Miłosna pułapka cz. 36

Po ustaleniu dalszego planu działania, Sebastian ruszył do domu. Było już późno, a ciemność rozświetlało słabe światło z latarni. Śnieg wyglądał niczym posypany brokatem. Wyciągnął komórkę, a tam zobaczył, że ma kilka nieodebranych połączeń od swojej dziewczyny. Zastanawiał się, czy do niej oddzwonić, ale zrezygnował z tego, bojąc się, że może ją obudzić. Szedł wolno, rozmyślając nad całą sytuacją. Zdawał sobie sprawę, że był w słabym położeniu, nawet beznadziejnym. Musiał wybrać między rozsądkiem, który mówił żeby powiedział o wszystkim Anastazji, mogąc ją przez to stracić, a sercem, które mocniej biło na samą myśl o Zielińskiej. Przedłużając podjęcie decyzji, marnował czas, który nie był jego przyjacielem. Wpadł w miłosną pułapkę.  

~~~Oczami Anastazji~~~

Następnego dnia czuła się lepiej, ale rodzice i tak nie chcieli puścić jej do szkoły. Gdy wyszli, zaczęła się ubierać, a jej podświadomość krzyczała, żeby spotkała się z Damianem. Nie mogła odpędzić od siebie myśli, że sekret, który przed nią skrywają, wcale nie należy do tych przyjemnych, bo była pewna, że coś jest na rzeczy. Miała wiele wątpliwości, co do Biernata, wciąż pamiętając jak ją traktował. Chciała jednak spróbować wyciągnąć z niego jakiekolwiek informacje, ale szczerze wątpiła, że jej się to uda, widząc jak cieszyło go to, kiedy komuś się nie wiodło. Wyszła z mieszkania, nie wiedząc, czy spotkać z nim teraz, czy dopiero po szkole. Wolała tą drugą opcję, dlatego wolno ruszyła do bloku starszej Pani.
Nastka zmywała naczynia, rozmyślając o sytuacji, której wczoraj była świadkiem. Nie zwracała uwagi na to, co mówiła kobieta. Nie zauważyła również, że starsza Pani przerwała swoją opowieść i przez kilka minut obie siedziały w kompletnej ciszy.
- Jak ma na imię?
- Kto?- zapytała, odwracając się przodem.
- Ten chłopak, o którym tak cały czas rozmyślasz.- uśmiechnęła się znad kubka herbaty. Staruszka wyglądała tak krucho i drobno siedząc przy stole. Chusta, która zasłaniała jej białe włosy, podkreślała bladość na twarzy kobiety.
Kobieta uśmiechała się, niezbyt wesoło, gdy Anastazja opowiadała o swoich ostatnich przeżyciach. Kiwała wolno głowę w tył i przód, rozważając słowa Zielińskiej, w których można było z łatwością wyczuć radość, spokój duszy, ale przede wszystkim czułość, która była również na jej twarzy, gry mówiła o nowych znajomościach i Sebastianie. Siedemnastolatka od dłuższego czasu chciała się wygadać, ale nie mamie, która nie była zbyt przyjaźnie nastawiona do chłopaka ani przyjaciółkom, które na pewno podzieliłyby się informacjami z resztą ekipy. Z Julą nie miała kiedy się spotkać, a też chciała zdradzić jej kilka szczegółów.
Westchnęła, zakładając okulary na nos.
- Z tego, co mówisz, to widać, że zależy mu na Tobie, ale zanim porozmawiasz z tym...- nie mogła sobie przypomnieć imienia chłopaka.
- Damianem.- podsunęła Nesti.
- Z Damianem, to warto porozmawiać z chłopakiem, któremu na Tobie zależy.
- No nie wiem.- dziewczyna sama już nie wiedziała, co ma robić, a staruszka widząc wahanie nastolatki, przemówiła delikatnie.
- Zaufasz temu, który kłamie czy temu, na którym Ci zależy?
Otwierała usta, żeby zaprzeczyć, ale żaden dźwięk się z nich nie wydobył. Wiedziała, że byłoby to kłamstwo, a ona nie lubiła kłamać. W odpowiedzi skrzywiła się tylko, co wywołało śmiech staruszki.

