Od nienawiści do... miłości Cz.1

Połowa czerwca. Słoneczny ranek. Oceny już wystawione długopisem.
Dziewczyna siedziała w pociągu i patrzyła przez okno na zmieniający się krajobraz. " O Boże jak ja dawno nie byłam u cioci. Ile to już... Dwa albo trzy lata. " Myślała szesnastolatka. Wika, bo tak miała na imię dziewczyna, była wysoką młoda kobietą, która miała długie lekko falowane włosy, sięgąjące do połowy pleców. Miała śniadą karnację i brązowe oczy, a nos lekko zadarty do góry. Grała w koszykówkę i malowała. Gdy przeprowadziła się do Gdańska nie zjawiła się na wsi ani razu. Nie, dlatego, że nie chciała, bo co to to to nie. Podczas roku szkolnego niemała dużo czasu wolnego, a gdy nadchodziła pora wakacji to nauczyciel W-Fu zawsze proponował jej jakiś wyjazd, który pomagał jej w karierze. Dziewczyna jednak tego lata postanowiła całe wakacje spędzić na wsi u swojej cioci Kasi, wujka Sławka i kuzynów Patryka i Angeli.  
Patryk był młodszy od dziewczyny o trzy lata, więc miał trzynaście. Był niższy niż swoja kuzynka. Włosy miał brązowe, krótko ścięte. Oczy w kolorze błękitu. Wika gdy widziała go ostatnim razem był dziesięcioletnim gówniarzem, który cały czas grał na komputerze i zachowywał się jak klon jej siostry, Karoliny.  
Angela też miała krótko ścięte włosy w kolorze truskawkowego blondu. Angelika miała jasną karnację i niebieskie oczy. Kiedy Wika wraz z rodziną wyjeżdżała ze wsi Angela miała siedem lat, a teraz ma dziesięć. Dziewczyna uśmiechnęła się na wspomnienie Angeli, którą kochała tak samo jak Patryka, ale z małą dogadywała się lepiej. Na wakacje Wika jechała na wieś, a Patryk do miasta do Karoliny.
Wiktoria nie mogła się doczekać kiedy spotka swoich przyjaciół z, którymi nadal miała świetny kontakt pomimo tego, że nie widziała się z nimi długi czas. Krzysiek, Mateusz i Wojtek. Krzysiek i Mateusz byli brunetami, i całe szczęście tylko Wojtek był blondynem w ich paczce. Krzysiek i Wojtek mieli niebieskie oczy, Mati brązowe za to, to co ich łączyło to, ładne nieduże nosy, urocze uśmiechy i zaraźliwy śmiech. Chłopaki byli podobnej budowy ciała: wysocy, szerokie ramiona, wąskie biodra, umięśnieni i bardzo atrakcyjni.
Jednak Wika najbardziej nie mogła się doczekać kiedy spotka się ze swoim najlepszym przyjacielem, Tomkiem. Tomek był wysoki, wysportowany i świetnie zbudowany. Miał brązowe oczy, mały lekko zadarty nos do góry i prześliczny uśmiech. Za nim Wika jeszcze wyjechała byli jak papużki nierozłączki. Wszystko robili razem. Bawili się, biegali, zwierzali ze swoich zmartwień, dzieli tajemnicami i, co najważniejsze, ufali sobie bezgranicznie. Wszyscy podejrzewali Wikę, że jest zakochana w Tomku, ale ona traktowała go jak brata. Kochała owszem, ale jak brata.  
Gdy myślała o swoich przyjaciołach i rodzinie, a zwłaszcza o Tomku, na jej twarzy gościł szeroki uśmiech. Popatrzała na swój nadgarstek na, którym była bransoletka od całej ekipy. Była ona z fioletowego sznurka, a na niej przywieszka w kształcie serca " Najlepsza paczka 4ever " Każdy z ich paczki taką miał tylko, że swoich ulubionych kolorach. Dziewczyna nigdy się z nią nie rozstawała. Wyjęła telefon i sprawdziła godzinę. " Za dwadzieścia minut będę na miejscu ". Pomyślała z ulgą. Znów oparła się o szybę i przymknęła oczy. Za nim się zorientowała była już na miejscu. Szybko zabrała swoje dwie walizki i wyszła z pociągu. Odszukała wzrokiem Angelę, która stała od razu przy wejściu. Była ubrana w zwiewną, białą sukienkę w czerwone grochy. Wika uśmiechnęła się i zaczęła iść w jej stronę. Pięć metrów kuzynka dziewczyny zauważyła Wikę i podbiegła do niej szybko. Wika puściła walizki i uściskała ją bardzo mocno. Wika zaśmiała się głośno i powiedziała.
- Mi też miło Cię widzieć kuzyneczko.  
- Jesteś na całe dwa miesiące?- Zapytała Angela, nadal ściskając Wikę.
