo przy tym nie obrażając. Myślałam, że masz więcej oleju w głowie.- Mateusz uspokoił się trochę, a Wika popatrzyła na Tomka i kazała mu mówić. Hubert i Krzysiek puścili go, ale byli przygotowani gdyby było trzeba znów interweniować.
- Jak skończyłem tańczyć z nią!- Wskazał z pogardą na Bellę.- Ona podeszła do Matiego i zaczęła mu coś szeptać na ucho! Jak skończyła to on rzucił się na mnie! Przygwoździł mnie do drzewa, a jak spytałem się o co mu chodzi to mi powiedział, wykrzyczał w twarz, że nikt nie będzie z niego kpić! Potem zaczęła się bójka i odciągnęli nas od siebie, bo byśmy się pozabijali nawzajem!- Wika westchnęła i odwróciła się do blondynki. Pokazał jej ręką żeby podeszła. Ona posłusznie to zrobiła. Wika znów skrzyżowała ręce na piersiach i powiedziała do dziewczyny sarkastycznie.
- No i po co to wszystko było Barbie? Nie wiem, czułaś się niedowartościowana czy może nikt się dawno o Ciebie nie bił?- Wika zmierzyła ją wzrokiem i stwierdziła, że to typowy plastik. Blondynka z niebieskimi oczami, wysoka, zgrabna, duże piersi, duży tyłek, a ubrana jak Panie z tras. Tamta spuściła głowę i mówiła coś niezrozumiale. Wika przygryzła policzek od środka. Powiedział do niej oschle.- Stój laleczko! Od początku i zrozumiale proszę, bo nikt nie chcę się z Tobą tu użerać dłużej niż to jest potrzebne.- Bella przygarbiła się i powiedziała głośno.
- No, bo moje przyjaciółki namówiły mnie żeby podpuściła jakiś chłopaków na siebie. Zobaczyłam, że oni się świetnie dogadują więc pomyślałam czemu nie Ci. Zatańczyłam najpierw z jednym potem z drugim i podeszłam z powrotem do Mateusza. Nakłamałam mu i on rzucił się na Tomka. Nie chciałam tego. Myślałam, że się na siebie obrażą, ale zaczęła się bójka.- Wiktoria powiedziała ze słodkością w głosie.
- Popatrz na mnie Bella.- Tamta popatrzała na nią niepewnie. Wika nadal nie zmieniając tonu głosu odparła.- Czyli mam rozumieć, że to jest wina Mateuszka, tak?
- No tak.- Bąknęła. Wika otworzyła szeroko oczy i ledwo się powstrzymała by nie przyłożyć Barbie. Krzyknęła wściekła.
- Czy Ty jesteś kobieto normalna? Napuściłaś na siebie dwóch najlepszych przyjaciół po to by wygrać jakiś pieprzony zakład? Mogłaś zniszczyć ich wieloletnią przyjaźń swoimi kłamstwami, rozumiesz?! Te Twoje przyjaciółeczki nie są lepsze od Ciebie, a Ty gdybyś była chociaż trochę inteligentna nie zgodziłabyś się na takie coś! Jesteś chora psychicznie! Spieprzaj, bo nie ręcze za siebie!- Tam szybko uciekła nawet nie przepraszając. Wika popatrzyła na swoich przyjaciół i powiedziała dużo łagodniej oraz spokojniej.
- Chłopaki nie pozwólcie żeby taka lafirynda zepsuła waszą przyjaźń, bo dla jednej dziewczyny nie warto. Teraz zostawimy Was samych, a Wy wyjaśnijcie sobie to wszystko, dobrze?- Chłopaki spojrzeli po sobie i skinęli głowami. Wika odetchnęła z ulgą. Pożegnała się ze wszystkimi i wyszła wraz z Hubertem z ogrodu. Chłopak wziął swój rower i zaczęli iść w ciszy. Wika rozmyślała nad tym co się stało w salonie. " Kurczę całowaliśmy się. Przeżyłabym gdyby to był taki cmok w usta, ale nie! To były dwa długie i namiętne pocałunki. O Boże Kochany. Ale przynajmniej wiem, że umie całować i to cholernie dobrze. No to Wikuś mamy problemik, bo zauroczyłam się w największym ciołku jakiego znam. " Takie myśli miała Wika przez całą drogę do domu. Raz po raz wzdychała. Gdy byli na miejscu, Wika od razu skierowała się do swojego pokoju. Zabrała pidżamę i w drzwiach zderzyła się z Hubertem. Chłopak popatrzył na nią i powiedział.
- Wika, ja...
- Skończ. Nie mamy o czym gadać. Było, minęło.- Poszła do łazienki. Sukienkę wrzuciła do prania, a sama nawet się nie umyła. Przebrała tylko się w pidżamę i zmyła makijaż. Gdy weszła do pokoju Hubert leżał na łóżku i patrzał w sufit. Kiedy usłyszał, że Wiktoria wchodzi do pokoju usiadł i bacznie ją obserwował.
- Jesteś na mnie zła za ten pocałunek?- Spytał głupio gdy Wika szukała słuchawek od telefonu w torbie. Nie otrzymał odpowiedzi, ale nie poddawał się.- Jesteś zła za ten pocałunek?- Powtórzył dobitniej pytanie. Dziewczyna znalazła to czego szukała więc odwróciła się do chłopka przodem z grobową miną. Powiedziała głosem przepełnionym ironią.
- Pocałunki mordo. Nie, nie jestem o to zła. Przecież to normalne, że dwójka nienawidzących się ludzi całuje się jakby to była ostatnia rzecz na świecie. Norma.- Machnęła ręką i usiadła przy biurku. Włożyła słuchawki do uszu i włączyła głośno muzykę. Wyciągnęła zeszyt specjalnie przeznaczony dla Huberta. Rysowała w nim scenki z ich wspólnych potyczek. Więcej było oczywiście tych złych chwil chociaż zdarzały się też i dobre momenty. Regularnie w nim szkicowała więc miała te ciekawsze chwile. Teraz postanowiła namalować ich pocałunek. Gdy kończyła szkic chłopak wyjął jej słuchawki z uszu i odwrócił fotel, tak by patrzyli sobie w oczy. Swoje ręce umieścił na oparciach fotela więc Wika znów nie miała jak uciec gdyby naszła ją taka ochota. Hubert zgiął się w pół i po raz setny tego wieczoru powiedział, patrząc jej oczy co przyprawiało ją o ciarki na plecach.