~~~Oczami Sebastiana~~~

Szedł do jej domu z niemałą obawą. Spodziewała się, że ich relacja, którą zdążyli zbudować, może rozpaść się w każdej chwili. Wypuścił z płuc powietrze kilkakrotnie zanim wszedł do bloku. Znajdując się przed drzwiami mieszkania dziewczyny, miał ochotę się zawrócić, jednak nie zrobił tego. Zadzwonił do drzwi, ale nikt mu nie otwierał. Powtórzył czynność jeszcze parę razy, ale kiedy i to nie pomogło, zaczął się obawiać, że coś mogło się stać Anastazji.
- Nesti, otwórz mi!- krzyknął. Odpowiedziała mu cisza.- Otwórz mi, słyszysz?!
- Nie drzyj się tak, bo umarłych z grobu wypędzisz.- groźny szept dobiegał od jego lewej strony. Spojrzał w tym kierunku, widząc opatuloną siedemnastolatkę.
- Gdzieś Ty była? Powinnaś leżeć.
Weszła przed niego, chcąc otworzyć drzwi wejściowe. Gdy to zrobiła, mruknęła cicho, nie odwracając głowy w jego kierunku.
- A Ty powinieneś mi coś wytłumaczyć, bo czuję, że masz coś z tym wspólnego.- oblał go zimny pot, a w głowie słyszał jedno i to samo w kółko:
" Ona się domyśla albo, co gorsza, już o wszystkim wie i udaje, że nie wie o co chodzi. "
Rozebrali się w ciszy i poszli do kuchni. Sebastian próbował odczytać z jej twarzy coś, co by go naprowadziło na odpowiednie tory, ale jej mina była nie do odgadnięcia. Siadła, a on próbował skraść jej buziaka, ale dziewczyna zdecydowanie odepchnęła go od siebie.
- Co jest, Misiu?- zapytał, udając głupka, rozpakowując zakupy tyłem do niej. Był świadom tego, że twarz jego jest zdrajczynią i często nie ma ochoty współdziałać z tym, co wypływa z ust.
- Wczoraj, po Twoim wyjściu, przyszły do mnie dziewczyny.
- To chyba dobrze, że się o Ciebie troszczą.- rzucił lekko, zaczynając cicho podgwizdywać ze zdenerwowania. Wyciągnął z szuflady nóż i zaczął kroić warzywa na danie, które chciał przyrządzać ukochanej.
- Pewnie, że tak, ale podczas odwiedzin miałam jeszcze jednego niezapowiedzianego gościa.- przytuliła chłopaka od tyłu, mówiąc delikatnie, co wzbudziło jego czujność. Odwrócił się do niej przodem, również obejmując ją czule. Przybliżył twarz nieznacznie, zmniejszając tym samym dzielącą ich odległość.
- Kogo?- Nastka uśmiechnęła się przekornie, przekrzywiając głowę na bok.
- Nie udawaj, że nie wiesz o kogo chodzi.- widząc jego minę, dopowiedziała.- Wiem, że już dziewczyny zdążyły Ci donieść i zapewne nie tylko Tobie.
- Myślisz, że nasze przyjaciółki to takie plotkary?- zaczął grać na zwłokę, próbując wymyślić w głowie dobre kłamstwo. Pokiwała przecząco głową, wracając na swoje miejsce. Patrzyła na chłopaka po czym zapytała poważnie.
- A teraz powiesz mi o co chodziło Damianowi, czy też będziesz robił mnie w jajo jak dziewczęta?
