Od nienawiści do... miłości Cz.14

Gdy się odwróciła, stanęła jak wmurowana w podłogę. Hubert stał i patrzał na Wikę. Dziewczyna zarumieniła się i przysunęła do parapetu. Nie spuszczała jednak wzroku z chłopaka, który zbliżył się do niej. Wika musiała unieść lekko głowę do góry, gdy Hubert stanął na przeciwko niej. Stali w milczeniu, próbując odgadnąć co myślą nawzajem. Hubert powiedział odkrywczo.
- Gadałaś ze swoim byłym.- Wika prychnęła pod nosem i odpowiedziała złośliwe, omijając go.
- Po czym poznałeś? Po tym jak powiedziałam, że spaliłam jego rzeczy czy po tym, że jestem jego udawaną byłą?  
- Nie bądź taka opryskliwa.
Dziewczyna wybuchnęła.
- Bo co? Będzie Ci przykro? Och, jak mi Cię szkoda. Tak, że aż wcale.- Dodała wspaniałomyślnie. Hubert przewrócił oczami z lekko uchylonymi ustami, a Wika wyszła z pokoju. Poszła do pokoju kuzynki i zapukała delikatnie. Mała otworzyła jej i wpuściła do środka. Wiktoria rozsiadła się na łóżku dziewczyny wygodnie i powiedziała z lekkim uśmieszkiem.- Andzia powiedz mi jak to jest z tym Danielem.- Kuzynka dziewczyny poczerwieniała na twarzy jak dojrzały pomidor. Wika poklepała miejsce na łóżku obok siebie i Andzia usiadła na łóżku z nadal spuszczoną głową.- Ja czekam na odpowiedź.- Angela nic nie mówiła. Wika zagwizdała z podziwem.- Widzę, że coś się grubszego tu kroi.- Andzia odzyskała głos i popatrzała na Wikę już znacznie mniej czerwona.
- To jest tylko mój przyjaciel.- Wika puściła jej oczko i powiedziała wcale nie wierząc.
- Jasnee.- Machnęła ręką dodatkowo.- Czyli to teraz nazywa się przyjaciel.
- Ale ja mówię poważnie Wiktoria. On mnie lubi, ja go lubię i nic poza tym.- Wika uśmiechnęła się szeroko i położyła jej rękę na nodze. Powiedziała.
- Wiesz, że mnie nie okłamiesz. Przecież widzę, że on Ci się podoba.
- Eee tam. Zdaję Ci się.- Wika uśmiechnęła się cwaniacko i obmyśliła plan, który wprowadziła w życie.
- Aha. No to masz problem, bo on zawiesza na Ciebie oko nie jak na przyjaciółce tylko dziewczynie, która mu się podoba.- Mała otworzyła szeroko oczy i uśmiechnęła się wesoło. Wika klasnęła w dłonie i powiedziała.- Aha, czyli on Ci się jednak podoba.- Angela skapnęła się, że Wika ją podpuściła i znów spaliła raka. Podniosła głowę po chwili na, której widniał szeroki mściwy uśmiech. Wika przełknęła głośno ślinę gdyż bała się tego co mała, zła zołza wymyśliła.
- Wika, powiedz mi tak szczerze, bo wiesz, że mnie nie okłamiesz.- Wika skinęła głową.- Czujesz coś do Huberta?
Wiki przekrzywiła głowę na prawy bok i patrzała przenikliwie na kuzynkę. Oparła głowę o ścianę, przymykając oczy. Uśmiechnęła się lekko. Powiedziała powoli.
- Tak, czuje do niego...- Nie dokończyła, bo Andzia złapała ją za ramiona i zaczęła nią mocną trząś.- Puszczaj, bo łupnę łbem o ścianę!- Krzyknęła, ale Angela zaczęła się śmiać i zeszła z łóżka jednocześnie puszczając Wikę. Dziewczyna złapała się za bolące ramiona i patrzała na Angela jak na nie dorozwoja, bo zaczęła skakać, piszczeć i śmiać się jednocześnie. Wika przestraszyła się swojej kuzynki gdyż nigdy nie widziała jej w takim stanie. Andzia złapała Wikę za dłonie i ściągnęła z łóżka. Zaczęła skakać, każąc Wice robić to samo. Wika była oszołomiona i nie reagowała na wesołość kuzynki. Andzia stanęła w miejscu i zaczęła trząść rękami Wiki, krzycząc na całe gardło.