- A kto powiedział, że ja Cię nienawidzę? Może ja Cię kocham, wiesz? Gdybyś chodź przez chwilę nie myślała i patrzyła na mnie jak na wroga numer jeden to byś zobaczyła, że mi się cholernie podobasz i chciałbym się do Ciebie zbliżyć, lepiej poznać.- Wika była zaskoczona, ale co było jeszcze dziwniejsze mile zaskoczona. Ba, nawet w głębi duszy chciała usłyszeć te słowa. " No to się wkopałam. " Pomyślała Wika ze strachem.  
- Jak ja Ci się mogę podobać? Przecież my się nienawidzimy. Dokuczamy sobie na każdym kroku najbardziej jak tylko możemy. Nic o sobie nie wiemy, a każda nasza rozmowa kończy się kłótnią.- Skwitowała wcześniejszą wypowiedź chłopaka.
- Ale albo ja ją zaczynam albo Ty, a żadne z nas potem nie chce ustąpić i to, dlatego.
- Dobra skończ. Jesteś wypity i, dlatego takie farmazony pieprzysz.- Powiedziała Wika i zabrała swoje słuchawki. Strzepnęła jego ręce z oparć fotela i wróciła do rysowania. Hubert odpuścił i nie czepiał się dziewczyny. Wika o drugiej w nocy skończyła rysować, a prace zatytułowała " Miziołki ". Zanim położyła się spać stanęła obok łóżka Huberta i popatrzała na niego. Jak spał miał taką spokojną twarz. Kucnęła i przejechała palcem po jego policzku. Szepnęła.- Nawet nie wiesz jakbym chciała żeby to co powiedziałeś dzisiaj to, że mnie kochasz, było prawdą. Nawet nie wiesz jak bardzo.- Musnęła delikatnie swoimi ustami jego i wstała. Szybko zrobiła zarys tego co było przed momentem i położyła się spać.
Gdy rano wstała Huberta już nie było w ich pokoju. Wika westchnęła i szybko podeszła do szafy. Ubrała czarne rurki i białą bokserkę. Do tego wzięła czarne trampki za kostkę, a włosy związała w kucyka. Była siódma więc postanowiła zrobić wszystkim śniadanie. Gdy zeszła do kuchni był tam Hubert i podśpiewywał sobie cicho samąż jajecznicę. Dziewczyna usiadła przy stole tak by chłopak nie usłyszał. Patrzała na niego i powiedziała z szczerą prośbą w głosie.
- A mnie też zrobisz?- Chłopak podskoczył i prawie upuścił patelnię z jajecznicą, którą trzymał w ręku. Wika zaśmiała się i wstała od stołu. Podeszła do lodówki i wyjęła z niej Danio z kawałkami czekolady. Wzięła sobie łyżeczkę i usiadła do stołu z głupim uśmiechem na twarzy. Czuła dziwną satysfakcję z tego, że przestraszyła Huberta. " Wiesz, że jesteś sadystką? " Zapytała jej podświadomość. Wika potwierdziła jej w myślach. Chłopak usiadł na przeciwko niej i zaczął jeść jajecznicę, patrząc na nią. Zirytowana dziewczyna wstała, zostawiając serek na stole i podeszła do lodówki. Wyjęła z niej wszystkie potrzebne produkty na śniadanie dla rodziny i zaczęła przyrządzać kanapki. W między czasie wstawiła wodę na herbatę i jadła jogurt. Nuciła sobie pod nosem piosenkę zespołu Volver czyli jej ulubioną tego wykonawcy Volveremos. Gdy stawiała talerz z kanapkami na stole Hubert wstał od stołu i powiedział do nadal podśpiewującej dziewczyny.
- Co to za piosenka?
- Nie znasz jej?- Spytała szczerze zdziwiona Wiki. Miała tak dziwnie dobry humor od kiedy wstała, że nie miała ochoty być wredną dla Huberta. Nie wiedziała czy to, dlatego, że wczoraj powiedział jej te słowa, które cały czas rozbrzmiewały jej w głowie.
" A kto powiedział, że ja Cię nienawidzę? Może ja Cię kocham, wiesz? Gdybyś chodź przez chwilę nie myślała i patrzała na mnie jak na wroga numer jeden to byś zobaczyła, że mi się cholernie podobasz i chciałbym się do Ciebie zbliżyć oraz lepiej poznać. " Chciałaby te słowa były wypowiedziane przez niego nie po dwóch piwach, ale na trzeźwo.
- Nie znam, ale chciałbym poznać.- Uśmiechnął się szeroko. Wika odwzajemniała uśmiech i zaśpiewała tajemniczo, bo usłyszała, że ktoś jest w toalecie na górze.
-------------------------------
Hej!  
Chcę Was spytać o radę ;)
Jak wiecie dostałam propozycję wydania książki
i nie wiem co zrobić ;(
Z jednej strony niby fajnie by było coś takiego wydać,  
ale z drugiej dzięki Wam, internautą, istnieję i nie chcę Was...  
Jakby to określić... Nie chcę Was porzucić?  
Wiecie chyba o co caman.
Jeśli się zgodzę to przestanę wstawiać do neta opowiadania...
Ale takiej drugiej szansy może nie być...
Dowiem się szczegółów i Wam napiszę, ale nie wiem co robić ;(
Jak Wy sądzicie? Co byście zrobili na moim miejscu?
Napiszcie w komentarzach ocenę części i jaką Wy byście podjęli decyzję ;)
Następna część w sobotę ;)
Pozdrawiam//
Lucy15

