Uwielbienie

Uwielbiam sposób w jaki to robisz. Jak wypuszczasz kłęby nikotynowego dymu, trzymając papierosa między palcami. Wiem, że za chwilę te same palce będą we mnie, a usta drażniąc łechtaczkę dadzą nieopisaną rozkosz.
Wpatrujesz się we mnie. Oceniasz czy zasługuję na ciebie, czy byłam grzeczną dziewczynką.
- Dzisiaj zrobimy to inaczej - słyszę jak szepczesz. Nie wiem tyko czy bardziej do siebie, czy do mnie.
Niespiesznymi ruchami gasisz niedopałek w popielniczce, podnosisz się fotela i zbliżasz do mojego skrępowanego ciała. Przysiadasz na łóżku i gładzisz delikatnie po nagim ciele. Ten niewinny dotyk rozpala mnie do czerwoności. Droczysz się ze mną muskając sutki i nabrzmiałą clitoris. W pewnym momencie przestajesz mnie pieścić i ku mojemu zaskoczeniu zaczynasz odwiązywać moje ręce i nogi od kolumn łóżka. Skonsternowana myślę, że to już na dzisiaj koniec. Widocznie musiałam czymś się narazić, okazać w którymś momencie brak szacunku. Kiedy moje kończyny już są wolne, nadal leżę czekając na jakikolwiek ruch z twojej strony.
- Dzisiaj to ty przejmujesz kontrolę - nie mogę uwierzyć w to co słyszę. - Możesz zrobić co zechcesz.
Oto niepodzielny władca mojego ciała i umysłu oddaje mi koronę. Nie zastanawiam się długo. Wiem czego chcę.
Staję przed tobą i zaczynam cię rozbierać. Z pietyzmem rozpinam każdy guzik nieskazitelnie białej koszuli. Spodnie są następne w kolejce. Wyciągam ze szluwek skórzany pasek, którym wielokrotnie mnie karałeś i klękając przed tobą ściągam spodnie razem z bielizną. Składam twoje ubrania w idealną kostkę i kładę na fotel, wiem, że nie lubisz bałaganiarstwa.
Ty się nie ruszasz próbując rozszyfrować jaki będzie mój kolejny ruch. Twój penis pręży się dumnie. Staję na palcach i całuję cię gorąco, namiętnie, czując w ustach smak nikotyny. Zachłannymi dłońmi błądzę po twoim nagim ciele. Tak rzadko pozwalasz mi się bezkarnie dotykać, więc korzystam z danej mi władzy. Zaczynam błądzić językiem po linii szczęki kierując się niżej. Podgryzam cię, liżę, całuję, chcąc spróbować każdego skrawka twojego ciała. Muszę przyznać, że smakujesz wybornie. Dłuższą chwilę poświęcam twoim sutkom. Z zamkniętymi oczami poddajesz się moim zabiegom, rozkoszujesz się tym co ci daję.
W końcu klękam mając przed oczami wzwiedzionego członka, teraz jego kolej. Spoglądasz w dół i już nie odwracasz wzroku. Wiem, ze lubisz patrzeć jak daję ci rozkosz w ten sposób. Składam delikatny pocałunek na jego czubku i koniuszkiem języka przejeżdżam po całej jego długości, zatrzymując się na jądrach. Wkładam raz jedno, raz drugie do ust, chcąc dać ci jak najwięcej przyjemności, jednocześnie dłonią przejeżdżam po twoim penisie. Kiedy już kończę z twoją moszną, wracam na żołądź i staram się wziąć go jak najgłębiej. Czuję, że jesteś blisko, nie chcę żebyś skończył w ten sposób. Odrywam się od ciebie i podnoszę się z klęczek.  
- Zrób ze mną co zechcesz, mój Panie – szepczę.
Widzę w twoich oczach zadowolenie. Zdałam dzisiaj egzamin, zrobiłam to czego oczekiwałeś.

8 112 czyt.
2190782% 17
PikkuMyy

PikkuMyy opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 571 słów i 3209 znaków. ·

Komentarze (5)

 
  • pieszczoch45

    pieszczoch45 21 paź 2016

    Bardzo ładnie napisane i takie jak powinno, pozdrawiam

  • Micra21

    Micra21 21 paź 2016

    Faktycznie, krótkie. Ale treściwe Napisane dobrze, a nawet ładnie, z emocjami. Pozdrawiam i czekam na więcej...

  • Incestor

    Incestor 20 paź 2016

    Za krótkie człowiek już się powoli wkręca, a tu koniec. Ale nie traktuj tego, jako krytyki - wręcz przeciwnie, czasami lepiej napisać tak- mniej, a dobrze Nie wiem kto Ci daje minusy, ode mnie łapka do góry

  • Szarik

    Szarik 20 paź 2016

    Faktycznie krótkie i lekko przewrotne, ale również jestem za.

  • valkan

    valkan 20 paź 2016

    Krótkie, ale świetnie napisane Zdecydowanie łapka w górę Gratulacje.