- Jejku myślałam, że mi się tylko zdaje, ale nie! Ty naprawdę kochasz Huberta! Wiedziałam, że tylko udajesz, że go nienawidzisz! Wiedziałam, wiedziałam!- Wika zakrywała jej dłonią usta i usadziła na łóżku. Usiadła obok niej na łóżku i powiedziała, waląc lekko dłonią w głowę.
- Zamknij się, bo cała wieś Cię usłyszy. Ja nie kocham Huberta, okey?- Wika zabrała dłoń z ust dziewczyny, które były szeroko otworzone.- Mów ciszej, idiotko.- Dodała.
- Ale powiedziałaś, że coś do niego czujesz.- Wika zaśmiała się głośno i złapała za brzuch. Angela patrzała na Wikę jak parę chwil starsza z kuzynek na młodszą. Gdy Wika przestała się śmiać powiedziała, kładąc rękę na jej ramieniu.
- Gdybyś dała mi dokończyć tamto zdanie to byś wiedziała, że czuje do niego wstręt, niechęć i coś podobnego do nie miłości.- Andzia znów się zarumienił, a Wika szeroko uśmiechnęła. Mała wyjąkała.
- Ale jak... nie... nie miłość czujesz? - To znaczy, że go nie kocham i nie pokocham, młoda. Skąd przyszło Ci do głowy coś takiego?
- No, bo wy się tak kłócicie jak chłopak z dziewczyną i... i...
- Dobra dość. Nic się nie stało. Dobra spadam. Pa.- Wika wyszła z pokoju kuzynki i poszła do cioci powiedzieć, że wychodzi. Ciocia westchnęła głośno i powiedziała, że jutro spędzają cały dzień razem. Wika przytaknęła jej na zgodę i wyszła z domu. Nie chciała iść na swoją polanę, ponieważ czuła, że coś bądź ktoś na nią tam czeka. Postanowiła iść nad jezioro. Jak postanowiła tak też zrobiła. Gdy dotarła na miejsce nie była sama. Ze względu, że była dość wczesna godzina było parę chłopków, dziewczyn i par. Tych ostatnich było najmniej, a reszta zbierała się do domu. " Pewnie świętowali koniec roku " pomyślała Wika. Wika chodziła wzdłuż brzegu tak by woda obmywała jej stopy. Zadzwonił jej telefon.  
Wzięła go do ręki i sprawdziła kto dzwonił. Janek.
- Halo?- Uśmiechnęła się lekko.
- Halo, halo kopyta Ci walą.- Dziewczyna roześmiała się i stanęła na brzegu jeziora. Patrzyła w słońce, które z chwili na chwilę stawało się co raz to mniej jasne.
- Po co do mnie dzwonisz jeśli mogę wiedzieć.
- Tak możesz. Chciałem Ci przypomnieć, że w poniedziałek musisz przyjść o 7.
- Tak pamiętam, Janek. Nie musisz mi przypominać. Wiesz co nie mam ochoty na gadanie więc jakbyś mógł byłabym Ci wdzięczna.
- Pewnie. Do poniedziałku.- Cmoknął i się rozłączył.
Wika znów się zaśmiała i trzymała telefon w ręce. Zaczęła rozmyślać nad wydarzeniem z pokoju Angeli.
" Po co mnie pytała czy czuje coś do Huberta? Przecież chyba widzi, że coś czuje do niego, ale to nie miłość tylko... tylko... no co? To nienawiść. Tak, na pewno to jest nienawiść. Chociaż nie nie wiem sama. Och- Westchnęła głośno.- nie chcę się okłamywać. No, ale ja nie przyznam się nawet sama przed sobą, że on mi się podoba. Nio, kurwa właśnie to zrobiłam. No, ale taka prawda. Podoba mi się, ale nie chcę nowego związku. Nie chcę znów się zakochiwać i przeżywać tego co z... Zresztą nie ważne. Po prostu nie. Nadal będę grać niedostępną sukę i się pewnie odczepi.- Wzruszyła ramionami. Musiała śmiesznie wyglądać jak wzdychała sama do siebie albo wzruszała ramionami, ale nic na to nie potrafiła poradzić. Dotknęła swojego policzka na, którym nadal czuła dłoń blondi.- Wiktorio powiedz to. Hubert podoba Ci się bardziej niż Damian. Okey dość! "