- Słońce, naprawdę nie wiem o co Ci chodzi, a już na pewno nie mam pojęcia o co chodzi temu tępakowi.- próbował rozładować napięcie żartem, ale nie udało mu się, co wywnioskował po skrzywionej minie Zielińskiej. Podszedł do niej, opierając jedną dłoń na lodówce, a drugą na stolę, nie dając tym samym dziewczynie drogi ucieczki.
- Jesteś pewny, że nie wiesz o co im chodziło? Bo widać było, że Nicola wie i bardzo jej zależy, żebym ja nie wiedziała.
Widział w jej oczach obawę, co sprawiło, że jego serce krajało się na pół. Uśmiechnął się ufnie, wahając się chwilę po czym wypowiedział słowa, które gdyby mogły, parzyłyby go w usta. Już po ich wypowiedzeniu, wiedział że popełnił błąd, którego długo sobie nie wybaczy.
- Chyba nie sądzisz, że mógłbym coś przed Tobą ukrywać, wiedząc, że zrobi Ci to krzywdę, Misiek.- posmutniała, obejmując go ze skruszoną miną.
- Przepraszam, po prostu...- nie dał jej dokończyć, całując w czoło.
- Jest dobrze, Kochanie.- powiedział cicho, żeby nie wyczuła bólu w jego głosie, którego nie dało się ukryć ani nie zobaczyła smutku malującego się w oczach. Nie przypuszczał, że okłamanie jej sprawi mu tyle trudności, ale przede wszystkim bólu.
Po zjedzeniu obiadu, siedzieli na kanapie oglądając serial. Miał zamknięte oczy, próbując zebrać w sobie odwagę, żeby powiedzieć Anastazji prawdę, ale zamiast tego spojrzał na nią. Leżała na jego piersi, przykryta kocem. Ufała mu, a on ją tak perfidnie oszukiwał. Czuł się jeszcze gorzej z tą świadomością, dlatego zapytał na pozór obojętnie.
- Nesti - podniosła głowę z pytaniem wymalowanym na twarzy. Dotknął palcami powieki, żeby nie patrzeć na nią po czym zapytał z trudem i wykrzywionym kącikiem ust. - bo pomyślałem sobie tak jakoś głupio, co by było, gdybym Cię jednak okłamał?
- A okłamujesz?- zapytała z obawą w głosie. Wrócił wzrokiem do niej, próbując brzmieć wiarygodnie.
- Oczywiście, że nie. Pytam czysto teoretycznie.
- Nie wiem, zależy od kłamstwa.- pokiwał tylko głową, a ona przyglądała się chwilę lewemu profilowi jego twarzy po czym z powrotem położyła się na jego klatce piersiowej, a on odrzucił głowę do tyłu, nie wierząc, w to, że jest takim tchórzem.
---------------------------------------
Heej, heej, hello ;)
Hm, mam nadzieję, że było lepiej niż poprzednim razem ;)
Rozmawiałam ostatnio z kimś o komentarzach i ta osoba,
no nie okłamując się, zna mnie naprawdę chyba na wylot ostatnimi czasy,
stwierdziła, że robi mi urlop xd
Nie chcę go robić, ale sami zauważyliście, że jestem zmęczona :)
Chcę tylko powiedzieć, że chcę dokończyć to opowiadanie
i zrobić sobie ten "urlop", a czy wrócę po nim do pisania?
Nie wiem, bo lubię pisać, ale nie jestem pewna czy to ma dalej sens
skoro mnie to męczy momentami ;/
Także, do przyszłego tygodnia, bo chyba to już będzie grudzień :D
Pozdrawiam//
Lucy15