5 882 czyt.
12135100% 43
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2658 słów i 13945 znaków. ·

Komentarze (21)

 
  • Aga33

    ~Aga33 · ip:188.122.27.* · 10 lip 2015

    Kochana , tu sie nie ma nad czym zastanawiac .... bardzo ale to bardzo chcialabym przeczytac twoja ksiazke , to co tutaj zaczelas pisac mam nadzieje ze skonczysz , kazdy twoj wpis tutaj pokazuje nam jak jest naprawde w zyciu i ze nie wszysto jest takie proste jak nam sie wydaje ... Pozdrawiam ****

  • olagr81

    olagr81 10 lip 2015

    Ja na twoim miejscu bym jak najszybciej skończyła to opowiadanie i przyjęła tą ofertę tym bardziej że bym ją kupiła bo bardzo lubię twoje opowiadania i nie mogę znieść tego czekania aż się pojawi kolejna część bo jestem bardzo nie cierpliwą osobą tylko skocz to opowiadanie bo umrę z ciekawość

  • Anonimek

    ~Anonimek · ip:188.47.171.* · 9 lip 2015

    Kocham Twoje opowiadania Nie mogę się doczekać następnej części

  • Marlens

    ~Marlens · ip:46.174.224.* · 9 lip 2015

    Wow kiedy następna?

  • mysza

    ~mysza · ip:83.26.181.* · 9 lip 2015

    A to głupia barbie! Żeby tak chłopaków zrobić w konia...Oj, Hubercik niech nie liczy na to, że Wiki od razu ulegnie Sama bym mu nie wierzyła :p No skoro już podjęłaś decyzje w sprawie książki to nie będę się tu rozpisywać Czekam na kolejną i zastanawiam się co ciekawego tam wyskrobiesz

  • Caroline^.^

    ~Caroline^.^ · ip:188.33.77.* · 9 lip 2015

    Kolejna milutka część ^^ Szkoda, że książki nie wydasz ale masz na to jeszcze czas... Szanuję twoją decyzję i oczywiście czekam niecierpliwie na kolejną bombową część! Zapowiada się że dla Wiki to będą jedne z najoryginalniejszych wakacji Fajnie, że zaczęła się dogadywać z Hubertem. Może nie jest on taki okropny jak by się wydawało...