W tym momencie znów zadzwonił telefon. Popatrzała na wyświetlacz i zobaczyła, że dzwoni Mateusz.
- Hej Wikuś.- Wice uniósł się kącik ust do góry i popatrzała na już szarzejące niebo.
- Hej Mateuszek. Co tam?
- Jakoś leci. Rodzice zadowoleni z mojego świadectwa. Słuchaj, przyjdziesz do mnie na ognisko z okazji zakończenia roku szkolnego?
- Pewnie tak jeśli tylko ciocia mi pozwoli. A kto jeszcze będzie i kiedy?
- No ja, reszta ekipy no i możliwe, że Hubert, bo nie wiem z kim aktualnie kręci. Dzisiaj.
- Aha no to spoko pewnie przyjdę. Mam nadzieję, że Huberta nie będzie.
- Ja też. Do zobaczenia.- Rozłączył się, a Wika szybko zadzwoniła do cioci. Ta zgodziła się i Wika po 20 minutach była w domu. Wzięła szybko prysznic i podeszła do szafy. Postanowiła założyć sukienkę co było wydarzeniem niezwykłym, które trzeba było zapisać w kalendarzu. Sukienka była przed kolano w kolorze neonowej zieleni. Sukienka przylegała do ciała dziewczyny, uwydatniając jej piersi i wcięcie w talii. Do tego wzięła czarną kopertówkę i czarne trampki za kostkę.
- Żeby nie było, że zwariowałam.- Bąknęła do swojego dobicia w lustrze. Włosy rozpuściła i ułożyła grzywkę na bok. Usta musnęła błyszczykiem kolorem podobnym do jej ust. Wiedziała, że jej siniak musiał wyglądać oryginalnie, ale nie robiła nic więcej tylko zeszła na dół pokazać się cioci. Siedziała ona w salonie ze swoim mężem i córką. Gdy zobaczyli Wikę, ciocia uśmiechnęła się, wujek otworzył szerzej oczy, a Andzia zaczęła klaskać. Wika zaczerwieniła się lekko i spytała.- I jak? Mogę tak iść?
- Wiki tylko żebym nie musiał odganiać Twoich adoratorów spod płotu.- Powiedział wujek i puścił dziewczynie oczko. Wika zaśmiała się i ucałowała wszystkich w policzek. Angela z ciocią zaczęły się śmiać z jakiegoś powodu.
- Co Wam tak wesoło?- Zapytała dziewczyna razem z wujkiem.
- Buty masz zajebiste.- Powiedziała kuzynka, a Wika uśmiechnęła się szeroko. Gdy wychodziła z salonu Hubert wchodził do kuchni. Był ubrany w biały podkoszulek i czarne spodenki. Do tego białe trampki. Gdy zobaczył Wikę otworzył szeroko usta i oczy. Wika uśmiechnęła się cwaniacko, bo właśnie taki chciała uzyskać efekt. Żeby Hubertowi wyszły oczy z orbity, a szczęka opadła do samej podłogi.
- Musimy pogadać.- Powiedział gdy już wyszedł z szoku.
- Tak? A o czym?- Spytała zdziwiona.
- Wiesz o czym.- Powiedział zirytowany.
- Niby skąd mam wiedzieć. Zresztą ja spadam na ognisko więc żegnaj Trollu.- Powiedziała i ominęła go.
--------------------------------------------
Heej!! :D
Część miała być o 22:30, ale jest teraz xD
Aczkolwiek mamy dziś pseudo piątek, tak? xD
No i mamy kolejną część ;)Podobała się czy może zawiodła Wasze oczekiwania? :)  
Jak wiecie na Blogu zrobiłam ankietę, która polegała na tym abyście  
odpowiedzieli na pytanie czy chcecie kolejny konkurs :) ;)
9 głosów było na tak i po jednym na nie oraz nie wiem.
Więc teraz się pytam:
Czy chcecie konkurs w, którym trzeba namalować jedną z ulubionych scen z mojego opowiadania
czy
po prostu napisać interpretacje jednej z waszych ulubionych scenek ;) :)
Bo można też połączyć jedno z drugim ;) Ale wybór należy do Was kochani :) ;)  
Jak tam wakacje? Jakieś romanse już za Wami czy przed? xD A może w trakcie ;)
U mnie żadnych nowości :)
Następna w poniedziałek rano! :D  
Pozdrawiam//
Lucy15