- I pół.- Dodała z jeszcze szerszym uśmiechem Wika. Podniosła kuzynkę na ręce i zaczęła kręcić. Angela śmiała się jak małe dziecko, którym wciąż jeszcze była. Wika odstawiła małą na ziemie i znów chwyciła swoje walizki. Wyszły z dworca i poszły w stronę domu.- Kochanie mam nadzieję, że nie gniewasz się o to, że nie przyjeżdżałam tutaj przez te trzy lata. Na prawdę nie miałam czasu.
- No może trochę na początku, ale teraz nie.- Gadały tak i nim się spostrzegły były w domu. Wika przywitała się ze swoją ciocią i pożegnała z Patrykiem, którego Kasia odprowadzała na pociąg, bo się bała, że może pomylić pociąg. Angela zaprowadziła Wikę do swojego pokoju i powiedziała.- Ja śpię u Patryka, a Ty tutaj.  
- Spoko.- Wika uśmiechnęła się i położyła walizki na łóżku. Pokój był dość przestronny. Na tej samej ścianie, na której były drzwi została też przymocowana plazma i półka, pod telewizorem, na gry, na XBox'a. Pod półką, stało jedno łóżko, a na ścianie przystającej było drugie łóżko nad, którym został powieszony obraz Barbie. Na przeciwko telewizora było duże okno i wejście na balkon. Na przeciwko ściany z obrazem stały meble zrobione z sztucznego drewna, a obok nich półka z książkami oraz różnymi innymi rzeczami. Jak w każdym pokoju był bałagan, sterta porozrzucanych ubrań i co najgorsze ściany w kolorze... RÓŻOWYM. Dziewczynie usta wygięły się w grymas na twarzy. Wice aż zachciało zwrócić się śniadanie, które jadła w pociągu. Zatkała sobie usta i wyprostowała się. Popatrzała jeszcze raz na ściany i szybko rozpakowała swoje walizki. Wzięła tylko najpotrzebniejsze rzecz do cioci. Skończyła wtedy gdy jej opiekunka, na czas wakacji, wróciła. Wika zeszła do kuchni, usiadła i powiedziała.- Ciociu masz jakieś plany na dzisiaj związane ze mną?
- Nie, na razie nie. A czemu pytasz?
- Bo wiesz poszłabym się zobaczyć z chłopakami.- Powiedziała Wika od niechcenia bawiąc się obrusem. Ciocia położyła ręce na biodrach i powiedziała.  
- Och Boże no nie wiem. Chciałabym Cię zapytać o wiele rzeczy.  
- Ale ciociu będziesz miała na to czas. Proszęęęęę.- Powiedziała Wika błagając. Ciocia przypatrywała się jej chwilę po czym powiedziała z łagodnym uśmiechem.  
- Pewnie, że możesz. Bardzo głupie pytanie zadajesz. Ooo Wika zapomniałabym Ci powiedzieć.
- Czego?
- Moja koleżanka wyjeżdża na całe wakacje do Egiptu i nie chcę zostawiać samego syna w domu i zapytała czy nie mógłby spać u mnie. Zgodziłam się i będzie spał z Tobę w pokoju. Jesteście w tym samym wieku, więc się pewnie dogadacie. Angela nie chciała dzielić pokoju i musisz mnie zrozumieć.
- Dobra. Może się z nim dogadam.- Wika ucałowała ciocię w policzek i szybko pobiegła na boisko. Gdy dotarła na miejsce, stanęła przy wejściu i patrzyła jak chłopaki grali w " 24 " odwróceni do niej tyłem. Wika uśmiechnęła się szeroko i podeszła po cichu do chłopców. Stanęła dwa metry za nimi i prawie krzyknęła nie ukrywając swojego szczęścia.
- Hej chłopacy! Jak się macie?- Wojtek, który stał zaraz przed Wiktorią, upuścił piłkę z dłoni i wszyscy chłopaki odwrócili się bardzo powoli z minami jakby usłyszeli, że za chwilę nastąpi koniec świata. Wika uśmiechnęła się najszerzej jak potrafiła, bo była taka szczęśliwa, że widzi chłopaków w realu, a nie na zdjęcia czy przez Skype. Wika powiedziała nadal wesoła.- No co tak patrzycie jak cielę w malowane wrota? Może byście się przywitali, co?- Wszystkim już przeszedł szok i rzucili się na Wikę jednocześnie. Dziewczyna śmiejąc się dodała.- Boże udusicie mnie! Raaatunkuuu!- Chłopaki się od niej oderwali, a Wika zaczerpnęła powietrza z uśmiechem. Pierwszy przytulił się do niej Krzysiek prawie ich przewracając. Uniósł ją do góry i zaczął kręcić krzycząc.
- Ty tutaj jesteś! Na serio! Wróciłaś do nas! Boże jak ja się za Tobą stęskniłem! Nawet nie wiesz jak mi Cię brakowało!