  • anonimm

    ~anonimm · ip:83.22.188.* · 9 lip 2015

    hej co do tej książki to ty za nią płacisz czy ci ktoś nią finansuje?

  • ala1123

    ~ala1123 · ip:37.30.85.* · 9 lip 2015

    Co do części to jak zawsze extra A co do książki: i tu właśnie zastanawiałam się co napisać, ale uważam, że powinnaś ją wydać. Taka szansa może się już nie powtórzyć. Piszesz świetnie i da się wyczuć że robisz to z pasją. Będzie mi strasznie brakować twojego opowiadania ale nie martw się nami, napewno będzie cię dużo w tych książkach. Wydanie tej książki da ci wiele możliwości, ale i tak zrobisz co zechcesz Mam nadzieję, że pomogłam. Życzę powodzenia

  • Monika;]

    ~Monika;] · ip:83.29.218.* · 9 lip 2015

    @Cassela twoje tez czytalam tw tez ciekawe ale ciekawsze opowiadanie ktore napisalas to milosc i motocykle jak bys tamto dokonczyla i to co teraz piszesz to moze jeszcze tw bym wydala. ja jeszcze mam pare dziewczyn ale nie maja takich opowiadan jak lucy15 pozdrawiam Ps:. czesci musi byc okolo 30/35 i epilog pozdrawiam //Monika

  • xdominikaxdd

    ~xdominikaxdd · ip:83.1.81.* · 9 lip 2015

    Dziewczyno masz szanse wykorzystaj ją ! Wiadomo każdemu będzie trochę pzykro bo uwielbiamy to opowiadanie ale da sie wytrzymac. Masz okazje, ktora moze sie nie powtorzyc wykorzystaj to i daj znac kiedy ksiazka zostanie wydana chetnie kupie.

  • Monika;]

    ~Monika;] · ip:83.22.62.* · 9 lip 2015

    napisałam do cb na mejla sprawdz sobie

  • Wiki1212

    Wiki1212 9 lip 2015

    Zyskałaś naprawdę świetną propozycje. Można ci tylko pozazdrościć.

  • bunny

    bunny 9 lip 2015

    Rób jak uważasz, słuchaj się serca. Napisz książkę, opowiadanie możesz wstawiać raz na tydzień. Pisz książkę a co do opowiadania, niech Wika w końcu zrozumie że go kocha

  • kamila12535

    kamila12535 9 lip 2015

    Część jest super jak zawsze ale w sprawie książki ci nie pomogę musisz sama zadecydować ...jakakolwiek będzie twoja decyzja nikt nie będzie na cb zły i wiemy że nas nie porzucisz ....

  • Alice in Wonderland

    ~Alice in Wonderland · ip:178.183.227.* · 9 lip 2015

    Napisz książkę! Nie porzucisz nas ....

  • nelka

    ~nelka · ip:79.185.184.* · 8 lip 2015

    Wydaj książę taką szansę trzeba wykorzystać a talent do pisania masz więc będzie dobra. Opowiadanie super.

  • Kamilka889

    Kamilka889 8 lip 2015

    Bardzo fajne opowiadanie zapraszam tez do mnie

  • Cassela

    Cassela 8 lip 2015

    Kurde. Fajna część. A co do propozycji to widzę że nie jest to łatwa decyzją. Jak to przeczytalam zagotowało się we mnie nie z zazdrości tylko z smutku i wściekłości. Fakt że taka propozycja trafia się raz na milion. Tylko nie chce żebyś nas zostawiła. Widać że robisz to co kochasz i świetnie Ci to wychodzi. Ale trzeba podążać za marzeniami bez nich życie byłoby nudne. Jeżeli takie jest twoje marzenie to śmiało wydaj ta książkę jeżeli się uda. Napewno ją kupie. P.S Jeżeli takie jest twoje marzenie nie rezygnując z niego kiedy jesteś już tak blisko prawie przy samym celu Będzie nam Cię brakować jeśli odejdziesz

  • Łukaszek<3

    ~Łukaszek<3 · ip:188.146.81.* · 8 lip 2015

    Gosia mówiła, że dodałaś więc za czytanie się zabieram Moja odpowiedź znasz od Gosi Część jak zwykle udana

  • Urwisek

    Urwisek 8 lip 2015

    Kochana oczywiście zrobisz jak chcesz Ale moim zdaniem powinnaś się zgodzić Część oczywiście przecudowna, ale dla mnie za krótka troszku

  • hej ho

    ~hej ho · ip:79.191.188.* · 8 lip 2015

    Boże! Zaje biste! Uwielbiam Ciebie! I Twoje opowiadankaa a co do książki to ci nie doradze bo ja zawsze źle to robie i nie chce nic psuć i mieszać Ci w głowie