Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 17

AAA

Poprzednie części:
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 1
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 2
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 3
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 4
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 5
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 6
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 7
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 8
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 9
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 10
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 11
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 12
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 13
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 14
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 15
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 16

(NATALIA)
Budzę się i czuję, że ktoś mnie obejmuje. Patrzę w stronę tej osoby i wszystko zaczynam sobie przypominać. Całowałam się z Danielem! Mmm… było cudownie! Chciałabym to powtórzyć, ale… z drugiej strony jest mi troszkę głupio, bo nie wiem dlaczego Daniel to zrobił. Może był to tylko jakiś impuls? Póki, co cieszę się, że leży tutaj, koło mnie i że mogę patrzeć jak śpi. Wygląda tak bezbronnie… jak dziecko. Choć nie chcę to spróbuję się jakoś wymknąć. Ktoś musi zrobić śniadanie. Niestety samo się nie przygotuje. Szkoda, bo tak nadal byłabym koło niego i dokładnie analizowałabym każdy szczegół. Idę… ale to co? Nie mogę!

(DANIEL)
Przebudziłem się, ponieważ poczułem jak Natalia się porusza. Chyba chciała wyjść, ale uniemożliwiłem jej to, przyciągając ją do siebie.  
-Co robisz? Puść mnie. Muszę iść. –odezwała się dziewczyna.
-Ja? Nic nie robię. Nic nie musisz. Nie puszczę Cię teraz kiedy mam Cię przy sobie.
-Ty mnie masz? Od kiedy? Poza tym nie jestem przedmiotem! –Nati lekko się zdenerwowała. Sam nie wiem czemu. Przecież nie mam nic złego na myśli.
-Nie jesteś przedmiotem! Nikt nie jest! Tylko… bo, Ty… Nati…
-Co ja? –zapytała z wyraźną ciekawością w głosie.  
-Yyy… już nic. Kiedyś coś Ci powiem.
-Dobrze jak chcesz. Pojdę na chwilę na dół. Zaraz wracam.  
-OK. Za moment dojdę do Ciebie.  
Natalia poszła, a ja walnąłem się w głowę. Tylko na tyle było mnie stać! Za każdym razem kiedy staram się wyznać, co do niej czuję...jąkam się! Żeby własna przyjaciółka tak bardzo mnie onieśmielała. Niemożliwe, a jednak! Kiedy w końcu wyznam jej te dwa słowa? Dwa najważniejsze słowa: KOCHAM CIĘ! Kiedy?! Czas ucieka, a ja zwlekam. Trzeba coś z tym zrobić. Pójdę do niej. Jeszcze tylko chwilę porozmyślam.  

(NATALIA)
Siedzę w kuchni i robię kanapki. Nie mogę uwierzyć w to wszystko! Daniel chciał coś mi powiedzieć i to nie daje mi spokoju. Co miał mi do powiedzenia? W jakim stopniu było to ważne? Przerwał swoją myśl w trakcie mówienia. Hm… kurcze. Czuję się jakbym była tępa. Nic nie wiem i niczego nie jestem pewna. Poza jednym… Jestem pewna tylko swoich uczuć do Daniela- chłopaka, który jest moim przyjacielem! A teraz, co robię? Kroję pomidora, zamiast koło niego stać! Chciałabym, żeby tutaj był…  

(DANIEL)
Postanowiłem w końcu zejść na dół, ale wpierw zaniosłem rzeczy do łazienka. Założyłem swoje spodnie, ale nie mogłem znaleźć mojej koszulki. Trudno. Idę na dół, bo tam jest moja mił… to znaczy Natalia. Słyszę jak śpiewa.. WOW. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Mam prośbę. Bądźcie cichutko. Muszę coś zrobić. Teraz ciii.. Ok.? Bo wiecie… nie chciałbym jej spłoszyć. Podchodzę do niej powolutku i delikatnie obejmują ją od tyłu.  
-Pięknie śpiewasz. –szepczę jej do uszka, wydaje się być zaskoczona i milczy. Nawet przestała kroić warzywo. Delikatnie odwróciłem ją przodem do siebie. Oparła dłonie na moim nagim torsie. Głęboko spojrzałem w jej oczy i przytuliłem. Chciałem zrobić coś jeszcze. Pewnie wiecie co lecz ja nie jestem pewien czy ona pragnie tego samego.  