- Uspokój się.- Powiedziała przez śmiech Wika próbując utrzymać równowagę, bo chłopak odstawił ją na ziemie.- Nie drzyj się tak, bo Cię gardło rozboli, a tego nie chcemy. Ja też się za Wami stęskniłam nawet nie wyobrażacie sobie jak bałdzo.  
- Na całe wakacje?- Zapytał Mateusz, tuląc do siebie dziewczynę.
- Na calutkie.- Odpowiedziała pewnie. Mateusz oderwał ją od siebie i Wika rzuciła się na Wojtka.- A Ty jak zawsze mało rozmowny widzę.
- Nie, ale jestem w szoku.- Powiedział na wpół przytomny. Wika uszczypnęła go w ramie. Chłopka złapał się za bolące miejsce i spytał zły.- Za co?
- Żebyś uwierzył, że jestem naprawdę.- Powiedziała Wika z uśmiechem. Jeszcze raz przytuliła chłopaków i dopiero teraz zauważyła, że nie ma Tomka.- Gdzie Tomek?- Zapytała lekko skołowana.
- Nie bój się. Pojechał do miasta, ale za chwilę powinien wrócić. Czemu nie powiedziałaś, że przyjeżdżasz? Zrobilibyśmy Ci jakieś przyjęcie albo ognisko.
- Kocham Was chłopaka za to, ale chciałam zrobić Wam niespodziankę i widzę, że się udała.
- I to jeszcze jak!- Odpowiedzieli chórem. Wika uśmiechnęła się do nich i dołączyła się do gry. Krzysiek powiedział cicho.
- Patrz Wikusia, Tomek idzie.- Wika zacisnęła wargi w prostą linię i walnęła go lekko w ramię. Nigdy nie lubiła jak mówiono do niej " Wikusia ". Tomek był jeszcze w miarę daleko, a przynajmniej na tyle by jej nie zauważyć. Ubrany był w czarne spodenki przed kolano i czarny podkoszulek. Na głowie miał czapkę z napisem " NY ".  
Wiktoria wpadła na pomysł.  
- Chłopaki mam pomysła. Ja stanę za Wami i będziemy się zachowywać jakby mnie tu nie było. Jak Was szturchnę to znaczy, że będę wychodzić. Umowa stoi?- Krzysiek, Mateusz i Wojtek popatrzeli na siebie po czym skinęli powoli głową. Wika stanęła za nimi, a ze względu na to, że byli od niej wyżsi o połowę głowy nie musiała się schylać. Szła za nimi najciszej jak potrafiła i gdy chłopaki stanęli przed jej przyjacielem, Wice na twarzy zagościł jeden z najpiękniejszych uśmiechów. Tomasz wyglądał na wyjątkowo zdenerwowanego. Przywitał się sztywno ze swoimi przyjaciółmi i zaczął szukać czegoś w swojej torbie, którą miał przy sobie. Mateusz zagadnął go, ale tamten odburknął coś nie zrozumiałego. Wojtek powiedział jakby dostał właśnie tą wiadomość.
- Słuchajcie chłopaki słyszeliście, że Wika ma przyjechać pod koniec czerwca.- Tomek nawet nie odwrócił wzroku od torby.  
- Serio? No to będzie trzeba jakieś przyjęcie zrobić czy coś. Tomek słyszysz? Wika ma przyjechać!- Krzysiek powiedział głośniej ostatnie zdanie. Tomek odpowiedział wściekle, nie przerywając szukania.  
- Tak samo jak rok temu, albo dwa lata czy trzy temu, nie? Przyjedzie na pewno.- Prychnął.
- Co Ci jest stary?- Tomek wyprostował się i krzyknął wściekle, agresywnie.
- Właśnie o to! Zawsze w wakacje czekamy na nią jak te debile i nigdy się nie zjawia! Ja już przestałem wierzyć w jej obietnice wieki temu! Teraz to jest wielka Pani z miasta i ma nas głęboko w dupie! Niech zostaje tam gdzie jest i nie wraca!- Wice zrobiło się bardzo przykro, ale nie mogła mieć mu tego za złe. Postanowiła, że to najwyższa pora pokazać się. Wyszła zza pleców chłopaków i powiedziała smutna do Tomka, krzyżując ręce na piersiach.
----------------------------------------
Hej Mordeczki!! :)
Tydzień minął tak szybko, że aż dziwne xD
Ochłonęłam po " Wika i Hubert ", bo było tyle  
mega pozytywnych komentarzy, że się po prostu szok :)
No, więc mamy nowe opowiadanie. Nie wiem czy ono się Wam spodoba,  
ale mam nadzieję, że tak :)
Jeśli to opowiadanie się przyjmie to chciałam zacząć temat trudniejszy,  
aczkolwiek miłość w nim też by była :)  
A Wy co robiliście przez tydzień?
Bo ja jestem chora i leżę w łóżeczku xD  
Pozdrawiam//
Lucy15