5 986 czyt.
12009100% 34
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie , aktualizowała 6 lip 2015 w kategorii miłosne, użyła 2055 słów i 10625 znaków. ·

Komentarze (15)

 
  • :D

    ~:D · ip:91.233.156.* · 4 lip 2015

    Na ile części masz zamiar rozłożyć to opowiadanie ?

  • anka.

    ~anka. · ip:46.215.127.* · 3 lip 2015

    Oooo to opowiadanie jest cudowne ! Nie mogę się doczekać następnej części !

  • ala1123

    ~ala1123 · ip:46.205.220.* · 3 lip 2015

    Jak zawsze super

  • kamila12535

    kamila12535 2 lip 2015

    Uwielbiam to opowiadanie jest super

  • olagr81

    olagr81 2 lip 2015

    Super !!!!!!

  • xdominikaxdd

    ~xdominikaxdd · ip:83.1.81.* · 2 lip 2015

    Genialne !

  • TruskawkowaXD

    TruskawkowaXD 2 lip 2015

    Super , akurat na moje urodzony

  • Tinka_ta

    ~Tinka_ta · ip:164.126.185.* · 2 lip 2015

    Super część nie mogę się doczekać kolejnej czekam i pozdrawiam ;3

  • szalona123

    szalona123 2 lip 2015

    Uwielbiam to czytać! @Lucy15 zaskakujesz mnie jak zawsze!

  • Urwisek

    Urwisek 2 lip 2015

    Mój boże cudowne *-* Mam nadzieję że zawsze będziesz pisać Kochana Wiki i Hubercik Pozdrawiam

  • Omlaa

    ~Omlaa · ip:37.248.255.* · 2 lip 2015

    Mam pytanie czy w wakacje nie dałabyś rady częściej dodawać posty. Uwielbiam twoje opowiadania. Pozdrawiam

  • Łukaszek<3

    ~Łukaszek<3 · ip:37.30.29.* · 2 lip 2015

    Super pozdrawiam i czekam na kolejną PS; Tak z Gosią na serio hehe

  • aaaa

    ~aaaa · ip:185.21.37.* · 2 lip 2015

    Super

  • Kamcia

    ~Kamcia · ip:83.0.223.* · 2 lip 2015

    Ale w poniedziałek czy w pseudo poniedziałek??

  • xxola

    ~xxola · ip:213.158.219.* · 2 lip 2015

    Super :-)