1 820 czyt.
22631100% 27
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1768 słów i 9487 znaków. ·

Komentarze (16)

 
  • Katarinaqwert

    ~Katarinaqwert · ip:77.65.95.* · 20 gru 2016

    BARDZO FAJNE... te 36 cz musi jakoś mnie zadowolić na najbliższe tygodnie oczekiwania na 37cz. a u cb lucy ogólnie jak? mam nadzieje że dobrze... miłego urlopu. wsumie pomysł z dzieckiem nie jest asz tak zły choć nie ja tu pisze tylko ty (opowiadania)

  • QWERTYYTR

    ~QWERTYYTR · ip:77.65.95.* · 15 gru 2016

    super . możesz iść na urlop ale nie długi rozumiem męczy myślenie i robienie tego ... jak ma sie ciekawsze rzeczy do roboty. wiesz poczytałam trochę komentarzy i wiem to i owo że chcą wiecej też ktoś tam chciał żeby wystąpił jakiś dzieciak .. według mnie może to poczekać kilka cześci np 6 lub 5 , bo trochę to potrwa . miłego urlopu

  • Julka000666

    Julka000666 11 gru 2016

    Najlepsze

  • Trixsikana

    ~Trixsikana · ip:77.65.95.* · 11 gru 2016

    Suchaj mnie uważnie masz wielki talet nie marnuj go pisz dalej . Popieram Ale i lili . Niech bedzie dzieciak np: niech powie jej prawde niech bedzie mini awantura no i znowu uzbiera zaufanie i pojda do łozka i po miesc bedzie miecdlosci pujda do lekqrza i sie dowie o ciazy ,o i niech beda problemy finansowe .to tyle ode mnie

  • Polalek

    ~Polalek · ip:159.205.135.* · 8 gru 2016

    Tylko nie dziecko ! To by popsuło całe opowiadanie...

  • lililolol

    ~lililolol · ip:77.65.95.* · 3 gru 2016

    Popieram Ale plis niech bedzie dzieciak niech sie dzieję

  • BlackBerry

    ~BlackBerry · ip:5.173.79.* · 30 lis 2016

    Och, rozdział troszke przejściowy. Piszesz swietnie i na pewno zdajesz sobie z tego sprawe, ale musze cos napisac. Moze to bedzie przykre, ale mam nadzieje ze tego tak nie odbierzesz. Nie wiem czy chodzi o treść opowiadania, czy o ciebie, ale stawiam na ta druga opcje. Wyczuwam mocne zmęczenie lub zniecierpliwienie w tym rozdziale. Wydaje mi sie, ze straciłaś przyjemność z pisania i piszesz tylko dlatego, zeby nas nie zawieść. Ale przestan martwić sie o nas, głownie, martw sie o siebie . Ja mialam takie dołki, ze potrafiłam nie pisac nawet rok. A przez to wpadałam w jeszcze większe, bo mialam wrazenie, ze wszstkich zawodzę. Zrob sobie przerwę, poki na to czas, serio, to pomaga. Przemyślisz pare spraw, wroci zapał. Palce same beda cie swierzbily zeby cos napisac. Ale wróć gdy bedziesz w pełni sił do tworzenia, nie, gdy bedzie ci sie tak wydawalo. Bardzo cie lubie i jestem nawet dumna z tego jak rozwinął sie twoj styl. Nie zmarnuj talentu, nie pozwól wejsc sobie na glowe. Pozdrawiam cie cieplutko, trzymaj sie

  • Ala

    ~Ala · ip:77.65.95.* · 28 lis 2016

    jestem fanką twoich opowiadań chce wiecej tych opowiadań o wile . zrób sobie przerwe ale nie długą

  • Ala

    ~Ala · ip:77.65.95.* · 28 lis 2016

    Plis nie kończ rób jeszcze 15 części niech Seba bedzie miał dziecko z Anastazją

  • mikus

    mikus 27 lis 2016

    Chyba nie mam nic do powiedzenia

  • Malawasaczka03

    Malawasaczka03 27 lis 2016

    Super. Jeżeli jesteś zmęczona to oczywiście zrób sobię przerwę

  • MrsMinionek

    MrsMinionek 27 lis 2016

    Dziś jest już lepiej. Jeśli chcesz to odpoczywaj. Każdy człowiek potrzebuje chwili wytchnienia. Życzę weny i zdrowia. A rozdział jak zawsze cudny.

  • Barbie

    ~Barbie · ip:217.99.153.* · 26 lis 2016

    Nieee :( nie chcę czekać kolejnego tygodnia :( To jest zbyt dobre :(

  • cukiereczek1

    cukiereczek1 26 lis 2016

    Rewelacyjna część czekam niecierpliwie na kolejną

  • Olciiak

    ~Olciiak · ip:89.78.192.* · 26 lis 2016

    Wkurza mnie to że on ją cały czas okłamuje niech jej teraz powie bo późnij będzie gorzej prawdziwy facet by powiedział a nie

  • Caryca

    ~Caryca · ip:37.47.33.* · 26 lis 2016

    Rozumiem Twoje zmęczenie aczkolwiek zanim udasz się na zasłużony urlop wyjaśnij sprawy między Sebastianem a Anastazja, pozdrawiam