9 978 czyt.
1103096% 26
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2292 słów i 12104 znaków. ·

Komentarze (12)

 
  • agnes1709

    agnes1709 Wczoraj o 20:57

    Fabuła dla młodszych czytelników, więc raczej mnie nie zainteresuje, ale jak już tu zajrzałam, to dam Ci małą radę: wstaw przecinki, a przede wszystkim AKAPITY, bo naprawdę ciężko się to czyta. Jeśli masz trudności, poproś kogoś o pomoc, ponieważ wszystko na stronie zlewa się w całość. POZDRAWIAM! p.s. To w żadnym razie nie miała być złośliwość, jeśli tak zabrzmiała

  • Calusna

    Calusna 23 sie 2015

    |Supper

  • eh

    ~eh · ip:83.5.185.* · 23 maj 2015

    Świetne, tylko dlaczego tu głuwni bohaterowi mają takie same imiona?

  • Paulaa

    ~Paulaa · ip:94.40.90.* · 16 maj 2015

    Świetny rozdział! Czekam z niecierpliwością na kolejną część

  • Matylda

    ~Matylda · ip:37.187.7.* · 15 maj 2015

    Opowiadanko zaczyna się całkiem przyjemnie Czekam na zaskakujące zwroty akcji ! Faktycznie to opowiadanie może być ciekawsze od poprzedniego ... Wyrabiasz się w pisaniu Lucy15

  • ala1123

    ~ala1123 · ip:85.237.180.* · 15 maj 2015

    Super Czekam na kolejną część, szybkiego powrotu do zdrowia

  • kamila12535

    kamila12535 15 maj 2015

    Czekam na więcej opowiadanie super życzę powrotu do zdrowia

  • zakr3cona

    zakr3cona 15 maj 2015

    Ja zawsze grałam w 21, a nie 24 :( nie wiedziałam, że tak można Opowiadanie mi się podoba i czekam na więcej

  • kiciaa

    ~kiciaa · ip:37.248.254.* · 15 maj 2015

    napisz kolejną część

  • Madierka

    Madierka 15 maj 2015

    No szczerze... Lepsze od poprzedniego

  • Ewelinaa

    ~Ewelinaa · ip:46.187.182.* · 15 maj 2015

    Zapowiada sie ciekawe opowiadanie

  • prf

    ~prf · ip:31.63.60.* · 15 maj 2015

    Zapowiada się bardzo ciekawie, czekam na kolejną część