(NATALIA)
Jak on ma umięśniony tors! Nieźle mnie zaskoczył, ale bardziej zaskoczyłam samą siebie. Nie byłam świadoma tego, że śpiewałam. Melodia sama wydobywała się z moich ust. Tak działo się tylko kiedy był tata więc czemu dzisiaj…? Coś się zmieniło. Tylko co? koniec tego dobrego. Przed nami dużo roboty. Trze myśleć realistycznie…
-Daniel? Chodźmy już do stołu. Zaraz doniosę kanapki. Później pójdziemy do hospicjum. OK?
-Wedle życzenia, o Pani.
-Hehe. Nie wygłupiaj się. Na Panią trzeba sobie zasłużyć. Koniec głupot. Idź.
-Nooo dobrze już tej. –przyjaciel pokazał mi język.
-Tej?! Mam imię. –pokazałam mu to samo, co on mi.
-Wiem. bardzo piękne imię, Nataluś.
-Natalia. –poprawiłam go.
-To też wiem, ale lubię tak do Ciebie mówić, NATALUŚ.
-Niech Ci będzie. Zmykaj już. Musisz zjeść.  
-Spokojnie. Zjemy razem.
-No tak, ale mamy jeszcze mnóstwo roboty. Hospicjum i dom dziecka. Pamiętasz?
-Rzeczywiście! Spieszmy się.  
-No właśnie, Panie Zapominalski. –zaśmiałam się z niego.  
-Nataluś… zbiera Ci się…
-Ta. Jasne. Jedz i nie gadaj.
-Poddaję się. Wpierw pytanie. To, co przygotowałaś, nie jest trujące. Prawda?- zapytał z powagą.
-Może. Sam sprawdź. Teraz tak na poważnie. To tylko kanapki. –puściłam do niego oczko.  
-Każdy tak mówi. –nie wytrzymał i wybuchnął śmiechem. Ja również zaczęłam się śmiać.  
-Dobrze. chodźmy jeść. Przed nami zapowiada się ciekawy dzień.
-Spoko. Tylko później powiedz mi gdzie mogę znaleźć moją koszulkę?
-Aaaa… zapomniałam Ci powiedzieć, że leży w łazience. Zapomniałeś o niej.
-Dzięki za info.  
-Smacznego. –wreszcie to powiedziałam.  
-Dobrze. spieszmy się.  

(DANIEL)
Po pysznym śniadaniu pojechałem na chwilę do domu by się odświeżyć i przebrać. wróciłem do Natalii prawie po godzinie. Wszedłem do domu i zobaczyłem…

Siemka. Długo mnie nie było. Skasowała mi się część i musiałam od nowa zacząć pisać. Myślałam, że już nie napiszę, bo byłam zła, ale obiecałam Wam więc dotrzymałam słowa. A i oddzieliłam dialogi. Może będzie lepiej się czytało.

Następne części:
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 18
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 19
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 20
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 21
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 22
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 23
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 24
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 25
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 26
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 27
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 28
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 29
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 30
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 31
Miłość zwyczajnych nastolatków cz. 32

5 693 czyt.
100% 69

Opowiadanie opublikowano przez Dzastaaa, w kategorii miłosne

Komentarze (23)

  • Wera

    Wera -

  • Czicza

    Czicza -

    Uwielbiam to opowiadanie :) Nie mogę doczekać się następnego rozdziału

  • friendsforever

    friendsforever -

    kiedy następny rozdział ?

  • :D

    :D -

    Świetne jest to opowiadanie, bardzo lubię je czytać

  • pati <3

    pati <3 -

    Szybko dalej , kiedy będzie ??

  • Asia

    Asia -

    o kurczę superrrrrrrr!!!!!!!!!!:) czekam na więcej mam nadzieję że będą w końcu razem :)

  • ertygfd

    ertygfd -

    Ooooo tylko niech ona się nie caluje z jakims chlopakiem ! Oni maja byc razem bez zadnego zdradzania !

  • ;)

    ;) -

    czekalam na 17 część i teraz czekam na kolejna ;)

  • ja

    ja -

    kiedy następny? tak mnie to wcięgneło że nie mogę się doczekać...

  • wiki

    wiki -

    genialny rozdział masz normalnie wielki talent dziewczyno nie zmarnuj go :)

  • wiki

    wiki -

    pisz dalej.! ciekawa jestem dalszego ciągu ;3

  • Alex

    Alex -

    Dobrze ze juz wrocilas ;) czekam na kolejna czesc :)

  • Aga

    Aga -

    Kiedy będzie następny ?

  • Dzastaaa

    Dzastaaa -

    Dziękuję i jak zwykle przepraszam Was za literówki, ale tak to jest kiedy się spieszę.

  • Matelo4

    Matelo4 -

    No,no Autorko.Gratuluje talentu.Rozdział fantastyczny :)

  • Problemowa;*

    Problemowa;* -

    Dalejjjj !!!

  • Angelika xd

    Angelika xd -

    Cudowne... Pisz bo ciekawi mnie co dalej będzie :*

  • ^^

    ^^ -

    Nowa cześć musi byc jeszcze dzisiaj!! To jest boskie, pisz jeszcze!!!

  • Daria123124

    Daria123124 -

    Super:P pisz dalej:))

  • Truskawka

    Truskawka -

    Boskie 3

  • smutna6

    smutna6 -

    Cudne:p ale krótkie

  • Natka ;

    Natka ; -

    Ech błagam pisz szybciej proszę to opowiadanie jest cudowne ;D

  • sweetkicia

    sweetkicia -

    Jak zwykle BOSKO!!! A i pisz szybciutko kolejną część 33

Polub nas